Niemowlę - rozszerzenie diety

Zaczęty przez gatka2804, 06 Sty 2009, 10:32:14

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

zuzia

#900
Cytat: aniak1211 w 10 Paź 2009, 09:50:28
zuzia
ciekawe czy mamusia jest taki fit
:padam: :padam: :padam:
mamusia tez sie stara, serio. i wyszla z zalozenia, ze cala rodzine musi na fit przestawic, lacznie z niemowlakiem.
Masakra! jak mozna odchudzac 9 miesieczne dziecko!  :stupid: :stupid: :stupid: :stupid:

nionczka

#901
Cytat: jestynka w 09 Paź 2009, 21:48:11
to ja nie mogę powiedzieć tego o sobie, lubię bardzo słodycze, frytki smażę namiętnie. Na szczęście nie jestem otyła
Jestynka, sama smazysz frytki wiec to nie sa te same frytki co kupowane gdzies tam na miescie. My tez czasem jemy frytole i slodycze tez, ale domowe!

Dodany tekst: 10 Paź 2009, 14:17:55

Cytat: zuzia w 10 Paź 2009, 13:29:15Masakra! jak mozna odchudzac 9 miesieczne dziecko!

Ja czytalam, ze dziecko mozna odchudzac dopiero od 7 roku zycia! Nie zebym sie z moim grubaskiem na diete wybierala. Czytalam jako ciekawostke.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

vobi

#902
Cytat: zuzia w 10 Paź 2009, 13:29:15Masakra! jak mozna odchudzac 9 miesieczne dziecko!

Mozna, czasem wrecz trzeba - ale jesli dziecko naprawde ma duuuuza nadwage! Rozumiem ze w tej sytuacji tak nie jest, wiec  :stupid: glupi babsztyl

Dodany tekst: 10 Paź 2009, 14:55:11

tzn. mam na mysli odchudzanie w sensie nie pozwalania zeby dziecko sie przejadalo, no i "serwowania" w miare nietuczacych, a pozywnych rzeczy

Dodany tekst: 10 Paź 2009, 15:59:45

Hanka je w tygodniu zupki gotowane przez Babcie :blush:, w zasadzie tylko w niedziele i swieta je "sloiczki". No i w czasie wakacji, przez 2 tygodnie jadla wylacznie sloiczkowe obiadki, bo staralismy sie wykorzystac urlop zeby troche pojezdzic a nie stac w kuchni ;D Dla niej to chyba bez roznicy, wcina i sloiczki i domowe jedzenie, ale po tych dwoch tygodniach na Hippach i Gerberach zrobila sie moooocno pyzata. Wnioskuje z tego ze obiadki sloiczkowe sa jednak bardziej tuczace.

abkasia

napewno sa tuczace, bo maja dodatki w postaci kaszek, kleikow i roznych innych dopelniaczy :)

nionczka

My tak samo sloiczki od wielkiego dzwonu. Niestety owocowe je w tygodniu codziennie bo nie mam jak nosic swiezych owoców do zlobka na 16. Ale nie podoba mi sie wcale, ze pisza 100% owoców a potem czytam w skladzie, ze jest maczka kukurydziana :-(
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

czarnasia13

A mnie właśnie zepsuł się mikser i Paweł musi jeść słoiczki aż nie odbiorę ustrojstwa z naprawy :(

gatka2804

czarnasia13
ale np warzywa te z zupy mozna zetrzec na tarce i wyjdzie niemal tak samo. Co prawda nie bedzie to konsystencja taka gladka jak serek homogenizowany, ale dziecie sie nie udlawi startymi warzywami/owocami na malych oczkach tarki

kasiad

Cytat: gatka2804 w 11 Paź 2009, 11:06:30
czarnasia13
ale np warzywa te z zupy mozna zetrzec na tarce i wyjdzie niemal tak samo. Co prawda nie bedzie to konsystencja taka gladka jak serek homogenizowany, ale dziecie sie nie udlawi startymi warzywami/owocami na malych oczkach tarki

gatka może nie udławi, ale będzie się krztusić, albo co najmniej mieć problemy z połknięciem  ;)
my jak sami robimy zupki, to je miksujemy w blenderze na taką jednolitą papkę
jak zupki robi Babcia, która Olka pilnuje to nie mając blendera rozgniata zupki takim tłuczkiem

i ostatnio dała nam jeden słoiczek taki przez siebie przygotowany
Mąż dał Olkowi, a On miał problemy z jej połknięciem
niezmiksowane kawałki mięsa wcale małe nie są i Mały czuł je w buzi
po czym nie dając rady przełknąć parskał jak koń ;D

dlatego lepsze dla takich niemowlaków są gładkie masy  ;)

nionczka

Irene tez nie chce jesc jesli nie ma konsystencji zmiksowanej w robocie na 5 programie 2 razy. Strasznie leniwa jest. Bo ma juz parwie 10 miesiecy, 3 zeby i pediatra mowi, ze od jakiegos czasu juz powinna jesc z grudkami. Ale ona nie chce bo wtedy nie mzoe pozerac w takim samym tempie.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

gatka2804

o to widze ze zalezy od dziecia. U nas obeszlo sie bez miksowania. Jakos nigdy nie chcialo mi sie wyciagac robota kuchennego i go brudzic i te ilosc na zupke czy deser szybko scieralam na tarce. Ania jakos sobie z tym radzila.
A moze juz teraz dobrze nie pamietam? bo jestesmy na etapie kiedy juz ladnie wszytsko gryzie i je to co my. A czlowiek szybko zapomina, bo musi byz na biezaco. Na pewno pamietam ze sie dlawila gdy kupowalam jej obiadki z bobovity, niby wiekowo byly przuystosowane ale Ania sobie z nimi nie radzila i sie krztusila. Albo krztusila sie ziemniakiem jesli zgniotlam go tylko widelcem a nie rozdziabalam porzadnie tluczkiem. Teraz na szczescie to juz za nami.

brawurka

kasiad dzieci w wieku naszych juz nie powiny tylko papek jesć. Iga jadła jakis słoiczek,nie pamietam jaki,ale pisałam o tym,jest po 6 miesiącu,byly spore kawałki,krztusiła sie,po2 tyg znowu dałam mi sukces. daje je też przylepke od chleba i czasem chrupka kukurydzianego.nic innego niedozwolonego nie je i nie daje jej próbować.ma czas

kasiad

brawurka Olek chrupki kukurydziane też je, ale one po rozmoczeniu to też papka, zębów do tego nie trzeba ;D
ptasie mleczko też dałam Mu do spróbowania to zjadł je razem z moimi palcami :D tak Mu smakowało :D

ale On zębów jeszcze nie ma i nie dam Mu niczego, do czego one są potrzebne ;D  ;)

brawurka

#912
kasiad nie bede cie na silę przekonywać  :blush: ale nie chodzi o umiejętnosc gryzienia,tylko żucia,zęby nie sa potrzebne,zresztą dzieci mają niesamoite dziąsła, np Maja miała 12 miesięcy jak wybił sie pierwszy ząb, ok 14 miesiąca miała chyba 2 zęby, wtakim tępie dopiero niedawno dostalaby cos innego niż papke

vobi

kasiad Hania ma 2 zeby (slownie: dwa) ale juz jej dajemy coraz mniej rozdrobnione pokarmy, obiadki juz nie sa scierane na gladka mase, tylko tak z grudkami. Tez sie na poczatku krzywila i prychala, ale spokojnie sobie radzi bez zebow - dzieci maja bardzo twarde dziasla. Logopeda nas uczulal, zeby nie karmic dzieci zbyt dlugo papkami, bo beda mialy zle wyksztalcony zgryz...

kasiad

Cytat: brawurka w 11 Paź 2009, 11:58:29
kasiad nie bede cie na silę przekonywać  :blush: ale nie chodzi o umiejętnosc gryzienia,tylko rzucia,zęby nie sa potrzebne,zresztą dzieci mają niesamoite dziąsła, np Maja miała 12 miesięcy jak wybił sie pierwszy ząb, ok 14 miesiąca miała chyba 2 zęby, wtakim tępie dopiero niedawno dostalaby cos innego niż papke

brawurka nie trzeba przekonywać  :P
wiem, ze chodzi o umiejętność żucia, ale Olek na razie przy większych kawałkach się krztusi ;D więc na razie z prób podawania Mu większych kawałków rezygnujemy  ;) do za niedługo :D

vobi

Cytat: brawurka w 11 Paź 2009, 12:58:29Maja miała 12 miesięcy jak wybił sie pierwszy ząb, ok 14 miesiąca miała chyba 2 zęby,

brawurka, o kurcze, to mnie zaskoczylas, myslalam ze tylko Hanka tak sie ociaga z tym zabkowaniem, a to jednak zdarza sie  i innym dzieciom... A teraz Maja ma juz wszystkie zabki?

nionczka

Co do zabków, spojrzcie na foszkowego Felixa :-)
Kurcze, nasza do dawna powinna grudki a nie chce. Ale nie ma przebacz.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

brawurka

vobi Mai zęby w sumie wychodziły wszystkie na raz (nie dosłownie,ale bardzo szybko),w pól roku wyszło jej 14 zębów, potem cisza,aż do teraz jak idą górne kły

vobi

brawurka to niezly sajgon musiala miec (a Ty z nia) :padam:

brawurka

#919
vobi dzielnie to zniosła, nie obylo sie bez płaczu,ale spodziewałam sie ze będzie gorzej, wszystkim życze takiego zabkowania

Dodany tekst: 11 Paź 2009, 12:22:36

Cytat: vobi w 11 Paź 2009, 12:19:53
brawurka to niezly  sajgon musiala miec (a Ty z nia) :padam:

Violetta Kubasińska powiedziałaby Tajwan ;)

jusia

Franek tez bardzo dlugo krztusil sie jak zupka nie bylo zmiksowana na gladko, ale mysle, ze od ok. 2 m-cy jest juz coraz lepiej, trzeba dziecko uczyc jesc wieksze kawaleczki, no bo jak inaczej ma posiasc takie umiejetnosci?  ja teraz tluczkiem do ziemniakow zgniatam warzywa w zupie, a mieso kroje w kosteczke, ostatnio nie mielismy powaznych zakrztuszen, jak za duzo synek wezmie do buzi, to w ktoryms momencie na szczescie wypluwa,
"Ten co chce- szuka sposobu, ten co nie chce- szuka powodu"

twinnie77

Popieram brawurkę i  namawiam, by jednak próbować podawać niemiksowane potrawy. Dziecko ćwiczy żucie, a to wpływa pozytywnie na wzrost i rozwój zębów. A ponadto wpływa na naukę mówienia!!!!!!
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login


Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

abkasia

a hugus ostatnio nie chce wcale obiadkow, czy zupek.. zadnych. wszystko wypluwa...
jedyna rzecz, ktora ujdzie to jest kaszka ryzowa na wodzie....
i co ja mam z nim zrobic????
przez caly dzien zjadl dzis raz cyca troche kaszki rano i 3/4 sloiczka malego obiadku. no i na wieczor cycek(duzo)...
ja bym chetnie gotowala, ale szkoda mi czsu, o maly i tak wszsytko wypluwa.... :(

fasolka1980

Cytat: vobi w 10 Paź 2009, 16:52:14ale po tych dwoch tygodniach na Hippach i Gerberach zrobila sie moooocno pyzata. Wnioskuje z tego ze obiadki sloiczkowe sa jednak bardziej tuczace.

Cytat: abkasia w 10 Paź 2009, 21:10:52napewno sa tuczace, bo maja dodatki w postaci kaszek, kleikow i roznych innych dopelniaczy Smiley


o rany....dzięki za oświecenie  :ohboy:

zuzia

ja mam plan wprowadzenia w zycie systemu zywienia jaki ma moja sis w stosunku do corki.
tzn. gotowanie zupy dla malej w wiekszej ilosci. do sloiczkow, wekujemy i wyciagamy co kilka dni zeby nie bylo monotonnie :D