grzybobranie

Zaczęty przez brawurka, 16 Sie 2009, 13:50:24

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

brawurka

zaczyna się sezon grzybowy,mąż znosi do domu całe wiadra,a ja nie wiem co z tym robić. troche ugotowałam i zamroziłam (co ja z tym potem zrobie?) troche chce zamarynować,ale jak? macie przepis? sporo ususzyliśmy i co jeszcze można zrobić?

zuzia

brawurka
z tych zamrożonych to możesz zrobić np. grzyby z jajkiem - ja bardzo lubie, albo np. dodać do kotletów mielonych (tylko trzeba je zmielić) i są pycha!

noki

Jakims tam rozwiazaniem jest zbieranie tylko najszlachetniejszych grzybow albo tylko tych, ktore lubisz.
Grzyby mrozone wykorzystuje w sosach, zapiekankach, pizzy, zupach. Jak sie skoncza zapasy, to zaczynam korzystac z suszonych - miele je na pyl i mam aromatyczna "przyprawe" do pieczarkowych dan. Przepisu na marynate nie mam niestety, bo marynuje dla mnie moja mama.

magoo

#3
brawurka mozesz mi podeslac.... ;)

golinda

połowę bym zamarynowała, bo uwielbiam takie, a drugą połowę ususzyła na świąteczne uszka - uwielbiam nawet jeszcze bardziej :)

golinda

Cytat: doda w 16 Sie 2009, 23:21:11
kocham grzyby!!!!!!!!!!!! :D

w Holandii by ci się spodobało lol

justynaaaa2

brawurka u was już takie grzyby ??? :padam:
u nas na działce tylko kurki i dzisiaj kilka podgrzybków i koźlaków znaleźliśmy :) ale marniutko na razie :(
nie wiem jakie te grzyby mąż ci przynosi, ale np. duże kapelusze prawdzików można ususzyć w całości i potem w cieście usmażyć na wigilię ;) u nas od kilku lat to obowiązakowa potrawa :)
jak grzyby małe to marynuj jak najwięcej - ja uwielbiam  :dreaming: przepisu nie mam, bo u mnie zawsze mama marynuje ;)
no i susz, bo potem jak znalazł do bigosu, pierogów, zupy, sosów...
grzybów nigdy za dużo ;)
uwielbiam zbierać grzyby i już się cieszę na nadchodzącą jesień :D

goga

marynowane - oczyścić, umyć, obgotować w osolonej wodzie ok 30 minut, potem ładować do wyparzonych słoików i zalewać zalewą - w proporcji 1:3 ocet i woda, do zalewy dodaję marchew i cebulę w cienkich plasterkach, parę listków laurowych, kilka ziarenek pieprzu, zalewam grzyby gorącą lub bardzo ciepłą zalewą i gotuję słoiki ok 40 minut
W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta
i młoda kobieta. (G.B. Shaw)

justynaaaa2

Cytat: goga w 17 Sie 2009, 00:07:23
marynowane - oczyścić, umyć, obgotować w osolonej wodzie ok 30 minut, potem ładować do wyparzonych słoików i zalewać zalewą - w proporcji 1:3 ocet i woda, do zalewy dodaję marchew i cebulę w cienkich plasterkach, parę listków laurowych, kilka ziarenek pieprzu, zalewam grzyby gorącą lub bardzo ciepłą zalewą i gotuję słoiki ok 40 minut
przepisy na zalewę są różne ;) moja mama nie dodaje marchwi, ale kojarzę, że dosypuje też zierenka gorczycy  ;)
a zelwa gorącą zalewą i nie gotuje już słoików :hmm:
co gospodyni to inne przyzwyczajenia :)

goga

podejrzewam, że będzie jeszcze z 10 lub więcej różnych przepisów :)
to tak jak z pomidorową - niby wszyscy gotują podobnie a smak u każdego inny ;)
W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta
i młoda kobieta. (G.B. Shaw)

wrobelek0403

ha, a ja mam taką:

proporcje octu 10% i wody 1:1,

na kazde dwie szklanki płynu: łyzka soli i dwie łyzki cukru, lisc laurowy, kilka ziel ang i ziarenek pieprzu oraz łyzeczka gorczycy.

zagotowac, zalewac gorącą, ale nie wrząca :D

wychodza super ostre grzybki, ale my takie lubimy :)
Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

emcia

zbierać nie lubię, bo ślepa jestem i strach przed kleszczem jest większy niż potrzeba zbierania (efekt zbierania jagód - 5 kleszczy)
w domu zawsze grzyby są, bo ojciec przynosi i sosy na bieżąco gotuje
jakby leśne grzyby przestały istnieć, to nawet bym nie zauważyła ;) tak jak jagody

zwierzatko_mojej_mamy

emcia 5 kleszczy ale ile jagod? :> tez 5? :>
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

giga

Ja byłam u nas w sobotę w lesie, ani jednego grzyba nie znalazłam  :crying:
U nas w tym roku nie ma wysypu grzybów, tak mówią grzybiarze.
Mój M uwielbia pierogi z grzybami.Dlatego, ja po obraniu grzybów obgotowuję je i zamrażam.
Robię też sos, a przede wszystkim suszę.

W tamtym roku zaskoczyłam M i przywitałam go na lotnisku pierogami z grzybów. :point_lol:  Tak dla humoru, a cieszył się jak dziecko.


Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mayagaramond

Ale ci zazdraszczam, uwielbiam grzyby, ale nie umiem zbierac...
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

konwalia

u nas wszyscy lubimy zbierać, ale ja nienawidzę obierać, a nikomu nie ufam, po tym jak miałam w zupie w kapeluszu robala jako dziecko
były piękne kapelusze, więc zupa była z całych, rozgryzłam, wyplułam, zobaczyłam co to i zwymiotowałam w talerz
od tego czasu tylko jak sama obiorę, bo mi sie podnosi inaczej

brawurka

konwalia to samo ma T. sam obiera i robi to b. dokłądnie, mi tez pozwala,ale srednia to przyjemnosc. zbierac nie lubie z tego samego powodu co emcia

wrobelek0403

laski, a jakie Wy grzyby teraz (poza kurkami) zbieracie??? bo ja na grzyby do jezdze we wrzesniu - wtedy to jest wysyp podgrzybków, prawdziwków i kozlaków - mniam :D

a gesi to wogóle w paxdzierniku :)

a w tym roku jade do rodzicow w paxdzierniku na dłuzej i bezapelacyjnie jedziemy na GESI  :jupi: :jupi:
Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

brawurka

wróbelek mój Mąż ma swoje miejsca, podgrzybki teraz znosi do domu

giga

Cytat: brawurka w 17 Sie 2009, 16:26:56
wróbelek mój Mąż ma swoje miejsca, podgrzybki teraz znosi do domu
ale Ci zazdroszczę 
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

noki

Cytat: wrobelek0403 w 17 Sie 2009, 13:53:13
laski, a jakie Wy grzyby teraz (poza kurkami) zbieracie??? bo ja na grzyby do jezdze we wrzesniu - wtedy to jest wysyp podgrzybków, prawdziwków i k

To chyba zalezy dokad na grzyby sie jezdzi - w zeszlym roku bylam u rodziny w lubelskim koncem lipca i moj tato zabronil nam schylac sie po inne grzyby jak prawdziwki, kanie i rydze :) I mial racje - byle ich tyle, ze nie trzeba bylo sie wiele trudzic. W tym samym czasie w okolicach Zielonej Gory i Nowej Soli, ktore sa rzekomo zaglebiem grzybiarskim, nie bylo po co isc do lasu.

emcia

#21
Cytat: zwierzatko_mojej_mamy w 17 Sie 2009, 08:51:16
emcia 5 kleszczy ale ile jagod? :> tez 5? :>

no z 5  kg
ale uraz pozostał :rotfl:


Dodany tekst: 17 Sie 2009, 21:05:21

Cytat: noki w 17 Sie 2009, 20:33:38
To chyba zalezy dokad na grzyby sie jezdzi - w zeszlym roku bylam u rodziny w lubelskim koncem lipca i moj tato zabronil nam schylac sie po inne grzyby jak prawdziwki, kanie i rydze :) I mial racje - byle ich tyle, ze nie trzeba bylo sie wiele trudzic. W tym samym czasie w okolicach Zielonej Gory i Nowej Soli, ktore sa rzekomo zaglebiem grzybiarskim, nie bylo po co isc do lasu.

bo w lubelskim są, jeszcze jak się ma blisko do lasu
widać mam za blisko, nawet do swojego lasu , za to ojciec nadrabia za mnie
rzadko, ale bywam na maślakach, bo rosną wśród małych iglaków w trawie i je widać ;) bo się świecą z daleka
zbieranie dla towarzystwa ok, ale szukanie to już mnie nie bawi
jakoś tam bardziej "bezkleszczowo" jak się ubiorę w gumowce, opatulę po szyję to nawet ok

brawurka

ja nie lubie zbierać i nie pozwalam T. zabierać Maje,ale ciesze się że mąż lubi