moje (szeroko pojęte) odkrycie lub sukces roku - wątek refleksyjny ;)

Zaczęty przez panikarola, 03 Gru 2008, 12:35:47

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

panikarola

wszelkie watki typu postanowienia noworoczne mnie nieodmiennie stresuja. wiec ja wole wątek wstecz niż naprzód, jeśli o refleksje chodzi :)

odkrycia to mam na myśli różnie, co tam chcecie, mi się snuje po głowie bardziej, że coś się nauczyłąm robić lepiej niż przedtem, a wcześniej nie wiedziałam, jakieś urządzenie, potrawa, podróż, no nie wiem...



u mnie absolutnym odkryciem i wzbogaceniem kanonu potraw jest kurczak tajski miękkiej jo. a konkretnie nawet nie kurczak, ale to połączenie smaku pasty curry i mleka kokosowego, genialne! przedwczoraj gotowałam i przyszło mi do głowy, że można usmażyc samą cebulkę i dodać do tego tej pasty, i potem mleka, a potem np. nadziać tym babeczkę kruchą. albo takiego ptysia, wiecie jakiego, i jako przekąskę podać np na imprezie. albo na wieczór do oglądania filmu. ta cebula w sosie z przepisu jo smakuje mi co najmniej tak samo, jak pierś. to jest takie polączenie, ze wiem ze na bank u mnie w kuchni zostanie.

z innych domowych, to jeszcze spryskiwacz do prasowania, maksymalnie ulatwiajacy prasowanie
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

zupelnie nowa jakość zycia, uprasowanie jednej koszuli zajmuje mi z tym tak 3 do 4 minut (fakt, ze nie jestem bardzo dokładna).

z innych to jeszcze książki Jo Nesbo i PD James. to kryminaly sa, ale jakie...

z muzyki to Heya Unplugged i Amy Winehouse - ale o tym to juz gadalysmy, to sie nie powtarzam.
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

nionczka

Ja zawsze sobie robilam takie podsumowania roku, szczegolnie jesli na pierwszy rzut oka wydawal mi nie malo owocny albo bardzo szybko minal.

I tak w tym roku udalo mi sie:
-zajsc w ciaze i jak wszytsko dobrze pojdzie do konca roku bedziemy rodzina w formacie 2+1
- zrobic dwa konkursy na kontraktowego do UE, niby nic, ale zrobilam i na listach laureatów figuruje moje nazwisko
- wyremontowac kuchnie (od 3 lat to za mna chodzilo)
- pochodzic przez rok na kurs angielskiego, nie wazne, ze w tym roku szkolnym juz nie wrocilam, ale zawsze cos tam odswiezylam sobie po 11 latach :-)

Czyli nie jest zle!

Ale odkryc to chba niczego nie odkrylam...
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

MagdaG

A ja w tym roku mogę być z siebie dumna (a co tam, pochwale się). W lipcu w ciągu dwóch tygodni udało mi się zdać 12 egzaminów na studiach ( dwa kierunki X 6 egzaminów) i obronić dyplom magistra administracji....a co!:)


aaa.... zapomniałabym.... jeszcze schudłam 10 kg... ale to sie powtarza co rok więc żadne odkrycie:D

tusia

A ja w tym roku:
- odkryłam, za pomocą ishki, STREFĘ ŚLUBNĄ  :wedding:  :jejeje: :jejeje: :jejeje:

- zdążyłam przeprowadzić się do Warszawy i kontynuować pracę na stanowisku kierowniczym w Salonie Orange
- po czym zrezygnować z tej pracy i przenieść się na stanowisko Asystentki Księgowości w Biurze Rachunkowym
- po czym stracić pracę, z powodu rozwiązania spółek  :zly:
- a największym moim osiągnięciem było wczorajsze OBRONIENIE MAGISTRA  :mgr:

Jak coś się jeszcze wydarzy, bo przecież mamy prawie miesiąc do końca roku albo sobie przypomnę, to dorzucę ;)
Życie jest dane człowiekowi tylko jeden raz, więc warto je przeżyć tak,
by nie odczuć męczącego żalu po latach spędzonych bez celu...

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

MagdaG


- a największym moim osiągnięciem było wczorajsze OBRONIENIE MAGISTRA  :mgr:

no to moje gratulacje:) :daisy: witamy w gronie wykształciuchów:)

tusia

Cytat: MagdaG w 03 Gru 2008, 14:06:27

- a największym moim osiągnięciem było wczorajsze OBRONIENIE MAGISTRA  :mgr:

no to moje gratulacje:) :daisy: witamy w gronie wykształciuchów:)
MagdaG  :thankyou:
:beer:
Życie jest dane człowiekowi tylko jeden raz, więc warto je przeżyć tak,
by nie odczuć męczącego żalu po latach spędzonych bez celu...

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mignon

Pokonałam swój wielki strach i opór i nauczyłam się pływać (lepiej późno niż wcale). I choć pływam jak pijany zając to jednak nie ustaję w doskonaleniu różnych technik

Zapisałam się na kurs językowy i studia podyplomowe

Pokonałam swą maksymalną nieśmiałość i ćwiczę asertywność. Odkryłam to, że opinia innych osób nie musi być dla mnie jedynym wyznacznikiem, że nie muszę się tak przejmować...

Schudnę za rok ;)

eva_luna

dla mnie rok udany:
-lada dzien bedzie baby,
- zmienilismy mieszkanie na wieksze i prawie udalo nam sie je urzadzic,
-znacznie poprawily sie i ocieplily relacje z moim bratem (juz mnie nie traktuje jako tylko duzo mlodsza, glupiutka siostre :D)

natomiast porazka tez jest- zawalilam rok na studiach i najgorsze jest to, ze zawalilam z czystego lenistwa, nawet nie podjelam trudu....

justynaaaa2

hmmm fajny wątek, bo skłania do jakichś przemyśleń  ;)

moje największe osiągnięcie w tym roku, to chyba to, że zdobyłam się na odwagę i otworzyłam swoją firmę, cały sezon był udany, w sumie o wiele lepszy niż przypuszczałam no i co najważniejsze nic nie dołożyłam do interesu  :aaaa: to chyba mój największy sukces

wróciłam na aqua aerobic po roku przerwy  :dance:

podjęliśmy z M. decyzję o ślubie :blush: mimo, że zaręczyny jako takie się nie odbyły  ;)

z odkryć to chyba tylko to, że fantastycznie pracuje mi się w domu i wcale nie brakuje mi chodzenia do biura  :blush: ale może to w sumie wynikać z mojego lenistwa, które nadal jest moją porażką i którego chyba się nie pozbędę przez kilka najbliższych lat  :zly:

jeszcze jedno odkrycie mam, tym razem kulinarne ;) sushi  :thumbup: zawsze mówiłam jak to można jeść i że nigdy nie spróbuję, ale w tym roku spróbowałam i... się zakochałam :) a przy własnoręcznie robionym, oprócz walorów smakowych, jest kupa dobrej zabawy :jupi: polecam

elve

Cały czas mam poczucie, ze nie był to dobry rok choć:
1)   zdałam wszystkie egzaminy i obroniłam doktorat z wyróżnieniem (na dodatek na 3 roku studiów)
2)   zaryzykowałam i porzuciałam okropną pracę, aby po 2 tygodniach dostać nową (dobre warunki, ambitna i nadal w zawodzie)
3)   mieszkałam 4 miesiące w Warszawie, nie zwariowałam, nie zgubiłam się i nie rzuciłam męża
4)   przejechałam 15 000 km (do tej pory przez całe życie tyle nie zrobiłam)
5)   byłam na 2 urlopach, i czeka mnie jeszcze 3 (biorąc pod uwagę, ze przez ostatnie 4 lata nie byłam wogóle na urlopie, to naprawde nowość)
6)   wybrałam mieszkanie, dostałam kredyt (choć jeszcze mam nadzieję na lepszy)
Więc nie wiem skąd we mnie ten niedosyt...

Odkryłam:
1)   podkład Daxa
2)   specyfik do prostowania włosów i cudowną rzecz jaką jest suszarka z wbudowaną szczotką
3)   że nie lubię wakacji all inclusive
4)   seriale
5)   czytadła do pociągu

nionczka

Super watek dziewczyny! Gratulacje dla wszystkich. tego nam potzreba. troszke sie pochwalic i uswiadomic sobie ile jestesmy warte. Szczegolnie kiedy za oknem nijak (nawet u mnie).

Eva_luna, to nie jest watek o porazkach wiec nie chrzan o studiach tutaj :-) Jak chcesz sie licytowac na porazki to otworz nowy watek :-)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

nionczka

Cytat: MagdaG w 03 Gru 2008, 13:50:02
aaa.... zapomniałabym.... jeszcze schudłam 10 kg... ale to sie powtarza co rok więc żadne odkrycie:D

No, ale chyba tez tyjesz bo inaczej szybko bys zniknela z powierzchni ziemi a to jest raczej niewskazane, nie?
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

wrobelek0403

jak zaczełam czytac ten wątek, to doszłam do wniosku, ze ten rok był dla mnie jedną wielką stagnacją.
pracy nie zmieniłam, podwyzki nie mam, a perspektywy zawodowe coraz gorsze  :crying:
kredyt nam szlag trafił, samochodu tez nie wymienilismy :(
najpierw schudłam, a potem przytyłam ;)

slubu (a nawet dwóch  ;) ) nie traktuje w kategoriach osiągnięcia (no chyba ze to, ze przezyłam, nikogo nie zabiłam i organizacyjnie wyszło super ;) )

pracy nie zmieniłam, podwyzki nie mam, a perspektywy zawodowe coraz gorsze  :crying:
kredyt nam szlag trafił, samochodu tez nie wymienilismy :(
najpierw schudłam, a potem przytyłam ;)

ale jakie światełko w tunelu się pojawia, otóz przełamałam się i przejechałam samochodem Polskę wszerz i wzdłuz i sprawiło mi to nie lada radoche i jestem z siebie dumna  :jejeje: :jejeje:

moze znajde jeszzce cos optymistycznego to Wam napisze, na razie czuje się mocno zdołowana swoim własnym postem  :thumbdown:
Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

nionczka

Cytat: wrobelek0403 w 03 Gru 2008, 16:12:19

ale jakie światełko w tunelu się pojawia, otóz przełamałam się i przejechałam samochodem Polskę wszerz i wzdłuz i sprawiło mi to nie lada radoche i jestem z siebie dumna  :jejeje: :jejeje:


BRAWO!!!! Dla mnie to jest prawdziwe osiagniecie! Wszytskie moje tegoroczne sukcesy bez wahania bym zamienila za odrobine odwagi, ktora by mi pozwolila na przekroczenie progu jakiejs szkoly jazdy i zapisanie sie na kurs. Nie mowiac juz o zdaniu egzaminu i jezdzeniu samochodem!!!
Glowa do góry Wrobelku, jestem pewna, ze jest lepiej niz Ci sie wydaje!
Slub sam w sobie nie jest osiagnieciem, zgadzam sie. Ale prawdopòdobnie swiadczy o udanym zwiazku a to juz jest sukces zyciowy. Nie kazdemu sie udaje osiagnac szczescie i stabilizacje w zyciu osobistym :-)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

panikarola

nionczka, az ci mam ochote napisac o wszystkich moich porazkach :D bezkonkurencyjna jestes :D

no zapomniałam właśnie o moim wielkim sukcesie, jakim jest nauczenie się jeździć! prawo jazdy już miałam, ale nie miałam auta i nie jeździłam wcześniej. teraz się jeszcze tylko musze nauczyć lepiej parkować.

Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

wrobelek0403

Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

panikarola

wróbelek, a ze stagnacją mam tak samo, z tym że myśmy się nawet o żaden kredyt nie starali ;(
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

magdalinska

na chwile obecna nie chce mi sie myslec o moich osiagnieciach, ale za to napisze o porazce.

Najwieksza porazka tego roku oglaszam podpisanie umowy na 2 lata na iPlus. Dostałam modem, ktory po wymienieniu laptopa nie pasuje do nowego. Wlasnie wrocilam z salonu plusa, gdzie miła pani z usmiechem na ustach poinformowała mnie, ze nie ma wymian modemów. Czyli - albo sobie dokupie sam modem bez aktywacji gdzies w necie, albo nie mam internetu, a jeszcze rok musze placic. Ceny modemów bez aktywacji w plusie - 1500zł. NA allegro - 500-600zł. Ze o zasiegu i szybkosci nie wspomne..................
Wiem jedno - moja noga w salonie Plusa juz nie postanie.

a nad sukcesami musze sie zastanowic, bo to trudny i ciezki temat ;)

zosia2007

to teraz ja ;)

W tym roku zmienilam prace na duzo lepsza, wzielismy kota (przekonalam meza ;) ) mielismy jeszcze w planach starania ale ze wzgledu na prace musilismy odlozyc na nastepny rok, no i moj najwiekszy sukces - umowilam sie z promotorem i jutro do niego ide, wiec jest swiatelko w tunelu po magistra. Do wiosny chce sie obronic :)

MagdaG

Cytat: nionczka w 03 Gru 2008, 15:49:53
Cytat: MagdaG w 03 Gru 2008, 13:50:02
aaa.... zapomniałabym.... jeszcze schudłam 10 kg... ale to sie powtarza co rok więc żadne odkrycie:D

No, ale chyba tez tyjesz bo inaczej szybko bys zniknela z powierzchni ziemi a to jest raczej niewskazane, nie?


odpowiem jednym słowem - "jojo":)

mayagaramond

Sukces najwiekszy do podyplomowka + dofinansowanie do niej.

A mniejsze sukcesy to modowe zdobycze, np. kopertowka ze skory weza, czarna kopertowka od GF za 5€!!!! (jest na 100% oryginalna). Wiem, ze to durnota w porownaniu do wlasnego mieszkania itp, ale uwazam, ze z malych rzeczy tez mozna sie cieszyc.
Do tego dojda nasze zdobycze z pchlego targu - lustro, skrzynie i oczywiscie reklama Hugo Bossa (tylko jeszcze jej nie zawiesilismy).

Brak niestety sukcesu w postaci podywyzki, ale od tego zaczne przyszly rok :)



"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

wredotka

oj dziewczyny jak tak czytam te wasze sukcesy, to za bardzo nie ma z czym do ludzi...  :thumbdown:ja teraz tak sobie mysle, ze moze moim najwiekszym sukcesem byly dwie podwyzki wynagrodzenia w tym roku i nagroda pieniezna za osiagniecia zeszloroczne. A tak to hmm... moze to ze kupilismy sobie samochod, wyprawilismy sami wesele i spedzilismy pierwszy nasze wspolne wakacje (po 6 ciu latach zwiazku sic!). Ale wobec tego ze moj maz stracil prace to teraz to wszystko i tak nie ma znaczenia  :thumbdown: :thumbdown:

tusia

Cytat: magdalinska w 03 Gru 2008, 18:40:32
na chwile obecna nie chce mi sie myslec o moich osiagnieciach, ale za to napisze o porazce.

Najwieksza porazka tego roku oglaszam podpisanie umowy na 2 lata na iPlus. Dostałam modem, ktory po wymienieniu laptopa nie pasuje do nowego. Wlasnie wrocilam z salonu plusa, gdzie miła pani z usmiechem na ustach poinformowała mnie, ze nie ma wymian modemów. Czyli - albo sobie dokupie sam modem bez aktywacji gdzies w necie, albo nie mam internetu, a jeszcze rok musze placic. Ceny modemów bez aktywacji w plusie - 1500zł. NA allegro - 500-600zł. Ze o zasiegu i szybkosci nie wspomne..................
Wiem jedno - moja noga w salonie Plusa juz nie postanie.

a nad sukcesami musze sie zastanowic, bo to trudny i ciezki temat ;)
magdalinska, możesz sprzedać swój modem np. na Allegro, a za tą kasę (lub trochę do tego dołożyć) kupisz sobie modem pasujący do Twojego laptopa  :glaszcze: :empathy:
Życie jest dane człowiekowi tylko jeden raz, więc warto je przeżyć tak,
by nie odczuć męczącego żalu po latach spędzonych bez celu...

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

sonja

1. Obroniłam się
2. Zaczęłam pierwszą pracę

Poza tym sukcesów nie odnotowałam :(

zwierzatko_mojej_mamy

oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl