Niemowlę - rozszerzenie diety

Zaczęty przez gatka2804, 06 Sty 2009, 10:32:14

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

jestynka

to w tych schematach żywieniowych od twinnie owoce bardzo późno się podaje.
U nas też by nie wchodziło w grę, że pierś + dokarmienie, Filip by najadł się z piersi do syta a potem by i tak jeszcze zjadł to co się daje, a potem ból brzucha z nadmiaru. Chyba, że bym go oderwała od cyca w trakcie jedzenia, ale to moim zdaniem bez sensu tak robić.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

aja

Cytat: czarnasia13 w 23 Cze 2009, 18:09:57
Mój pediatra kazał nam już wprowadzać soczki jabłkowe te po 4 miesiącu, na łyżeczce. Nie wiem czy to nie za wcześnie ale on jest dobrym specjalistą więc mam nadzieję że wie co robi. Mały na początku wypluwał ale jak posmakował to teraz połyka, a jak się przy tym namlaska :mocking:
a czarnasia Wy jesteście na sztucznym mleku?
nam pediatra pozwolił dawać soki ale nie surowe a kompot z jabłek! bo wciąż twierdzi,że na surowizne to jest jeszcze za wcześnie! ale parę razy mu dałam surowe jabłko lub sok :)

twinnie77

Na początku tej zupki podaje się znikomą ilość. U nas było tak, że Hubertowi już mleko nie wystarczało i te zupki mu bardzo posmakowały. Ale przez kilka dni mniej więcej o tej samej porze podawałam mu najpierw pierś, a potem trochę zupki, on się przyzwyczaił do smaku zupy, i już potem sam odrywał się od piersi aby dostać zupkę. Po kilkunastu dniach już była sama zupa.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login


Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

nionczka

#503
Cytat: jestynka w 24 Cze 2009, 09:31:34
to w tych schematach żywieniowych od twinnie owoce bardzo późno się podaje.
U nas też by nie wchodziło w grę, że pierś + dokarmienie, Filip by najadł się z piersi do syta a potem by i tak jeszcze zjadł to co się daje, a potem ból brzucha z nadmiaru. Chyba, że bym go oderwała od cyca w trakcie jedzenia, ale to moim zdaniem bez sensu tak robić.


To chyba nie ma znaczenia czy najpierw owoce czy warzywa czy kaszki jak to mówicie. Rozszerzanie powinno sie zaczynac najwczesniej po 4 miesiacu i robic to stopniowo wiec sila rzeczy cos tam musi sie troche "opóznic". Bo wiadomo, ze produkty wprowadza sie pojedynczo, w malych ilosciach. Nie mozna dac dziecku za duzo nowego. My przez jeden miesiac wprowadzilismy tylko owoce i mala poznala chyba 11 gatunków. Jeden co 3 dni.

U nas zaczyna sie od owoców bo to witaminy i dzieci zazwyczaj dobrze przyjmuja. Ale lekarka powiedziala, ze jak maja niedobór wagi albo ciagle glodne to poleca zaczac od kleików. Czyli wiele zalezy od dziecka.

Dodany tekst: 24 Cze 2009, 09:46:46

Cytat: czarnasia13 w 23 Cze 2009, 18:09:57
Mój pediatra kazał nam już wprowadzać soczki jabłkowe te po 4 miesiącu, na łyżeczce. Nie wiem czy to nie za wcześnie ale on jest dobrym specjalistą więc mam nadzieję że wie co robi. Mały na początku wypluwał ale jak posmakował to teraz połyka, a jak się przy tym namlaska :mocking:

Ale czemu tak wczesnie skoro to jest wbrew zaleceniom swiatowej organizacji zdrowia? Pawelek jest na sztucznym? Duzo je? Jedni lekarze mówia, zeby sie nie spieszyc, inni sami sie spiesza... I jak im wierzyc???
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

kasiad

my wczoraj daliśmy Olkowi na spróbowanie 3 łyżeczki deserku jabłkowego z Bobovity :)
Mały wszamał z apetytem, a ile się przy tym nakrzywił :D

jestynka

noinczka, bo u nas co pediatra to inne zdanie ;) więc albo jemu trzeba zaufać, albo na własną rękę działać :) ja ze swoim się zgadzam pomimo , że nie zawsze stosuje się do zaleceń ogólnych, tylko patrzy na dziecko i ogólną sytuację, to mi się w niej najbardziej podoba.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

jusia

kiedys, jak my bylysmy male, to sie zaczynalo od soku z marchwi, po kropelce i to juz bardzo wczesnie, moj jeszcze soku nie pil...z surowizny to tylko truskawka....
ja do picia gotuje kompot, oczywiscie bez cukru, no i woda...a kiedys u babci wzial łyczek z mojego kubka, mega slodkiego kompotu z truskawek...no jeszcze nigdy sie tak nei krzywil....aha i do robionego deserku dodaje oprocz jagod, truskawke wlasnie...poziomki tez jadl....czekamy na maliny...
"Ten co chce- szuka sposobu, ten co nie chce- szuka powodu"

marax

#507
denerwuja mnie ci pediatrzy ja sie trzymam zalecen .Na studiach mialam prawo medyczne i gosc mowil ogolnie ze jak sa zalecenia w damym kraju to lekarze powinni postepowac według tych najnowszych.Jak jest sprawa o błąd to ocenia sie czy postepowali zgodnie z wytycznymi-koles byl przystojny wiec ja sie go slucham lol lol lol 

Dodany tekst: 24 Cze 2009, 10:16:40

moja kazala mi juz zaczynac po 4 miesiacu z kleikami - nie zaczelam na pytanie dlaczego? powiedzialam ze chce zaczynac od 5 miesiaca zgodnie z wytycznymi i tyle.Pewnie sobie pomyslala "lecz sie sama jak takas cwana" nastepnym razem pojde do innego lekarza bo ta mnie denerwuje

abkasia

nam powiedziala peditra ze mozemy opoznic wprowadzanie pokarmow, z tego wzgledu, ze maly reaguje wysypkowo na rozne pokarmy. wiec poki co jeszcze przez min poltora- 2 mies ma byc na samiej piersi :)

nionczka

Problem z niektorymi lekarzami jest taki, ze nie aktualizuja swojej wiedzy i stosuja sie do wytycznych sprzed 30 lat. I co z tego, ze zaleca sie karmienie piersia do 6 m-ca skoro oni cala swoja kariere 30 letnia polecali marchew od 3 miesiaca? Dalej beda to polecac.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

jestynka

Niektórzy jednak wolą lekarzy starszej daty. Ja np, nie chciałam młodej lekarki tylko w średnim wieku lekarza, ponieważwydaje mi się że tacy ludzie już nie jeden "trend" w medycynie przeżyli i są wyczuleni na nowości w tym znaczeniu, że potrafią spojrzeć też krytycznie.
Nie usprawiedliwiam tutaj nieaktualizowania swojej wiedzy, bo tego wymaga się od lekarza.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

czarnasia13

Tak Pawełek jest na modyfikowanym, ale za dużo to on nie je. Mój pediatra to facet ok. 50 lat i ma bardzo zdrowe podejście do różnych spraw ale tymi sokami to mnie zaskoczył. ale jakoś mu ufam, bardzo dużo pacjentów do niego chodzi i dużo znajomych go chwali.

jestynka

nie ma sensu tworzyć oddzielnego wątku, a mam pytanko. Co dajecie dzieciakom do picia?
Filip wody nie chce pić, herbatką taką z kopru włoskiego też wzgardził, a te soki w bujtelkach co tu kryć są drogie.
Gdy były upały nic prawie nie pił, aż mu dałam i tu się wstyd przyznać co ... i wypił cała butlę.
Wiedziałam, że chce pić a nie pił bo mu nie smakowały wcześniejsze propozycje
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

vobi

Wode, soki butelkowane (ale rozcienczam woda, nie chce zeby sie do slodkiego za bardzo przyzwyczajala), herbatki ziolowe. A gdybys sama zrobila w sokowirowce sok z jablka i/albo marchewki?

PS no przyznaj sie co dalas Filipowi do picia.... ;)

jestynka

sok z kartonu, taki jak my pijemy i dolałam do niego troszke wody
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

vobi

pewnie mu sie nic nie stanie od tego, ale zdrowe toto nie jest ;)

jestynka

Cytat: vobi w 30 Lip 2009, 14:03:27
pewnie mu sie nic nie stanie od tego, ale zdrowe toto nie jest ;)

no też mi się tak wydaje ;) nic mu się nie stało, wręcz go uszczęśliwiłam, ale dłużej tak byc nie może ;)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

vobi

Moj mega-madry Maz daje Hani do sprobowania takie rzeczy, ze mozg staje...
"Bo ona tak patrzy jak jem" nosz kurde  :headbang:
Ostatnio dal jej kawaleczek ... ogorka konserwowanego. W dodatku smakowalo jej tak, ze zaczela ryczec jak nie chcial dac wiecej :padam:

jestynka

to ja też taka jestem trochę jak Twój mąż  :blush:
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Kasia

jestynka a może te butelkowe rozcieńczać
może tak by było smaczniej dla Filipka i lepiej dla portfela
bo na sokach własnej roboty to sie urobisz, bodziecko tego dużo bedzie opić chciało, z przechowywaniem kiepsko więc bys cały czaa przy sokowniku stac musiała

nasz na całe szczescie pije wodę lub mega rozcieńczoną herbatkę koperkową a w zasadzie glukozowe wiństwo bobovity , bo tez byłby klops w przyszłości

jestynka

a te butelkowe po otwarciu mogą długo stać? a tą herbatkę pił do niedawna, ale hippa. Nie wiem czemu się na nią teraz wypiął
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Kasia

jestynka no mysle że w lodówce to jedna dwie doby to tak
a taka mniejsza buteleczka to na dwa dni by Ci chyba starczyła


jestynka

pewnie by starczyła, jak bym wody dolewała.
wiecie też , że jest różnica w cenie na słoiczkach. Najtańsze są w biedronce. ( w makro tylko nie sprawdzalam)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

vobi

#523
jestynka na kazdej butelce pisza jak dlugo moze stac otwarty (w lodowce), najczesciej 48 godz. Teraz sa jakies promocje Hippa bodajze jak kupujesz dwupak to placisz za druga butelke 50%. I Gerber ma w tej chwili promocje wieksza butelka za "normalna" cene, ale to niekoniecznie bedzie sie oplacac (tzn. zalezy czy wykorzystasz cala butelke w ciagu max 2-ch dni).

Dodany tekst: 30 Lip 2009, 16:08:55

kiedys porownywalam ceny, to chyba jeszcze taniej niz w Biedronce bylo w Kauflandzie, ale nie pamietam czy patrzylam na ceny sokow czy deserow/obiadkow :hmm:

Kasia

#524
a w biedronce nidługo (za tydzień czy nawet już) ma byc promocja na dzieciowe rzeczy
nie pamietam dokładnie co, bo my na razie zainteresowani tylko mlekiem 1 jesteśmy a tam chyba od 2 bebiko w promocji było i jakies własnie inne rzeczy.