Przeglad prasy ciekawe aktykuly - linki

Zaczęty przez cherry, 05 Maj 2010, 14:41:25

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.


salsa

#1851
Cytat: doda w 15 Kwi 2014, 00:01:134. tata pod oknami szpitala
to i tak szczęściara - ja się rodziłam w grudniu i była zima stulecia '81 rok, za tydzien stan wojenny - rodzice przyjechali z B. autobusem do Z. bo w B. nie było jeszcze szpitala (w Z. mieszkają rodzice taty mojego i mama juz ze szpitala ze mną pojechała do nich)
autobus po drodze się zepsuł - czekali na drugi, mama miała skurcze cały czas
potem w tym szpitalu jak ona przyjechała taka wymęczona , to te baby tez ją przesuwały po kątach zanim się zabrały za poród - a Tata nawet nie mogł czekać na dole bo było mega zimno
dopiero dziadek wykorzystał swoje znajomości i mu podali informacje co i jak z mamą i co się w ogole urodziło
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

Norka

Cytat: elve w 14 Kwi 2014, 23:08:35
patrze, ja to zupełnie inaczej odebrałam
Pewnie dlatego, że nie przepadam za służbą zdrowia ;)

niewiemjaka


salsa

dla nas to jest abstrakcja dla naszych mam - rzeczywistość...
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

zwierzatko_mojej_mamy

Cytat: salsa w 14 Kwi 2014, 23:21:56
dla nas to jest abstrakcja dla naszych mam - rzeczywistość...
no wiec wlasnie - one tez nie czuly sie chyba wielce zdziwione, bo im nikt nie odebral opcji wsparcia i pomocy, tylko wiedzialy, ze nie ma takiej opcji i nie wymagaly jej z zalozenia ;) pewnie polowa by odmowila takowej, gdybys im zaproponowala, jako dziwnej i nienormalnej ;)
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

salsa

#1856
Zwierzu - rzeczywistośc w tym sensie, ze to musialy przezyć - nie w tym sensie, ze było to dla nich OK
moja mama nie wiedziała czego sie spodziewać- moja babcia urodziła 2 dzieci z wiejską połozna w domu i bliźniaki z tą samą wiejską połozną ale na wiejskiej izbie położniczej - szłaś rodziłas i wychodziłaś - tyle
babcia rodziła szybko i bezboleśnie, mama się smieje ze babcia rodziła dzieci w czerwcu (wszystkie ma z czerwca) i ona nie miaął czasu na porody bo było duzo roboty koło domu i na roli :P

druga babcia miała jeden porod domowy kleszczowy ktory wspomina koszmarnie, potem juz szpital 3 porody ale babcia tylko w kołko opowiada o tym pierwszym, jakby tych trzech kolejnych nie pamiętała - wiec trauma

mama moja wiedziała, ze ma bolec i takie tam, ale nie spodziewała się takiego chamstwa i bezduszność - tego jestem pewna, bo czasem jak sobie rozmawiamy o tym, to ona po tylu latach nadal jest zniesmaczona
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

elve

ale nie możecie czytać tego artykułu z perspektywy współczesnej

nasi potomkowie pewnie nas będą oceniać jako barbarzyńców

zwierzatko_mojej_mamy

#1858
salsa przeciez ja nie wiem, jak Twoja mama miala, czy chamstwo i bezdusznosc, czy nie -  przeczytalam jedynie o tacie, ktorego nie wpuscili - no to akurat normalka wtedy ;)

ale ogolnie mowie - sama piszesz, ze Twoja mama wiedziala, ze ma bolec, trauma itd,  nikt nie gadal i nie edukowal tak jak teraz, do tego szpital to swietosc, wszyscy sluchali lekarzy i poloznych i pielegniarek nawet - a teraz sie jeszcze wydra na lekarza i pozwa ;) no jednak inne czasy i o wielu rzeczyach sie nei mowilo, nie oczekiwalo i nie ma to nic wspolnego z tym,c zy ktos byl chamski, czy nie byl - nawet w milutkim szpitalu by maz nie wszedl na sale, bo sie to ludziom w glowach nie miescilo po prostu i nikt tego nie oczekiwal i taka matka rodzaca nie czula sie pozbawiona przeciez czegos, o czym nie wiedziala, ze mozliwe jest ;) bo nie bylo mozliwe ;)

Dodany tekst: 14 Kwi 2014, 23:35:33

Cytat: elve w 14 Kwi 2014, 23:34:45
ale nie możecie czytać tego artykułu z perspektywy współczesnej
mi sie podoba, czytam z perspektywy chyba lat 60 ;)
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

salsa

#1859
Zwierzu ale moja mama nie ma traumy bo ja bolało - o tym wiedziała i na to się godziła
ją do dzis bulwersuje podejscie personelu i nie mowie tu o tacie , ktory nie mogł tam byc bo o tym tez wiedzieli
mowie o tym, co opisałam wcześniej : przybywa pacjentka z akcją porodową, ma skurcze, bóle itp, zgłasza, ze przyjechała autobusem z innego miasta, autobus sie zepsuł i 2 godziny czekała na mrozie (mamy grudzień 1981 r. zima przejebana), zle się czuje , boli ją wszystko, cały czas ma tą akcję - w autobusie, na mrozie, teraz (wtedy autobus z B. do Z. jechał półtorej godziny  i był pełniusieńki)
a połozne maja to w dupie tak, każą czekać, siedzi gdzieś w kącie zwija się z bólu, nikt sie nie zajmuje
mama miała długi porod ze mną, to oczywiście tez się nałożyło, ale traktowanie jej jako pacjentki było dalekie od tego, czym się chlubi połozna z artykułu
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

salsa

Cytat: elve w 15 Kwi 2014, 00:34:45ale nie możecie czytać tego artykułu z perspektywy współczesnej
ale nie czytamy, ja mowie jak to oceniała kobieta rodząca 32 lata temu
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

elve

salsa wiesz.... takie rzeczy teraz też się zdarzają, są położne i położne

a artykuł nie był o tym przecież, tylko o kobiecie która żyła swoją pracą, piekielnie trudną i odpowiedzialną, i z tego powodu czuła się ważna, przynajmniej ja tak ten artykuł odbieram

Norka powiem tak, znam bardzo złych i bardzo dobrych lekarzy, pielęgniarki, i jeszcze przeciętnych, jak wszędzie

salsa

Cytat: elve w 15 Kwi 2014, 00:43:16a artykuł nie był o tym przecież,
no był o pracy połoznej, ktora opowiada jakie to one były czułe i empatyczne dla pacjentek, jak to pacjentki były świete - tylko czemu tak wiele kobiet rodzących w tamtych czasach czuło to inaczej?
nie maja przecież porównania do dzisiejszych czasów-a jednak odebrały to wszystko zle? moja mama, tesciowa, moje ciocie, ciocie mojego męza , jakies dalsze osoby itp - czasem te tematy porodów gdzies tam sie pojawiają i one w przytłaczającej większości mówią naprawdę okropne rzeczy

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

elve

salsa nie chcę sie wdawać w jalową dyskusję
oceniasz z perspektywy jednej osoby
moja mama pamięta moje narodziny, tak, że miała pomalowane rzęsy i starała się nie płakać by tuszu nie rozmazać, bo po porodzie długo nie wolno było wstać, jest różnica, nie?

to co oceniane z perspektywy jednostkowego przykładu, z zasady jest błedne ;)

mnie także bulwersują warunki położnictwa w tamtych, wole obecne, a najlepieuj przyszłe (o ile będa lesze od współczecnych ;) )

zwierzatko_mojej_mamy

doda ale ja w ogole sie nie odnosilam do Twojego postu ;)
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

salsa

#1865

Cytat: elve w 15 Kwi 2014, 00:48:39to co oceniane z perspektywy jednostkowego przykładu, z zasady jest błedne wink

Cytat: elve w 15 Kwi 2014, 00:48:39oceniasz z perspektywy jednej osoby

no wąłsnie nie, bo mowie że:
Cytat: elve w 15 Kwi 2014, 00:43:16a artykuł nie był o tym przecież,
no był o pracy połoznej, ktora opowiada jakie to one były czułe i empatyczne dla pacjentek, jak to pacjentki były świete - tylko czemu tak wiele kobiet rodzących w tamtych czasach czuło to inaczej?
nie maja przecież porównania do dzisiejszych czasów-a jednak odebrały to wszystko zle? moja mama, tesciowa, moje ciocie, ciocie mojego męza , jakies dalsze osoby itp - czasem te tematy porodów gdzies tam sie pojawiają i one w przytłaczającej większości mówią naprawdę okropne rzeczy
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

zwierzatko_mojej_mamy

Cytat: elve w 15 Kwi 2014, 00:43:16tylko o kobiecie która żyła swoją pracą, piekielnie trudną i odpowiedzialną, i z tego powodu czuła się ważna, przynajmniej ja tak ten artykuł odbieram
tak jest
laska byla na kazde zawolanie w nocy o polnocy i co z tego, jak ja zaraz zjebia wszyscy o to, bo przeciez to nie moze byc prawda, bo inna opowiesc w domu slyszaly ;)
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

Norka

Elve, nie chodzi mi o poszczególne osoby, bo to jak wszędzie, ale o samą instytucję z mocno zaznaczoną hierarchią. Władza absolutna korumpuje absolutnie ;D A akurat ta pani położna sprawiła na mnie wrażenie, jakby dobrze czuła się u władzy.

zwierzatko_mojej_mamy

Cytat: salsa w 15 Kwi 2014, 00:39:36mama miała długi porod ze mną, to oczywiście tez się nałożyło, ale traktowanie jej jako pacjentki było dalekie od tego, czym się chlubi połozna z artykułu
to niczego nie zmienia - ani prawdy Twojej mamy, ani prawy tej pani - mogly nie byc po prostu w tym samym szpitalu i nie widze powodu, zeby pania polozna traktowac jako klamczuche z powodu tego, ze Twojej mamie sie nie udaly poloze czy lekarze czy pielegniarki

50 lat pozniej ja na przyklad mam chyba gorsze wspomnienia z porodowki niz moja mama, a moglam sie spodziewac traktowania wrecz "ponad miare", co niestety nie nastapilo, nawet niedomiaru nie odczulam
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

Norka

Ja to odbieram tak, że porody dygnitarskich żon i znajomych były dla niej szczególnie ważne ;) No ale każdy zwraca uwagę na co innego.

salsa

zwierzu : mojej mamie, mojej teściowej , jej siostrze, moim ciotkom, ciotkom meza, koleżankom mamy... kobiety te pochodzą z całej Polski-z różnych szpitali, to naprawdę nie jest jedna osoba .....
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

zwierzatko_mojej_mamy

#1871
Cytat: doda w 14 Kwi 2014, 23:52:23
ale ta pani nie opowiada tylko o sobie, ona mowi jak bylo wtedy ;)
wg mnie ona opowiada o swoim doswiadczeniu - zakladam, ze zycie przezyla w jednym zakladzie pracy i jestem w stanie jej uwierzyc, ze taki istnial, poza tym bardziej sie skupilam na rzeczach, ktore wiedzialy polozne i musialy wiedziec wlasnie z powodu braku USG i innych pomocy - wszystko wtedy to bylo doswiadczenie w zawodzie, bez tego bylas jak bez reki
poza tym nie mam powodow zarzucac jej klamstwa, skoro w tak szczery sposob opowiada o warunkach sanitarnych - tutaj nie klamie, jak bylo chujowo, dlaczego mialaby klamac odnosnie atmosfery? :>

Dodany tekst: 14 Kwi 2014, 23:55:55

doda o tym:
Cytat: salsa w 15 Kwi 2014, 00:09:45a Tata nawet nie mogł czekać na dole bo było mega zimno
dopiero dziadek wykorzystał swoje znajomości i mu podali informacje co i jak z mamą i co się w ogole urodziło
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

zwierzatko_mojej_mamy

#1872
Cytat: salsa w 14 Kwi 2014, 23:54:15
zwierzu : mojej mamie, mojej teściowej , jej siostrze, moim ciotkom, ciotkom meza, koleżankom mamy... kobiety te pochodzą z całej Polski-z różnych szpitali, to naprawdę nie jest jedna osoba .....
no ja nie znam takich opowiesci - moja babcia pojechala do porodu na rowerze polowe drogi, na wozie drabiniastym druga polowe i jak ja dowiezli to urodzila w 5 minut ;) moja mama rodzila 15 godzin i to wspomina, nie wspomina chamstwa, a polozna, ktora mnie odbierala i pracuje w szpitalu to za kazdym razem krzyczy z drugiego konca korytarza do mojej mamy "pani ewo, to ta corka?? co pani 15 godzin sie meczyla???!"
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

zwierzatko_mojej_mamy

Cytat: doda w 15 Kwi 2014, 00:57:35nie wiemy jak ja oceniala rodzaca, moze jak suke, a moze jak aniola
no nie wiemy ;) ale pani nie znam i dla mnie jest na tyle wiarygodna i przypomina mi z tym swoim przywiazaniem do szpitala, poczuciem misji i spedzaniem tam kazdej wolnej chwili tak bardzo kogos, kogo znam i wiem, ze nie jest suka, ze uwazam, ze istotnie byla dobrym fachowcem i niechamem ;)

odbieranie ludzi jako chamow tez jest zalezne od odbiorcy - moja ginekolog niektorzy odbierali jako "opryskliwa, sucha, niemila" itd itp i zarzut stawiali na "znanymlekarzu", ze "niemila, bo nie pamieta imienia" - no luuuudzie lol lol
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

salsa

Cytat: zwierzatko_mojej_mamy w 15 Kwi 2014, 00:55:19doda o tym:
Cytat: salsa  Dzisiaj o 12:09:45
a Tata nawet nie mogł czekać na dole bo było mega zimno
dopiero dziadek wykorzystał swoje znajomości i mu podali informacje co i jak z mamą i co się w ogole urodziło
« Ostatnia zmiana: Wczoraj o 11:55:55 wysłane przez
zwierzu, ale to była tylko jakby dodatkowa informacja, wisienka na torcie - podkresliłam tam cos zupełnie innego ;)

Cytat: zwierzatko_mojej_mamy w 15 Kwi 2014, 00:57:51no ja nie znam takich opowiesci - moja babcia pojechala do porodu na rowerze polowe drogi, na wozie drabiniastym druga polowe i jak ja dowiezli to urodzila w 5 minut wink moja mama rodzila 15 godzin i to wspomina, nie wspomina chamstwa,
nasze babcie były z innej gliny, moja tez rodziła w biegu miedzy jednym dojeniem krowy a drugim :P
Zwierzu ale sama widzisz, Towja mama młoda lekarka to jednak inaczej na pewno była traktowana, to jest inna bajka, ona nie była "z ulicy"

mam wrazenie, ze z naszego pokolenia tych opowiesci jest duzo duzo mniej - owszem, opowiada się o trudnych i bolesnych porodach, ale nie ma takich zastrzeżenie do personelu - raczej się słyszy w wiekszosci, ze personel OK, ja np z mojego pobytu na kopernika jestem bardzo zadowolona, super opieka, szczególnie pomoc laktacyjna na mega wysokim poziomie, bardzo fajne połozne, cierpliwe , usłużne, przeciez mnie tak łeb napieprzał po tym znieczuleniu a one robiły co mogły., zeby mi pomoc  - jedna była taka trochę sucz-służbistka, ale jedną na takie zastępy osób to mogę wybaczyc ;) 
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)