Niemowlę - rozszerzenie diety

Zaczęty przez gatka2804, 06 Sty 2009, 10:32:14

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

jowita

Cytat: aja w 16 Maj 2010, 23:00:44
jak spytasz to będziesz spokojniesza
zawsze słyszałam że w modyfikowanym już jest ta witamina i raczej już się nie podaje dodatkowo
jowita jak zauważysz że dzicku pocą się nadmiernie dłonie albo stopy to trzeba odstawić wit. ale to też co lekarz to opinia więc...
polewam za odpowiedz, wlaśnie wizytę mamy dopiero 7 czerwca i nie wiem czy poczekać do tego czasu czy iść wcześniej

Kasia

jowita moja lekarka zaleca podawanie wit. D dopóki się ciemiaczko nie zrośnie
wiec ja wit. podaję ale nieregularnie :D po jednej kropelce :)
ciemiaczko juz niewielkie Michałowi zostało więc podejrzewam że wkrótce witamine D. odstawimy :)


ważne aby obserwować czy dziecko się nadmiernie nie poci, szczególnie przy jedzeniu letniego mleka

jak dziecku poci się tył głowy przy jedzeniu to trzeba się skonsultować z lekarzem, bo to możne być znak przedawkowania wit. D



a na chłopski rozum to w mleku modyfikowanym jest naprawdę wystarczająco witaminy D. :D i rozum podpowiada aby nie podawać jej dodatkowo ale ja jednak się trzymam tego co lekarz zalecił :) tylko się nie stresuję jak mi się zapomni tej witaminy podac :D




magdalinska

powoli przymierzam sie do rozszerzenia diety Kubusia. jak wyczytałam, moge stopniowo wprowadzac:
1. jabłko - swieze? czy lepiej ze słoiczka?
2. zupka/przecier warzywny - jak to zrobic? ma to byc geste? rzadkie?
3. kaszka - dawac mu łyzeczka (geste) czy rzadkie do picia? i ile razy dziennie? 2x?
4. jesli dam mu jabłko do jedzenia, to wtedy sok jabłkowy juz nie i pije dalej herbatke z kopru?
trudne to wszystko  :crazy:

Kasia

magdalińska, my zaczynaliśmy chyba od jabłka i marchwki
na poczatku kupowałam słoiczki, bo nie opłacało mi się takich ilosci gotować a jak raz spróbowałam to było tego tak mało że mikser nie miał jak chwycić :D

jak chcesz sama [przygotowywac posiłki to najprościej ugotować (jabłko lub marchewkę) i zmiksować
co do konsystencji to proponuje kupic chociaz jeden słoiczek i się zorientujesz co i jak :)

a później wprowadzasz posiłki więcej niż jednoskładnikowe
czyli np. do jabłuszka dodajesz banana
a do marchewki np. ziemniaka :)

itd :)


u nas na Poczatku Michał zjadał pół/jeden słoiczek
wiec miał albo deser albo zupkę :)

później jadł juz więcej :)



a co do kaszy to może być zarówno płynna (do butelki)  jak i na gesto :)

magdalinska

hmmm... jablko i marchewke ugotowac?? i to na ten przecier/zupke?
chyba faktycznie kupie sloiczki ;) i taki jeden sloiczek na dzien? (zakladajac ze tyle zje)

Kasia

no osobno ;) jabłko na deser osobno i marchewke na danie osobno :D
chociaz w sklepie widziałam słoiczek jabłka z marchewką wiec razem tez można


ja jabłko gotowałam i gotuję ale niektóre laski surowe dawały :) - nawet lepsze, bo witaminy się nie wygotowują :)


tak, mały słoiczek na jeden dzień, o ile zje
a później wg potrzeb - sama się zorientujesz

my dość szbko przeszliśmy na jeden słoczek na dzień i bardzo szybko na dwa słoiki - deser + zupka

elve

magdalinska przede wszystkim na początku to jest zaznajamianie się z łyżeczką i nowym smakiem
ja bym zaczęła od słoiczka z marchewką (po otwarciu może leżeć w lodówce przez 48h)
potem skrobane jabłko
wprowadzaj produkty na zasadzie, jeden nowy produkt przez 3 dni, potem 2 dni bez niczego nowego, potem następny produkt

wogóle to na początek polecam słoiczki, nie ma problemu ze składem, pochodzeniem, długością gotowania i konsystencją.

co do kasz, ja długo nie dawałam. Teraz Ania dostaje kaszę na gęsto, robioną na oko. Daje jej bezmleczne ryżową i kukurydzianą z bobovity (są bez cukru)

niewiemjaka

magdalinska moze zacznij od jabluszka, a po paru dniach dopiero jakies danie w stylu ziemniaczek marchewka etc ?

jablko moze byc ze sloiczka :) gotowane zmixowane tez
my dawalismy surowe utarte lyzeczka, na poczatku dostal b. male ilosci wiec reszte jabluszka ja zjadlam ;)
i takie miny robil za 1 razem jakby jadl cytryne :rotfl: polecam akcje Pierwsze Jablko przeprowadzic z mezem zeby tez zobaczyl reakcje na cos nowego :D

magdalinska

#1483
 :thankyou: :thankyou: :thankyou:    :beer: :beer: :beer:

Kasia :D :D cos sie ze mna dzieje ostatnio złego i nei wiem co :D

Dodany tekst: 02 Cze 2010, 10:42:46

a moge dac juz dzisiaj tak malutko, sprobowac? jakis słoiczek? bo mnie korci :D   4mce skonczy za tydzien

elve

#1484
magdalinska pewnie możesz, tylko że Kuba miał problemy z brzuchem nie?

Kasia

Cytat: magdalinska w 02 Cze 2010, 11:39:55a moge dac juz dzisiaj tak malutko, sprobowac? jakis słoiczek? bo mnie korci Cheesy   4mce skonczy za tydzien
ja chyba tez tak zrobiłam :D korciło i mnie :D

magdalinska

miał, ale to w sumie z nietolerancji mleka, nie wiem czy to ma znaczenie ....  :hmm:  albo poczekam jeszcze ok 2 tyg

elve

magdalinska a kolki miał? bo jesli tak to bym ostrożnie z dietą....
poczekaj do tych magicznych 4 miesiący, daj jelitom jeszcze na mleku trenować, a potem powoli, małe porcje, jednoskładnikowe

aaaa i potem uważaj na słoiczki, większość zawiera mleko lub masło

magdalinska

nie, nie miał kolek, w ogole. ale chyba poczekam jeszcze chwile.....

niewiemjaka


abkasia

kaszke zaleca sie podawac lyzeczka, dziecko powinno sie uczyc jest z lyzeczki ( nie mam na mysli zageszczanie mleka kasza na noc )

ishka82

magdalinska, ja też pomału zaczynam myśleć o rozszerzaniu diety ;) Ale postanowiłam poczekać do skończenia magicznych 4 miesięcy :) Wg mnie lepiej, żeby układ trawienny jeszcze trochę dojrzał, tym bardziej, że Niuśka uczulona na mleko, więc myślę, że z rozszerzaniem diety trzeba ostrożnie ;) Najchętniej to bym jeszcze z naszą pediatrą pogadała, ale przy szczepieniu zapomniałam, a teraz nie wiem, czy będzie okazja ;) Ja na początek planuję zdecydowanie słoiczki. Myślę, że są bezpieczniejsze...no bo skąd wziąć zdrowe, niepryskane warzywa :( Na początek zaufam słoiczkom :) I myślę, że na pierwszy rzut pójdzie marchew, potem jabłko, a dalej zobaczymy. Z kaszami to sama nie wiem...niby się na noc daje, żeby dziecię lepiej spało, ale moje śpi nad wyraz dobrze bez tego :D Dziś np. prawie 13 godzin przerwy w jedzeniu było :padam: Nie wiem, czy to nie za długo :hmm: Ale wieczorem przed spaniem Niuśka zrobiła strajk i jeść nie chciała, a w nocy się nie obudziła ;D Znając jej reakcje na budzenie nie odważyłam się drażnić lwa ;) :mocking:

nionczka

Z rozszerzaniem diety nie warto sie spieszyc przynajmniej z dwoch powodów. Raz, ze organizm malucha moze jeszcze nie byc gotowy na takie sensacje i dwa, ze moze mu nie posmakowac teraz a dla mamy bedzie problem bo dziecko nie chce. A to samo dziecko za pare tygodni mogloby byc zachwycone tym samym sloiczkiem.
My zaczelysmy od owoców, banan z sokiem pomaranczowym (ktory w Pl nie jest zalecany na poczatek) i mloda zjadla cala miche! i tak codziennie po 2 sztuki owoców surowych jej miksowalam. to byly czasy...
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

martullek

Cytat: nionczka w 02 Cze 2010, 20:52:32
Z rozszerzaniem diety nie warto sie spieszyc przynajmniej z dwoch powodów. Raz, ze organizm malucha moze jeszcze nie byc gotowy na takie sensacje i dwa, ze moze mu nie posmakowac teraz a dla mamy bedzie problem bo dziecko nie chce. A to samo dziecko za pare tygodni mogloby byc zachwycone tym samym sloiczkiem.
My zaczelysmy od owoców, banan z sokiem pomaranczowym (ktory w Pl nie jest zalecany na poczatek) i mloda zjadla cala miche! i tak codziennie po 2 sztuki owoców surowych jej miksowalam. to byly czasy...

u nas właśnie tak było. pierwsze 2-3 tygodnie Wojtek nie chciał jeść nic poza jabłkiem. teraz wsuwa właściwie wszystko co mu dam i do tego mnie pospiesza ;)

abkasia

Cytat: nionczka w 02 Cze 2010, 20:52:32
Z rozszerzaniem diety nie warto sie spieszyc przynajmniej z dwoch powodów. Raz, ze organizm malucha moze jeszcze nie byc gotowy na takie sensacje i dwa, ze moze mu nie posmakowac teraz a dla mamy bedzie problem bo dziecko nie chce. A to samo dziecko za pare tygodni mogloby byc zachwycone tym samym sloiczkiem.
My zaczelysmy od owoców, banan z sokiem pomaranczowym (ktory w Pl nie jest zalecany na poczatek) i mloda zjadla cala miche! i tak codziennie po 2 sztuki owoców surowych jej miksowalam. to byly czasy...
moj dojrzl dopiero jak skonczyl rok... ;D

i nionczka ma racje... nei ma sie co spieszyc,

zuzia

dziewczyny, poczekajcie z tym trochę.
przecież dzieci będą miały jeszcze masę czasu na to wszystko :)

fasolka1980

tez  jestem zdania ze nie ma się po co spieszyc. wasze dzieci to naprawde maluchy, ja zaczelam mlodemu rozszerzac diete w 7 miesiącu, a nawet butelkowym zdaje się rozszerza sie diete po 5 miesiącu...

Kasia

Cytat: fasolka1980 w 04 Cze 2010, 00:48:02a nawet butelkowym zdaje się rozszerza sie diete po 5 miesiącu...

po 4 :)

magdalinska

po 4 :)
kupilam dzisiaj dwie kaszki i 4 sloiczki :D nie mogłam sie opanowac :D schowałam głeboko i poczekam jeszcze ok 2-3tyg
Anglelos - jakie ty kaszki polecałas? bo nie pamietam  :blush:

Kasia

Angie chyba polecała kaszki nestle zdrowy brzuszek, w kartoniku