Maluszkowe sprawy!!!

Zaczęty przez aja, 05 Sty 2009, 15:35:18

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

brawurka

Dorotka1981 to samo byłoz Mają, ryk nie z tej ziemi,aż przyszedł czas,że zaczełą siadać,potem siusiać, nakładke też mamy i ja ją wole bo nocnika nie musze myć :) leniwa jestem

Kasia

ja własnie mycia nocnika sobie nie wyobrażam ;) no ale i z tym bedzie sie trzeba zmierzyć lol


kasiad

#1352
Cytat: aja w 15 Lis 2009, 23:01:43
ciekawe jak u Dragona sprawdza się stolik?

ten stolik widziałam w gazetce chyba z reala  :hmm: albo carrefura  :knuje:
nie pamiętam ;D
za 239 zł  ;)

aja a ty ile zapłaciłaś?  :hmm:

Dodany tekst: 16 Lis 2009, 15:34:42

http://www.swiat-zabawek.pl/index.php?p733,playskool-airtivity-fontanna-z-pilek

taką fontannę widziałam na allegro za 30 zł  ;)

cena w linku powalająca  :padam:

Lwica

Cytat: kasiad w 16 Lis 2009, 15:33:10http://www.swiat-zabawek.pl/index.php?p733,playskool-airtivity-fontanna-z-pilek  taką fontannę widziałam na allegro za 30 zł  cena w linku powalająca

Kasiad bo ta jest firmówka playskool a tamta jest niby podróba. Ja też właśnie kupuję Wiki tą Happy Ball za niecałe 30 zł.
Kiedy życie daje ci sto powodów do płaczu, pokaż mu, że masz tysiąc powodów do uśmiechu!

kasiad

Cytat: Dorotka1981 w 16 Lis 2009, 15:44:21
Kasiad bo ta jest firmówka playskool a tamta jest niby podróba. Ja też właśnie kupuję Wiki tą Happy Ball za niecałe 30 zł.


za takie pieniędzy to może być i podróba :D
przecie dziecię tego nie je ;D
a co to, na samej polędwicy ma się wychowywać  :rotfl: znaczy markowych rzeczach :D

marax

moja mala dostala ta fontanne od cioci majacej fiola na punkcie kupowania zabawek nie dokladnie tę samą ale podobną - wiecie co jakos jej szczegolnie nie zachwycila ta zabawka za to stolik sie jej podoba

dragonfly

Cytat: aja w 15 Lis 2009, 23:01:43
ciekawe jak u Dragona sprawdza się stolik?

stolik rewelacja! najbardziej jej sie podoba ta opcja "muzyka".... lazi sobie naokolo, popycha, otwiera i zamyka komputerek z zawietowscia godna lepszej sprawy ;) - polecam, swietna zabawka!

aja

Cytat: kasiad w 16 Lis 2009, 15:33:10aja a ty ile zapłaciłaś?
za stolik? coś ok. 300 zł ale w sumie nie pamiętam tak mi się wydaje
a u nas ta fontanna się podoba - ale ogólnie Nastek bardzo lubi piłki - ciągle nimi rzuca

gatka2804

Cytat: Dorotka1981 w 16 Lis 2009, 09:15:38
U nas nocnik krótko był używany bo ok tygodnia dówch jak miała 6-7 mscy a potem krzyk płacz i prężenie się na sam widok nocnika. Nie pomagają zabawy w sikanie misiów i lalek itp. Nie wiem czy teraz nie spróbujemy nakładki na kibelek bo osatnio uwielbia jak się jej uda podglądywać jak dorośli to robią heheh.


Z ta nakladka to trzeba uwazac. Nie wiem jak to sie dokladnie stalo, ale moja mama posadzila moja siostrzenice na pocxzatku gdy uczyla sie korzystac. Chyba jedna z pierwszych prob to byla i tak niefortunnie usiadla, nie wiem moze sie wiercila, ze przyszpilila sobie kawalekskory posladkowej. Bez wrzasku sie nie obeszlo i wcale sie dziecku nie dziwie. I nauczyla sie korzystac z kibelka (bo nocnik od razu ominal) bez tej nakladki bo miala do niej uraz...

brawurka

gatka2804 są różne nakładki taka jak ta na któą naklada się klape

http://allegro.pl/item810238992_nakladka_treningowa_nuby_nocnik.html

i taka jak ta, klądzie się ją na klapie czy jak to nazwać

http://allegro.pl/item817632024_zapachowe_nakladki_na_toalete_disney_nakladka.html

mam dokładnie taką jak ta druga

Lwica

brawurka ta druga nakładka superaśna i wcale nie droga. Zobaczymy co moje dziecię wymyśli na razie nocnikowi mówi NIE  :headbang:
Kiedy życie daje ci sto powodów do płaczu, pokaż mu, że masz tysiąc powodów do uśmiechu!

nionczka

Ja jestem pod wrazeniem. W Hiszpanii jest nie do pomyslenia, zeby ktos roczne dziecko odpieluchowywal... zazdroszcze Wam dziewczyny!
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

brawurka

udało mi się Maje odpieluchować zupełnie w okolicy 18-19 miesiąca, nie wiem czy to moja zasluga czy majki, jak odpieluchuje Ige to wam powiem :)
ale nie do pomyślenia jest jak dziecko szybko się zmienia, Maja miala z 14-15 miesięcy to za nic nie dała się posadzić na nocniku a za kilka miesiący sikała tylko do nocnika.
czytalam,że dziecko potrafi kontrolować sikanie w okolicy18 miesiąca a sikanie nocne w okolicy 2 lat i u majki się to sprawdza

aja

nionczka nie ma co zazdrościć tylko powoli bierz się za Irene :)

nionczka

Cytat: aja w 17 Lis 2009, 11:10:22
nionczka nie ma co zazdrościć tylko powoli bierz się za Irene :)


Jak ja mam sie za nia brac jak ona clay dzien w zlobku a tam pieluchy musza byc.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

aja

Cytat: nionczka w 17 Lis 2009, 14:27:56tam pieluchy musza byc.
eee to fakt
a ja nie wiedziałam że Irene w żłobku - jakjej tam?

nionczka

Cytat: aja w 17 Lis 2009, 16:51:45
eee to fakt
a ja nie wiedziałam że Irene w żłobku - jakjej tam?

No tak, od poczatku czerwca chodzi. Juz do drugiego nawet! W sumie podoba jej sie, jest zadowolona, usmiechnieta. Nigdy nie placze i usmiecha sie do wszystkich. Wiec my tez zadowoleni.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

elve

mnie by się kilka takich butelek przydało, sporadycznie zdarza mi sie Anię dokarmić, już wyrzuciłam jedno niemal pełne opakowanie mleka

a jest coś w mniejszych opakowaniach?

i do mam karmiących butelką. Ile macie butelek? Sterylizujecie? Jak myjecie?

niewiemjaka

elve nie wyrzucaj ! rób andruty albo blok czekoladowy :D :D :D

Lwica

My mamy w sumie 4 butelki. Ale jedna jest tylko na soczki, druga tylko do kaszy a 2 pozostałe na mleczko. Ja normalnie myje  odrobiną płynu , mam osobną gąbke. Raz na jakiś czas zalewam wszytsko wrzątkiem. Co do smoczków to akurat co jakiś czas kupuje nowe.
Kiedy życie daje ci sto powodów do płaczu, pokaż mu, że masz tysiąc powodów do uśmiechu!

Kasia

elve, ja mam 3 butelki
myję tak jak pozostałe naczynia
starylizuję tylko raz na jakiś czas

nionczka

Czyli wszystkie mamy podobne podejscie do butelek :-)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Kasia

Cytat: nionczka w 18 Lis 2009, 14:30:43
Czyli wszystkie mamy podobne podejscie do butelek :-)

miałam małą niemiłą przygode ze sterylizatorem na samym początku i wywaliłam go w diably tzn do piwnicy ;)


brawurka

jak dla mnie to bez sensu, to jak prowadzanie za rączke. Maja nauczyla się chodzić zupełnie sama