Jak zrobic dobry, klarowny rosol?

Zaczęty przez mayagaramond, 22 Lip 2009, 18:12:40

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

mayagaramond


Dobry rosol to moim zdaniem jedna z trudniejszych zup, gotuje go od czasu do czasu, ale do perfekcji daleko. Napisze jak robie, a Wy mnie poprawcie :) Rosol robie na kurczaku (kura to jest chyba nie do zdobycia, a wolowego nie lubie).

Kupuje kawalki kurczaka (korpus itp. zeby byly kosci). Mieso myje. Zalewam zimna woda i gotuje na b. malym "ogniu", zeby przypadkiem nie zaczal zbytnio bulgotac. Zbieram szumowiny.
Jak "mieso" bedzie miekkie (gdzies po godzinie) dodaje wloszczyzne (marchew, seler, por, pietruszka, czasem liscie kapusty), opalam dwie polowki cebuli i dodaje do zupy. Oprocz tego: listek, pieprz, ziele angielskie. I dalej gotuje na wolny ogniu, ok godziny. Sole.

Gotowe. Nie dodaje ani wegety ani zadnych rosolkow, chyba ze z sklepu ze zdrowa zywnoscia, bo jest bez ulepszaczy.

Niestety ten wczorajszy nie wyszedl klarowny. A przecedzalam nawet. Nie wiem dlaczego.

"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

elve

ojj temat dla mnie, mam w zamrażalniku 5 kurczaków ekologicznych ;)

golinda

#2
podstawą dobrego rosołu jest niestety wiejska kura
rosół z kurczaka tym się różni od rosołu z kury, czym jedzenie w chińskiej budzie od jedzenia w chińskiej restauracji ;)
do tego dobrze mimo wszystko dodać chociaż mały kawałek wołowiny

potem włoszczyzna, która też najlepsza jest z rynku od wiejskiej baby, co to sprzedaje 3 krzywe marchewki i 2 małe, brudne selery :)

przy takich składnikach, żeby rosół był super klarowny i z pływającymi na wierzchu okami, nie ma już nawet potrzeby wrzucania podpalanych cebul

makaron też dobrze zrobić samemu (mało roboty, szybko i łatwo, a smak zupełnie nie ten...)
na koniec posypać odrobiną poszatkowanej natki
pieprz i maggi obowiązkowo - przynajmniej dla mnie

kostki nie, ale vegeta już tak...

Dodany tekst: 22 Lip 2009, 18:25:17

rosół mógł wyjść nieklarowny z powodu kiepskiego mięsa (kurczaki sztucznie tuczone, średnio świeże, mimo iż na takie wyglądają) - wtedy zawsze będzie mętny

szelma

Moja mama robi z kurczaka i włoszczyzny z Intermarche i jakos jej rosół jest najlepsiejszy na świecie :). Jutro zapytam się o przepis, to się dopiszę tutaj :).

golinda

Cytat: szelma w 22 Lip 2009, 18:28:03
Moja mama robi z kurczaka i włoszczyzny z Intermarche i jakos jej rosół jest najlepsiejszy na świecie :). Jutro zapytam się o przepis, to się dopiszę tutaj :).

to mało w życiu jadłaś lol

szelma

#5
No bo nie oszukujmy się - ile z nas ma dostęp do wiejskiej kury??? Albo krzywych marchewek? Tutaj krzywych nie ma - wszystkie idą przez Brukselę i je prostują ;).

A na kurę to musiałabym chyba teściom którąś ubić, ale i tak nie dałabym sobie głowy uciąć, że one takie zdrowe i niechemiczne są...

Dodany tekst: 22 Lip 2009, 18:33:29

Ogólnie rozchodzi mnie się o to, że da radę zrobić dobry rosół bez wiejskiej kury - taki na miarę naszych możliwości po prostu ;). Niczym ten miś lol.

golinda

Cytat: szelma w 22 Lip 2009, 18:31:12
No bo nie oszukujmy się - ile z nas ma dostęp do wiejskiej kury??? Albo krzywych marchewek? Tutaj krzywych nie ma - wszystkie idą przez Brukselę i je prostują ;).

A na kurę to musiałabym chyba teściom którąś ubić, ale i tak nie dałabym sobie głowy uciąć, że one takie zdrowe i niechemiczne są...

w każdym mieście jest targ owocowo-warzywny
na każdym takim targu w dni targowe jest wiejska baba (i to niejedna) z własnoręcznie oskubanymi max. 3 kurami
jest też baba z własnymi warzywami

w Polsce to nie jest problem

szelma

Ale maya w Polsce nie mieszka :). Ani ja. U nas jest targ, zwożą tam warzywa, ale nie sądzę, żeby w Belgii możliwe były mało chemiczne i zanieczyszczone warzywa. Jedyne czym się różnią od tych z supermarketu, to cena - są tak prawie dwa razy droższe... A z kurczaków to możesz kupić kurczaka z rożna lol. Taka karma.

golinda

Cytat: szelma w 22 Lip 2009, 18:35:50
Ale maya w Polsce nie mieszka :). Ani ja. U nas jest targ, zwożą tam warzywa, ale nie sądzę, żeby w Belgii możliwe były mało chemiczne i zanieczyszczone warzywa. Jedyne czym się różnią od tych z supermarketu, to cena - są tak prawie dwa razy droższe... A z kurczaków to możesz kupić kurczaka z rożna lol. Taka karma.

no cóż, strasznie mi w takim razie przykro... ;)
zatem prawdziwy rosół można zjeść tylko w Polsce... jakiś plus tego kraju jednak jest ;)

szelma

Że rosół najlepiej smakuje w Polsce - to fakt (przynajmniej oboje z D. tak sądzimy :)). Ale DOBRY rosół chyba można zrobić gdzie indziej też, co? Bo równie dobrze można by było nie robić paelli poza Walencją albo chińskiego poza Chinami. Może to nie będzie dokładnie to samo, ale jakiś tam poziom zjadalności i zadowolenia można osiągnąć :).


golinda

Cytat: szelma w 22 Lip 2009, 18:42:19
Że rosół najlepiej smakuje w Polsce - to fakt (przynajmniej oboje z D. tak sądzimy :)). Ale DOBRY rosół chyba można zrobić gdzie indziej też, co? Bo równie dobrze można by było nie robić paelli poza Walencją albo chińskiego poza Chinami. Może to nie będzie dokładnie to samo, ale jakiś tam poziom zjadalności i zadowolenia można osiągnąć :).



pewnie jakiś można, ale ważne żeby były spełnione podstawowe warunki

mayagaramond

#11
Cytat: szelma w 22 Lip 2009, 18:42:19
Że rosół najlepiej smakuje w Polsce - to fakt (przynajmniej oboje z D. tak sądzimy :)). Ale DOBRY rosół chyba można zrobić gdzie indziej też, co? Bo równie dobrze można by było nie robić paelli poza Walencją albo chińskiego poza Chinami. Może to nie będzie dokładnie to samo, ale jakiś tam poziom zjadalności i zadowolenia można osiągnąć :).

mozna, bo w innych krajach tez jedza rosol ;) Tutaj raczej wolowy. Ale ja nie lubie wolowego, bo jako dziecko zjadlam zimny i popilam kawa inka lol lol. teraz mam traume ;D

To pewnie cos bylo nie tak z tym kurczakiem, swiezy byl na pewno, ale czym go karmili juz nie powiedzial ;)

Dodany tekst: 22 Lip 2009, 17:51:44

Cytat: szelma w 22 Lip 2009, 18:28:03
Moja mama robi z kurczaka i włoszczyzny z Intermarche i jakos jej rosół jest najlepsiejszy na świecie :). Jutro zapytam się o przepis, to się dopiszę tutaj :).
;D lol lol

dopisz koniecznie!

Dodany tekst: 22 Lip 2009, 18:55:51

Cytat: golinda w 22 Lip 2009, 18:34:14
w każdym mieście jest targ owocowo-warzywny
na każdym takim targu w dni targowe jest wiejska baba (i to niejedna) z własnoręcznie oskubanymi max. 3 kurami

tak, tak wiejska. marax opowiadla o znajomym, ktora ma duze gospodarstwo, a do sprzedazy bierze wiejskie baby, ze niby marchewka z ogrodka lol
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

golinda

Cytat: mayagaramond w 22 Lip 2009, 18:50:17


tak, tak wiejska. marax opowiadla o znajomym, ktora ma duze gospodarstwo, a do sprzedazy bierze wiejskie baby, ze niby marchewka z ogrodka lol

i ten jeden przykład oznacza, że wszystkie wiejskie baby są "kupione"
dla mnie wystarczającym dowodem jest smak rosołu z takiej kury, niczym nie różniący się od tego, który robiła babcia z własnych hodowanych kur

mayagaramond

Cytat: golinda w 22 Lip 2009, 19:09:30
i ten jeden przykład oznacza, że wszystkie wiejskie baby są "kupione"

chyba poczucie humoru Ci sie zawiesilo ;)


W kazdym badz razie nie wiem skad tu wziac wiejska kure (co zreszta zaraz w 1. poscie napisalam).

Ale poczekam na przepis mamy szelmy na rosol ala intermarche ;D
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

golinda

przede wszystkim kup tego kuraka w jakimś mniejszym sklepie, może ze zdrową żywnością..., warzywa też
wiesz, że te supermarketowe rzeczy rzadko, a chyba nawet nigdy nie bywają świeże...

mayagaramond

Cytat: golinda w 22 Lip 2009, 19:18:16
przede wszystkim kup tego kuraka w jakimś mniejszym sklepie, może ze zdrową żywnością..., warzywa też
wiesz, że te supermarketowe rzeczy rzadko, a chyba nawet nigdy nie bywają świeże...

wychodzi na to, ze chyba latwiej bedzie gotowy rosol z polski sprawdzic lol lol

Nie wiem dlaczego, ale miesnych sklepach rzadko bywa drob. Przynajmniej u mnie. Kupuje zawsze w supermarkecie (malym co prawda), ale w supermarkecie.

"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

ishka82

mayagaramond, moja mama i ja też nie kupujemy jakichś specjalnych kur, ani warzyw, tylko to co akurat na targu (nie koniecznie od wiejskiej baby) lub w markecie, a rosół wychodzi pyszny. Wg mnie najlepszy jest, gdy oprócz kurczaka dodasz choć kawałek wołowiny i/lub np. skrzydło z kaczki. Im bardziej urozmaicone mięso, tym lepszy rosół. Ważne jest, żeby tego mięsa było dużo, a nie dwa skrzydełka czy coś w ten deseń ;) Warzyw też nie ma co żałować ;) Ja nie dodaję do rosołu ziela ani liścia laurowego, ale zdarza mi się, szczególnie jeśli jest robiony na marketowym kurczaku wrzucić nakłutego małego pomidora (trzeba go wyjąć zanim się rozpadnie), albo grzybka suszonego. To bardzo mocno podnosi smak. Ja dodaję jakąś wegetę, kostkę, maggi, czy co tam mam, oczywiście pieprz też :) Możesz też dorzucić, szczególnie jeśli to rosół dla przeziębionego cały lekko zgnieciony ząbek czosnku :)

mayagaramond

Cytat: ishka82 w 22 Lip 2009, 20:35:24
mayagaramond, moja mama i ja też nie kupujemy jakichś specjalnych kur, ani warzyw, tylko to co akurat na targu (nie koniecznie od wiejskiej baby) lub w markecie, a rosół wychodzi pyszny. Wg mnie najlepszy jest, gdy oprócz kurczaka dodasz choć kawałek wołowiny i/lub np. skrzydło z kaczki. Im bardziej urozmaicone mięso, tym lepszy rosół. Ważne jest, żeby tego mięsa było dużo, a nie dwa skrzydełka czy coś w ten deseń ;) Warzyw też nie ma co żałować ;) Ja nie dodaję do rosołu ziela ani liścia laurowego, ale zdarza mi się, szczególnie jeśli jest robiony na marketowym kurczaku wrzucić nakłutego małego pomidora (trzeba go wyjąć zanim się rozpadnie), albo grzybka suszonego. To bardzo mocno podnosi smak. Ja dodaję jakąś wegetę, kostkę, maggi, czy co tam mam, oczywiście pieprz też :) Możesz też dorzucić, szczególnie jeśli to rosół dla przeziębionego cały lekko zgnieciony ząbek czosnku :)

dzieki, polewam!!! Wlasnie pamietam, ze moja mama robila rosol na kilku gatunkach miesa.

O pomidorze nie wiedzialam, wyprobuje nastepnym razem.
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

noki

Ja robie rosol rzadko, bo tylko jak jestem chora (maz nie lubi, bo to taka "niedokonczona zupa" :)).
Proste marchewki z supermarketu, kurak tez, jeszcze go czesto z indykiem mieszam, bo nie lubie tlustego. Wychodzi klarowny, aromatyczny. Tylko wkladam mieso na gotujaca sie wode, zeby sie bialko szybciej scielo i nie bylo tyle szumowin. Nie cedze, gotuje przez kilka godzin na b. wolnym ogniu.
Kura prosto od baby - takie urban legend, a lyzka staje od ilosci tluszczu.

mayagaramond

Cytat: noki w 22 Lip 2009, 20:50:21
Ja robie rosol rzadko, bo tylko jak jestem chora (maz nie lubi, bo to taka "niedokonczona zupa" :)).
Proste marchewki z supermarketu, kurak tez, jeszcze go czesto z indykiem mieszam, bo nie lubie tlustego. Wychodzi klarowny, aromatyczny. Tylko wkladam mieso na gotujaca sie wode, zeby sie bialko szybciej scielo i nie bylo tyle szumowin. Nie cedze, gotuje przez kilka godzin na b. wolnym ogniu.
Kura prosto od baby - takie urban legend, a lyzka staje od ilosci tluszczu. 

Polewam!!!
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

elve

hehe moje kury z zamrażalnika jeszcze niedawno u sąsiadów biegały :)
a marchewke to sobie sama wykopię u sąsiadów
którzy stosują hodowlę ekologiczną bo taniej

ale rosołu nie umiem robić
ale mam postanowienie głębokie się nauczyć

ishka82

Cytat: mayagaramond w 22 Lip 2009, 20:42:57
dzieki, polewam!!! Wlasnie pamietam, ze moja mama robila rosol na kilku gatunkach miesa.

O pomidorze nie wiedzialam, wyprobuje nastepnym razem.
A ja odlewam i życzę sukcesów rosołowych :D A i jeszcze jak masz skąd zdobyć, to mocno podnosi smak natka z selera (daje kilka takich liści w całości i później wyciągam) oraz świeży lubczyk :)

noki

#22
Cytat: ishka82 w 22 Lip 2009, 21:14:32
oraz świeży lubczyk :)

o wlasnie, moja babcia lubczyk swiezy daje zamiast natki pietruszki, ktorej nikt u nas nie lubi.

Dodany tekst: 22 Lip 2009, 21:19:48

Cytat: mayagaramond w 22 Lip 2009, 20:54:43



:beer:

mayagaramond

Cytat: ishka82 w 22 Lip 2009, 21:14:32
A ja odlewam i życzę sukcesów rosołowych :D A i jeszcze jak masz skąd zdobyć, to mocno podnosi smak natka z selera (daje kilka takich liści w całości i później wyciągam) oraz świeży lubczyk :)

natke selera mam. Nawet dodalam do tego rosolu.
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

zosia2007

najlepszy rosol robi moja mama wlasnie z wiejskiej kury :D

ale zaraz po niej jest moj maz ;D robil tylko raz z kurczaka ze sklepu i wyszedl smaczny i klarowny