Na wesolo :-)

Zaczęty przez foszek, 31 Paź 2007, 02:42:00

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

szelma

Przyznajcie sie, czy też bijecie mężów trzepaczką! :D

claridad

Cytat: szelma w 08 Wrz 2010, 16:33:22
Przyznajcie sie, czy też bijecie mężów trzepaczką! :D

trzepaczką nie, ale kiełbasę w lodówce w razie wu zawsze trzymam :D
gwałcicielka również była ciekawa :D

szelma

Ja mam przywieziony z PL wałek do ciasta i tłuczek do mięsa :D. Jestem uzbrojona po zęby - kiełbasy nie posiadam, bo mięchem się brzydzę ;).

claridad

Cytat: szelma w 08 Wrz 2010, 16:54:32
Ja mam przywieziony z PL wałek do ciasta i tłuczek do mięsa :D. Jestem uzbrojona po zęby - kiełbasy nie posiadam, bo mięchem się brzydzę ;).
a no widzisz, ja prosta kobieta ze wsi to lodówki bez krakowskiej podsuszanej sobie nie wyobrażam :rotfl: :rotfl:

yoy

Maz wraca do domu z pracy i pyta:
- Co dzisiaj na obiad?
Zona: - Nic
- jak to nic, juz wczoraj nic nie bylo.
Zona: - No wlasnie, bo juz wczoraj ugotowalam na dwa dni.

didi_loczek

Po dużej imprezie budzą się studenci i słychać taką rozmowę:
- coooo dziś mamy?
- wtorek chybaaaa...
- nie tak dokladnieeee sesja zimowa czy letnia?

----------------------------------------------------------------------------------------------

Biegnie facet za odjeżdżającym z peronu pociągiem, macha rękami, krzyczy...
W końcu pociąg znika powoli w oddali, zdyszany facet ciężko opada na ławkę.
Podchodzi do niego kolejarz:
- Co, spóźnił się pan na pociąg?
- Nie @#$%^, wyganiałem go z dworca!

twinnie77

Czerwony Kapturek idzie przez las. Nagle zza krzaka wyskakuje wilk i mówi:

-A teraz pocałuję cię tam, gdzie jeszcze cię nikt nie całował...

-No chyba kurwa w koszyk...

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login


Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

yoy

#982
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login


Dodany tekst: 11 Wrz 2010, 18:14:35

Pewien proboszcz mieszkał sobie na parafii. Żyło mu się radośnie, jednak pewnego dnia zaczął go boleć brzuch. Poszedł do lekarza, a ten stwierdził zapalenie wyrostka robaczkowego. Konieczna operacja. Skierowano go do pewnego chirurga. Chirurg ten miał młodą i bardzo atrakcyjną córkę, która powodzenie wśród wielbicieli płci pięknej miała ogromne. Tak się stało, że nieszczęśliwie zaszła w ciążę jeszcze przed osiągnięciem dojrzałości, a dziecko odebrał jej ojciec - tuż przed operacją proboszcza. Pomyślał sobie chirurg tak:
- I co ja teraz zrobię, córka ma nieślubne dziecko, wstyd jak nie wiem, a zaraz muszę operować proboszcza.
Chirurg postanowił więc, że dziecko to podrzuci proboszczowi jako jego własne. Tak też zrobił. Podczas operacji zrobił duże cięcie - które miało przypominać cesarkę - a kiedy proboszcz obudził się po operacji, chirurg rzecze do niego tak:
- Proszę księdza! To jest sensacja naukowa! To nie był wyrostek, tylko ksiądz był w ciąży! Oto one! To niesamowite, ale ksiądz jest pierwszym na świecie mężczyzną, który zaszedł w ciążę!
- O mój Boże! - wystraszył się proboszcz - ja to dziecko przyjmę, ale mam wielką prośbę do pana doktora - niech to zostanie tylko między nami, dobrze?
- Oczywiście - odrzekł chirurg zadowolony, że udało mu się wcisnąć taki kit - tajemnica lekarska! Nikt się o tym nie dowie.
Po 20 latach z dziecka wyrosła piękna kobieta, a ksiądz wezwał ją na poważną rozmowę.
- Posłuchaj mnie dziecko, musimy poważnie porozmawiać. Otóż ja, tak naprawdę, nie jestem Twoim wujem...
- Ja wiem! - przerwała mu córka - domyślałam się już dawno, jesteś na pewno moim ojcem, tak?
- Nie dziecko, ja jestem twoją matką, twoim ojcem jest ksiądz Stanisław...

mayagaramond

Gole strzelamy nogami, glowa i dingdongiem:



opluty
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

yoy

Wróciły dzieci z wakacji na wsi. Jedno z nich opowiada:
- Mamusiu, widzieliśmy taaaką grubą świnię, jeszcze grubszą niż ty!
Matka posmutniała i zaczęła popłakiwać. Widząc to podeszło młodsze z nich,
córeczka, i mówi:
- Nie płacz mamusiu, to nie prawda - nie ma grubszej świni od ciebie...

yoy

#985
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login


Dodany tekst: pią, 17 wrz 2010, 20:18:31

pokazałam tą stronę mężowi, a on na to:
- "yoy" to ty?
-no...
- "cicha wiedźma"?
-no...
-skąd oni cie znają? :P :P

szelma

Jedzie pięciu Niemców samochodem marki Audi Quattro. Przekraczają granicę włoską. Celnik ogląda dokumenty i orzeka:- Jeden z was nie może przekroczyć granicy!
- Dlaczego? - pytają Niemcy.
- Bo to jest Audi Quattro.
- Ale samochód jest zarejestrowany dla pięciu osób! - ripostują Niemcy.
- Nic z tego, nazwa mówi quattro, więc tylko czterech.
Wkurzony kierowca Audi mówi:
- Słuchaj kretynie, chcę mówić z twoim przełożonym, może on nie jest tak głupi jak ty!
- Oczywiście - odpowiada spokojnie celnik - ale będziesz musiał poczekać, aż skończy kłócić się z dwoma pasażerami Fiata Uno.

zwierzatko_mojej_mamy

dwie osoby w uno to juz tlum lol lol lol
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

yoy

Syn z dziewczyną, pod nieobecność rodziców figluje w najlepsze na kanapie w salonie. Wtem rodzice niespodziewanie i zbyt wcześnie zjawiają się w domu. Następuje chwila konsternacji i krępującej ciszy, w której każdy myśli sobie:
– Syn: "O rany, trzeba było zamknąć drzwi"
– Dziewczyna: "Nigdy więcej się w tym domu nie pokażę"
– Ojciec: "Haha! Zuch chłopak, moja krew!"
– Matka: "Jak ta szmata nogi trzyma, przecież mu niewygodnie"

wrobelek0403

Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

suegro

Z pozdrowieniami dla tłumaczy :D


The European Commission has just announced an agreement whereby English will be the official language of the European Union rather than German, which was the other possibility.

As part of the negotiations, the British Government conceded that English spelling had some room for improvement and has accepted a 5- year phase-in plan that would become known as "Euro-English".

In the first year, "s" will replace the soft "c". Sertainly, this will make the sivil servants jump with joy. The hard "c" will be dropped in favour of "k". This should klear up konfusion, and keyboards kan have one less letter. There will be growing publik enthusiasm in t he sekond year when the troublesome "ph" will be replaced with "f". This will make words like fotograf 20% shorter.

In the 3rd year, publik akseptanse of the new spelling kan be expekted to reach the stage where! more komplikated changes are possible.

Governments will enkourage the removal of double letters which have always ben a deterent to akurate speling.

Also, al wil agre that the horibl mes of the silent "e" in the languag is disgrasful and it should go away.

By the 4th yer people wil be reseptiv to steps such as
replasing "th" with "z" and "w" with "v".

During ze fifz yer, ze unesesary "o" kan be dropd from vords kontaining "ou" and after ziz fifz yer, ve vil hav a reil sensi bl riten styl.

Zer vil be no mor trubl or difikultis and evrivun vil find it ezi tu understand ech oza. Ze drem of a united urop vil finali kum tru.

Und efter ze fifz yer, ve vil al be speking German like zey vunted in ze forst plas.
"Każdy cytat w internecie wygląda na prawdziwy..."

Józef Piłsudski

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

vobi

#991
Cytat: suegro w 24 Wrz 2010, 11:44:23Und efter ze fifz yer, ve vil al be speking German like zey vunted in ze forst plas.

opluty
aczkolwiek mi to bardziej niderlandzki przypomina ;D

Dodany tekst: pią, 24 wrz 2010, 10:05:58

Para z Rosji przyjeżdża na Kanary do  hotelu.
Wchodzą na pokoje, rozpakowują się. Nagle mąż słyszy krzyki  żony:
- Tu jest mysz!!!! Aaaaa!!!! Dzwoń natychmiast do recepcji i powiedz  co tu
jest grane!!! Tyle pieniędzy zapłaciliśmy, a tu myszy biegają w pokoju.
Znasz przecież trochę angielski, a ja angielskiego ni w ząb.
Zrezygnowany  mąż dzwoni do recepcji:
- Heloł!
- Hello.
- Du ju noł "Tom end  Dżery"?
- Yes.
- Dżery is hir...

zwierzatko_mojej_mamy

#992
ja mam kontakty z niemcem i mowi baaaardzo bardzo jak powyzej ;) ale tez mam skojarzenie w austinem powersem jak odnalazl swojego ojca z holandii bodajze i krzyczeli "maj fażer maj fażer" lol lol

a dokladniej "maj faża maj faża" :D:D
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

mayagaramond

#993
suegro opluty opluty

:beer: :beer: :beer: :beer:

Trzeba to wyslac do Oetingera ;D

Dodany tekst: 24 Wrz 2010, 11:21:01

Cytat: zwierzatko_mojej_mamy w 24 Wrz 2010, 12:07:23ja mam kontakty z niemcem i mowi baaaardzo bardzo jak powyzej


bo tak mowia - maja problemy z th i v wymawiaja czesto jak "w" w window

"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

goga

W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta
i młoda kobieta. (G.B. Shaw)

yoy

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

suegro

"Każdy cytat w internecie wygląda na prawdziwy..."

Józef Piłsudski

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

yoy

Stoi zakonnica na szosie i zatrzymuje samochody. Nikt nie chce się zatrzymać i podwieźć siostry. Deszcz, chłód, burza straszliwa. W końcu zatrzymuje się piękna blondyna w czerwonym ferrari i zabiera zakonnice. Ta szczęśliwa stara się nawiązać rozmowę:
- Piękne auto, pewnie ma pani wspaniałą posadę, skoro stać panią na taki wóz.
- A nie nie, to mój trzeci kochanek mi je kupił.
- Jak to, nie ma pani męża?
- Nie, żyje w wolnych związkach, lepiej na tym wychodzę, np. te futro na tylnym siedzeniu dostałam od innego kochanka, a ta piękna biżuteria - ta jest od jeszcze innego.
W końcu dojeżdżają do klasztoru, zakonnica wysiada smutna, że jej życie jest takie szare, ale tłumaczy sobie ze wybrała życie klasztorne, więc tak musi być. Około 22 zakonnica zmówiła wieczorny pacierz i kładzie się do łóżka, nagle ktoś cichutko puka: puk, puk.
- Kto tam?
- To ja ksiądz Antoni (szeptem).
A zakonnica na to:
- W dupę sobie wsadź te swoje bombonierki.

Helena

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

malybob

Staz:
"Jest pani tłumaczem? Włoskiego? To świetnie, zaparzy mi Pani kawę latte".