cesarka? "pure nature"? znieczulenie?

Zaczęty przez vobi, 20 Maj 2008, 15:59:22

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

goga

cytuję z plot "wiecie jak się dziś wkurzyłam wrrrr - mam tematy na lekcji o rozmnażaniu i dzieciaki (2 gim) zadały mi pytanie czy to prawda,że kobiety, które biorą tabletki a potem przestają jak chcą zajść w ciążęto potem rodzą chore i z wadami dzieci - np ze zdeformowaną czaszką ?? na moje pytanie kto im taką ciemnotę wciska powiedziały że pani na wych do życia w rodzinie, no żeż ku..a - miała szczęście ,że jej nie było, bo już leciałam z pyskiem do niej, no co za chora kobieta..................


konwalia i co ty na to ?
W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta
i młoda kobieta. (G.B. Shaw)

elizapj

Cytat: konwalia w 21 Maj 2008, 22:58:14
jestem aptekarą  ;D
no to juz wpadlas...teraz bede Cie meczyc!;)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

konwalia

Cytat: goga w 21 Maj 2008, 23:01:42


konwalia i co ty na to ?

Ta pani chyba ma zdeformowane coś więcej.... Wrrr szlak trafia dosłownie.

goga

no właśnie :( i dzieciaki potem to zakodują i będą rodzić niechciane dzieci, bo tabletki beeeee
W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta
i młoda kobieta. (G.B. Shaw)

brawurka

dlatego to właśnie ja powinnam uczyć wychowania do życia w rodzinie ;D

maroonbug

Ja za bardzo sie nie moge wypowiedziec na temat, bo na sama mysl o ciazy sie denerwuje a porod mnie w ogole przerasta....
Ale moim zdaniem nie nalezy naduzywac cc.  Choc jak mysle o rozrywaniu i nacinaniu, to sklaniam sie ku cc. Z drugiej jednak strony cc to tez rozcinanie...
Nie zaglosuje w ankiecie, bo nie umiem sie zdecydowac. Mam argumenty za i przeciw zarowno cc jak i np.
W moim jednak przypadku nie tyle chodzi o bol, bo tego boje sie najmniej, ale o komplikacje, trudnosci z gojeniem sie, klopotami ze zwyklymi czynnosciami fizjologicznymi....i tak dalej.
Moje doswiadczenia z ciaza i porodem sa naprawde niewielkie.
Kolezanka ktora po narodzinach pierwszego dziecka (naturalny porod z rozcieciem...) powiedziala mi, ze nie chce nigdy wiecej przez to przechodzic I nie bedzie miec wiecej swoich dzieci.. Powiedziala to wiele miesiecy po porodzie, wiec nie byly to slowa powiedziane pod wplywem bolu. Teraz jest juz cztery lata po tym zdarzeniu i nadal utrzymuje, ze nie chce miec dzieci, bo sie boi porodu.
Znajoma, ktora urodzila trzecie dziecko w zeszlym tygodniu, twierdzi, ze porod to pikus. A ten trzeci to w ogole trwal pol godziny i nie miala znieczulenia. I mowi, ze nie ma sie czego bac, ze to jest cudowne zmeczenie tylko, nic wiecej i potem jest ten maly chrabaszcz i jest super.
Moja ciocia, ktora zaluje ze miala cesarke (ale nie bylo innego wyjscia, musieli zrobic cc ze wzgledu na dziecko), bo gorzej to zniosla, wolniej sie goilo, zajelo jej mnostwo czasu, zeby wrocic do formy i schudnac po cesarce.
Moja mama, ktora twierdzi, ze rodzic to tak jakby miec ciezkie zatwardzenie (powiedziala mi to jak mialam 12 lat, wiec nie wiem na ile to prawda ).
Tak wiec moje odczucia na temat porodu sa takie, ze kazdy przechodzi to inaczej. I ze z porodem jest jak z kazda ciezka sytuacja, przez ktora musimy w zyciu przejsc (matura, rozstanie z najukochanszym , smierc bliskiej osoby, etc): w trakcie wydaje nam sie ze nie damy rady, ze nie przezyjemy, po odczuwamy ulge, a kilka tygodni pozniej myslimy, ze dalismy rade i bylo ciezko, ale nie tragicznie. W uproszczeniu oczywiscie...
A osoby, ktore opowiadaja drastyczne szczegoly, nie opowiadaja rzeczy z kosmosu, bo na pewno sie takie rzeczy dzieja. A opowiadaja dlatego, ze to na pewno jest mega przezycie. I na bank nie jest latwo przez to przejsc. Tylko ze nie ma innego wyjscia. Bo nie lezy w ludzkiej naturze, zeby strach przed niewiadomym wzbranial nas przed czyms, gdyby tak bylo nie byloby nic. To sie rozpisalam...
Reasumujac-rodzic trzeba, jesli chce sie miec swoje dzieci. A jak sie urodzi to czas pokaze.

panikarola

maroon, stawiam Ci piwko!!!! nawet dwa, co tam dwa, trzy ci stawiam! wlasnie cos takiego mi sie kolatalo po lbie, tylko nie umialam tak ladnie napisac!
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

maroonbug

No Pani mnie rozpieszcze chyba! Trzy piwka...Odwdzieczam sie za jednakie odczucia :)

panikarola

no i sie urzniemy przy swiecie :D

to ci polewam wysmienity drink do kompletu - bo Ty piwa chyba nie pijesz?
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

maroonbug

Nie pije bo nie moge...Alergie mam :(
Drineczka nie odmowie nigdy, z palemka :D
A ja Pani piwo, a co tam!

mayagaramond

maroon, ode mnie tez masz drinka. Bardzo ladnie to opisalas.

W ogole dzis rozmawialam z H. o porodzie i az sie poryczalam. Qrna, dlaczego on nie moglby tego obowiazku przejac?
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

marax

dlaczego sie poplakalas?? dajcie spokoj z tym mitologizowaniem porodu,bedzie dobrze
tylko spokoj nas opanuje.nie ma co sluchac wszytkich traumatycznych opowiesci ,bo czesto sa one mocno subiektywne,jak opowiesci moich cioci o operacji wycinania woreczka "prawie nie umarlam, to bylo najgorsze moje przezycie,uspili mnie,myslalam ze sie nie obudze"-i tego typu wyznania.niektorzy poprostu lubia przesadzac i mitologizowac. Widzialam kilkanascie porodow ,nie bylo tak zle wcale(przynajmniej tak to wygladalo ,ze wydawalo misie to do przezycia)  i jakby mialoto byc najgorsze wydarzenie mojego  zycia to nie jest zle.Nie nakrecajmy sie wzajemnie bo naszym ciezarowka to nie sluzy.

siog

nacinanie krocza w Irl jest zabronione i z tego co wiem w weikszosci krajow Europy Zach. nie rozumiem dlaczego stosuje sie to jeszcze w Pl??

foszek

Ja ogladalam wczoraj porod rodzinny, naturalny, dziewczyna meczyla sie 17 godzin, ale to nie jej bylo mi zal tylko tego faceta ktory stal obok... Wygladal gorzej od radzacej :D
A na koniec powiedzial, ze nie chce miec juz wiecej dzieci, bo nie wiedzial ze porod jest taki straszny i ze nie pozwoli aby jego zona jeszcze raz przez to przechodzila.
Na co zona: ja chce jeszcze dziewczynke !!
A dziecko zaraz po wyjsciu wygladalo okropnie...

panikarola

moja kolezanka rodzila jakies pol roku temu. porod miala ciezki, bo dziecko bylo duze. mowi, ze maly byl strasznie dlugo w kanale rodnym i nie chcial wyjsc, ale szpital mial wlasnie polityke, ze nie nacina, bo to jest wlasnie niepotrzebne itd. ale jak juz tak tak tam siedziel, a ona parla i parla i nic, to ja w koncu nacieli - i wtedy maly doslownie wylecial jak z procy. pare sekund i po krzyku.

wiec ja tak mysle, ze niech sobie bedzie nawet nacinanie - tylko zeby personel sie madry i nakierowany na mnie trafil taki, zeby z tych wszystkich srodkow skorzystac we wlasciwym czasie, nie automatycznie, tylko dopasowujac do mnie i mojej akcji porodowej. bardziej mnie przerazaja te srodki na przyspieszenie porodu, przebijanie pecherza, tak mysle, ze wtedy musi to jakos bardziej bolec niz jak wszystki idzie w swoim tempie i normalnie.

zwierzatko, a ty sie pytalas mamy czy czasem to jak Rachel rodzila nie jest niezgodne ze sztuka? przeciez ona w sumie 48 godzin rodzila wg tego filmu, to chyba powinna byc cesarka?
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

brawurka

no dzieci nie sa najpiekniejsze. dla maja byla oczywiscie cudowna, ale jak teraz ogladam zdjecia to taka opuchnieta jaks byla, niezaładna:/

brawurka

poród moze trwac długo, podaja tyle godzin bo licza od pierwszego skurczu, a te pierszwe sa takie lajtowe, sa 2 fazy porodu, ta I lekka jest dłuższa a ta II (bole parte) krótsza i bardzo bolesna.

mayagaramond

Cytat: maraxela w 23 Maj 2008, 09:29:04
dlaczego sie poplakalas?? dajcie spokoj z tym mitologizowaniem porodu,bedzie dobrze
tylko spokoj nas opanuje.nie ma co sluchac wszytkich traumatycznych opowiesci ,bo czesto sa one mocno subiektywne,jak opowiesci moich cioci o operacji wycinania woreczka "prawie nie umarlam, to bylo najgorsze moje przezycie,uspili mnie,myslalam ze sie nie obudze"-i tego typu wyznania.niektorzy poprostu lubia przesadzac i mitologizowac. Widzialam kilkanascie porodow ,nie bylo tak zle wcale(przynajmniej tak to wygladalo ,ze wydawalo misie to do przezycia)  i jakby mialoto byc najgorsze wydarzenie mojego  zycia to nie jest zle.Nie nakrecajmy sie wzajemnie bo naszym ciezarowka to nie sluzy.

masz racje, mowiac szczerze to mi nikt jakis makabrycznych historii nie opowiada. Moje tesciowa i blizniaki normalnie urodzila, bez wiekszych hec. Tylko jakos nie wiem jak sie to dziecko ma zmiescic...Wiem ze sie miesci, bo i ja sie urodzilam, ale jednak troche mnie to przeraza.
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

aniak1211

Kolezance jak odeszly wody to jeszcze chyba 40 kilka godzin sie meczyla,a na koniec i tak cesarke jej zrobili bo rozwarcia nie miala.

Ja licze na porod jaki miala moja siostra-4 godzinki i po wszystkim.

marax

porod wedlug moich ksiazek do poloznictwa moze trwac do 24 h u pierworodki.faz porodu sa 4 .kto to jest rachel??

panikarola

rachel to jest taka laska z serialu, ktorym sie ze zwierzatkiem ekscytujemy. rodzila 47, w serialu jest tak, ze do szpitala ruszaja jak wody jej odeszly. a ten czas podobno mierzony od momentu przybycia do szpitala. problem byl taki, ze strasznie pomalu sie na jej rozwarcie robilo. to przeciez to dziecko sie tam ususzylo bez tych wod???
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

brawurka

mi między innym zrobili cc bo szyjka nawet sie nie skróciła do porodu a to juz tydzien po terminie byl, ciekawe ile kazaliby mi sie męczyc gdyby Majce tetno nie spadało

marax

Cytat: dodaa84 w 23 Maj 2008, 17:31:17
a ja wiem, że są 3 fazy porodu :)
ale z marax nie będę się kłócić :)
1 faza: to te pierwsze skurcze,
2 faza - dziecko przechodzi przez kanał rodny
3 faza - rodzenie łożyska

jaka jest czwarta?

4 to faza poporodowego nadzoru nad ciezarna 2 h trwa taki nadzor

marax

nie powinno sie rpzekraczac czasu 24 h i chyab sie go nie rpzekracza bo to jest niewskazanae dla matki i dla dziecka.z tego co widzialam to jzu po 15 h jak nie ma postepu to zaczynaja sie zastanawiac nad cc.Poloznicy uwazaja ze lepiej dnmuchac na zimne i wykonac 10 cc na wyrost niz pomylic sie i jedno wykonac za pozno

gatka2804

Ja też słyszałam o tym, że nie przekracza się 24 h porodu. Na szkole rodzenia nam to babka fajnie przekazała, że: nad rodzącą dwa razy słońce nie wzejdzie.