cesarka? "pure nature"? znieczulenie?

Zaczęty przez vobi, 20 Maj 2008, 15:59:22

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

marax

a pytanie do was ,na czym polega ta szkola rodzenia.to  ejst platne?? ile to trwa wogole i jak to wyglada. kiedy zaczyna sie tam chodzic

twinnie77

U nas jest bezpłatnie w szpitalu. Najpierw przychodzi rehabilitantka i ćwiczymy, a potem na zmianę albo położna, albo pani z oddziału dla noworodków. I omawiają różne rzeczy, potem my zadajemy mnóstwo pytań.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login


Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login


kamu2

U nas jest państwowa ale jest w durnych godzinach,więc ja chodziłam do prywatnej szkoły i płaciliśmy 250 zł,10 spotkań.Uczyliśmy się między innymi techniki oddychania.Mówili nam jak mniej więcej odbywa się poród,kiedy już powinniśmy jechać do szpitala a kiedy mamy jeszcze czas,uczyliśmy się jak kąpać niemowlę,pierwszej pomocy.Były wykłady na temat baby bluesa.Ogólnie jestem bardzo zadowolona i polecam taką szkołe rodzenia.
prawdziwa kobieta jest jak herbata: mocna i gorąca, jak posłodzisz-słodka, jak nie posłodzisz to pij kurwa gorzką!

vobi


brawurka

baby blues to inaczej deprecha poporodowa tylko chyba łagodniejsza

sonatina

A wogóle to jak to jest ze znieczuleniem? Przecież nie podają go chyba ot tak na zyczenie pacjentki???
W szpitalu w którym ja będę rodzić takie znieczulenie można przyjąć za darmo po przynajmiej 4 wizytach w szkole rodzenia i konsultacji u lekarza jakiegoś tam. Trzeba się zakwalifikować. Połozna w szkole rodzenia mówiła, że tylko 5% dziewczyn potem z niego korzysta. I personel często sam zachęca lub zniechęca do przyjęcia znieczulenia ( w zależności jak idzie poród)A jak to jest w innych placówkach? Czy to znieczulenie jest w ramach funduszu, jeżeli nie to ile kosztuje??

marax

widzialm taka pania z blusem ryczala 4 dni pod rzad-przyszedl do niej dr z kongo i mowi tak "semu pany plocze ,smutki pana spotkaly?nie mosna plokac.pany plocze dzicko plocze wsystkie tu plocza?? semu tak?  babaka jak to uslyszala zaczela sie smiac:)

marax

na klinikach bylo to dodatkowo platne opcja niewykonalna bo nie ma anestezjologow ktorzy mogliby je podac.

brawurka

sweedee chyba miała, może sie wypowie jak sie wywczasuje. marax ja tez ryczałam cały pobyt w szpitalu, ni epanowałam nad tym po prosu, ja sie nawet śmiała przez łzy

elizapj

ja czytalam ze szkole rodzenia najlepiej robic jakos po 32 tygodniu, czy po 30 i przed 36
ale to bylo w jakiejs ulotce multiwitamin...wiec mze nie najswietsze zrodlo;)

co do znieczulenie nie wobrazam sobei by mi ktos odmawial...jesli ja tego chce...i nie wobrazam sobie by mnie ktos namaiwal, jesli tego nie chce...tak samo z cieciem krocza...
generalnie jak juz pisalam niewiele o porodach wiem, ale o sobie duzo, i wiem ze nie znosze jak mi ktos cos narzuca. wiec albo do mojego czasu szpitale beda po mojemu (czyt. wszystko mi wszyscy ladnie jasno i z szacunkiem tlumacza, opowiadja o opcjach, o za i przeciw, daja mi czas na decyzje, i pytaja o moje preferencje) albo zadzieram kiece i rodze na chodniku pod szpitalem;)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

marax

chodzi o to ze nia ma anestezjologow wolnych i nikt ci tego nie da jak nei ebdzie lekarza

elizapj

Cytat: maraxela w 23 Maj 2008, 21:56:21
chodzi o to ze nia ma anestezjologow wolnych i nikt ci tego nie da jak nei ebdzie lekarza
rozumiem ten argument...ale go nie akceptuje:(..moge akceptowac i przebolec, ze nie ma piwonii w pazdzierniku ani w siernpiu (2 miesiace moich slubow)
ale ze nie ma anestozjologow...to wole szukac rozwiazan nic przyjac to za dane:(
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

brawurka

ja sie strasznie zdziwiłam jak wzieli mnie na sale operacyjna a tam kupa lekarzy, skad oni sie tam wzieli i tak szybko? do dzis mnie to zastanawia

brawurka

no wlasnie przeciez anestezjolog musi byc podczas porodow, w razie takich wypadkow jak mój to dlaczego nie moze zzo podać?

vobi

kamu2, a od ktorego tygodnia chodzisz do szkoly rodzenia? Na stronie jednej ze szkol w BB widzialam, ze proponuja od 20-tego tygodnia, ale to chyba troche za wczesnie?...

vobi

Cytat: elizapj w 23 Maj 2008, 21:52:18
co do znieczulenie nie wobrazam sobei by mi ktos odmawial...jesli ja tego chce...i nie wobrazam sobie by mnie ktos namaiwal, jesli tego nie chce...tak samo z cieciem krocza...
generalnie jak juz pisalam niewiele o porodach wiem, ale o sobie duzo, i wiem ze nie znosze jak mi ktos cos narzuca. wiec albo do mojego czasu szpitale beda po mojemu (czyt. wszystko mi wszyscy ladnie jasno i z szacunkiem tlumacza, opowiadja o opcjach, o za i przeciw, daja mi czas na decyzje, i pytaja o moje preferencje) albo zadzieram kiece i rodze na chodniku pod szpitalem;)

eliza, ja tez za duzo o porodach nie wiem (staram sie jak najwiecej dowiedziec, ale na 100% na porodowce cos mnie zaskoczy, okaze sie inaczej niz mi mowiono, niz sobie wyobrazalam) - ale wydaje mi sie, ze o wszystko co chce wiedziec musze sie dowiedziec PRZED porodem, na sali jest troche za nerwowo zeby mi ktos grzecznie i uprzejmie tlumaczyl, przedstawiajac za i przeciw. I nie podejrzewam, zeby w tym temacie dalo sie cos "ladnie" tlumaczyc - sorry, porod to nie jest "ladna" rzecz.

marax

Cytat: elizapj w 23 Maj 2008, 22:03:44
Cytat: maraxela w 23 Maj 2008, 21:56:21
chodzi o to ze nia ma anestezjologow wolnych i nikt ci tego nie da jak nei ebdzie lekarza
rozumiem ten argument...ale go nie akceptuje:(..moge akceptowac i przebolec, ze nie ma piwonii w pazdzierniku ani w siernpiu (2 miesiace moich slubow)
ale ze nie ma anestozjologow...to wole szukac rozwiazan nic przyjac to za dane:(

tak np jakie masz rozwiazanie??

kamu2

Ja chodziłam chyba od ok 27 tyg,za późno nie ma co chodzic bo wiadomo im większy brzuch tym trudniej jest nam wysiedzieć na takich zajęciach.Wiadomo kręgosłup bardziej boli.Była tam dziewczyna w 34 tyg i np już widac że było jej momentami ciężko
prawdziwa kobieta jest jak herbata: mocna i gorąca, jak posłodzisz-słodka, jak nie posłodzisz to pij kurwa gorzką!

marax

Cytat: brawurka132 w 23 Maj 2008, 22:07:34
no wlasnie przeciez anestezjolog musi byc podczas porodow, w razie takich wypadkow jak mój to dlaczego nie moze zzo podać?

no tak ale nie ma takiego specjalnego anestazjologa ,tylko od porodow .on zajmuje sie wszytkim -w mniejszych szpitalach i zdarza sie tak ze szpital ma tyklo jednego na dyzurze .on niemoze sobie pozwolic na dawanie znieczulenia na zyczenie-wtedy musi byc obecny przy rodzacej a jak cos sie zdazy npjakis nagly przypadek, ktory bez anestezjologa sie nie obedzie??.porod  moze sie odbyc bez a nagle przypadki niestety nie.anestezjolog jest w gotowosci gdyby ktoras rodzaca np tak jak brawurka potrzebowala cc-to ci niby wtedy mialby zorbic,zostac przy rodzacej,ktora bylaby w stanie sam urodzic a za pozno wykonac cc brawurce ?-to mogloby sie skonczyc smiercia dziecka i jej.to ze lekarz jest na dyzurze i "nic nie robi,weic mogly podac znieczulenie" nie jest prawda.nie wiadomo w ktorym momecie anestezjolog nbedzie naprawde niezbedny.jak poda znieczulenie to musi byc juz przy tej rodzacej przez kilka godzin-przez ten czas naprawde duzo moze sie zdazyc.Nie chcialybyscie hcyba zeby on musial odejsc od was i isc do cc innej kobiety ktra tego pilnie potrzebuje.jest neidobor lekarzy i trzeba z tym cos zrobic//Ja rozumeim ze mozecie nie akceptowac-ja tez wielu rzeczy nie akceptuje w polskiej slozbie zdrowia-ale takie sa realia i chyba nie do mnie pretesje.

elizapj

#245
Cytat: vobi w 23 Maj 2008, 22:36:14
eliza, ja tez za duzo o porodach nie wiem (staram sie jak najwiecej dowiedziec, ale na 100% na porodowce cos mnie zaskoczy, okaze sie inaczej niz mi mowiono, niz sobie wyobrazalam) - ale wydaje mi sie, ze o wszystko co chce wiedziec musze sie dowiedziec PRZED porodem, na sali jest troche za nerwowo zeby mi ktos grzecznie i uprzejmie tlumaczyl, przedstawiajac za i przeciw. I nie podejrzewam, zeby w tym temacie dalo sie cos "ladnie" tlumaczyc - sorry, porod to nie jest "ladna" rzecz.
przez to bycie uprzejmym i z szacunkiem udzielanie informacji to nie tylko mialam na mysli na sali porodowej..ale i przed. tzn niech mnie ladnie i grzecznie informuja w trakcie ciazy, tak by w momencie porodu info jaka dysponuje ja byla spojna z info jaka sie mi serwuje na sali porodowej i ze sie swietnie dzieki temu rozumiemy...
jasne, ze zdobywanie wiedzy lezy w moim interesie, i ja zdobywac bede, jednak uwazam, ze lekarze powinni mi 'checia i przyjemnoscia' info udzielac przez caly czas...tak bym zawsze byla swiadoma tego co sie dziej, co sie mi planuje robic, i bym byla partnerem podczas tego porodu a nie tylko cialem...
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

marax

elizaph biarac pod uwage ze w polsce may za malo lekarzy do przypadkow pilnych ,wzorem inych krajow mysle ze obowiazek informacji spoczywac powinien na barkach poloznych.one przez 5 lat ucza sie zawodu-po studiach wiedza 1000 trazy wiecej o ciazy niz lekarz.one to walkuja przez cale 5 lat.na zachodzie to one zajmuja sie z tego co slyszalam prowadzeniem ciezarnej.

marax

to z checia i przyjemnoscia to chyba zalezy od czlowieka.tak jak wszedzie sa gbury chamy i normalni ludzie .nie ma jednego typyu czlowieka pt"lekarz" ktory jest"taki i taki"/wiem ze czesto lekarze sa nieco delikatnie mowiac "dziwni"-czesto zadaje sobei pytanei "dlaczego o po co to robia?"

elizapj

#248
Cytat: maraxela w 23 Maj 2008, 23:00:22
Ja rozumeim ze mozecie nie akceptowac-ja tez wielu rzeczy nie akceptuje w polskiej slozbie zdrowia-ale takie sa realia i chyba nie do mnie pretesje.
pretensji zadnej do Ciebie nie mam!!!  :flowers:  za to jestem gotowa 'inwestygowac' gdzie sie rodzi najbardziej po elizowemu i tam czekac na rozwiazanie. a jesli bedzie to niemozliwe, to wole w domu (mimo ze generlanie nie przepadam za pomyslem), ale chyba wole w domu po mojemu, niz wkurzajac sie na wszystkich wokol w szpitalu gdzie niby w razie czego jest personel, kt moze sie zajac mna czy dzieckiem w naglej potrzebie

w NL wszystkie babki rodza w domach, i zyja, i noworodki tam nie umiera czesciej niz w innych krajach europejskich, chwala sie tym , sa z tego dumne, kreca o tym porgramy do tv, rodzice na przyjeciach opowiadaja jak to bylo etc...
w szpitalach rodza same zagraniczne ciezarne hahaha! wiec to jest jednak chyba tylko i wylacznie kwestia tego z czym umysl sie oswajal od dziecinstwa:)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

gatka2804

Na szkole rodzenia mieliśmy wykład z anestezjologiem, która od razu nas uprzedziła, że jeśli będziemy rodzić w szpitalu w którym jest wiele specjalności/oddziałów itp (czyli rozumiem że jakiś większy) to mamy nikłe szanse że dostaniemy zzo do porodu fizjologicznego. Mają taką zasadę, że poród i bez znieczulenia się odbędzie. A podczas dyżuru w takim szpitalu musi być co najmniej jeden wolny anestezjolog, gdyby przyjechał ktoś np z wypadku i potrzebna by była operacja. Zatem ten jeden wolny nigdy nie przyjdzie do porodu fizjologicznego. Na jednej zmianie jest w takim szpitalu w okolicy 4 anestezjologów.

Oczywiście zaznaczyła, że inną kwestią jest, jeśli poród musi się zakończyć cesarskim cięciem, wtedy tak to już ustalają w grafiku aby taki lekarz rodzącą znieczulił.

Ale cesarskie cięcie jako operacja jest bardziej priorytetowe od naturalnego porodu.

Podsumowując, jeśli chce się dostać zzo do porodu najlepiej zdecydować się na mały szpital, ew.prywatny. W krakowie taki prywatny jest, ktyóry ma umowę z NFZ (więc najlepiej takiego szukać) i za część rzeczy się płaci, za część już nie. Ale jak z cennikiem jest dokładnie to nie wiem.