smaki dzieciństwa - watek zbiorczy - przepisy

Zaczęty przez mam6lat, 05 Lis 2007, 15:54:59

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

mika

ja jeszcze pamiętam smak frytek które zabierałam na dwór w papierowej torbie - frytki najsmaczniejsze na świecie bo robione przez moją nieżyjącą już babcie

brawurka

a faworki (albo faforki)? kojarzycie? moja babcia zawsze w tłusty czwartek robi

mika

brawurka132, u nas na kaszubach (bo tam mieszkałam i się wychowałam) to się nazywał chrusty - pyszne

brawurka

pewnie dużo roboty przy tym skoro babcia raz w roku to robi, zaraz się do niej wybieram to zapytam, tylko jak ją znam to będzie się chciała ze mną umówić, żebyśmy razem to robiły, a co mi tam i tak w domu siedze.

sonja

Faworki bardzo szybko się robi wbrew pozorom. I w frytkownicy można usmażyć. Ja robiłam z przepisu z bodajże "Kuchnia Polska" - taka gruba kniga, pewnie każda ma w domu albo u mamy:) wyszły super

zuzia

Cytat: "brawurka132"ale wiecie co? w czwartek przed cmentarzem stal facet i sprzedawał, tylko głupio mi jakoś było z watą chodzić po cmentarzu i zapalać znicze. Chyba dorastam:)
ja w tym roku kupilam sobie orzeszki w karmelu. Popsul nam sie samochód i musialam jakoś pocieszyć naszych facetów (czyli K. i mojego brata) bo musieli przy cmentarzu maly warsztat stworzyć i kupilam im orzeszki. Sobie zresztą też. Ale już po wyjściu z cmentarza. Po cmentarzu z orzeszkami czy watą to jakoś tak nie bardzo.

[ Dodano: 06-11-2007, 20:49 ]
Cytat: "brawurka132"a faworki (albo faforki)? kojarzycie? moja babcia zawsze w tłusty czwartek robi
brawurka, tym nam tu smaku nie rób. Moja mama robi pychotkowe faworki, zawsze w tlusty czwartek.

twinnie77

Jako dziecko byłam kiedyś na wakacjach na Węgrzech, bo mój tata tam pracował. Kobieta, u której nocowaliśmy, nauczyła mnie i moich braci, jak sobie kupić lody w pobliskiej budce. Do dzisiaj to pamiętam (uwaga: zapis fonetyczny): edź szok fodilojd dejzihop czokolat

Wymówienie tej kwestii skutkowało otrzymaniem ogromnego loda waniliowego w waflu, z bitą śmietaną i polewą czekoladową. Smak tych węgierskich lodów pamiętam do dzisiaj, u nas w Polsce w tamtych czasach jeszcze takich pyszności nie było (rok 1988 i 1989). Lody na Węgrzech miały tak różne smaki, że to się w głowie nie mieściło. W ogóle te moje kulinarne wspomnienia to prawie wszystkie z Węgier. Tata zawsze przywoził nam czekolady z orzechami. Podobno były one tam najtańsze ze wszystkich, ale nam najbardziej smakowały. Czekolada Africana z orzechami w  pomarańczowym opakowaniu. Tata przywoził całe kartony!!!
A z domu to bardzo utkwiły mi w pamięci kremówki, które piekła moja mama. Dwa super cienkie kruche placki i wspaniały krem budyniowy. Kiedyś coś jej nie wyszło i te placki po przełożeniu kremem się pokruszyły. Mama wszystko zgarnęła do garnka i jedliśmy to ciacho łyżką!!! :lol:
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login


Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

zuzia

Cytat: "twinnie77"moje kulinarne wspomnienia to prawie wszystkie z Węgrzech.
no pani profesor....  :mrgreen:  :mrgreen:  :mrgreen:

twinnie77

Cytat: "zuzia"
Cytat: "twinnie77"moje kulinarne wspomnienia to prawie wszystkie z Węgrzech.
no pani profesor....  :mrgreen:  :mrgreen:  :mrgreen:

haha, miało być z Węgier :) Mogę to jedynie wytłumaczyć późną porą i ogólnym zmęczeniem mózgownicy. Dzisiaj cały dzień byłam w pracy; uczęszczam na kurs komputerowy dla nauczycieli. I chyba mnie ogłupiło. Robiliśmy przedziwne rzeczy, m.in. stawialiśmy serwer. Jak dla humanisty to wystarczająco obciążające zajęcie. Co jednak nie jest wytłumaczeniem dla mej ignorancji ortograficznej w tym temacie.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login


Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

jusia

moje smaki z dzieciństwa to :
- mleko prosto od krowy, takie ciepłe i pachnące,
- rosołek (uwielbiam do dziś) i makaron własnej roboty,
- jajecznicę na masełku ze śmietaną (robie do dziś),
- takie małe pączuszki babci i chruściki mojej mamy;
- chlebek ze smalcem i pomidorkiem i cebulką;
- biały serek własnej roboty,
- młoda kapusta i młode ziemniaki z koperkiem,
- letni obiad: jajka sadzone, młode ziemniaki z koperkiem i zsiadłe, zimne mleko,
- a i jeszcze takie ciastka z płatków owsianych, cukru, masła i kakao, o chyba sobie je zrobie  :)
jak jeszcze sobie coś przypomnę to napiszę  :)  
oczywiście pierogi z kapustą i grzybami (na Wigilie), najlepiej takie podsmażone,
i pieczony królik
"Ten co chce- szuka sposobu, ten co nie chce- szuka powodu"

magdalinska

Cytat: "brawurka132"moja babcia co roku robi syrop sosnowy, jest słodki i leczy jak żaden inny lek.
a moja babcia robila syrop z cebuli, na kaszel, błłłłeeeee.......

zuzia

Cytat: "magdalinska"a moja babcia robila syrop z cebuli, na kaszel, błłłłeeeee.......
przylaczam sie do twojego bleeeeeee.... babcia mniej ale mama mnie tym faszerowala do czasu aż wyszlo, że jestem na cebulę uczulona  :mrgreen:

gioseppe

http://www.szajnar.pl/   - makijaż Kraków - fotografia kobiet
http://www.facebook.com/EwelinaSzajnarMakeUP

emcia

a jadłyście kiedyś placki ziemniaczane ze smietana i cukrem? ja nie ale moja mama mi zawsze opowiada jakie to dobre...

U mnie, na Lubelszczyźnie do tej pory się tak je, chociaż ja wolę na ostro, ale moja rodzina wcina tak.

[ Dodano: 10-11-2007, 14:30 ]
Cytat: twinnie77

Czekolada Africana z orzechami w  pomarańczowym opakowaniu. Tata przywoził całe kartony!!!


Moi rodzice też "migrowali", pamiętam tę czekoladę i jeszcze taką w czerwonym opakowaniu z folią z orzechami laskowymi. I chałwa w metalowych puszkach...

zuzia

Cytat: "emcia821"a jadłyście kiedyś placki ziemniaczane ze smietana i cukrem? ja nie ale moja mama mi zawsze opowiada jakie to dobre...

U mnie, na Lubelszczyźnie do tej pory się tak je, chociaż ja wolę na ostro, ale moja rodzina wcina tak.

u mojego K. na Mazurach je się ze śmietaną (bez cukru). Ja jem placki doslownie ze wszystkim: z dżemem, z ketchupem, ze śmietaną, z twarożkiem, pomidorem etc.

malutenka

Cytat: "emcia821"jeszcze taką w czerwonym opakowaniu z folią z orzechami laskowymi.
taką czekoladę dostawała moja mama na Dzień Nuczyciela  zawsze z siostrami na nią czatowałyśmy :)

mayagaramond

Cytat: "emcia821"a jadłyście kiedyś placki ziemniaczane ze smietana i cukrem

Pycha!!!!


Zuzia - moj H. je placki z musem jablkowym, zreszta w DE tak placki jedza.


Smaki dziecinstwa u mnie? Nie smiejcie sie, ale bylo to wedzony wegorz albo bagietka z kawiorem. Pamietam do tej pory jak siedzialysmy z mama w kuchi i wcinalysmy wegorza...
A moja babcia robila takiego pysznego pieczonego kurczaka z pomidorami. Do tego byl ryz.
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

malutenka

Cytat: "mayagaramond"wegorz
nie znoszę węgorza, odkąd mój mąż toto nałapał i za nic nie dało pozbyć się zapachu mułu, feeee... ale może tylko te z patelni tak pachną?

mayagaramond

Cytat: "malutenka5"ale może tylko te z patelni tak pachną?

Ja jadlam tylko wedzonego, tzn. juz uwedzony "przyjezdzal" do nas. Uwielbiam wegorza. Niestety tutaj jem go rzadko, bo kilo kosztuje chyba ponad 50€  :evil:
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

brawurka

nie jem węgorzy, bo wiem co one lubią jeść.

mam6lat

niech wrażliwe nie czytają tego co mi tesc niedawno przy smażonym szczupaku o wegorzach opowiadał  (wie, ze jestem "wrażliwa" i takie historie nie dla mnie, ale ON LUBI OPOWIADAC STRASZNE HISTORIE):

podobno one sa niezwykle "żywotne"
i zdarzyło mu sie, ze juz wypatroszone, powieszone na hakach w wędzarni jeszcze sie RUSZAłY!
ja tej opowieści to na pewno nie zapomnę i tym bardziej węgorza "tykac" nie będę

zuzia


mam6lat

nie było - sorki, ze zapomniałam sie odezwac - była parapetówa: a o tym to już w dzisiejszych ploteczkach

ze_nitka

Kasza manna posypana vibovitem
Mrożone truskawki
Ogórki małosolne
Ciasto z jabłkami
Naleśniki z dżemem
i pewnie kilka innych dań ;)

Wspomnianej tu zupy owocowej nie lubie, a tez mnie nią katowano ;)

zuzia

Cytat: "ze_nitka"Wspomnianej tu zupy owocowej nie lubie, a tez mnie nią katowano  
ja bardzo lubię zupe owocową, ale tylko w wykonaniu mojej babci.