Niemowlę - rozszerzenie diety

Zaczęty przez gatka2804, 06 Sty 2009, 10:32:14

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Angie

Abkasia to ja spróbuje kisiel i budyń.... z paczki :D

abkasia

Cytat: Angelos w 17 Mar 2010, 15:53:30
Abkasia to ja spróbuje kisiel i budyń.... z paczki :D
:highfive: :highfive: :highfive:
za paczki :D

moj uwielbia kwase! ogorka kiszonego zjada w calosci.. :D

justynaaaa2

Angelos ja ostatnio robiłam polewę wiśniową, tzn. takie gęste wiśnie do lodów ;)
i wzięłam ze słoika takie kompotowe wiśnie, zalałam wodą, zagotowałam i dolałam do tego trochę wody z rozbełtaną mąką ziemniaczaną - zgęstniało momentalnie ;) i wtedy sobie pomyślałam, że w ten sam sposób chyba się robi domowy kisiel  :hmm:
myślę, że jak weźmiesz do garnka trochę samego soku czy kompotu, zagotujesz, dodasz mąki z wodą to ci wyjdzie ;D
robi się w 5 minut :) nawet ja sobie z tym poradziłam :D

vobi

Ja tez daje Hani kisiel z paczki.... Zjada chetnie. Jak nie zdaze wyrzucic pustej torebki, to i torebke probuje :mocking:

foszek

Kisiel nie podszedl felixowi, woli galaretke, a budyn wprost uwielbia

vobi

#1430
o, galaretki jeszcze moj Pyzopotwor nie jadl :hmm: foszku, a dajesz galaretke "torebkowa" czy "home made"?

abkasia

Cytat: vobi w 18 Mar 2010, 08:27:12
Ja tez daje Hani kisiel z paczki.... Zjada chetnie. Jak nie zdaze wyrzucic pustej torebki, to i torebke probuje :mocking:
uffffffff  :)
az sie balam tu wchodzic, ze by nie uslyszec, jaka jestem zla matka.. :D

salsa

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

vobi

#1433
abkasia a pewnie ze zla!  :point_lol: Marsz na zakupy do biogospodarstw! :D :D :D

Dodany tekst: 18 Mar 2010, 09:47:11

Cytat: salsa w 18 Mar 2010, 09:43:42
galaretki są z kopyt....

parowki tez.... ;P

abkasia

Cytat: vobi w 18 Mar 2010, 09:45:06
abkasia a pewnie ze zla!  :point_lol: Marsz na zakupy do biogospodarstw! :D :D :D

Dodany tekst: 18 Mar 2010, 09:47:11

parowki tez.... ;P
parowki dzis kupilam, te z gerbera chyba... zobaczymy czy zechce zjesc :D

zuzia

a ja wam napiszę, że Michał jak jest z M. to je jak szalony! nawet zupy.
nie wiem czy mam sie cieszyć czy martwic ;D

abkasia

#1436
hugo zjadl dzis na obiad ziemnieczki surowke z marchewki i jablka i..... kotleta mielonego..... :crazy: :crazy:
no co ja poradze, ze on lubi smazone.... pulpeta nie chce... ;D
oczywiscie dostal malo tego kotleta i ze srodka... ;)
aha i je jak siedzi z nami przy stole i wszycy jemy...

nionczka

A u nas etap zawezania diety. Po swietnych miesiacach pozerania wszystkiego Irene zaczela wybrzydzac. Najpierw odmówila spozywania owoców i sloiczków owocowych. Od tzrech dni nie jada obiadów (ani domowych ani sloiczkowych). Jedyne co ja interesuje i nadal pozera to jogurty, kaszki, mleko i chleb.
Nie wiemy co robic. Na poczatek postanowilismy nie dawac jej ani kawaleczka slodkiego,a ni ciasteczka ani nic. Bo chyba ja babcia troche rozpuscila... nie wiem sama. Mam teraz dwa przebrzydle niejadki w domu.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

aniak1211

nionczka
Przejdzie jej i zacznie znowu jesc,
Dominika co chwile ma takie etapy-raz je a zaraz nic nie chce.

Ze slodyczami fakt-trzeba przystopowac.
Najlepiej "przyglodzic" troszke,obiad bedzie zjedzony w calosci :D
Jak Dominika nie chce czgos jesc to nie,
dopiero jak jest czas kolejnego posilku to dostaje,
w miedzyczasie zero podjadania, slodyczy zwlaszcza,
czasem dostanie jablko i tyle ;D

abkasia

#1439
ninczka nie robic nic.. ;D
moj teraz jest na etapie dawajcie jesc caly czas.. :D
ale tylko to co jedza rodzice... ;)

obiadkow ze sloiczka, a takze takich specjalnie gotowanych dla niego nie chce wcale...
a kotleta mielozego wyjada rekami z talerza... ;D

Dodany tekst: 20 Mar 2010, 16:30:44

z niejadkiem mozna sie nauczyc zyc.. ;)

aja

ionczka my tez przechodzilismy taki etap wiec wszystko jest ok. to minie
teraz znów jest etap - na jedzenie, wszystkiego i o kazdej porze

vobi

Cytat: salsa w 18 Mar 2010, 09:43:42
galaretki są z kopyt....

dopiero od wczorajszego wieczora jestem w stanie docenic glebie tej uwagi :rotfl:

nionczka

Dzieki dziewczyny!
Po 3 dniach diety mlecznej udalo nam sie dzis z malym sloiczkiem owocowym po czym poprosila o drugi a potem poszly dwa danonki bo nie chcielismy kolejnych sloiczków owocowych dawac :-)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Kasia

Cytat: Angelos w 17 Mar 2010, 10:54:31A moja lubi jedzenie w kawałkach. Spokojnie radzi sobie z tym
co jest na naszym talerzu Grin  Kawałki mięsa, warzywa czy ziemniaki.
Papek już nie lubi Grin

zazdroszczę :D Michał je duzo i bardzo chetnie ale niesztety tylko gładkie papki

zuzia

M. odmówił jedzenia obiadów :headbang:
jeszcze ode mnie czy od taty to coś zje.
swoich - wcale
najchętniej żywiłby się jogurtami :headbang:

abkasia

Cytat: zuzia w 07 Maj 2010, 13:55:48
M. odmówił jedzenia obiadów :headbang:
jeszcze ode mnie czy od taty to coś zje.
swoich - wcale
najchętniej żywiłby się jogurtami :headbang:
przejdzie mu... ;)

dawaj mu wasze jedzenie... gotuj lzej, mnei dodawaj kostek rosolowych i bedzie jadl.. zobaczysz... ;D

dragonfly

Cytat: zuzia w 07 Maj 2010, 13:55:48
M. odmówił jedzenia obiadów :headbang:
jeszcze ode mnie czy od taty to coś zje.
swoich - wcale
najchętniej żywiłby się jogurtami :headbang:
Iska ma to samo od tygodnia.... zre wszystko tylko nie obiady (ani zupek nie chce ani drugiego ;D )
abkas dobrze mowi - przejdzie :)

elve

rozszerzyłam Ani dietę o chrupkę kukurydzianą
no normalnie szał ciał, zjadła właśnie taką 15cm chrupkę

ale wiem jedno, takie chrupki to tylko bezpośrednio przed kąpielą :rotfl:

zuzia

Cytat: abkasia w 07 Maj 2010, 15:49:37dawaj mu wasze jedzenie... gotuj lzej, mnei dodawaj kostek rosolowych i bedzie jadl.. zobaczysz...
kiedys wcinał
teraz tez jest be
ja juz od jakiegos czasu gotuje "pod niego" bo zawsze chciał

nionczka

Zuzia, uzalalam sie nad soba z tego samego powodu pare stron w tyl. Po jakims tygodniu, moze 10 dniach tylko na nabiale Irene wrocila do jedzenia.
Ale teraz trzeba za nia biegac i doslownie wmuszac w nia pierwsza lyzke, zeby spalaszowala reszte. Nie rozumiem jej. Jest gloda i jedzenie jej smakuje, ale pierwszy kes musi byc na sile.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login