dwie bezy do wyboru- która lepsza?

Zaczęty przez kffiatek, 03 Mar 2008, 22:26:55

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

zuzia

Kffiatku,
do tej pory tylko obserwowalam twoje zmagania z suknią.

Ja mam rozmiar 40/42 więc też mala nie jestem i rybki zdecydowanie nie są dla mnie.

Wybralam Atelier Diagonal 742.
A to moje rady dla Ciebie:
1. odradzam suknie z szarfą w talii.
2. wszelkie ramiączka, szeleczki, rękawki - out.
3. koniecznie stanik! nie masz malego biustu a ze stanikiem będziesz się czula bardziej komfortowo. A można znaleść stanik ktory dobrze trzyma się bez ramiączek. W salonie w ktorym ja bralam kieckę panie też od razu mi powiedzialy, że można bez stanika, ale one doradzają jednak staniczek.
3. dobrze przy naszych gabarytach biodrowo - udowych wygląda marszczenie w talii (takie jakby drapowanie) - wyszczupla to figurę :)

kffiatek

Maraxela- dokładnie o tym modelu- zdjęła go z wieszaka i powiedziała że zadziwiająco wyszczupla :) Nie chciałam jej wierzyć bo ten poprzeczny "zwis" ;) nie sprawia takiego wrażenia, ale jak już wspomniałam nie miałam siły go mierzyć więc już się nie przekonam...

Zuziu- widziałam twoją suknię i jest urocza, i zgadzam się w kwestii ramiączek, rękawków i innych pierdółek mających niby zakryć masywniejsze ramiona. Zgadzam się również w kwestii marszczenia w talii- dlatego wciąż mam na tapecie model z Allure Bridals ( suknia nr 1). Ale jestem tak okrutnie zdesperowana żeby złamać czymś tą biel sukienki że nie wiem czy zrezygnuję z szarfy... Tym bardziej że w modelu Atelier 820 szarfa jest przyszyta po skosie więc teoretycznie wyszczupla (a przynajmniej taka mam nadzieję ;)). Mierzyłam też model z poprzeczną szarfą (tą zmieniającą się w tren) i rzeczywiście nie wyglądało to najlepiej ;)

zuzia

a może taka jak moja tylko np. z kolorowymi piorkami? może daloby się coś takiego zamówić?

kffiatek

Z kolorowymi piórkami to już chyba tylko u krawcowej.... A mówiąc szczerze podziwiam was wszystkie czytając miliony postów że macie siłę i czas na takie szczegółowe planowanie wszystkiego- ja ledwo się wyrwałam pomierzyć sukienki.  I jak pomyślę o szyciu sukni u krawcowej to w głowie mi sie kręci ;)

No i tak swoją drogą mierzyłam suknię z piórkami ( bo tez mi się podobała) ale w samej sukni czułam się (również ze względu na rozmiar;)) jak stado gołębi  ;D ;D ;D

elizapj

Cytat: zwierzatko_mojej_mamy w 07 Mar 2008, 12:32:46

http://picasaweb.google.com/AnnaWilk/Suknia02


zwierzatko, ja tylko wspomne, ze ten album masz w galerii publicznej, nie prywatnej...tak chcialas?
jesli mnie pamiec nie myli , mary tez tak niechcacy miala album w publicznie dostepnej galerii...
ja Ci nie przeszkadza, ze Cie mozna w necie w sukni przed slubem zobaczyc, to spoko..:)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

zwierzatko_mojej_mamy

eliza - chlop na zakaz wchodzenia to reszta mi fruwa :D mam w publicznej, bo jak mojej mamie kaze wlezc z komputera szpitalnego, to jakbym jej miala ten klucz literkowo cyfrowy do ukrytej dyktowac przez telefon to chyba bym sie pociela :D
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

elizapj

Cytat: zwierzatko_mojej_mamy w 11 Mar 2008, 19:56:53
eliza - chlop na zakaz wchodzenia to reszta mi fruwa :D mam w publicznej, bo jak mojej mamie kaze wlezc z komputera szpitalnego, to jakbym jej miala ten klucz literkowo cyfrowy do ukrytej dyktowac przez telefon to chyba bym sie pociela :D
ok to spoko..nie wiem jakie teraz sa kompy szpitalowe i co w nich wolno, etc.
ja swoim rodzicom kazalam sobie zalozyc konta na gmailu, w ten sposob kazdy album jakim sie z nimi dziele zostaje na zawsze w historii ich webpicassy - nie zawsze do te historii potrafia trafic...ale to juz inan bajka:)
rodzicow trzeba powoli wdrazac z tajniki IT;)

ps. sorry za zasmiecanie!
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

zwierzatko_mojej_mamy

jeszcze raz zsmiece - tzn na szpitalowych nie maja gg - bo opanowala juz klikanie w link jak przesylam jej przez gg do domu, ale to tyle - gg samo sie laczy i jeszcze samo wyskakuje ;) a zalozenie gmaila i logowanie sie tam to taka sama dluga droga jak z dyktowaniem przez tel :D
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

kffiatek

A śmiećcie sobie do woli ;) Dzięki temu nie będę długo szukac swojego wątku ;)

Jutro jeszcze jedno podejście- i zastanawiam się czy nie zmierzyć jeszcze tej sukni (jakos w ferworze walki zapomniałam o tym modelu)- bo dekolt bardzomi się podoba...

Tylko nie wiem czy brać białą + wstążka w jakimś "moim" kolorze, czy fabryczny róż?

Jutro się jeszcze zastanowię jak sprawdzę czy w ogóle jakoś na mnie leży.

inkageo

Fabryczny róż jest na modelce? Te hafty są różowe? Jeżeli tak to ja jestem za :)
Imagine there is no hate

zuzia

Cytat: kffiatek w 12 Mar 2008, 10:27:45
Jutro jeszcze jedno podejście- i zastanawiam się czy nie zmierzyć jeszcze tej sukni (jakos w ferworze walki zapomniałam o tym modelu)- bo dekolt bardzomi się podoba...

Tylko nie wiem czy brać białą + wstążka w jakimś "moim" kolorze, czy fabryczny róż?

Jutro się jeszcze zastanowię jak sprawdzę czy w ogóle jakoś na mnie leży.
ta jest super. ja bym została przy różu. Nadaje tej sukni delikatności. Ew. może lekki zielony. Bo np. niebieski mi sie tu nie widzi. Bordo też raczej nie. Amarant..... może. Co jeszcze wchodzi w gre z kolorów?

zwierzatko_mojej_mamy

pewnie, ze mierz - wstazka skosna, wiec wyglada, ze bedzie fajnie - a dekolt super ;)
no ja do kffiatka do bym tez widziala ciemno starozlote hafty + takaz wstazka ;)
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

kffiatek

Tak, na modelce jestfabryczny róż. Ta akurat suknia nie występuje w wersji złotej... A ja sama do złotego mam mieszane uczucia- wiem z jednej strony że taki kolor mi pasuje, ale naprawdę lubię różowy  :-[ i chciałabym mieć jakiś fioletowo- różowy bukiet, a do złotej sukni raczej lepsze jakieś czerwone czy herbaciane róże   :-\ za którymi nie przepadam...

mignon

Kffiatku, ja w temacie sukien zupełnie pływam i nie wiem czy mogę Ci w ogóle coś dobrze doradzić, ale jeśli żadna z salonowych sukien nie wpadnie Ci w oko, to może spróbuj poszukać bardzo dobrej pracowni sukien ślubnych, której efekty można podziwiać od razu na miejscu.
W wątku o szyciu sukien ślubnych wróbelek wkleiła fotki swojej koleżanki z przymiarki w Poznaniu u bardzo popularnej Anny Lachor. Na zdjęciach suknia jest biała, ale ja ją widziałam i okazało się, że w rzeczywistości satyna, czyli warstwa spodnia jest fiołkowa i pięknie się mieni. Może w jakiejś dobrej pracowni wymienią Ci biały spód na inny?

maroonbug

Cytat: kffiatek w 12 Mar 2008, 10:47:13
Tak, na modelce jestfabryczny róż. Ta akurat suknia nie występuje w wersji złotej... A ja sama do złotego mam mieszane uczucia- wiem z jednej strony że taki kolor mi pasuje, ale naprawdę lubię różowy  :-[ i chciałabym mieć jakiś fioletowo- różowy bukiet, a do złotej sukni raczej lepsze jakieś czerwone czy herbaciane róże   :-\ za którymi nie przepadam...

Jesli jestes brunetka (przepraszam ,ale nie pamietam czy pokazywalas juz swoje zdjecia a jestem w pracy  i nie moge za bardzo otwarcie grzebac w internecie, wiec i nie chce szukac teraz), a wnioskuje tak z avatarka, to zarowno roz jak i zloto pasuja.
Rozowy jest piekny i jest tyle odcieni- mozesz wybrac amarant- taki niemal fioletowy, fuksje, jesli jestes wystarczajaco odwazna zeby nosic jaskrawy roz, przydymiony roz, ktory jest slicznym slubnym kolorem i pasuje do kazdej cery niemal. Zrezygnuj z pastelowych i cukierkowych odcieni (ale jestem przekonana, ze nie bralas ich pod uwage nawet)
Szarfa w takim kolorze, do tego bukiet (roze wystepuja w kazdym odcieniu rozu, wiec nie bedziesz miec problemu z doborem) i na przyklad rozowe kolczyki. Moze paznokcie tez, jesli lubisz...I usta :)
Ale pieknie! Rozmarzylam sie :) Wcale nie musisz miec aplikacji na sukni, zeby szalec z kolorem- i bez aplikacji masz duzo mozliwosci :)

Stabilo

Ja planuję fioletową szarfę, ale jeszcze nie zdecydowałam w jakim odcieniu.

kffiatek

no ja też cos podobnego, moze trochę ciemniejszy fiolet. Tylko w razie sukienki 814 chyba wzięłabym białą wersję i wymieniła samą szarfę bo może być trudno dopasowac te różowe koronki do szarfy...

Zaplątałam się  ???

Stabilo

Ja też będę miała białą sukienkę. Z kolorem szary zacznę kombinować po pierwszej przymiarce, gdy będę miała fotki siebie w sukience.

kffiatek

Jak bym wiedziała ze szukanie kiecki to tyle problemów to bardziej obstawiałabym przy cywilnym :/ Albo brałabym ślub jeszcze na studiach jak miałam dużo wolnego czasu ;)

A masz zdjęcie twojej sukni? nie doszukałam się na forum?

elizapj

Cytat: kffiatek w 12 Mar 2008, 13:17:51
Jak bym wiedziała ze szukanie kiecki to tyle problemów to bardziej obstawiałabym przy cywilnym :/ Albo brałabym ślub jeszcze na studiach jak miałam dużo wolnego czasu ;)
haha, jest duzo pracy, jst. ale za to jak juz kupisz/zamowisz to jest taka ulga, jak po zdanieu egzaminu na prawo jazdy, albo obronie mgr!
z reszta, nic milszego niz wieczorem padac na pyska po dniu ciezkiej ale milej pracy;) warto sie przemeczac teraz dla tych chwil satysfakcji potem ;)
ps., szukanie stroju do cywilnego nie jest mniejszycm stresem ... szczegolnie jesli to pierwszy slub...tak samo wyczerpujace:)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

kffiatek

Heh, wyobrażam sobie że przy cywilnym byłoby podobnie...

Chociaż ja na pewno czułabym sie lepiej w urzędzie niz w kościele, bo jestem niewierząca :/ No ale narzeczony nalega, więc mamy jednostronny ślub kościelny. No, przynajmniej taką mamy nadzieję, bo biurokratyczna maszyna kościelna dopiero rusza ;)

kffiatek

dziwnie. ślub jest w kościele, bez mszy (ponieważ brak jest "wspólnego mianownka, jak słusznie zauwazył ksiądz), sama ceremonia zaślubin (wczesniej podpisanie papierów z usc) dla osoby wierzącej przysięgą z odwołaniem do boga, dla mnie bez takiego odwołania. Wolałabym po prostu cywilny, czułabym się swobodniej, ale czego się nie robi ... itd.

kffiatek

na razie jestem w temacie kompletnie zielona  :( tak naprawdę dopiero w dniu ślubu przekonam sie jak to wszystko wygląda.

Z pierwszej rozmowy z księdzem na temat przebiegu ceremonii wynikało że w zasadzie ja mam mówić to samo co R. tylko bez dodawania na końcu "tak mi dopomóż Bóg, w Trójcy..." nie pamiętam co jest potem :-[

Wiem że ksiądz z parafii w której ślub się odbędzie musi wysłac do kurii pismo o zgodę na ślub z osobą niewierzącą ( Na co dostalismy juz pisemną zgodę z parafii R.  :o). Narzeczony już zapisał się na nauki przedmałżeńskie (dziś ma pierwsze, ciekawe jak mu się spodobają :))  Niby wszystko idzie do przodu, ale cały czas się boję że coś jednak będzie nie tak :(  Jeśli chodzi o więcej szczegółów to wydaje mi się że już kiedyś był tu (a może na GW?) taki wątek. Ogólnie dla mnie sytuacja o tyle nieprzyjemna, że teściowa bardzo się czepia. Ale to już z kolei wątek na Godzillę ;)

P.S. Zwierzątko, dopiero teraz zauważyłam że można dawać piwka! Polewam za śliczne wstążeczki :)

spragnienie

byłam na ślubie jednostronnym - niektórzy nawet się nie zorientowali ;)
przysięga się to samo, tylko 1 strona nie przysięga na Boga, by mu dopomógł i nie przyjmuje komunii

kffiatek

OOO Spragnienie, a to była normalna msza, z czytaniami itp.? Bo nam ksiądz od razu powiedział że będzie sama ceremonia zaślubin bez mszy, mówiąc szczerze ja się nie orientuję zbytnio która część mszy ślubnej jest "ceremonią zaślubin"  ??? Poza oczywiście samą przysięgą i wymianą obrączek. Wiem że R. zalezałoby na komunii św. i "normalnej" mszy, trochę się zmartwił słowami księdza...

Na ślubie kościelnym mojej siostry byłam świadkową i nie przyjęłam komunii, po prostu wstawałam i klękałam razem z innymi, żeby nie robić zamieszania. Ale na własnym ślubie jakos sobie tego nie wyobrażam  :-\