Dla starajacych sie :-)

Zaczęty przez nionczka, 07 Sty 2008, 15:39:54

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

aniak1211

golinda
nam sie udalo za pierwszym razem :)

abkasia

Cytat: golinda w 12 Lut 2009, 19:19:31
Cytat: abkasia w 12 Lut 2009, 17:31:17
bardzo rzadko da sie zaplanowac miesiac narodzin dziecka, wiec nie planujcie tego az tak dokladnie, bo mozecie sie pozniej rozczarowac.. ;)

uśmiecham się pod nosem czytając takie planowanie...
czy wy wiecie ilu parom udaje się w pierwszym cyklu "starań"? (nie lubię tego słówka)

Dodany tekst: 12 Lut 2009, 19:20:10

Cytat: doda w 12 Lut 2009, 19:05:25
Cytat: mary_popins w 12 Lut 2009, 19:00:11

jak się przechodziło różyczkę to też?


nie wiem.
moja mama nie była pewna, czy ja przechodziłam, bo miałam jakiś dziwny przebieg tej prawdopodobnie-różyczki

i zrobiłam przeciwciała w klasie IgG i IgM

Twój rocznik miał na 100% szczepionkę

plany, planami, a los ma czasem swoj wlasny plan..

czasem zupelnie zdrowe pary staraja sie i rok i dluzej..
oby was to nie dotyczylo..

Dodany tekst: 12 Lut 2009, 20:06:09

moja znajoma z pierwszym dzieckiem wpadal, a o 2 starali sie poltorej roku...

rilla

golinda abkasia nie rozumiem waszych uwag... ja zdaje sobie sprawę, że może nie udać się za pierwszym razem, że może się udać a później skomplikować

ale udaje się - kilku moim znajomym, aniak1211, Kasi... ai "uśmiechanie się nosem"... śmiech/uśmiech to zdrowie

niech każdy robi co chce i jak chce:)

i raczej każdy zdaje sobie sprawę, ze to nie jest jak pójście do sklepu po bułki - ale zaplanować chociaż rok jak mary na pierwsze próby można

abkasia

Cytat: rilla w 12 Lut 2009, 20:12:08
golinda abkasia nie rozumiem waszych uwag... ja zdaje sobie sprawę, że może nie udać się za pierwszym razem, że może się udać a później skomplikować

ale udaje się - kilku moim znajomym, aniak1211, Kasi... ai "uśmiechanie się nosem"... śmiech/uśmiech to zdrowie

niech każdy robi co chce i jak chce:)

i raczej każdy zdaje sobie sprawę, ze to nie jest jak pójście do sklepu po bułki - ale zaplanować chociaż rok jak mary na pierwsze próby można

ja nie zamierzalam wcale cie urazic, ani uczyc zycia, czy uswiadamiac..
mi  wydawalo sie ze zajde w ciaze za 1 podejsciem, ale sie nie udalo, ani za 1, ani za 2, ani za 3.. i wtedy czlowieka zaczynaja dopadac rozne dziwne mysli..

ja zycze wszystkim, ktorzy sie staraja, aby dziecko pojawilo sie dokladnie wtedy, kiedy sobie tego zapragna..i tego rowniez zycze wam :)

a wlasne zdanie chyba moge wypowiedziec ;)


martullek

hej :) to i ja nieśmiało ogłoszę, że jakiś tydzień temu przestaliśmy się nie-starać. ale nie wiem co będzie dalej i ile w tym wytrwamy :point_lol:

abkasia

Cytat: doda w 12 Lut 2009, 20:13:58
ja się nie nastawiam, że się uda od razu i nie nastawiam się na żaden miesiąc :)
nastawiam sie na miesiąc ROZPOCZęCIA starań, chyba każda para, która się starała o dziecko, zdecydowała się na miesiąc w jakim przestają się zabezpieczać :)  My ustaliliśmy, że zaczynamy się starać w lutym (de facto w marcu, bo za dwa tyg będę pewnie po owu.) natomiast nie ustalaliśmy nic na temat tego, kiedy dziecko się urodzi, bo tego nikt nie wie :)

a planowanie rozpoczecia staran jest zupelnie normalne i oczywiste ;)

rilla

#406
Cytat: abkasia w 12 Lut 2009, 20:18:00
Cytat: rilla w 12 Lut 2009, 20:12:08
golinda abkasia nie rozumiem waszych uwag... ja zdaje sobie sprawę, że może nie udać się za pierwszym razem, że może się udać a później skomplikować

ale udaje się - kilku moim znajomym, aniak1211, Kasi... ai "uśmiechanie się nosem"... śmiech/uśmiech to zdrowie

niech każdy robi co chce i jak chce:)

i raczej każdy zdaje sobie sprawę, ze to nie jest jak pójście do sklepu po bułki - ale zaplanować chociaż rok jak mary na pierwsze próby można

ja nie zamierzalam wcale cie urazic, ani uczyc zycia, czy uswiadamiac..
mi  wydawalo sie ze zajde w ciaze za 1 podejsciem, ale sie nie udalo, ani za 1, ani za 2, ani za 3.. i wtedy czlowieka zaczynaja dopadac rozne dziwne mysli..

ja zycze wszystkim, ktorzy sie staraja, aby dziecko pojawilo sie dokladnie wtedy, kiedy sobie tego zapragna..i tego rowniez zycze wam :)

a wlasne zdanie chyba moge wypowiedziec ;)



tak każde zdanie mam lub przyszłych mam jest ważne:)

tylko to jest chyba sytuacja, w której każdy liczy, że będzie bez problemu... i dopóki sam tego nie przeżyje to nie uwierzy/nie zrozumie



Dodany tekst: 12 Lut 2009, 21:07:50

Cytat: martullek w 12 Lut 2009, 20:18:37
hej :) to i ja nieśmiało ogłoszę, że jakiś tydzień temu przestaliśmy się nie-starać. ale nie wiem co będzie dalej i ile w tym wytrwamy :point_lol:

martulek gratuluje decyzji:)

konwalia

golinda, ale jest jeszcze kwestia, że takie planowanie pozwala się oswoić z tą myślą

elve

konwalia słuszna uwaga!  :beer:

konwalia

#409
dla mnie ten fakt jest bardzo istotny  :blush:
elve za zgodność myśli soczkiem  :beer:

ja się cieszę, że zrobiłam teraz badanie ogólne krwi/moczu, bo mimo, że są niby ok, to mam podwyższone ciała ketonowe w moczu (pewnie wynik diety) i ob 10 (na granicy normy) przy innych wartościach prawidłowych, więc za 2 tyg powtórka + przeciwciała

magdalinska

a ja wam powiem, ze absolutnie nie nastawiam sie na zajscie wq ciaze w pierwszym cyklu, wrecz przeciwnie, jako urodzona pesymistka nastawiam sie na dlugie miesiace ;)

konwalia

ja się nastawiałam, że starania od kwietnia, zobaczymy jak się uda

rilla

ja chciałabym aby stara nia zaczęły się w marcu... pewnei jak do czerwca się nie uda to zrobimy przerwe (mamy jeden dłuższy wyjazd i początek ciązy byłby niewskazany)

i później pewnie od października dalej i wtedy już bez żadnych ograniczeń

aniak1211

My przy pierwszych staraniach,ktore nie byly dobrze przemyslane-nie liczylam dni plodnych nie wiedzialam nawet czy to dobry czas :mocking:
poprostu poszlismy na calosc ;)
po kilku dniach-chyba sie przestraszylam, stwierdzilam ze jak sie nie udalao to jednak poczekamy jeszcze rok,
a tu prosze,udalo sie :jupi:

Pamietam ze maz podnosil mi nogi do gory z czego mielimy niezly ubaw,
pozniej sie dowiedzialam ze kolezance ktora sie starala lekarz to zalecil :mocking:

ishka82

CytujNie planujemy daty urodzenia naszego dziecka, planujemy jedynie w którym roku - to tak a'propos twierdzeń, że daty ur. nie da się zaplanować ;)
Mnie nawet tego nie udało się zaplanować :( Życzę wszystkim Wam, żeby poszło tak jak planujecie, najlepiej w pierwszym cyklu starań, ale myślę, ze trzeba mieć świadomość, że nie zawsze jest tak łatwo. Ja nie wiedziałam, że wiele par ma duże problemy z zajściem w ciążę i po paru miesiącach nieudanych prób zaczęła się panika. Gdybym wiedziała wcześniej, pewnie mniej stresu by było ;)

rilla

ishka masz racje... ale nic nie zmienia fakt, że coraz więcej par ma problemy... i tak trzeba próbować i próbować....

ishka82

Cytat: rilla w 13 Lut 2009, 15:44:13
ishka masz racje... ale nic nie zmienia fakt, że coraz więcej par ma problemy... i tak trzeba próbować i próbować....
Dokładnie :) Dlatego myślę, że bezpieczniej zaplanować od kiedy się staramy i nie nastawiać kiedy konkretnie się uda. Jak uda się od razu, to super, jak trochę później to też ok :D Najgorzej jak para myśli, że na pewno uda się od razu, czy w kilka miesięcy, a tu ciągle nic...

mika

Ja chciałam tylko powiedzieć, że za wszystkie z Was trzymam mocno kciuki :)

abkasia

ja trzymam za wszystkie, ale za te co najdluzej sie staraja najmocniej!! :D

sputnik_sweetheart

czy któraś z Was brała kiedyś Orgametril?

golinda

Cytat: sputnik_sweetheart w 17 Lut 2009, 11:34:25
czy któraś z Was brała kiedyś Orgametril?

ja
piszę na pw

kasiad

Cytat: aniak1211 w 13 Lut 2009, 11:08:18

Pamietam ze maz podnosil mi nogi do gory z czego mielimy niezly ubaw,
pozniej sie dowiedzialam ze kolezance ktora sie starala lekarz to zalecil :mocking:

ja też podnosiłam nogi do góry  :blush: oparłam o ścianę i tak leżałam   :mocking:  mąż jak to zobaczył o mały włos nie pękł ze śmiechu :D
i zapytał:" a Ty co robisz?", ja mu na to:" no jak to co, w ciążę zachodzę"  :blush: :blush:

golinda

dlatego ja właśnie nie liczyłam nigdy tych dni, temperatur, etc.
nie chcę, żeby mój mąż czuł się jak reproduktor
chcę zawsze seks traktować przede wszystkim jako przyjemność...

kasiad

#423
Cytat: golinda w 17 Lut 2009, 12:30:22
dlatego ja właśnie nie liczyłam nigdy tych dni, temperatur, etc.
nie chcę, żeby mój mąż czuł się jak reproduktor
chcę zawsze seks traktować przede wszystkim jako przyjemność...

mój Mąż nigdy nie czuł się jak reproduktor, a całą tę sytuację potraktowaliśmy żartobliwie  ;)

Kasia

golinda mielismy podobne podejście

po prostu po decyzji na tak przestaliśmy sie zabezpieczać

no i dlatego nie wiem kiedy do poczęcia doszło  :blush: