spowiedź

Zaczęty przez eva_luna, 23 Wrz 2007, 21:10:04

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

eva_luna

przezylam, denerwowalam sie jak przed najtrudniejszym egzaminem. N sie denerwowal na mnie, ze wprowadzam nerwowa atmosfere. Dlugo sie przygotowywalam do tej spowiedzi, bylam przygotowana na to, ze ksiadz mnie zmiesza z blotem za wspolne mieszkanie i inne przewinienia a tu.... nic. Spowiedz szybka jak kazda inna, zero dyskusji. Wiem, ze to glupio zabrzmi ale bylam zawiedziona. Nastawilam sie na kontruktywna rozmowe z ksiedzem a moja spowiedz trwala 5 minut. Jak wyszlam z kosciola i stres opadl to az sie rozplakalam... Lepiej zyc bezgrzesznie... ;-)

Zapomnialam dodac- tak szybko i bezstresowo jest w Kosciele św. Józefa przy City Forum... A kolejka jak za najlepszych czasow komuny :lol: