Przeglad prasy ciekawe aktykuly - linki

Zaczęty przez cherry, 05 Maj 2010, 14:41:25

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.


rubin04

Cytat: golinda w 08 Lis 2016, 09:00:48
Pod wypowiedzią Giertych na temat debilizmu ekshumacyjnego, ktoś wkleił link:

http://bloggerlotniczy.blogspot.com/2016/09/caa-prawda-o-katastrofie-smolenskiej.html?m=1

Dla tych co biadolą ze brzoza nie mogła takiego samolotu rozwalić polecam zobaczyc link poniżej,  nawet brzozy nie trzeba było.

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
  Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

zwierzatko_mojej_mamy

rubin04, i tak ich nic nie przekona, nawet , gdybyś ich posadziła z powiekami na zapałkach i 30 miesięcy puszczała non stop katastrofy w przestworzach, ze szczególnym uwzględnieniem lądowania wojskowego lotu USAF w dubrowniku z 1996, jak i w sumie kilku innych
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

wrobelek0403

#3603
tez uwazam, ze dla nas to są logiczne argumenty, dla nich prawda jest tylko jedna, a że prawa fizyki mówią co innego, tym gorzej dla praw ;)
Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login


Justynna

golinda, jaki prawdziwy ten artykuł.

Dziś moje dziecko pojechało na wycieczkę. W naszym dziwnym przedszkolu rodzice jeżdżą z dziećmi na wycieczki, a ja i tylko jeszcze 3 osoby puściły swoje dzieci same, zresztą same to szumnie powiedziane, jadą przecież panie z przedszkola ;) Rozmawiałam z koleżanką czy jej F. też jedzie sam, a no co usłyszałam, że nie, bo sam sobie nie poradzi, źle zapnie kurtkę, krzywo założy czapkę i lepiej jak z nim pojedzie  :crazy:

mika

Justynna, chyba żartujesz? Aaaaaaaaaaa

Angie

Cytat: Justynna w 09 Lis 2016, 09:56:46
golinda, jaki prawdziwy ten artykuł.

Dziś moje dziecko pojechało na wycieczkę. W naszym dziwnym przedszkolu rodzice jeżdżą z dziećmi na wycieczki, a ja i tylko jeszcze 3 osoby puściły swoje dzieci same, zresztą same to szumnie powiedziane, jadą przecież panie z przedszkola ;) Rozmawiałam z koleżanką czy jej F. też jedzie sam, a no co usłyszałam, że nie, bo sam sobie nie poradzi, źle zapnie kurtkę, krzywo założy czapkę i lepiej jak z nim pojedzie  :crazy:


aaaaaaaaaaaaaaaaa to chyba jakiś żart?

u nas z rodziców jeździłam tylko ja i tylko z jak Lena miała 3 lata, bo taka była prośba ze względu na chorobę.


Justynna

Angie, u nas jest taki trochę dziwny system, każde dziecko z rodzicem, o ile przy maluchach jeszcze to jakoś rozumiałam, to przy starszakach uważam za grubą przesadę i dziwią mnie niektórzy rodzice ;)

golinda

u nas w przedszkolu jest wycieczka na początku grudnia, podpisywałam zgodę, nie było nic o asyście rodziców. nie ma mowy, żebym gdzieś jechała, moje bliźniaki są samodzielne.

Justynna

golinda, no i tak powinno być. U nas chyba panie są nieporadne, skoro od lat potrzebują pomocy rodziców na wycieczkach przedszkolnych :D

Kasia

U nas w przedszkolu był zakaz uczestnictwa rodzicow w wycieczkach. Jechąli wszyscy z przedszkola, woźne, pomoce kuchenne wszyscy ale nie rodzice.

Angie

Justyna to może rzeczywiście wina Pań. U nas w ogóle nie było takiego tematu, żeby rodzice jeździli na wycieczki.

mika

Moje dzieciaki też jeżdżą na wycieczki od najmlodszej grupy przedszkolnej, zdarzało się że pani prosiły aby 1 czy 2 rodziców chętnych pomogło przy ogarnięciu dzieci jak było za mało opiekunów, ale nie na każdej wycieczce i to zawsze byly max dwie osoby.

elve

Justynna, az sprawdziłam ile lat ma twoje dziecko :padam:

zwierzatko_mojej_mamy

Justynna, ale jaka to wycieczka?  tzn udział w żadnej rodziców mnie nie przekonuje, chyba, że panie specjalnie poproszą o 2 czy 3, w ramach pomocy do wszystkich, bo tak się zdarzało w starym przedszkolu, ale to rodzice raczej na zasadzie ciągnięcia patyków traktowali i żalu, że się wyciągnęło ten co jezdzie traktowali :D
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

Justynna


Cytat: Angie w 09 Lis 2016, 10:43:24
Justyna to może rzeczywiście wina Pań. U nas w ogóle nie było takiego tematu, żeby rodzice jeździli na wycieczki.

To ewidentnie wina pań, mają wygodnie z tyloma rodzicami, no nie? ;) Zresztą nasze przedszkole jest dość specyficzne, a rodzice przecież nie będą robić naszym paniom kłopotu ;)


Justynna

Na dyżury (ferie, dni między świętami) też jest nas tylko garstka, którzy zapisują swoje dzieci. Ja już w miarę przywykłam, że mam dziwne przedszkole.

zwierzatko_mojej_mamy

Cytat: Justynna w 09 Lis 2016, 11:16:51
Do Łodzi do Muzeum Kloców Lego i do kina :D

jednodniowe??????!!!! lol lol
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

Justynna

Cytat: zwierzatko_mojej_mamy w 09 Lis 2016, 11:55:15
jednodniowe??????!!!! lol lol
no :D I strach pomyśleć, że potem dziecko wyjdzie z kina i krzywo założy czapkę, a potem się będzie wygłupiać w autokarze, brrrr  lol

Kasia

Cytat: Justynna w 09 Lis 2016, 11:23:46Na dyżury (ferie, dni między świętami) też jest nas tylko garstka, którzy zapisują swoje dzieci. Ja już w miarę przywykłam, że mam dziwne przedszkole.
a myslisz, że gdzie indziej jest inaczej?
zarówno w obu przedszkolach Michała jak i u Mai w żłobku bardzo mało dzieci bywało na dyżurach, większość rodziców zostawia/ła dzieci w domu :)
ogólnie mam wrazenie, ze wiekszość osób nie ma większego problemu z zapewnieniem dziecku opieki w takie luźniejsze dni, albo mają rodzinę do pomocy albo sami w takie dni biorą urlopy :)

Justynna

Kasia, Kasia, ja rozumiem sytuację, że ktoś ma dziadków, urlop, ale że ktoś nie zostawi dziecka, żeby paniom nie robić kłopotu? Albo same panie pytają po 2 razy, czy dziecko na pewno będzie, bo jest zapisanych tylko czworo i czy będzie chciało wtedy przyjść, to dla mnie pytania nie na miejscu.

Kasia

a wiesz, ze ja już się nie buntuję ;) wcześniej tak miałam, że to ich praca, maja obowiązek siedzieć od-do itd. Teraz przed świętami jak mogę to nie zostawiam Mai w żłobku, jak mogę to odbieram ją wcześniej a nie jak zawsze przed 17 :)
Jakoś tak mi się odmieniło, sama krzywo patrze jak ktoś do sklepu wpada na styk z listą zakupów do zrobienia.
Wiec jak mogę to umożliwiam Paniom szybsze wyjście, jak maja taką możliwość to super :)

Jak nie mogę to Maja siedzi od do :) innej możliwości nie ma :)