Przeglad prasy ciekawe aktykuly - linki

Zaczęty przez cherry, 05 Maj 2010, 14:41:25

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

fasolka1980

#1650
tez mnie fascynuje.

kochałam w-f, zarówno w podstawówce, jak i w liceum.

Byłam mistrzem sprintów, prawie zawsze miałam 6 na koniec :D

Nie przypominam sobie, zeby się działy jakies złe rzeczy. Niektóre dziewczyny nie ćwiczyły podczas miesiączki, a tak to fajnie było - koszykówka, siatkówka, w podst dwa ognie :D

W liceum jeszcze gralismy w szachy na wuefie :D

ddu

#1651
ja też przepadałam


Dodany tekst: 05 Mar 2014, 10:37:13

miałam zwolnienie lekarskie, to podarłam
następne - już pokazałam nauczycielowi, ale umówiłam się, że ćwiczę, tylko nie robię dwutaktu i nie skaczę w dal (miałam poważne zwyrodnienie stawów kolanowych),
co i tak było bez sensu, bo grając w kosza, robiłam przecież ten nieszczęsny dwutakt...


malutenka

Miałam lewe zwolnienie lekarskie przez kawał czasu. Za staranie się na WFie nie dostawało się dobrych ocen, były jakieś głupie tabelki wg. których wystawiało się ocenę  :headbang: Za starania miało się tyle, że przechodziło się z klasy do klasy. Z dwóją.

wrobelek0403

#1654
no coz, a ja rozumiem.

tak, osoby z sekcji miały raj na ziemi, swietne kontakty z nauczycielem i 6 na koniec. osoby o przecietnych wynikach (biegach, skokach i takich tam) były po prostu traktowane z buta.

uwazam, ze nie taka powinna byc funkcja wfu w szkole.

Dodany tekst: 05 Mar 2014, 10:53:34

i jeszcze dodam, ze chodze teraz na sekcje wspinaczkową, gdzie sie UCZE. Cały czas dostaje feedback, co robie zle, a co dobrze, jestem poprawiana i motywowana.

w szkole były tylko sprawdziany nie poprzedzone żadną nauka.

niestety uczyc tez trzeba umiec.
Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

szelma

Ja mam bardzo negatywne wspomnienia z w-fu i moja siostra również. Przez całe życie, a teraz to już w ogóle, byłyśmy bardzo aktywne - ale poza szkołą. Bo - jak pisze wróbelek - szkoła nie potrafiła nas sportu nauczyć. Nauczyć biegania dla przyjemności, niebania się cholernej piłki w grze w dwa ognie i tak dalej.

Mam nadzieję, że jest coraz lepiej i fajnie, że tyle osób coś robi pomimo szkolnych traum :D (bo spośród moich znajomych osoby, które lubiły w-f, to mniejszość, stanowcza mniejszość)
- Co pani chciałaby najbardziej usłyszeć?
- Piosenkę pana Kor... Koracza "O zdrowiu" bym chciała najbardziej usłyszeć.
- Tak się szczęśliwie składa, że mamy pana Koracza na sali!

malutenka

Cytat: wrobelek0403 w 05 Mar 2014, 10:49:32i jeszcze dodam, ze chodze teraz na sekcje wspinaczkową, gdzie sie UCZE. Cały czas dostaje feedback, co robię źle, a co dobrze, jestem poprawiana i motywowana.
No właśnie. Jak ja sobie przypomnę bieganie na 600 metrów, które wyglądało tak, że rozgrzewka - spacer spod sali gimnastycznej na boisko (20m), na następnie biegnij i wypluj płuca. Ja sobie nie zapomnę jak moją mamę wezwali do szkoły bo powiedziałam WFiście, że pierdzielę, nie biegam bo nieważne czy się postaram czy nie to dostanę 1 :D Pamiętam tez jak mieliśmy skoki przez kozła, przygotowanie na zasadzie "rozpędź się, przeskocz KAŻDY da radę" i to jak jedna dziewczyna sobie nos złamała...

ddu

ja nie miałam dobrej nauczycielki. dostałam od niej 5 na koniec 8 klasy , co zostało decyzją rady pedagogicznej zmienione na 6.

na początku szkoły, jeszcze w 4 klasie, byłam sierotą, ale ćwiczyłam, starałam się, biegałam, zależało mi, żeby mieć lepsze czasy itp. (ale dlatego, że głupio mi było wobec chłopaków z klubu, że nie mam 6 np. na 60 ;) więc ich męczyłam i rekordziści szkoły ze mną biegali treningowo tak długo aż osiągnęłam zamierzony czas)


my dużo w rodzinie graliśmy w ringo , piłkę... była to naturalna aktywność weekendowa

fasolka1980

trochę zmienię temat:

http://lj-editors.livejournal.com/393747.html

rosyjskie szpitale lata 2010-2013

jak się porówna ile kasy poszło na Olimpiadę w Soczi to.....

Dla porównania samoloty i domy Putina.

suegro

"Każdy cytat w internecie wygląda na prawdziwy..."

Józef Piłsudski

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

wrobelek0403

Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

rubin04

Cytat: fasolka1980 w 05 Mar 2014, 10:33:30kochałam w-f, zarówno w podstawówce, jak i w liceum.Byłam mistrzem sprintów, prawie zawsze miałam 6 na koniec
Kochałas bo dobrze Ci sżło..

J abyłam łamagą, co miała najgorszy skok w dal, wyniki z biegów na krótki dystans tez zamykające stawkę..
I ocena była adekwatna do wyników.

Oceny powinny być za starania a nie osiągi bo nie każdy ma warunki fizyczne - ja mam cięzko dupę i chocby skały srały to nie polecę z nią ani w dal ani wzwyż, ani przez kozła..


W liceum miałam o tyle lepiej że przez wzglad na braci (obaj repereznetowlai szkołę w kosza, siatkę i ręczną) patrzyli na mnie jakoś życzliwiej.
Ale mam koszmarne wspomnie jak mi kazali na rękach stawać a ja się na kark obsunełam - oj bolało... I jak mi tydz póxnije znów kazali stawac to powiedziałam ze nie, bo mam uraz psychiczny - na co usłyszałam tylko "cwicz!"

osobiscie załatwię dzieciom zwolnienie jak ich wf będzie wygladał tak jak moje - warunek tylko jeden - muszą jakis sport obojetnie gdzie uprawiać, ruszać się.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
  Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

callja

#1662
Cytat: malutenka w 05 Mar 2014, 10:48:10Za staranie się na WFie nie dostawało się dobrych ocen, były jakieś głupie tabelki wg. których wystawiało się ocenę  headbang Za starania miało się tyle, że przechodziło się z klasy do klasy. Z dwóją.
Ooooo, skąd to znam!! Ja miałam tróję, czasami wychowawczyni udało się ubłagać wf-istkę, by zamieniła mi na czwórkę... wszystkie pozostałe oceny miałam super, a z w-f wieczny zgryz, bo też "nie mieściłam się w tabelkach" :crazy:
Zwolnień NIGDY nie brałam, starałam się, i co?? Nic.
Traumę miałam na tyle potężną, że bałam się spróbowania jakiegokolwiek fitnessu, uważałam, że będę wyłącznie wyśmiewana i poniżana... Lata minęły, dziś bez ruchu życia sobie nie wyobrażam, ale na wspomnienie lekcji w-f do tej pory przechodzi mnie dreszcz zgrozy...
Inna spawa, że nauczyciele mają związane ręce, muszą upychać dzieci w tabelkach...

Dodany tekst: czw, 6 mar 2014, 15:53:42

Cytat: rubin04 w 05 Mar 2014, 19:49:49
Kochałas bo dobrze Ci sżło..

J abyłam łamagą, co miała najgorszy skok w dal, wyniki z biegów na krótki dystans tez zamykające stawkę..
I ocena była adekwatna do wyników.

Oceny powinny być za starania a nie osiągi bo nie każdy ma warunki fizyczne - ja mam cięzko dupę i chocby skały srały to nie polecę z nią ani w dal ani wzwyż, ani przez kozła..

osobiscie załatwię dzieciom zwolnienie jak ich wf będzie wygladał tak jak moje - warunek tylko jeden - muszą jakis sport obojetnie gdzie uprawiać, ruszać się.
rubin, przybij piątkę!!
ja też z niezgraboszy, co starały się niesamowicie, i nic z tego nie wychodziło mimo najszczerszych chęci :(

Cytat: rubin04 w 05 Mar 2014, 19:49:49Ale mam koszmarne wspomnie jak mi kazali na rękach stawać a ja się na kark obsunełam - oj bolało...
Mnie asekurowała nauczycielka po czym nagle puściła - poleciałam w dół jak kłoda, ból "wywiniętej" szyi niesamowity... przecież mogłam kark sobie skręcić, a nauczycielka oczywiście naskoczyła na mnie, że to moja wina, nawet nie zaprowadziła mnie do pielęgniarki.
Nie obrażaj się sam... inni zrobią to lepiej!!! /by teściowa tutora mego ;) /

golinda

z całym szacunkiem dla osób po awf, ale nauczyciele w-f, których znałam i którzy mnie "uczyli" w szkole niestety inteligencją nie grzeszyli, jak również kulturą osobistą...
w LO miałam wychowawczynię od w-f. bez komentarza.

mobka

O to ja trafiłam inaczej niż Golinda. Tylko jeden wfista był kiepski.
W LO w ogóle miałam super babeczke, młoda dziewczynę. Na studiach tez niezła babka była, taka z fiolem na punkcie fitnessu, dawała wycisk, ale przez dwa semestry się do niej celowo zapisywalam. Później dla odmiany wzięlam basen, a później jogę.
Wf generalnie lubiłam, szczególnie jak juz z tym kiepskim wfista nie miałam do czynienia. A on głównie do dziewczyn podejścia nie miał, bo chłopaki z nim w pile walili i im odpowiadało.


szelma

W jednym z dwóch głównych flamandzkich dzienników dziś artykuł o zaśmieconej reklamami przestrzeni publicznej w PL. Muszę kupić gazetę po drodze do domu, bo ciekawam, co piszą.
- Co pani chciałaby najbardziej usłyszeć?
- Piosenkę pana Kor... Koracza "O zdrowiu" bym chciała najbardziej usłyszeć.
- Tak się szczęśliwie składa, że mamy pana Koracza na sali!

ddu


wrobelek0403

Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Kasia

A ja nie wiem czy kiedyś zwierzak nie wrzucala tego jako ciekawostki z foto forum.
Ja bym tak nie chciała ale każdy radzi dobie jak może, ja wolałam uciułać na skromne wesele, oni dobie inaczej poradzili :) gorzej jsk nie znajda tej sali, ciekawe co wtedy.

wrobelek0403

Cytat: Kasia w 18 Mar 2014, 10:15:17gorzej jsk nie znajda tej sali, ciekawe co wtedy.

wezmą kredyt, ale wesele musi byc ;)

mnie to rozwaliło, pracy nie mają, dziecko malutkie, ale wesele musi byc na 120 osób, nie dociera do mnie ze mozna miec takie priorytety ;)
Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

szelma

Cytat: wrobelek0403 w 18 Mar 2014, 10:17:12nie dociera do mnie ze mozna miec takie priorytety

Druga. Kurczę, 120 osób, "limuzyna, która zawiezie ich do slubu", a żyją za 800 zł miesięcznie. No i mam wizję pary młodej z tymi wszystkimi nazwami i hasłami sponsorów na sukni i garniturze, jak u sportowców lol
- Co pani chciałaby najbardziej usłyszeć?
- Piosenkę pana Kor... Koracza "O zdrowiu" bym chciała najbardziej usłyszeć.
- Tak się szczęśliwie składa, że mamy pana Koracza na sali!

Kasia

No biedni tez maja marzenia bogatych ;) mało to osób miało finansowane wesela przez rodziców, chyba nawet większośc, nic w tym złego. Oni znaleźli inny sposób, ja bym te droga nie poszła ale jakoś nic negatywnego w tym nie widzę.

szelma

Ok, znaleźli rozwiązanie, na które ja bym się nie zdecydowała, ale pozwala im zrealizować cel. Tylko ja się nie zgadzam tez z ich celem. Zamiast spędzać czas na wyszukiwaniu reklamodawców na wesele, chodzeniu na manikiury i tak dalej, ja na ich miejscu szukałabym pracy albo przynajmniej robiła coś, co może pomogłoby mi ją znaleźć. Ot, priorytety.
- Co pani chciałaby najbardziej usłyszeć?
- Piosenkę pana Kor... Koracza "O zdrowiu" bym chciała najbardziej usłyszeć.
- Tak się szczęśliwie składa, że mamy pana Koracza na sali!

wrobelek0403

Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login