Jaka herbata ?

Zaczęty przez giga, 25 Mar 2009, 19:13:47

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

giga

  Napiszcie, po jakie gatunki, smaki herbat szczególnie sięgacie i jak je parzycie.
  Czy przy wyborze zwracacie uwagę na firmę?

 
      Czyli, wszystko o herbacie.

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

salsa

ooo
jestem wielkim smakoszem herbaty - i znawcą - amatorem ;)

nie cierpię herbaty ekspesowej czyli w torebkach - zdarzają sie znośne, jak np. odkryta ostatnio w kuchni Wrobelka jasminowa w torebkach, wypiłam jej poł pudełka, wiec była dobra ;) ....

herbata jak i kawa ma swoje klasy jakosci
to co jest w dobrej herbacie liściastej to najmłodsze listki z czubka krzewów
kolejne listki ida na herbaty gorsze jakosciowo
odpady (zmielone czesci gałązek, dolne listki itp) idą na herbatę ekspresową w torebkach - dlatego ma ona taki nijaki smak


pije różne gatunki i mieszanki (sama mieszam herbatę z roznych odmian)
bardzo lubie herbatę z dodatkiem skórki pomarańczowej, kwiatów oraz żurawiny
nie przepadam za owocowymi - jesli sa to same owoce i do tego aromatyzowane - jesli są to owoce domieszane do czarnej lub zielonej to ok

lubie hibiskusa i dziką rożę oraz miete (jesli mozna to nazwać herbatą lol )

bardzo lubię czarne i czerwone herbaty, które pije bez dodatkow - gdyż dodatki zabijaja smak herbaty

nie lubie białej herbaty, śmierdzi mi jakimiś zwierzętami

uwielbiam rozne gatunki zielonej herbaty, kupuje tylko liściastą, zielona w torebce to zbrodnia na tej herbacie
sa rozne - drobniutkie mate i grubolistne
mate trzeba zawsze płukać zimną wodą
inne parzymy według zasady : 3-4 min dla pobudzenia, 6-8 dla uspokojenia
po tym czasie zielona robi się cierpka przynajmniej przy pierwszym parzeniu
zieloną parzymy temperatura 90 stopni, ważne, zeby  nie było bulgotania w wodzie, ktorą zalewam listki

mam kilka czajniczków i kubeczków z sitkami oraz przykrywkami, ktorych uzywam do parzenia

o herbacie moge do jutra ;)

idę sobie zrobić herbatesię ;)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

dragonfly

ja earl grey albo lady grey
a jak z "torebki" to tylko z twining'a ;)

justynaaaa2

ja herbatę też uwielbiam :)
za zwykłą czarną nie przepadam, jeśli już to tylko koniecznie z cytryną, ew. earl grey  ;)
uwielbiam wszelkie mieszanki ze sklepów herbacianych, ale nie bardzo mam w czym ją parzyć, więc piję tylko u rodziców albo u kogoś kto wiem, że ma taki czajniczek i mogę mu pomarudzić w smakach  :blush: czyt. najbliższe koleżanki ;)
muszę sobie nabyć taki czajniczek do zaparzania :)
dlatego na razie pijam w torebkach
najczęściej owocowe różne
zieloną też lubię i zwykłą i z miętą choć taka z torebki to nie to samo :(
jaśminową wielbię
i białą także lubię :)

giga

  Ja ostatnio często piję zieloną herbatę.Podobno obniża poziom cholesterolu, poprawia koncentrację, polecana w sytuacjach stresowych.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

zwierzatko_mojej_mamy

earl greya moglabym litrami ;D

reszta to popluczyny po herbacie ;D
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

zosia2007

smakowe z torebki, nie jestem smakoszem i nie wyzuwam roznicy miedzy torebkowana a zwykla  :blush:

czesciej pije wode niz herbate

goga

Cytat: zwierzatko_mojej_mamy w 25 Mar 2009, 20:46:07
earl greya moglabym litrami ;D

reszta to popluczyny po herbacie ;D

to tak jak ja :)
W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta
i młoda kobieta. (G.B. Shaw)

Beata

na herbacie się nie znam
piję owocowe, zarówno mieszanki ze zdrowej żywności jak i torebkowe. Parzę cały czajnik i to jest podstawowe picie zwłaszcza dla synów (oczywiście bez cukru) - raczej rzadko piją soki.

herbatę zieloną zjadam w kapsułkach, jak sobie przypomnę

herbatę czerwoną pić powinnam, bo jestem gruba

młodym mamom polecam BOBOFEN (rumianek, melisa i koper); czasem do niej wracam

w ciągu dnia więcej piję kawy niż herbaty

noki

Jako, ze mieszkam w kraju, w ktorym herbata to "obowiazek", to pije ja litrami; do herbaty z mlekiem nie moge sie przekonac. Najczesciej siegam po herbaty sypane, szczegolnie upodobalam sobie Earl GreyTwining'sa. Lubie dosypac swiezo zmielonego kardamonu do parzenia. Czasem RedBush z miodem.

salsa

Cytat: zosia2007 w 25 Mar 2009, 20:48:52
nie wyzuwam roznicy miedzy torebkowana a zwykla  :blush:


oj nie nie nieeeeeee :(
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

sonja

Ja nade wszystko lubię herbatę z dużą ilością cytryny i cukrem - smakoszem nie jestem - pasuje mi do tego lipton w torebkach. Nie lubię Earl Greya poza Twining Lady Grey. Bardzo smakuje mi herbata różana Whittard, ale też biała Liptona z delikatnym aromatem róży. Ostatnio piję też pomarańczową Tekanee i bardzo sobie chwalę, ma nie tylko zapach, ale też smak.

salsa

herbata "z czymś" - cukier, miod mleko cytryna itp - to juz nie jest herbata ;) jestem ortodoksem w tej kwestii ;) choc czasem dopuszczam cytrynę ;)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

mayagaramond

Cytat: salsa w 25 Mar 2009, 23:17:24
herbata "z czymś" - cukier, miod mleko cytryna itp - to juz nie jest herbata ;) jestem ortodoksem w tej kwestii ;) choc czasem dopuszczam cytrynę ;)

nie, oczywiscie to czekolada na goraco ;)

Najbardziej lubie earl grey'a, zurawinowa tez, ale troche mi sie znudzila.

Zima do herbaty dolewam rum, rata fie albo likier. Mniam :)
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

wredotka

moja babcia zawsze do herbaty wkrajala kawalki jablka. Pychota :)

sonja

O właśnie lubię też herbatę z pigwą albo konfiturą malinową:)

salsa

Cytat: mayagaramond w 25 Mar 2009, 23:28:51
nie, oczywiscie to czekolada na goraco ;)


dla mnie to nie herbata tylko , że tak Zwierza zacytuje - popłuczyny po herbacie ;)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

callja

#17
Uwielbiam herbatę!!! Niestety, przede wszystkim czarną... Gorzką, mocną, bez cukru, bez cytryny - w przeciwnym wypadku nie wyczuwam smaku herbaty jako takiej, tylko dodatków ;) Cytryny nie używam właściwie wcale, odkąd w poradach ojca Grande wyczytałam, że wytrąca z herbaty śladowe ilości aluminium, odpowiedzialnego za pojawienie się symptomów choroby Alzheimera... Wiadomo, że musielibyśmy wypić tej herbaty niewiadomo jakie ilości, by się aluminium w mózgu odłożyło, ale jak można tego efektu uniknąć - to unikam :P

Aktualnie popijam liściastą earl grey - mniam, z torebkowanych toleruję tylko Ahmad (pycha!), Liptona "klasycznego" nie znoszę. Z aromatyzowanych herbat - tylko czarne z małymi dodatkami (rumowa, korzenna-"gwiazdkowa" etc.). Nie trawię yunnan - czuć ją dymem, i jest jak dla mnie za cierpka, drażni mi gardło... Podobnie z zieloną i białą (też drażnią), poza tym po prostu mi nie smakują; czasem piję czerwoną (parzoną lekko przestudzoną wodą) i roibos. Owocowych nie piję wcale, mam po nich zgagę i dziwne reakcje gardła (zaczynam się krztusić :crazy:).

Kawę pijam rzadko (ze trzy razy w miesiącu) i nigdy na pusty żołądek, bo w przeciwnym wypadku muli mnie godzinami  :bad: Zapach kawy uwielbiam, ale smak już mniej ;) Aha - moja macocha (biolog-chemik z wykształcenia) zawsze NAKAZUJE leciutko choćby osłodzić kawę, gdyż inaczej wypłukuje podobno magnez z organizmu... A cukier ma neutralizować ten efekt. Nie znam się na tym, ale przekazuję ;)
Nie obrażaj się sam... inni zrobią to lepiej!!! /by teściowa tutora mego ;) /

justynaaaa2

ja jeszcze tylko dodam, że zawsze muszę herbatę posłodzić ;) jedyną bez cukru to wypiję tylko zwykłą czarną, ale nie mocną wszystkie pozostałe jakie tylko są muszę z cukrem :) choćby minimalnie, ale muszę, dopiero wtedy wydobywa się z niej smak w moim odczuciu ;) a szczególnie w owocowych, gorzkie są dla mnie bez smaku ;D

sonja

justynaaaa2 ja kiedyś słodziłam nawet zieloną, co wywołało święte zgorszenie ;D

justynaaaa2

Cytat: sonja w 25 Mar 2009, 23:41:24
justynaaaa2 ja kiedyś słodziłam nawet zieloną, co wywołało święte zgorszenie ;D
ja do tej pory słodzę i nie czuję się przez to gorsza :D

salsa

#21
callja normalnie az Ci poleje z tytułu zgodności herbacianych ;) czyli są jeszcze tacy zboczeńcy jak ja ;)

Dodany tekst: 25 Mar 2009, 23:51:29

ja zieloną uwielbiam, ale musze ja sobie sama zaparzyć, bo niestety czesto gesto jest zle parzona i faktycznie nie smakuje zbyt dobrze, jest cierpka i ma brzydki kolor ;)

herbaty z cukrem nie lubie, byc moze dlatego ze nie słodzę od dziecka;)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

callja

Cytat: salsa w 25 Mar 2009, 23:48:07
callja normalnie az Ci poleje z tytułu zgodności herbacianych ;) czyli są jeszcze tacy zboczeńcy jak ja ;)

Dodany tekst: 25 Mar 2009, 23:51:29


Jupiiii!!! niech to będzie polanie dobra liściastą :))

Odlewam Darjeelingiem :)

Ja słodziłam dłuuugo, zaczęłam się odzwyczajać jako szesnastolatka (zrzuciłam wtedy prawie 10 kilo, w ramach odchudzania przestałam słodzić). A że słodzik nie podchodzi mi zupełnie, to stopniowo cukru sypałam coraz mniej i mniej... Aż w końcu przestał dla mnie istnieć, dziś wypicie choćby lekko oslodzonej herbaty = zgaga jak cholera. Posłodzona herbata jest dla mnie teraz bez smaku, ulepek i tyle. P. też odzwyczaiłam od cukru (słodził dwie lyżeczki) i kawy (pił po 4-5 dziennie).

Ogólnie niegościnna teraz ze mnie pani domu, bo nagminnie zapominam o postawieniu cukierniczki przed gośćmi ;)

Za to sprawilismy sobie z P. piękny dzbanuszek (made in huta Wołomin, ponad litr objętości ;) ) i popijamy earl grey wolniutko i z namaszczeniem. Gorzki oczywiście :))
Nie obrażaj się sam... inni zrobią to lepiej!!! /by teściowa tutora mego ;) /

salsa

callja  ja tych dzbanuszków i zaparzaczy troche mam  :mocking:  nie wyobrazam sobie picia herbaty z kiszącymi sie w srodku fusami (ble)

moj mąz słodził jak sie poznaliśmy ( juz nie ;) ) i kilka razy przez przypadek napiłam sie jego posłodzonej herbaty - okropne w smaku i herbatą nie smakuje

cukiernicy nie stawiam - mam cukier trzcinowy i kandyzowany (bo do drinków) i każdy kto u mnie bywa to albo wie, ze musi sie upomnieć albo juz jest tak zadomowiony, ze sam sobie znajdzie  :morning:

zresztą - mało kto ze znajomych czy rodziny słodzi, wiec problemu nie ma ;)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

callja

U mnie większość słodzi (poza macochą) więc się muszą biedactwa upominać... Czasami P. poza domem słodzi herbatę dla przypomnienia"smaku ulepku" - ale to już rzadko, na szczęście ;)

Aha - czasami zdarza mi się wypić "bawarkę", ale też oczywiście gorzką :)
Nie obrażaj się sam... inni zrobią to lepiej!!! /by teściowa tutora mego ;) /