28 dni

Zaczęty przez ishka82, 28 Lip 2008, 17:15:22

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

mika

Cytat: ishka82 w 07 Mar 2009, 21:49:29
Co do dnia to raczej rzadko się zdarza. Tak mi się wydaje.

też mi się tak wydaje że raczej to jest rzadkie, u niektorych się zdarza, ale są wyjątki  :point_lol:

wrobelek0403

dziewczyny, pomozecie rozebrac mój cykl na 28 dni  :pray: :pray: za cholere nie wiem, jak to czytac  :knuje: :knuje:
Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

ishka82

wrobelek0403, patrzyłam na ten Twój cykl. Niestety, moim zdaniem nie da się z niego za wiele odczytać. Jest za dużo dni bez pomiarów lub z zakłóconymi temp., do tego mierzyłaś o różnych porach. Może następny lepiej wyjdzie ;)

wrobelek0403

ishka82 dzieki  :beer: no domyslam się, poza tym w połowie cyklu zaczełam brac hormony.

Ale od poniedziałku zaczynam od nowa  :thumbup:
Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

ishka82

wrobelek0403, jak się postarasz, to z następnego na pewno więcej wyczytasz :) Wszystko zależy od systematyczności ;)
A dlaczego brałaś hormony? No i zależy jakie...ja biorę duphaston (nie cały czas), to nie przeszkadza w obserwacji.

wrobelek0403

ishka82 biore femoston 2/10, ginka nawet powiedziała, ze dzieki temu obserwacje beda czytelniejsze, bo teraz mam za mało tego, za duzo tamtego i z wykresów moze nic nie wynikac ;)
Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

wrobelek0403

własnie na 28dni wyskoczyło mi przypomnienie, ze w sobote zmiana czasu na letni... to o której bede musiała mierzyc temperature??? teraz mierze o 7, a potem?? pewnie o 6 nowego czasu??
Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

justynaaaa2

wrobelek0403 moim zdaniem o 8  :blush: ale ja zawsze miałam z tym problem

justynaaaa2

#308
no mówiłam, że mam z tym problem  :P muszę to sobie przełożyć na swój rozum :mocking: zegarki idą do przodu

ok :) już sobie rozpisałam, faktycznie to będzie 6 :D
ja dalej będę jednak mierzyć o tej co zawsze i w tym jednym cyklu wezmę na to poprawkę ;)

panikarola

ja mam znów luki... dzisiejszy pomiar przespałam, jeśli mierzyłam o 8.00 to teraz o siódmej lub o ósmej, ale odjąć 0,1 stopnia, tak?
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

wrobelek0403

panikarola 8 to ponoc za pozno, tak pisza na 28dni. im wczesniej, tym temperatura stabilniejsza.
Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

panikarola

#311
wróbelek, o 7 mierzyłam zanim się przeprowadziliśmy, teraz nie muszę tak wcześnie wstawać ;)

ale znów zaspałam i w ogóle wynik byłby nie ten po alkoholu  :crying:, a miałam mieć ten cykl taki piękny...
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

justynaaaa2

no a ja znowu nie mam okresu  :crying: już mnie to tak wkurza, że grrrrr :zly:
dzisiaj mam 43 dzień cyklu, mierzę temp. w tym miesiącu o stałej porze (pilnowałam prawie cały czas ;) ) i na początku były ładne niskie, potem było coś na kształt skoku, a potem trzymały się wszystkie w górnej granicy, więc powiedzmy, że książkowo i myślałam, że okres dostanę normalnie, zwłaszcza, że teraz mi temp. spadła a tu dupa - nie ma  :knuje:
ciążę raczej wykluczam, gdyż staraliśmy się uważać  :blush:
chyba muszę jednak iść do lekarza, bo to już bez sensu dalej się martwić  ;) ale i tak pójdę dopiero po weekendzie majowym, więc do 50 dnia cyklu dobiję  :crazy:

Kasia

Justyna ja miałam cykle i po 60dni i lekarze mówili że po prostu ten typ tak ma i wg nich jestem całkowicie zdrowa

justynaaaa2

Kasia no ja wiem, że niektórzy tak mają, ale żeby to sprawdzić czy ja też tak mam to mogłabym czekać w nieskończoność ;) ja kiedyś miałam dosyć regularne 28-32 dni potem przy tabletkach rzecz jasna też było ok, no a jak odstawiłam pół roku temu to zaczęły się cyrki  :headbang: już myślałam, że mi się wszystko odblokowało, ale widać chyba jednak nie, więc pewnie czekają mnie badanie hormonalne  :crying: no ale dobrze, że będę miała już pakiet prywatny więc chociaż tyle dobrego, że za darmo to wszystko porobię  :thumbup:

ishka82

justynaaaa2, a kiedy temp. spadła? Nie podniosła się? Powinnaś dostać @ jak spadła i skoczyła do góry.

justynaaaa2

ishka82 spadła ze 4 dni temu i nadal jest "spadnięta" :D
chyba, że ja to źle interpertuję, te wszystkie spadki i wzrosty  :knuje:
chyba następny cykl zacznę na 28dni  ;)

ishka82

To jeśli spadła już 4 dni temu i nie ma @, to chyba jednak coś pokręciłaś ;D Wydaje mi się to niemożliwe, ale może się mylę.

rilla

a jak było w poprzednich cyklach?
moze twoj organizm na koncu cyklu produkuje już mniej progesteronu i temperatura spada - najwiekszy "wyrzut" jest ok 10 dni po owu
a pozniej temperatira moze spadac, ale ostateczny spadek to temperatury takiej jak w I fazie cyklu powinien byc przed @

panikarola

o, to jest wazne, ze kiedy powinna byc miesiaczka po spadku?
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.


justynaaaa2

no to ta moja "spadnięta" temp. jest teraz właśnie mniej więcej taka jak na początku cyklu  :hmm:
myślę, że to jednak nie kwestia moich złych odczytów a kolejnych problemów :(
podejrzewam, że mam to samo co poprzednio, czyli być może brak owulacji (organizm nie ma siły wypchnąć jajka  :mocking: ) co skutkuje w rezultacie brakiem okresu  :hmm: chyba dobrze kombinuję  :knuje:
no nic zapiszę się jutro, ale pewnie dopiero na środę po weekendzie majowym się uda wepchnąć  :crazy:

panikarola

#322
aha :D

musze obejrzec, jak to u mnie jest, ale nie jeden dzien na pewno, raczej ciut dluzej

Dodany tekst: 28 Kwi 2009, 21:13:29

a tez macie przed skokiem duzym taki jakby mini skok?
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

mika

panikarola ja miewam taki mini skok przed dużym skokiem
a wyrzut progesteronu w prawidłowym cyklu powinien być ok 6-7 dnia po owu a nie 10
jeżeli tempeeratura Ci Justa spadła i się tak trzyma to lada dzien powinn być @... nie miałaś nawet żadnego plamienia?

justynaaaa2

mika nie miałam nic właśnie :( w weekend czułam lekkie bóle na plecach nad tyłkiem (to jedyny ból jaki odczuwałam podczas okresów w całym swoim życiu) więc myślałam, że dostanę, ale nic, cisza...
w takim  razie poczekam jeszcze tydzień ale i tak się zapiszę, bo jednak takie długie cykle mnie niepokoją  :hmm: