Gdzie jedziecie z dziećmi na wakacje?

Zaczęty przez golinda, 27 Kwi 2016, 13:22:29

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

magdalinska

ruda w Bułgarii byłas z biurem czy na własną reke?

my w  tym roku do Chorwacji, na własną reke, autem

feeling.good

My do tej pory lataliśmy z Itaką. I niestety zawsze wychodziło to dużo drożej niż organizacja na własną rękę.
W tym roku lecimy na Majorkę. Loty i apartament wykupiliśmy sami.

fasolka1980

my mamy wesele za granicą i to nam zorganizowało wakacje w tym roku skutecznie...

golinda

Cytat: feeling.good w 10 Mar 2017, 11:33:04W tym roku lecimy na Majorkę. Loty i apartament wykupiliśmy sami.

ile was to wyniosło?
i gdzie dokładnie? poproszę link :)

malutenka

Cytat: golinda w 10 Mar 2017, 09:55:19
tak, niestety. jest fajny hotel z apartamentem dwie sypialnie. za 4 os. 12300, za 5 osób w tym samym apartamencie 17.000. za tydzień! :crazy:
Przy 5 osobach to chyba najlepiej całe mieszkanie na airbnb, no ale odpadają Ci wtedy takie udogodnienia jak opieka nad dziećmi, baseny itp.  Wynajelismy na tydzień w maju mieszkanie w Palmie 4os dorosłe 1400zl. Można było taniej, ale zależało nam na dwóch sypialniach.

feeling.good


golinda

No właśnie mi się nie chce już bawić w to wszystko - osobno hotel, żarcie, samolot, samochód. Mam na co dzień w pracy organizację wszystkiego co tylko można zorganizować, więc niech na wakacjach chociaż ktoś to robi za mnie.

wrobelek0403

golinda, nie dziwie Ci sie.

ja sie coraz bardziej łamie nad agencją trekingową, wyjazd samemu zaczyna mnie przerastać. :knuje:
Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

golinda

i w ogóle najbardziej bym chciała all incl. - żebym nie musiała się martwić tym, że dzieci głodne, że trzeba im dać jest
wszystko na miejscu - idziesz, bierzesz, pijesz, jesz.

ja jestem naprawdę wykończona całą tą logistyką...

problem jest taki, że lecimy z sąsiadami (bo to przyjaciółka Niny) i oni z kolei nie chcą all. incl. z TUI, bo byli i niby straszny tłok
sami wolą organizować sobie jedzenie.
ja się na to nie godzę. nie będę robiła śniadań na wakacjach. to jest absurd.

Angie

golinda rozumiem cię. Lena na wakacjach jest ciągle głodna. Dla mnie opcja jedzenia w hotelu,
to jest super sprawa.  Nienawidzę przygotowywać sobie żarcia na wyjazdach.
Dlatego u nas zawsze all inc.

Angie

A jak ty masz trójkę dzieci, to się nie zastanawiaj :D

jedziecie w ścisłym sezonie?>

wrobelek0403

golinda, a nie mozecie do tego samego hotelu jechac na all i na hb np?
Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

feeling.good

dla nas własnie all inc. nie sprawdza się. Moje dzieci nie jedzą tego, co dają w hotelach. Ja zresztą też nie lubię hotelowego żarcia. Wolimy pochodzić po różnych knajpach i spróbować różnych rzeczy. Na śniadanie to oni najchętniej i tak wypijają kakao i zjadają bułkę. Pory posiłków też są ograniczeniem.
Dzińki są jeszcze male, więc dla Was może i wygodniej z all inc.

jo_miekka

My tylko na własną rękę. Nic nie cieszy tak, jak śniadanie w piżamie na tarasie przedłużające się do późnych godzin popołudniowych  ;)
Mnie hotel jednak jakoś ogranicza. Wolę sama.

justynaaaa2

golinda, wstawiłam ci linka do hotelu na minorce w tamtym poście, nie wiem czy widziałaś

co do wakacji all i to jeszcze z dziećmi to się zgadzam
Dla mnie gotowanie na wakacjach to jakaś pomyłka, to totalne zaprzeczenie idei wakacji :D

feeling.good

gotowania tez sobie nie wyobrażam. Na co dzień prawie nie gotuję, więc na wakacjach tym bardziej :D Za to uwielbiam szukać dobrych miejsc do zjedzenia.

zwierzatko_mojej_mamy

Cytat: justynaaaa2 w 10 Mar 2017, 13:29:05Dla mnie gotowanie na wakacjach to jakaś pomyłka, to totalne zaprzeczenie idei wakacji
co komu pasi :D

dla mnie totalnym zaprzeczeniem wakacji jest jedzenie tego, co mi dają :D nie jadam na śniadania musli i niczego na słodko, zwykle zostawał mi kawał chleba z fetą i górą oliwek w grecji albo podejrzanie skiśniety ser i wędliny w turcji (ja wiem, że to taki smak, ale dla mnie nieakceptowalny) - no trudno, żeby mnie to cieszyło, oliwki, nawet góry oliwek jeszcze mi wakacji nie zapewnią :D
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

jo_miekka

A ja sobie nie wyobrażam wracać na kolację do hotelu, kiedy jest tyyyyle do zobaczenia/zjedzenia na mieście :)
Gotowania też nie wykluczam.

jo_miekka

A to nie o to chodzi, że nie jadam czegoś, chodzi o swobodę i wolność jedzenia gdzie i jak się chce.

niewiemjaka

ja tez nie znosze gotowania, zdecydowanie wole restauracje, kiedys robillismy jeszcze sniadania we wlasnym zakresie, ale nie chce mi sie nawet sniadan robic
o gotowaniu czegos na obiad to w ogole nie wspomne :D nie nie i jeszcze raz nie :D
wole poprobowac innych nowych rzeczy, nigdy nie tak nie ugotuje jak inni to zrobia za mnie lol

zwierzatko_mojej_mamy

jo_miekka, a to też, szlag mnie trafiał na feriach, bo wszystko było podporządkowane godzinom......

Cytat: jo_miekka w 10 Mar 2017, 13:38:25A to nie o to chodzi, że nie jadam czegoś
inaczej byś gadała w bananowym hotelu lol lol

ja jadam wiele rzeczy, czasem i takie, co niekoniecznie chcę, ale na wakacjach chce jadać po wakacyjnemu, czyli CAŁKIEM to, co ja chcę :D
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl


jo_miekka


malutenka

Cytat: golinda w 10 Mar 2017, 13:00:26
No właśnie mi się nie chce już bawić w to wszystko - osobno hotel, żarcie, samolot, samochód. Mam na co dzień w pracy organizację wszystkiego co tylko można zorganizować, więc niech na wakacjach chociaż ktoś to robi za mnie.
A to rozumiem, że Ci się nie chce.

justynaaaa2

#49
zwierzatko_mojej_mamy, dlatego napisałam że dla mnie ;) ja wybredna jestem, w domu nie jem niewiadomo czego więc i na wakacjach nie wybrzydzam ;)
A all wcale nie oznacza że nie mogę zjeść poza hotelem