Przeglad prasy ciekawe aktykuly - linki

Zaczęty przez cherry, 05 Maj 2010, 14:41:25

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

inkageo

Przeczytała w weekend ten artykuł, zerkałam dzisiaj na dyskusję na strefie..a za ścianą w biurze od 9 rano do 14 krzyczało małe dziecko. I nie mogłam się zdecydować czy jestem tolerancyjna i ono ma prawo się drzeć, czy nie jestem i szlag mnie trafia. Sąsiednie biuro wynajęły młode dziewczyny i jest tam jakiś punkt zboru konsultantek oriflame. One mają chyba jakieś dyżury, spotkania, do tej pory się organizowały dopiero i głównie popołudniami, no ale dzisiaj ta z dzieckiem była prawie cały dzień. Na dodatek miały otwarte drzwi na korytarz i echo potęgowało hałas. Uciszały dziecko pokrzykiwanie, ciiii, ciiii, ciiiicho i tak do 14. Jeżeli to był incydent jednorazowy, to ok, ale jak tak będzie częściej to mojej tolerancji może jednak zabraknąć. Tylko jak się zachować? ;)
Imagine there is no hate

mayagaramond

Problemem jest hałas, a nie dziecko. To samo byłoby ze szczekającym psem, wiertarką albo grą na perkusji.



"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

inkageo

Eeeeee z psem nie miałabym problemu, to znaczy ze zwróceniem uwagi, że mi przeszkadza. No a w tej sytuacji - młoda mama chyba zachęca inne młode kobiety do aktywności i pracy przy sprzedaży kosmetyków, chce pokazać, że można to pogodzić, tylko kurde dlaczego za moją ścianą?  :rotfl:
Imagine there is no hate

golinda

Cytat: mayagaramond w 12 Maj 2014, 21:47:58Dlaczego?

dlatego że kariera to wg mnie pojęcie znaczeni szersze niż rozwój zawodowy


jestynka

#2029
Cytat: ddu w 11 Maj 2014, 23:26:19mi się naprawdę wydaje, że to norma i oczywistość.
mój mąż pojedzie sam z dzieckiem do lekarza, zostanie z dzieckiem w szpitalu ( co budzi często sensację, że nie mama) itp, ale są sprawy, jak Np ta opieka na chore dziecko, gdzie oczywistą oczywistością jest, że z chorym dzieckiem w domu zostaje mama.
itp

do tego, ale to już faktycznie moja sprawa, moja sytuacja,
jego praca jest zawsze ważniejsza, moja może poczekać. Ja szukam wolnej chwili, jego czas na pracę ( także w domu, po godzinach) jest oczywisty i konieczny. Ale faktycznie, to on glownie utrzymuje rodzinę itp. Z drugiej strony, ja mam kłopot, żeby się rozkręcić, bo po prostu często na tę zawodową pracę nie mam czasu,
niestety, nie wydaje mi się, żebym była wyjątkiem... "dziwnym" trafem znam mnóstwo kobiet, kt zostały w domu Np z małym/chorym/niepełnosprawnym dzieckiem, przerwały karierę... Ok, możemy przyjąć, że one wszystkie zarabuały mniej niż mężowie, ale czy to też nie jest dziwne? Że w wiekszości mężczyźni zarabiają więcej? Że im się nie opłaca przerywać kariery?

tymczasem kończę, uciekam od dzieci pod prysznic, mąż kladzie wlaśnie dwójkę;)


ddu zgadzam się z każdym słowem, i to nie jest fakt że nasi mezowie są źli, angażują sie ile mogą.

Dodany tekst: 13 Maj 2014, 07:59:39

Cytat: Angie w 11 Maj 2014, 23:39:03Natomiast gdyby była potrzeba dłuższego urlopu/zwolnienia, to jasne, że padnie na mnie, ale wynika to tylko z sytuacji finansowej.

i myślę,że u większości z tego wynika.
Jeszcze jak ktoś ma duże oszczedości to może wybrac, a jeśli ktoś zarabia na bieżąco to wybór jest oczywisty

Dodany tekst: 13 Maj 2014, 09:02:31

Cytat: doda w 11 Maj 2014, 23:40:09jak ja przyjmuje klientow o okreslonych godzinach i trzeba zaaopiekowac sie wtedy dziecmi (bo to np. godziny wieczorne, a niania jest do 14 ), to on jest mozna powiedziec na moje zawolanie.

ale takie możliwości, rozumiem daje mu praca?
a są firmy ,ze pracownicy boją się prosić o wolne, brac zwolnień lekarskich itp. I pracują w nich faceci którzy w większej mierze zarabiają na rodzinę.
Wtedy problem ma kobieta, co z tą pracą zrobić.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

jestynka

Cytat: doda w 13 Maj 2014, 09:28:17
tak, oczywiście.
ale mógłby powiedzieć, że nie mogę bo mam takie i takie spotkanie, bo to jest dla mnie ważniejsze.


a to faktycznie kwestia już tylko osobistego wyboru męża, niezależna od innych czynników.
Dla mnie też jest oczywiste,ze wtedy mąż wybiera moją pracę.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

wrobelek0403

doda, fajnie ze mąż powaznie traktuje Twoją prace :)


ogolnie jednak mam taką obserwację, że facet zwykle ma przekonanie, ze jego praca jest wazniejsza i co gorsza takie przekonanie ma równiez kobieta. To sie potem przekłada na ocenę takiej babki przez pracodawce - faceta. Dla niego czeste zwolnienia na dziecko to "niepowazne traktowanie pracy". Sam jednak zapomina, ze jego zona pewnie tez zwolnienia na to dziecko bierze. Błedne koło...
Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mayagaramond

#2032
Cytat: wrobelek0403 w 13 Maj 2014, 10:52:58To sie potem przekłada na ocenę takiej babki przez pracodawce - faceta.


Naprawde jest tak zle?

W moim dziale i faceci biora wolne na chore dziecko/ dzieci... Kilka razy sie zdarzylo, ze jeden albo drugi dzwonil rano, ze przyjdzie pozniej, bo spedzili z dzieckiem pol nocy w szpitalu.



Dodany tekst: 13 Maj 2014, 16:43:22

Cytat: golinda w 13 Maj 2014, 09:30:24dlatego że kariera to wg mnie pojęcie znaczeni szersze niż rozwój zawodowy

Ale jaki to ma zwiazek z czasem? I jedno i drugie wymaga nakladow czasowych.
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

wrobelek0403

Cytat: mayagaramond w 13 Maj 2014, 17:39:36Naprawde jest tak zle?

wystarczy poczytac fora, jakiekolwiek. nawet na ematce czasem jakiejs lasce- pracodawcy sie uleje, ze ona niby rozumie, ale wiecej baby zatrudniac nie zamierza.

Któraś z nas tez ostatnio pisała o swojej siostrze.To nie są odosobnione przypadki niestety.


Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

golinda

a ja czytałam, że wielu pracodawców uważa matki za lepszych pracowników od innych, bo są bardziej sumienne, bardziej im zależy na pracy i są obowiązkowe i zawsze robią na czas

no ale jak jest wiemy. też się przekonałam na własnej skórze ;) mój szef otwarcie i głośno mówił, że więcej bab w swoim dziale nie chce
cudowny człowiek
sam ma dwójkę dzieci i ciekawe jakby się czuł, jakby ktoś tak pod adresem jego żony mówił :hmm:

wrobelek0403

golinda, no bo są pracodawcy i pracodawcy.


z doswiadczenia zawodowego moge powiedziec, ze najgorsze są takie proste zenki, co kazdą minute doby przeliczają na złotówki i pojecie "soft skills" albo zarządzanie zasobami ludzkimi jest im całkowicie obce.

i to nie zawsze są jednoosobowe firmy, czasem duze przedsiebiorstwa, gdzie jedyną motywacją jest "na twoje miejsce czeka stu innych".

Głosno ostatnio było o babce, co urodziła w magazynie jakiegos brytyjskiego molocha, reportaz o tym miejscu czytałam potem w DF. Wspólczesne niewolnictwo...
Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

golinda

a potem się dziwią, że w Polsce tak mało dzieci się rodzi...

wrobelek0403

Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mayagaramond

Cytat: golinda w 13 Maj 2014, 19:02:08potem się dziwią, że w Polsce tak mało dzieci się rodzi...

A nie jest przypadkiem tak, że teraz warunki są dużo lepsze niż 10 lat temu? Wtedy po kilku miesiącach wracało się do pracy, nie było płatnego macierzyńskiego ani urlopu dla taty.




"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

Kasia

Ale były babcie na emeryturach, był macierzyński miłe widziany, l4 bez problemu, podania o wcześniejsze wychodzenie czy późniejsze przychodzenie do pracy, jak musiałaś wyskoczyć niespodziewanie to tez mniej problemów było, jak trzeba było to die dziecko do pracy brało i to tez nie było jakoś piętnowane.

mayagaramond

Cytat: Kasia w 13 Maj 2014, 22:00:19trzeba było to die dziecko do pracy brało i to tez nie było jakoś piętnowane.

Ale to już problem społeczny.
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

Kasia

Mysle ze takie czasy, kiedyś to normalne było, współpracownicy sie nie krzywili, klienci tez nie, nie było problemu. Tak samo jak ktos na zakupy w trakcie pracy wyszedł czy urwał sie z pracy, to było powszechne i nikogo nie dziwiło. A teraz mamy "wysokie standardy", jak cię kolega z biurka obok nie obgada, to klient tudzież petent skargę napisze, ludziom teraz nic nie pasuje, w pracy masz byc pracownikiem, robotem, na rodzine i dom nasz czas po pracy. Ludzie potrafią nawet zwrócić uwagę se masz zdjęcie dziecka na firmowym pulpicie czy biurku. W końcu to firma, zakład pracy a nie domowy ołtarzyk.

salsa

Cytat: golinda w 13 Maj 2014, 18:02:08
a potem się dziwią, że w Polsce tak mało dzieci się rodzi...
oglądałam wczoraj program porównujący taką samą rodzinę z PL i DE - 2+2 przeciętna rodzina, przeciętne zarobki itp

no ale pokazywali tez statystyki różne i wyszło na to, ze odsetek rodzin z jednym dzieckiem jest taki sam w PL jak w De
to samo z dwojgiem - z trojgiem z PL odrobinkę  więcej

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

mayagaramond

Cytat: Kasia w 13 Maj 2014, 22:09:15Tak samo jak ktos na zakupy w trakcie pracy wyszedł czy urwał sie z pracy, to było powszechne i nikogo nie dziwiło.

Ja mogę wyjść z biura kiedy chce. Mogę iść w południe ba zakupy, do lekarza itp. Do czasu pracy to się nie liczy, muszę "odstemplowac" wychodząc i wracając.


"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

Kasia

A kiedyś sie liczyło. Moze to było i oszukiwanie pracodawcy, odbijanie sie itd ale było powszechnie akceptowane i na pewno ułatwiało matkom funkcjonowanie.

mayagaramond

Kasia no nie, coś takiego by mnie wkurwialo, bo wtedy powstałyby nadgodziny, za które dostaje się wolne.

"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

justynaaaa2

No i wydaje mi się że kiedyś nie było tylu zwolnień po powrocie z macierzyńskiego
Nawet normą było że kobiety brały wychowawczy, często rodząc dwójkę pod rząd, wracały do roboty po 5 czy 6 latach jak gdyby nigdy nic, bez stresu że ktoś je zaraz zwolni
Z drugiej strony pracowało się prawie do końca ciąży, nie było tyle naciągactwa, kombinatostwa
Mam wrażenie, że bylo spokojniej, uczciwiej

justynaaaa2

No moja dokładnie tydzień przed porodem skończyła pracę
Siedziała 8h na tyłku, taszczyła worki i kasetki z pieniędzmi i nikt się nie zastanawiał czy powinna to robić czy nie, że może jej za ciężko, ona sama się nad tym nie zastanawiała, pracowała i tyle
Inna sprawa czy było to odpowiedzialne

zuzia

Cytat: golinda w 13 Maj 2014, 17:40:05
a ja czytałam, że wielu pracodawców uważa matki za lepszych pracowników od innych, bo są bardziej sumienne, bardziej im zależy na pracy i są obowiązkowe i zawsze robią na czas

no ale jak jest wiemy. też się przekonałam na własnej skórze ;) mój szef otwarcie i głośno mówił, że więcej bab w swoim dziale nie chce
cudowny człowiek
sam ma dwójkę dzieci i ciekawe jakby się czuł, jakby ktoś tak pod adresem jego żony mówił :hmm:
miałam szefa, który czepiał sie dziewczyny, która brała 4 tygodnie dodatkowego macierzyńskiego :crazy: i jemu chodziło oczywiście o pieniądze! bo przecież można wziąć wychowawczy :crazy:

wrobelek0403

Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login