O wszystkim i o ...! tzw. śmietnik ciążowy

Zaczęty przez aja, 27 Maj 2008, 09:43:30

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

marax

ja juz pisalam ze bylam na weselu jak mala miala rowne 3 miesiace.Zostawilam ja tesciowej na noc.Jakos nie umialam sie tam dobrze bawic.Mala zaczela tesciowej plakac i ona nie umiala jej uspokoic-musialam przyjechac z wesele i dac jej cycka .ok 22 bylam juz zmeczona odciaganiem pokarmu w ubikacji.Ogolnie to nie bawilam sie dobrze.Teraz juz jest lepeij dziecko jest wieksze i bez problemu juz zostaje z dziadkami je butelke.Jest tez bardziej kumate mozna je zabawic itp Zobaczymy jak zniesie moj pobyt 3 dniowy na zlocie :))

Dodany tekst: 11 Cze 2009, 13:57:33

ja juz pisalam ze bylam na weselu jak mala miala rowne 3 miesiace.Zostawilam ja tesciowej na noc.Jakos nie umialam sie tam dobrze bawic.Mala zaczela tesciowej plakac i ona nie umiala jej uspokoic-musialam przyjechac z wesele i dac jej cycka .ok 22 bylam juz zmeczona odciaganiem pokarmu w ubikacji.Ogolnie to nie bawilam sie dobrze.Teraz juz jest lepeij dziecko jest wieksze i bez problemu juz zostaje z dziadkami je butelke.Jest tez bardziej kumate mozna je zabawic itp Zobaczymy jak zniesie moj pobyt 3 dniowy na zlocie :))

konwalia

my mielismy obiad, deser do 22 całość i były kilkumiesięczne maluchy i rodzicom było miło, że były zaproszone(wpisałam je),al ja chciałam widzieć te osoby
dla mnie wesele nie jest dla maleńkich dzieci, ale są różne sytuacje-ja np w przyszłości nie będę mogła liczyc na rodziców/ teściów i tak gdybając, to nie pójdę lub zmyję się po obiedzie

asia407

Jestesmy zaproszeni na wesele pod koniec maja przyszlego roku. Wesele na statku w porcie. Jezeli wszystko pojdzie "wg planu" i nic zlego po drodze sie nie stanie, to mlode powinno miec ok 3 miesiace.Puki co to sa to rozwazania raczej teoretyczne, ale szczerze mowiac nie wiem co powinnismy zrobic. Nie mamy tu nikogo do pomocy - moi rodzice w Polsce, meza jakies dwie godziny samochodem w jedna strone.Prawdopodobnie nie pojdziemy, bo z 3 miesiecznym dzieckim na weselu raczej sie nie zabawie, a i mlode nie byloby pewnie zadowolone z tlumu ludzi i glosnej muzyki. Pomyslimy nad tym za pare miesiecy.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

salsa

Cytat: doris8008 w 10 Cze 2009, 19:41:03
abkasia rozumiem że się będziesz przejmować, ale w sumie to nawet jak będzie płakać (w sensie marudzić)to się chyba nic nie stanie?... a może ja nieczuła jestem - z dwójką trzeba się pogodzić z tym, że któryś może płakać ;) w ogóle jak Was czytam to chyba wyrodna jestem, bo ja chłopaków zostawiłam z mamą i poszłam z M do kina jak mieli 2 tygodnie i czułam się z tym świetnie. a teraz też jak jest możliwość to wychodzę. tak jak było wyżej napisane: jak nie żyję tylko nimi to potem mam więcej cierpliwości, aaa, no i rozczulają mnie powroty do nich :)

jestes super! tez chce byc taka mamą ;)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

golinda

Cytat: dragonfly w 11 Cze 2009, 07:51:01
Poza tym mlodzi rodzice maja jakas taka potrzebe straszna chwaleniem sie nowym nabytkiem (sama taka jestem ;) ) a wesele i slub to impreza mlodych i nimi sie maja wszyscy "zachwycac", no i nie, malutkim dzieciom na weselu mowie NIE ( u nas byla para z kilkutugodniowym maluchem, ale byl tylko na obiedzie i potem w swoim pokoju z opiekunka)


no to jest okropne! tak jak nie zamęczałam nigdy nikogo swoimi zdjęciami ślubnymi, tak na pewno nie będę zamęczać setkami takich samych zdjęć dziecka
pamiętam urodziny koleżanki, które zdominowała jej siostra z mężem i swoimi małym dzieckiem - MASAKRA!!!
na weselu też NIE dla dzieci!

nionczka

#2405
Doris, zostawic dziecko z wlasna mama to zupelnie inna bajka... Z moja mama tez bym córke zostawiala i byla spokojna. Niestety odkad urodzila sie nasza córeczka widzialysmy sie zaledwie dwa razy. I dwa razy ja jej zostawilam. niestety dla Irenki moja mama jest prawie obca osoba :-(
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

kasiad

#2406
Cytat: doris8008 w 10 Cze 2009, 19:41:03
w ogóle jak Was czytam to chyba wyrodna jestem, bo ja chłopaków zostawiłam z mamą i poszłam z M do kina jak mieli 2 tygodnie i czułam się z tym świetnie. a teraz też jak jest możliwość to wychodzę. tak jak było wyżej napisane: jak nie żyję tylko nimi to potem mam więcej cierpliwości, aaa, no i rozczulają mnie powroty do nich :)

doris8008 w takim razie ja też jestem wyrodna bo mam tak samo jak Ty  :blush:
pierwszy raz Mąż zabrał mnie na krótki bo 40 minutowy spacer jak Olek miał 6 dni, a jak miał 7 dni poszliśmy na obiad
wprawdzie nie czułam się z tym świetnie gdyż to było wyjście raczej w terapeutycznych celach zaplanowane przez mojego Męża bo cały obiad przepłakałam
co tydzień powoli Mąż zaczął wyciągać mnie z domu, to na zakupy, to do kina, to na spacer i jest mi z tym nie najgorzej  :blush:
a jakie cudne są powroty do domu, gdy na przywitanie wita mnie uśmiech od ucha do ucha mojego dziecka :)

z moimi Rodzicami chętnie Olka zostawiam
z teściową nie za bardzo

jestynka

doris, kasiad jak już napisałam tez mam takie podejście i czuję się z tym dobrze :)
chociaż nieraz mam wrażenie że niektórym to muszę się tłumaczyć jak ja tak mogę się zachowywać.

a co do noworodka, to mam odmienne zdanie niż abkasia ( ponieważ mam inne doświadczenie) Filip wstawał co godz. zawsze mało spał, a teraz to się do ludzi pouśmiecha, pogada, więc nawet jak jest nieznośny to ich "rozmiękcza", że chętniej z nim zostają.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

asia407

To sie z mezem strachu najedlismy   :zly:
Wczoraj wieczorem wyladawalam w szpitali z silnym bolem podbrzusza, musialam zostac na noc w szpitalu na obserwacji. Podejrzewali ciaze pozamaciczna i nie chcieli ryzykowac. Rano zrobili USG i na szczescie wszystko w porzadku. Zarodek na miejscu,pojedynczy, widzielismy bijace serduszko  :aaaa:  To byla chyba najgorsza noc w moim zyciu. Jak tylko polozna na USG pokazala nam mlode i powiedziala,ze wszystko z nim ok, zaczelam ryczec jak dziecko. Teraz mi glupio, ale wtedy w sekunde zeszlo cale napiecie i nie moglam tego powstrzymac.

Plus tego taki, ze mialam USG i teraz jestesmy w posiadaniu dwoch zjec naszego pasozyta. Maz siedzi z nimi w reku i ciagle sie gapi. Chyba do niego dotarlo, co sie dzieje  ;)

Bardzo pozytywne wrazenia opieki lekarskiej w UK. Badan w ciazy faktycznie jest b. malo, ale gdy tylko pojawia sie choc cien watpliwosci, opieka jest swietna i solidna. Rodzic na pewna bede w tym samym szpitalu.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

nionczka

Asia, ciesze sie, ze wszystko dobrze sie skonczylo.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

golinda

Cytat: asia407 w 23 Cze 2009, 17:17:45
To sie z mezem strachu najedlismy   :zly:
Wczoraj wieczorem wyladawalam w szpitali z silnym bolem podbrzusza, musialam zostac na noc w szpitalu na obserwacji. Podejrzewali ciaze pozamaciczna i nie chcieli ryzykowac. Rano zrobili USG i na szczescie wszystko w porzadku.





jak to RANO zrobili usg?!?!?!?!??!?!? podejrzewali ciążę pozamaciczną, Ty miałaś bóle, a oni do rana czekali? na co? na cud?
to jednak nie plotki, że w UK jest najgorsza opieka medyczna w Europie

Kasia

to samo pomyslałam!
w PL robia USG natychmiast :)

magdalinska

wazne ze wszystko jest ok!! duzo zdrowia!

sonatina

asia407

spodzewasz się dzidziusia?? gratulacje :)

Nie widziałam Cię jeszcze w kalendarzu !!!!!

Kasia

Cytat: magdalinska w 23 Cze 2009, 19:15:28
wazne ze wszystko jest ok!! duzo zdrowia!

no właśnie! Taqk sie zdziwiłam ta zwłoką w USG ze zapomniałam o tym napisać.

Najwazniejsze ze wszystko OK

aniak1211

golinda
A no nie najlepsza ta opieka,
mnie z bolami odeslali do domu :padam:

asia407

O systemie zdrowia jako takim wypowiadac sie nie moge, bo tez za duzo stycznosci z lekarzami nie mialam (na szczescie). Moge jedynie oceniac to, z czym mialam bezposredni kontakt.
No i moja ocena pozostaje jak najbardziej pozytywna. USG nie bylo robione od razu, bo z symptomow mialam jedynie subiektywny bol brzucha, cala lista innych przypadajaca ciazy pozamacicznej nie wystapila. Dlatego pewnie zostawili mnie na obserwacji w szpitalu i gnebili pomiarami temp. i cisnienia. USG zostalo wykonane jak tylko specjalista pojawil sie z rana w szpitalu. Mysle, ze gdyby sytuacja byla powazniejsza, zciagneliby kogos z porodowki. NIe bylo jednak takiej potrzeby.
Poziom opieki w UK w duzej mierze zalezy od szpitala i personelu, nie jest identyczny we wszystkich miastach.
Bylam pod wrazeniem glownie poloznych i pielegniarek, z lekarzami widzialam sie kilka razy po pare minut. Zawsze na miejscu, z usmiechem i swietnym podejsciem do pacjentek. Nawet sobie nie wyobrazam sytuacji, zeby ktoras byla naburmuszona czy nie miala na cos czasu. Nawet jezeli pacjent potrzebuje sie tylko wygadac.

Najwazniejsze, ze wszystko z mlodym ok. Serducho bilo, wiec musi byc dobrze. Wyszlo, ze panikara jestem  :blush:
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

vobi

#2417
Cytat: asia407 w 23 Cze 2009, 20:26:06
Wyszlo, ze panikara jestem  :blush:

Nie wydaje mi sie... sa czasem sytuacje, kiedy lepiej niepotrzebnie panikowac, niz pozniej zalowac, i mysle ze ciaza i wszelkie nietypowe objawy w jej trakcie jak najbardziej do niej naleza! Ciesze sie ze wszystko w porzadku!

asia407

Cytat: vobi w 23 Cze 2009, 20:38:05
Nie wydaje mi sie... sa czasem sytuacje, kiedy lepiej niepotrzebnie panikowac, niz pozniej zalowac, i mysle ze ciaza i wszelkie nietypowe objawy w jej trakcie jak najbardziej do niej naleza! Ciesze sie ze wszystko w porzadku!

Tak tez mowila polozna w szpitalu. Dziwnie to zabrzmialo, kiedy stwierdzila ze teraz jestem mama i mam prawo sie martwic. Ja oprocz sennosci nie mam zadnych objawow ciazowych, wiec moja ciaza byla dla mnie pojeciem troche abstrakcyjnym.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

golinda

asia, żaden ból brzucha w ciąży nie jest normalny i nie spotkałam się z sytuacją, żeby tak beztrosko do tego podeszli
no ale w UK nie podtrzymuje się ciąż w przypadku plamień, szok!

asia407

Cytat: golinda w 23 Cze 2009, 20:54:32
asia, żaden ból brzucha w ciąży nie jest normalny i nie spotkałam się z sytuacją, żeby tak beztrosko do tego podeszli
no ale w UK nie podtrzymuje się ciąż w przypadku plamień, szok!
Masz racje, poronienie w pierwszych 12 tygodniach uwazaja za naturalne. Ponoc nie ma naukowych dowodow na podtrzymujace dzialanie luteiny czy dufastonu. Z tego co wiem, wychodza z zalozenia, ze jezeli ciaza ma sie utrzymac, stanie sie to niezaleznie od podawanego hormonu. Jezeli natomias plod jest uszkodzony, natura sama sobie powinna z tym w odpowiedni sposob poradzic.Ale dotyczy to tylko kobiet bez historii plamien i poronien wczesniejszych. Podejscie zmienia sie diametralnie, jezeli ma sie tego rodzaju historie powiklan. Podejscie takie jest praktykowane w wielu krajach UE
I nie jest mi latwo w ten sposob o tym pisac. Do tej pory argumenty te swietnie do mnie docieraly. Teraz tez sie z tym niby zgadzam, ale jakby cos faktycznie zaczelo sie dziac z moja ciaza, to pewnie w sekunde zmienilabym zdanie i lapala kazdej mozliwosci. Punkt widzenia/punkt siedzenia i takie tam...
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

nionczka

Wlasnie Asiu, u nas tak samo. Do 12 tyg ciaze ma podtrzymac matka natura. I niby fajnie, dopoki to nie dotyczy naszej ciazy...
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

golinda

Cytat: nionczka w 24 Cze 2009, 13:49:57
Wlasnie Asiu, u nas tak samo. Do 12 tyg ciaze ma podtrzymac matka natura. I niby fajnie, dopoki to nie dotyczy naszej ciazy...

i to jest bardzo głupie i przede wszystkim wygodne dla lekarzy
jeśli płód jest uszkodzony, to rzeczywiście żadna luteina nie pomoże
ale jeśli kobieta ma niedomogę lutealną, to jak najbardziej pomoże, bo organizm sam sobie nie poradzi i może ronić każdą kolejną ciążę - wiele kobiet nie miałoby swoich ukochanych dzieci, gdyby nie podtrzymywano ich ciąż

"naturalne do 12 tygodnia" - naturalne też było kiedyś umieranie na grypę

Kasia

no moja kuzynka miała zagrozona ciążę przed 12 tyg

dzieki podtrzymywaniu jest juz w 8m-cu

mayagaramond

#2424
asia407 - rzadko tu zagladam, wiec dopiero teraz doczytalam. Ciesze sie, ze wszystko dobrze sie skonczylo i zycze spokojnej ciazy :)
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"