wyprawka - lista

Zaczęty przez gioseppe, 13 Paź 2008, 15:43:00

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

marax

Cytat: vobi w 24 Paź 2008, 10:55:04
Cytat: maraxela w 24 Paź 2008, 10:50:49
eee dziwna metoda wysuszysz mu skore

Nie kieruje sie strumienia ciepla bezposrednio na skore, tylko przez jakas pieluche etc.! No i ustawia sie ja na min. albo sredni strumien ciepla.

Slyszalam o suszarce jako pomoc przy kolkach


jak dla mnei nei panuje sie nad temperatura taki maly czlowiek jest strasznie wrazliwy na zmiennosc tem latwo o hipertermie ja bym sie tak nie "bawila"

eva_luna

slyszalam i o suszarce, i o pralce....a i podobno przejazdzka samochodem pomaga. na jakims forum czytalam, ze szczegolnie jazda po kocich lbach pomaga :D
a wczoraj wyczytalam, ze jak dziecko placze i placze i nic nie pomaga, to nalezy zostwic je na 15 min i sie zrelaksowac.... tv poogladac, joge pocwiczyc. juz sobie to wyobrazam....

Pyś

Cytat: maraxela w 24 Paź 2008, 10:57:32
Cytat: vobi w 24 Paź 2008, 10:55:04
Cytat: maraxela w 24 Paź 2008, 10:50:49
eee dziwna metoda wysuszysz mu skore

Nie kieruje sie strumienia ciepla bezposrednio na skore, tylko przez jakas pieluche etc.! No i ustawia sie ja na min. albo sredni strumien ciepla.

Slyszalam o suszarce jako pomoc przy kolkach

jak dla mnei nei panuje sie nad temperatura taki maly czlowiek jest strasznie wrazliwy na zmiennosc tem latwo o hipertermie ja bym sie tak nie "bawila"

Ja myślę, że matki w pewnym momencie to już wszystkiego próbują, żeby tylko dziecku pomóc.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
  Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

marax

juz lepiej jak koniecznie chcemy cieplem dzialac kupic zelowe takie rozgrzewajace sie kompresy-wklada sie to do wody ,zel ma odpowiednia temperature i mozna polozyc na spioszkach-dla mnie osobiscie duzo lepsze niz dmuchanie suszarka

Pyś

Cytat: eva_luna w 24 Paź 2008, 11:02:19
....a i podobno przejazdzka samochodem pomaga. na jakims forum czytalam, ze szczegolnie jazda po kocich lbach pomaga :D

Moi znajomi tak robili. Jak dziecko wieczorem zasnąć nie mogło.
Zabierali je do samochodu. Dwa, trzy kółka wokół bloku i spało do rana  :)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
  Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

vobi

Cytat: maraxela w 24 Paź 2008, 11:07:55
juz lepiej jak koniecznie chcemy cieplem dzialac kupic zelowe takie rozgrzewajace sie kompresy-wklada sie to do wody ,zel ma odpowiednia temperature i mozna polozyc na spioszkach-dla mnie osobiscie duzo lepsze niz dmuchanie suszarka

pewnie tak.... jak przyjdzie co do czego, to pewnie wszystko przetrenujemy... byle juz nie plakalo! ;)

vobi

Cytat: eva_luna w 24 Paź 2008, 11:02:19
a i podobno przejazdzka samochodem pomaga

Gdzies czytalam wynurzenia babki, ktora zeby uspac malucha wkladala go do wozka, rozkladala w przedpokoju kapcie i ... jezdzila po nich tymze wozkiem. Dziecie mialo Camel Trophy, ale szybciutko go to usypialo. Tylko nie napisala, jak go potem odzwyczaila od takich "imprez"

gioseppe

Cytat: Pyś w 24 Paź 2008, 10:49:09
A słyszała, któraś z Was o suszarce? Podobno na niektóre dzieci działa to rewelacyjnie. Włączona suszarka uspakaja a
tak :)
suszarka, odkurzacz, pochlaniacz :)
a co do kocich lbow chyba rzeczywiscie cos w tym jest - bratowa zawsze wychodzila na plac z kocimi lbami zeby uspic dziecko :)

Cytat: eva_luna w 24 Paź 2008, 11:02:19
a wczoraj wyczytalam, ze jak dziecko placze i placze i nic nie pomaga, to nalezy zostwic je na 15 min i sie zrelaksowac.... tv poogladac, joge pocwiczyc. juz sobie to wyobrazam....
po prostu wyjsc z pokoju na chwile i potem wrocic ;)
http://www.szajnar.pl/   - makijaż Kraków - fotografia kobiet
http://www.facebook.com/EwelinaSzajnarMakeUP

marax

Cytat: gioseppe w 24 Paź 2008, 11:28:30
Cytat: Pyś w 24 Paź 2008, 10:49:09
A słyszała, któraś z Was o suszarce? Podobno na niektóre dzieci działa to rewelacyjnie. Włączona suszarka uspakaja a
tak :)
suszarka, odkurzacz, pochlaniacz :)
a co do kocich lbow chyba rzeczywiscie cos w tym jest - bratowa zawsze wychodzila na plac z kocimi lbami zeby uspic dziecko :)

Cytat: eva_luna w 24 Paź 2008, 11:02:19
a wczoraj wyczytalam, ze jak dziecko placze i placze i nic nie pomaga, to nalezy zostwic je na 15 min i sie zrelaksowac.... tv poogladac, joge pocwiczyc. juz sobie to wyobrazam....
po prostu wyjsc z pokoju na chwile i potem wrocic ;)

ja mam 200 m drogi z kamieni polnych zaraz przed domem poprostu zbudowalismy sobie raj-moze czas pomyslec nad biletami wspepu na nasza droge lol

dragonfly

hmmmm.... i nastepna zagwozdka.... jaka butelke kupic? tzn chodzi mi o pojemnosc (zastanawiam sie nad tym dr browns) 60 ml (za mala cos mi sie wydaje); 120 ml czy 237 ml?
zamierzam karmic piersia no ale nigdy nic nie wiadomo.... zreszta jedna butla musi byc.
I czy szeroka szyjka czy waska to robi jakas roznice?

marax

Cytat: dragonfly w 24 Paź 2008, 18:50:53
hmmmm.... i nastepna zagwozdka.... jaka butelke kupic? tzn chodzi mi o pojemnosc (zastanawiam sie nad tym dr browns) 60 ml (za mala cos mi sie wydaje); 120 ml czy 237 ml?
zamierzam karmic piersia no ale nigdy nic nie wiadomo.... zreszta jedna butla musi byc.
I czy szeroka szyjka czy waska to robi jakas roznice?

mleka naturalnego z piersi chyba drugi raz podgrzac i podawac nie mozesz wiec chyba ta 60 ml wystarczy

zuzia

maraxela
chyba można. bo przecież wiele kobiet ściąga i zostawia w lodówce. niektórzy nawet je mrożą.

dragonfly

maraxela ale podobno toto mrozic nawet mozna....
myslalam bardziej, co zrobie jak nie dam rady karmic? ile taki pasozyt jednorazowo je? wie ktos? matki wezcie sie odezwijcie ! :)

mika

Cytat: dragonfly w 24 Paź 2008, 18:54:42
maraxela ale podobno toto mrozic nawet mozna....
myslalam bardziej, co zrobie jak nie dam rady karmic? ile taki pasozyt jednorazowo je? wie ktos? matki wezcie sie odezwijcie ! :)

moja szwagierka karmi bliźniaki od początku tylko butlą i do ok. 9 miesięcy na raz wypijały 125 ml z butelek firmy avent teraz sie przerzucili na 250 i tak wypijają gdzieś 2/3 na raz

dragonfly

Cytat: mika w 24 Paź 2008, 18:57:49
Cytat: dragonfly w 24 Paź 2008, 18:54:42
maraxela ale podobno toto mrozic nawet mozna....
myslalam bardziej, co zrobie jak nie dam rady karmic? ile taki pasozyt jednorazowo je? wie ktos? matki wezcie sie odezwijcie ! :)

moja szwagierka karmi bliźniaki od początku tylko butlą i do ok. 9 miesięcy na raz wypijały 125 ml z butelek firmy avent teraz sie przerzucili na 250 i tak wypijają gdzieś 2/3 na raz
mika  :piwko: za info! to chyba sobie na poczatek ta 120 sprawie (mysle, ze 5 ml nie zrobi roznicy a poreczniejsze bedzie dla mnie)
dzieki!

nionczka

My oboje przeczytalismy ksiazke na temat spania dzieci (polecil nam ja znajomy meza, ktoremu ponoc ta pozycja uratowala malzenstwo ;-)). zamierzamy sie do tego stosowac.
Tam mowili miedzy innymi, ze mozna uzywac telewizora, wózka, samochodu, odkurzacza czy wlasnych ramion do usypiania dziecka. Ale pozniej to dziecko bedzie potrzebowalo ZAWSZE tego elementu, zeby usnac. Wiec lepiej od razu uczyc dziecko usypiac ze stalymi elementami, ktore zawsze przy nim beda, ale ktore nie sa dla nas uciazliwe. Np, zawsze w jego lozeczku, zawsze z jego misiem/pisekiem, etc. Bo nawet jak sie dziekco w srodku nocy obudzi bedzie to lozeczko i ten piesek obok. Ale juz niekoniecznie telewizor, ramiona mamusi, etc.
I wlasnie, zeby zostawiac na chwile placzace dziecko i nie ustepowac. Bo najczesciej placze wlasnie dlatego, ze chce, zeby ktos przy nim byl a nie bo jest mu zle/jest glodne albo ma mokro.
Dzieci, ktorymi sie zajmowalam tez tak sie wychowywalo i nie bylo porblemów zadnych z zasypianiem, budzeniem sie w nocy, etc.
Wedlug tego lekarza (autora ksiazki) niemowlak tak do 3 m-ca ma 3-4 h cykl zycia a pozniej mozna go nauczyc naszego 24h. Wydaje mi sie to szczegolnie wazne dla mam, ktore po kilku miesiacach wroca do pracy i potrzebuja przespac noc w miare spokojnie, zeby jakos funkcjonowac.
Oczywiscie sa tacy, ktorzy uznaja takie metody za barbarzynstwo, ale to juz kwestia gustu. Ja nie moge sobie pozwolic na nie spanie przez pol roku czy nawet dluzej. Wole byc uznana za zla matke, ale spac i zeby moje dziecko tez spalo.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

dragonfly

nionczka  brawo brawo brawo brawo
moja mama tak nas wychowala - mowila, ze jak dziecko nakarmione, ma cieplo i nic go nie boli nie ma prawa plakac.... no to nie plakalismy, cala nasza trojka taka byla :)
ja wyobrazam sobie, ze musi byc strasznie ciezko slyszec placz malucha, ktory dopomina sie mamy, no ale mam nadzieje, ze zdrowy rozsadek u mnie przewazy

nionczka

Ale dlaczego ja o spaniu  w watku o wyprawce odpowiadam??? Cos mi sie pochrzanilo znowu chyba :-( Przepraszam za balagan ...
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mika

co do spania to są dwie szkoły Fabera i Searsa
Na czele listy złych rad jakie świeżo upieczeni rodzice dostają od wszystkich są różne wariacje metody pozwalania dziecku na wypłakanie się ( np. prezentowane w książkach ,,Każde dziecko może nauczyć się spać". ,,Uśnij wreszcie") Wszystkie bazują na metodzie zaproponowanej w latach 70-tych przez dr Ferbera. Na Zachodzie nazywa się ja ,,Ferberyzacją". W Stanach można nawet usłyszeć pytanie ,,Czy sferberyzowaliście już swoje dziecko czy nie?" Metoda Ferbera sięga korzeniami książki napisanej jeszcze w XIX wieku przez Emmeta Holta, który jako pierwszy zalecił ,,wypłakiwanie się" jako metodę nauczenia dziecka samodzielnego snu.

Techniki te dają krótkoterminowy zysk i długoterminową stratę. Tracisz możliwość poznania i stania się ekspertem w stosunku do swojego dziecka. Dziecko traci możliwość zbudowania zaufania w środowisku, które zaspokaja jego potrzeby.
Stosowanie metod polegających na ,,wypłakiwaniu się" przez naukowo określoną liczbę minut może również spowodować zignorowanie medycznych przyczyn częstego budzenia się w nocy takich jak alergie pokarmowe, refluks czy zapalenie ucha.

Płacz dziecka jest sygnałem, zaprojektowanym specjalnie , aby umożliwić dziecku przeżycie. Jeśli nie odpowiadasz na niego i pozawalasz dziecku się wypłakiwać, oboje na tym tracicie – i ty i dziecko. Dlaczego? W pierwszych miesiącach życia dziecko nie potrafi w inny sposób komunikować swoich potrzeb jak tylko płaczem. Dzieci nie mają jeszcze wystarczająco rozwiniętej świadomości, aby móc zrozumieć czemu rodzice odpowiadają na jego płacz o trzeciej po południu a o trzeciej nad ranem już nie. Płaczące dziecko nigdy nie robi tego na złość tylko aby zakomunikować :,, Potrzebuję czegoś, coś tutaj nie gra. Proszę spraw aby znowu wszystko było jak trzeba."

Płacz jest nie tylko wspaniałym wynalazkiem z punktu widzenia dziecka, ale także rodziców. Kiedy matka słyszy płacz dziecka w jej ciele zachodzą reakcje fizjologiczne: podnosi się ciśnienie krwi, polepsza ukrwienie okolic piersi, a towarzyszy temu biologiczny przymus wzięcia dziecka na ręce i uspokojenia go. W czasie gdy matka przytula dziecka uwalniane są hormony, które pozwalają jej obniżyć napięcie. Te biologiczne mechanizmy zaprojektowanego przez naturę systemu komunikacji matka-dziecko i wyjaśniają dlaczego osobie postronnej tak łatwo jest udzielać rad, aby dać się dziecku wypłakać, a matce tak trudno jest się do nich dostosować. Są one bowiem całkowicie sprzeczne z tym co mówi jej instynkt macierzyński.

Czy płakanie jest tylko denerwującym nawykiem dziecka , którego trzeba się pozbyć? Dzieci wcale nie mają żadnej przyjemności z płaczu, a powiedzenie, że płacz jest dobry, bo ćwiczy płuca można wsadzić między bajki. Dzieci płaczą tylko i wyłącznie wtedy kiedy jakaś ich potrzeba jest niezaspokojona. Płacz służy im do komunikacji , a nie manipulacji dorosłymi.

Ponieważ płacz jest językiem dziecka, dziecko , którego nikt nie słucha ma dwa wyjścia: albo płakać jeszcze głośniej i silniej, albo uspokoić się i stać się ,,dobry dzieckiem" ( czyli ,,cichym"). Jeśli nikt nie reaguje na płacz dziecka nauczy się ono jednej ważnej rzeczy: że nie może się porozumieć z rodzicami. Straci zaufanie jakie do tej pory miało do sygnału jakim był płacz, jak także zaufanie w to , że opiekun zawsze na ten sygnał odpowie. Tracimy w ten sposób bardzo ważny element relacji rodzic – dziecko, jakim jest wrażliwość na wysyłane przez nie sygnały. Ten brak komunikacji może spowodować, iż dziecko nie będzie mogło wykorzystać swojego pełnego potencjału emocjonalnego, fizycznego i intelektualnego. Badania naukowe udowodniły , że dorośli poddawani w dzieciństwie ,,ferberyzacji" maja wyższy poziom stresu niż osoby którym rodzice oszczędzili takich przyjemności. Jednak wobec badań tych można wysunąć jeden poważny zarzut: zbyt wiele zmiennych wpływa na to, czy dana osoba jest podatna na stres czy nie i na pewno nie można winić za to jedynie pozostawiania w łóżeczku w dzieciństwie.

Matka która zawsze intuicyjnie reaguje na płacz dziecka bardzo szybko uczy się rozróżniać różne rodzaje płaczu, a nawet mowę ciała dziecka, która poprzedza płacz. W związku z czym w miarę upływu czasu dziecko płacze coraz mniej, bo nie ma takiej potrzeby.
Co się dzieje, kiedy matka udaje głuchą na płacz dziecka I traktuje go jako narzędzie kontroli ze strony dziecka a nie komunikacji? Postępuje wtedy przeciwko podstawowym uwarunkowaniom biologicznym relacji matka- dziecko, traci wrażliwość na sygnały wysyłane przez dziecko i na to co podpowiada jej instynkt. W końcu dochodzi do etapu na którym płacz dziecka nie ma dla niej znaczenia Rośnie dystans między matka a dzieckiem i matka często staje się typem którzy pediatrzy określają ,, panie –doktorze- co- ja- mam -robić?". Od tego momentu w większość spraw będzie raczej słuchać książek niż siebie samej. Tak więc niesłuchanie i nieodpowiadanie na sygnały wysłane przez dziecko jest sytuacją stracił – stracił: dziecko traci zaufanie do opiekunów, a opiekunowie zaufanie w swoją własną wrażliwość i umiejętność słuchania instynktu.

Kolejny zarzut jaki można postawić metodom proponowanym przez Ferbera wywodzi się z teorii doboru naturalnego Darwina. Dla naszego gatunku naturalnym sposobem spania było spanie dziecka razem z matką przez kilka pierwszych lat życia. Matki przytulają dzieci, aby usnęły i potem na żądanie, gdy dziecko obudzi się w nocy. Kiedy dziecko zaczyna płakać, matka przytula je lub karmi piersią zazwyczaj nie budząc się do końca ze snu. Co tak na prawdę jest złego w spaniu razem z dzieckiem? Dr Ferber twierdzi, że nauczenie dziecka samodzielnego zasypiania pozwala mu ,,Zobaczyć siebie jako niezależną jednostkę". Jest zupełnie niezrozumiałe : jak niby dziecko ma nauczyć się niezależności, będąc zamknięte w małym, ograniczonym szczebelkami łóżeczku pozbawione możliwości komunikowania się ze światem.

Według Ferbera jeśli pozwolisz dziecko, które boi się spać samo, spać z Toba w jednym łóżku, to ,, Nie rozwiązujesz problemu, ponieważ musi być jakiś powód, stojący za tym, ze dziecko się boi". A co powiecie na taki powód? Mozg dziecka został ukształtowany przez miliony lat doboru naturalnego podczas których matki spały ze swoimi dziećmi. Może więc, kiedy dziecko odkrywa, że jest zupełnie samo w nocy jest to dla niego coś absolutnie przerażającego ,gdyż może np. oznaczać ,że matka została w tym czasie pożarta przez jakąś bestię. Być może dlatego mózg dziecka został tak zaprogramowany aby w tym momencie zacząć krzyczeć jak najgłośniej, aby każdy krewny mógł znaleźć osamotnione dziecko i zająć się nim. Tak więc powodem dla którego dzieci pozostawione same brzmią jakby były przerażone, jest to że rzeczywiście są przerażone i wynika to z uwarunkowań biologicznych.

Druga szkodą jaką ferberyzacja wyrządza dziecku jest pozbawienie go nocnego karmienia piersią. Jak dotąd nie udowodniono ze 11 czy 12 godzinna przerwa w karmieniu nie wyrządza dziecku krzywdy, udowodniono natomiast ze pokarm nocny znacząco różni się od dziennego – jest bardziej kaloryczny i tłusty, co sprzyja m.in. prawidłowemu rozwojowi mózgu dziecka. Tak więc natura raczej nie planowała aby niemowlęta robiły sobie przerwę w nocy. Ferber twierdzi natomiast coś przeciwnego: ,,jeśli twoje trzy miesięczne dziecko budzi się w nocy bo jest głodne tzn że ma problemy ze spaniem"

Słuchaj tego co podpowiada ci twój instynkt, a nie przeczytanych w książce mądrości. Jeśli nie jesteś w stanie słucha dziecka płaczącego za ścianą to znaczy że to co się dzieje nie jest naturalne.

Fajne linki

htttp://www.askdrsears.com
http://www.naturalchild.com/articles/sleeping.html
http://www.slate.com/id/2020/

mika

Cytat: nionczka w 24 Paź 2008, 19:09:55
Ale dlaczego ja o spaniu  w watku o wyprawce odpowiadam??? Cos mi sie pochrzanilo znowu chyba :-( Przepraszam za balagan ...

i ja też :D tylko gdzie to przenieść???

dragonfly

Cytat: nionczka w 24 Paź 2008, 19:09:55
Ale dlaczego ja o spaniu  w watku o wyprawce odpowiadam??? Cos mi sie pochrzanilo znowu chyba :-( Przepraszam za balagan ...
nionczka, juz sie tak te watki pokotlowaly, ze ja tez nie nadazam.... z tymi butelkami to niby tez moglabym na innym watku (o aktatorach, wanienkach, butelkach) no ale to chyba tez czesc wyprawki.... ;)

dragonfly

Cytat: mika w 24 Paź 2008, 19:15:06

Płaczące dziecko nigdy nie robi tego na złość
nie jestem pewna  :lollol: :lollol: :lollol: :lollol: :lollol:

mika

Cytat: dragonfly w 24 Paź 2008, 19:18:33
Cytat: mika w 24 Paź 2008, 19:15:06

Płaczące dziecko nigdy nie robi tego na złość
nie jestem pewna  :lollol: :lollol: :lollol: :lollol: :lollol:

ja też nie ale tak mówi ta teoria :D

dragonfly

mika fajny artykul... najwazniejsze, to nie popadac w skrajnosci.... nie byc wyrodna matka ale tez nie pozwolic zeby mlode przyjelo jakies glupkowate nawyki (usypianie tylko podczas jazdy samochodem np.  :hammer: :hammer: :hammer:)
ja tam bede wstawac w nocy tyle razy ile bedzie trzeba zeby nakarmic pasozyta ale za to on/ona musi choc troche wspolprawcowac z matka ;)

nionczka

#374
No, moja tesciowa mojego meza codziennie przez 12 miesiecy usypiala jezdzac samochodem po dzielnicy!
A jeszcze w tej ksiazce, o ktorj moiwlam byly dwa przyklady takich zachowan z praktyki tego lekarza. Oba bija na glowe moja tesciowa.

1. rodizce usypiali dziecko przy wlaczonym tv, kupili jej tv do pokoju i grzecznie spala, ale kiedy konczyl sie porgram okolo 3 rano zaczynal sie wyk (to musialo byc dawno bo  wtv hispzanskiej o tej potzre zaczynaja sie pornole). Wiec wpadli na pomysl, ze wstawia jej wideo z nagrana tasma na 8 h do pokoju i bedzie spala cala noc. I spala :-)

2. Za kazdym razem kiedy dziecko sie budzilo w nocy rodzice pakowali je w wozek i na spacer po ulicy. A ze dzielnica nie byla najlepsza to chodzil tylko ojciec (pracujacy). Pol godziny nocnego spaceru co 4 godziny!
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login