Drugie śniadanie

Zaczęty przez sonja, 17 Gru 2008, 10:22:02

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

sonja

Co bierzecie na drugie śniadanie do pracy/szkoły? Chciałabym zacząć coś robić a póki co to ani zapału, ani tym bardziej pomysłów nie mam. Poratujcie!

tusia

Ja najczęściej zabieram jogurt i musli. Mieszam to razem i wcinam  :eat:
Do tego banana itp.
Czasem zabieram kanapki, ale nie zawsze chce mi się je przygotowywać :blush:
Życie jest dane człowiekowi tylko jeden raz, więc warto je przeżyć tak,
by nie odczuć męczącego żalu po latach spędzonych bez celu...

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

fasolka1980

ja zawsze biore kanapki, jogurty, owoce. w szafce mam tez zawsze jakis goracy kubek itd

suegro

najczęściej chyba robię kanapki
czesto nosze tez w pudełeczku takie mieszanki z mozarella, pomidorami, bazylia, oliwkami albo jakies sałatki
albo jajka na twardo, bo luuubie bardzo :)
a kiedys przynioslam sobie omleta
jak nie mam czasu to serek wiejski
no i jako dodatek owoce tez sie zdarzaja
"Każdy cytat w internecie wygląda na prawdziwy..."

Józef Piłsudski

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

riannka

ja najczęściej mam serek albo kanapki,
jak mam natchnienie to robię sałatkę,
kiedy jest mi wszystko jedno, albo nie mam czasu - zupkę w proszku :D

bagietka12

ja przeważnie biore kanapki albo jakiś serek (wiejski albo danio), no i owoce zaleznie od sezony :) jabłka, winogrona, mandarynki :) mniam mniam

didi_loczek

1) Najczesciej owoce (jablka, pomarancze, mandarynki, banany) zalezy od sezonu

2)Jesli na sniadanie jem tekturke z dzemem - na 2 sniadanie biore jogurt naturalny  wymieszany z muesli.

3) Czasem serek wiejski i kawalek papryki czerwonej.

4) Jablka+marchewki

5) sporadycznie salatke (salata, jajko, pomidor, tunczyk)

dzisiaj mam jablko i 2 mandarynki

dagi

mi mąż robi kanapki do pracy :) i najczęściej biorę do tego jogurt albo serek i jakiś owoc.
kiedyś miałam fazę na robienie sałatek, ale ostatnio jakoś coraz rzadziej
url=http://www.przewodnikmp.pl] Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
[/url]

sonja

Dzięki za wszystkie pomysły. A jak sałątka to kiedy robicie? rano czy poprzedniego wieczora? no i jakie sałatki jeśli robione wieczorem dobrze trzymają się następnego dnia?


sonja

Cytat: didi_loczek w 17 Gru 2008, 13:35:51
Jesli robie salatke to tylko rano :) Zanim zaparzy sie kawa :)

To mnie dobiłaś  ;) bo herbata parzy się szybko ;)

Kasia

jak mi mąż zrobi kanapki to biorę kanapki ;)
jak nie to jakieś owocki, jogurt, bułka, sałatka

ale kanapki najbardziej lubie :) szczególnie te które mąż robi.



kanapki robione są dzień wcześniej (wieczorem)
sałatki to różnie - jak jest jakaś w lodówce zrobiona to zabieram

didi_loczek

sonja ja lubie rzeczy swiezo zrobione,
nie lubie np. odgrzewanych obiadow a kanapki zrobionej poprzedniego dnia bym nie zjadla  :bad:

golinda

ja biorę kanapki, w szufladzie mam też zawsze jakieś orzechy
na lunch biorę coś co mi zostaje z dnia poprzedniego i daje się odgrzewać - jakieś makarony, lasagne, naleśniki, kotleciki+sałatka, ewentualnie jak nie wezmę to kupuję zupę
jak w weekend upiekę ciasto to też biorę

jezu! ja chyba za dużo jednak jem!!!

sonja

Golinda, natchnęłaś mnie słowem piec - będę robić muffinki pikantne różne:)

mayagaramond

Cytat: sonja w 17 Gru 2008, 13:32:56
Dzięki za wszystkie pomysły. A jak sałątka to kiedy robicie? rano czy poprzedniego wieczora? no i jakie sałatki jeśli robione wieczorem dobrze trzymają się następnego dnia?

makaronowa mozesz zrobic dzien wczesniej, nawet dobrze jak sie przygryzie.

"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

sonja

Cytat: mayagaramond w 17 Gru 2008, 14:04:19
Cytat: sonja w 17 Gru 2008, 13:32:56
Dzięki za wszystkie pomysły. A jak sałątka to kiedy robicie? rano czy poprzedniego wieczora? no i jakie sałatki jeśli robione wieczorem dobrze trzymają się następnego dnia?

makaronowa mozesz zrobic dzien wczesniej, nawet dobrze jak sie przygryzie.



O taką odpowiedź mi chodziło ;) ;)

magdalinska

ja roznie. A tak w ogole, jak czesto jecie w pracy?? bo ja jakbym zjadla w domu sniadanie ok 7, to do 16 za cholere nie wytrzymam z jednym posiłkiem w trakcie dnia....
w domu nie jem sniadania, w pracy tak miedzy 8 a 10, zalezy jak jestem gloda, pozniej jeszcze tak z 2x, no i wdomu obiad ok 17.
jak nie mam czasu to rano pakuje 2 kromki chleba, jakis serek i pomidora.
jak mam czas to robie sobie wieczorem sałatki warzywne czy warzywno-miesne na nastepny dzien, z tym ze pomidora i ogorka wkrajam juz w pracy, zeby papki nie bylo.
zawsze mam w szafce wafle ryzowe i slynna tekturke, jakbym jednak zrobila sie glodna

suegro

Cytat: golinda w 17 Gru 2008, 13:56:25
ja biorę kanapki, w szufladzie mam też zawsze jakieś orzechy
na lunch biorę coś co mi zostaje z dnia poprzedniego i daje się odgrzewać - jakieś makarony, lasagne, naleśniki, kotleciki+sałatka, ewentualnie jak nie wezmę to kupuję zupę
jak w weekend upiekę ciasto to też biorę

jezu! ja chyba za dużo jednak jem!!!

no co Ty!to wcale nie jest duzo
"Każdy cytat w internecie wygląda na prawdziwy..."

Józef Piłsudski

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

suegro

#19
Cytat: magdalinska w 17 Gru 2008, 15:19:43
ja roznie. A tak w ogole, jak czesto jecie w pracy?? bo ja jakbym zjadla w domu sniadanie ok 7, to do 16 za cholere nie wytrzymam z jednym posiłkiem w trakcie dnia....
w domu nie jem sniadania, w pracy tak miedzy 8 a 10, zalezy jak jestem gloda, pozniej jeszcze tak z 2x, no i wdomu obiad ok 17.
jak nie mam czasu to rano pakuje 2 kromki chleba, jakis serek i pomidora.
jak mam czas to robie sobie wieczorem sałatki warzywne czy warzywno-miesne na nastepny dzien, z tym ze pomidora i ogorka wkrajam juz w pracy, zeby papki nie bylo.
zawsze mam w szafce wafle ryzowe i slynna tekturke, jakbym jednak zrobila sie glodna


ja jem bardzo regularnie i musze zjesc przynajmniej 5 posilkow dziennie
ok 7.30 sniadanie
10 drugie sniadanie plus sok marchewkowy ;)
13-14 obiad
17-18 podwieczorek
ok 20 kolacja

plus jakies przegryzki typu jablko, orzechy, bo tego jako normalny posilek nie traktuje
"Każdy cytat w internecie wygląda na prawdziwy..."

Józef Piłsudski

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

ze_nitka

Ja też niestety zazwyczaj nie jem śniadania w domu...
Zwykle robię dwie kanapki i jedną zjadam zaraz po przyjsciu do pracy, a potem ok 13 drugą i czesto ok 15-16 zjadam jeszcze jakąs Słodką chwilę. Jak nie zrobię sobie kanapek to wtedy jadę na serkach wiejskich ;)
I w domu obiad.
Zazwyczaj kolacji już nie jem.

tusia

#21
Ja w ostatniej pracy jadłam drugie śniadanie ok.11. Ale tylko wtedy, gdy rano w domu zdążyłam zjeść pierwsze.
W przeciwnym razie musiałam przegryźć coś zaraz po przyjściu do pracy, czyli o 9.

Później była przerwa na lunch 13-14 i wtedy jadłam coś więcej, ale nie obiad.
Zazwyczaj jogurt, musli, serki, owoce, kanapki... różnie.

Od czasu do czasu przegryzałam macę.

Obiad, a raczej obiado-kolację niestety, dopiero po powrocie do domu, czyli zwykle ok.18-19 :zly:
Życie jest dane człowiekowi tylko jeden raz, więc warto je przeżyć tak,
by nie odczuć męczącego żalu po latach spędzonych bez celu...

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

marlen_ka

podziwiam i zazdroszcze, bo ja mam taki okropny nawyk że rano to tylko kawa i papieros a sniadanie jem ok 15.00 bo wcześniej nie jestem głodna. zdarza sie nawet że jak zapomne to jem aż o 17. a zazwyczaj w pracy to robie sobie sałatke z tuńczykiem piersią z kurczaka abo z jakąś wędliną. ale ja pracuje w subway'u, także mi głod nie grozi. nie jem tylko w pracy tego chleba, bo on cholernie tuczy i to sama chemia.

ddu

w mojej poprzedniej pracy mieliśmy czasem mnóstwo jedzenia - od dostawców. a czasem wcale. a to była taka wieś, że nie było żadnego sklepu, więc trzeba było głodować. ale czasem było hasło: łosoś! i do kuchnie wjeżdżały pudła  z łososiem. i wcinaliśmy bez chleba, bo chleba nie było.
a teraz kupuję na zapas serki, jogurty. a jak zapomnę, zgłodnieję- w końcu pracuję w centrum miasta, wyskakuję po coś na co akurat mam ochotę

mobka

No dobra to teraz ja:
Jak mam na rano do pracy to:
4:40 - mleko/jogurt + płatki lub muesli
8:30 - pierwsza kromka (zazwyczaj z serem/wędlina/serkiem + ogórek lub papryka)
11:00 - druga kromka (jw)
czasami ok. 13:00 - trzecia kromka
17:00 - obiad
19-20:00 kolacja - 2 kromki lub jakas salatka

na sałatkach do południa bym nie wytrzymała, no chyba, że byłyby z makaronem/ryżem, ale w takim przypadku chyba wolę ciemne pieczywo.

Muszę sobie jeszcze jakiś rytm wypracować jak będe pracować na popołudnia i nocki...