plonacy udziec, pieczona swinia i inne tym podobne potrawy

Zaczęty przez zlota, 03 Wrz 2008, 12:37:33

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

zlota

Rok temu na weselu mojej siostry na sale po północy wjechało jakieś płonące zwierze. Nie wiem jak to smakowało bo po tylu innych potrawach nie miałabym gdzie tego zmieścić wiec nawet nie próbowałam. Problem jest taki, ze wszystkim gościom się to bardzo podobało, smakowało i do dziś wspominają, że pieczeń była przepyszna i że efektownie to wyglądało. Jednak ja nie chce czegoś takiego na moim weselu. Takie płonące coś wydaje mi się oklepane, poza tym nie chce żeby moje wesele wyglądało jak kopia wesela siostry i wolałabym dostarczyć gościom innych wrażeń. Może zaproponujecie coś ciekawego?

zwierzatko_mojej_mamy

niestety - u nas byl wlasnie plonacy udziec i bylo to najlepsze danie wieczoru - tydzien wczesniej u kumpeli w tym samym lokalu na weselichu byl taki sam udziec i goscie z naszego i z jej wesela podkreslali fantastyczny smak - z czym sie zgodze ;)

tzn samo wejscie plonace mialam w nosie ;) ale jako danie - najlepsze! moze zrezygnuj z wejscia ogniowego, samego zwierza polecam ;)
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

panikarola

a w charakterze fajerwerku - fontanne z czekolady albo konfetti na pierwszy taniec? troche festyniarstwa musi byc...

a taka pieczona szynke to ja tez wspominam bardzo milo, u kolezanki jadlam!
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

magdalinska

ja jakos nie przepadam za takimi plonacymi atrakcjami..... jadłam takie cos tylko 2-3 razy, ale po ostatnim dziku zraziłam sie całkowicie-mieso zylaste i twarde. wole "normalne" dania. poza tym, zgadzam sie to juz troche okleane ;) zreszta dla mnie ciekawe jest tylko to co widze pierwszy raz ;)


Cytat: panikarola w 03 Wrz 2008, 12:47:32
a w charakterze fajerwerku - fontanne z czekolady albo konfetti na pierwszy taniec? troche festyniarstwa musi byc...
e tam, musi... u mnie nie bylo zadnych udziwnien ;)
kurde, tak dochodze do wniosku ze ja dziwna jakas jestem.....  :Jumpy:



twinnie77

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login


Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

zlota

zwierzątko dobry pomyłl żeby zrezygnować z takiego fajerwerkowego wejścia :) Musze to jeszcze z narzeczonym przedyskutować
płonące szaszłyki małego boba to też jakieś wyjście :)
udziwnień typy konfetti na pierwszy taniec nie chce na pewno, a nad czekoladową fontanną się zastanawiam bo sama uwielbiam czekoladę :) No ale z własnego doświadczenia wiem, że na weselu je się bardziej konkretnie ;) a ciasta i inne słodkości zazwyczaj zostają wiec nie wiem czy jest sens zawracać sobie głowę taką fontanną...

zwierzatko_mojej_mamy

zlota no przemysl przemysl - bo jesli smak i kucharz sprawdzony to naprawde zal rezygnowac z pieczeni - u nas wejsciem z plomieniem to nikt sie szczegolnie nie przejal ;P wiekszosc to przegapila, bo dobrze sie bawila na zewnatrz budynku - na jakies 1,5 h tam sie impreza przeniosla :D

ja zdazylam dopiero jak miecho przygasalo :D ale potrawa byla najlepsza na weselu ;) ja troszke zaluje tej fontanny czekoladowej, ale kasy i czasu juz zabraklo na nia ;D
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl