O wszystkim i o ...! tzw. śmietnik ciążowy

Zaczęty przez aja, 27 Maj 2008, 09:43:30

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Angie

Ja też mam zgagę i tez niezwiązana jest ona z tym co zjem  :hmm:

Dostaje ją np. jak mi młoda żołądek skopie, albo jak siedzę dłużej przy biurku.

abkasia

Kasia reni bardzo pomaga.. mi nawet pol tabletki juz ulge przynosi.. :)

Angie

Cytat: abkasia w 12 Mar 2009, 14:29:34
Kasia reni bardzo pomaga.. mi nawet pol tabletki juz ulge przynosi.. :)

Mi też pomaga :)

zuzia

Cytat: Kasia w 12 Mar 2009, 14:27:28
ja wczesniej nigdy zgagi nie miałam, kompletnie ni9e wiedziałam o czym mowa
no ja znałam tylko z opowiadań.
niestety, młody postanowił mamę uszczęśliwić....

abkasia

 ja mialam zgage na w okresie swiat bozego narodzenia , gdzies przez 3 tyg.. pozniej mi przeszla.. i pojawila sie pod koniec 8 mies no i bedzie trwac juz pewnie do konca..

brawurka

migdaly pomagają i są zdrowsze niz leki

zuzia

ja leków nie biorę.
spróbowałam raz rennie - nie dość, że paskudne to jeszcze nie działało!

abkasia

mi reni pomaga i w smaku nie przeszkadza ;D

Kasia

Ja tam nic nie biorę

jakoś da się przecierpieć



a wiecie jaki jest przesą ze zgagą?
że dziecku włosy rosną lol lol lol lol

abkasia

Cytat: Kasia w 12 Mar 2009, 15:21:05
Ja tam nic nie biorę

jakoś da się przecierpieć




a wiecie jaki jest przesą ze zgagą?
że dziecku włosy rosną lol lol lol lol

a ja sie zastanawialam, czy moj maly bedzie mial wloski :) i juz wiem bedzie wlochaty jak malpka!!!

brawurka

sciema! Maja bylą prawie łysa.
Kasia jesli na zgage nic niebierzesz,bo da sie przecierpiec to Ty masz zgagunie jakąs a nie zgage ;)

abkasia

Cytat: brawurka w 12 Mar 2009, 15:22:52
sciema! Maja bylą prawie łysa.
Kasia jesli na zgage nic niebierzesz,bo da sie przecierpiec to Ty masz zgagunie jakąs a nie zgage ;)
no wlasnie zgagunie.. :point_lol: :point_lol:

Angie

Cytat: abkasia w 12 Mar 2009, 15:28:34
no wlasnie zgagunie.. :point_lol: :point_lol:

Otóż to. Czasem mam taką zgagę, że da się bez rennie, ale niestety nie zawsze.

elve

Mi migdały wogóle nie pomagają, rennie czasem pomaga
dzień zaczynam od herbaty miętowej i piję dużo wody, nieco osłabia odczucia

Kasia

Cytat: brawurka w 12 Mar 2009, 15:22:52
sciema! Maja bylą prawie łysa.
Kasia jesli na zgage nic niebierzesz,bo da sie przecierpiec to Ty masz zgagunie jakąs a nie zgage ;)



no trudno mi sie wypowiedzieć bo nie mam porównania lol


ale piecze mnie jak cholera, tylko że ja nie lubie wogóle brac leków i dlatego cierpię ;)


nawet z kwasem foliowym i witaminami małam problem ;)
jak mi ginka kazała odstawic to skakałam z radosci jupi

brawurka

Kasia to ja Ci przybliże temat:) zdarzylo mi się miec taką zgage,że wymiotowałam

Kasia

hmmmmmmmmm, ja no wymiotowac to nie ale ....... mam już mi sie kilka razy zgaga do ust cofnęła  :bad: :bad: :bad: :bad: :bad: :bad: :bad: :bad:

elve

Cytat: brawurka w 12 Mar 2009, 16:58:21
Kasia to ja Ci przybliże temat:) zdarzylo mi się miec taką zgage,że wymiotowałam
myślałąm że tylko ja tak mam... ale teraz już mi przeszło, ciekawe na jak długo

marax

a po co taka dieta? ja stosowalam 2 tygodnie a pozniej jadlam wszytko jak leci i z tego co czytalam to teraz tak zalecaja

gioseppe

maraxela nie kazde dziecko tak wszystko akceptuje ;) bo chodzi Ci o diete matki karmiacej prawda?
http://www.szajnar.pl/   - makijaż Kraków - fotografia kobiet
http://www.facebook.com/EwelinaSzajnarMakeUP

marax

#2270
chodzi mi o to ze trzeba zobaczyc czy dziecko czegos nie akceptuje ,a jak mamy zobaczyc skoro jemy same gotowane kury z gotowana marchewka? moim zdaniem powinno sie ograniczac jezeli dziecku cos jest-po naszym jedzeniu ma kolki ,wysypke itp ograniczanie tylko i wylacznie profilaktyczne moim zdaniem jest jeszcze ze szkoda dla matki i dziecka.czesto matka nie ma pojecia jak zabezpieczyc wszytkie potrzeby organizmu (witaminy,mikroelementy itd) stosujac diete eliminacyjna.Jak posluchalam poloznej ,ktora mowila czego niby nie mozna kobiecie karmiacej- to malo rzeczy poza woda i powietrzem zostało.

gioseppe

Cytat: maraxela w 12 Mar 2009, 20:27:10
chodzi mi o to ze trzeba zobaczyc czy dziecko czegos nie akceptuje ,a jak mamy zobaczyc skoro jemy same gotowane kury z gotowana marchewka? moim zdaniem powinno sie ograniczac jezeli dziecku cos jest-po naszym jedzeniu ma kolki ,wysypke itp ograniczanie tylko i wylacznie profilaktyczne moim zdaniem jest jeszcze ze szkoda dla matki i dziecka.

no to oczywiste ze trzeba probowac
moje proby na razie spelzly na niczym choc itak jest lepiej niz bylo na poczatku ;)

i nie moge sie doczekac schlodzonego piwa
mhrrrr
http://www.szajnar.pl/   - makijaż Kraków - fotografia kobiet
http://www.facebook.com/EwelinaSzajnarMakeUP

marax

#2272
ja pije sobie kilka lykow piwa jak mam ochote .Moja mala akceptuje jak narazie wszytko wiec po co ja mam sie ograniczac? jak zaczna sie problemy to bede szukac przyczyn a tak dla nas obu lepiej ze mam urozmaicona diete.Moja polozna wczoraj mi POZWOLILA ! :rotfl:zjesc nalesnika ( zwykly nalesnik z serem -bo nalesnik to smazony wiec beee) - ona ma inna filozofie wiec mowie jej ze stosuje jej wymysly jedzenia wody z powietrzem...............ona jest szczesliwa a mi sie nie chce z nia dyskutowac

konwalia

ja byłam pierwszym dzieckiem w rodzinie, ledwo moja mam wyszła ze szpitala zjadła zupę doprawianą cytryną, miałam 4 dni-zrobiłam koncert, dostałam lekkiej biegunki i zyję
nie ma co popadać w skrajności z tym jedzeniem
moja koleżanka przez pół roku jadła tylko gotowaną kurę, marchew i gotowane buraki  :headbang: koszmar jakiś a młoda i tak miała kolki
poza tym po takiej dietce to osteoporoza na 300% w przyszłości

czarnasia13

Moja gin na pytanie o dietę matki karmiącej zrobiła wielkie oczy i powiedziała że mam jeść wszystko na co mam ochotę byle w rozsądnych ilościach i ewentualnie jak coś będzie szkodziło to odstawić ale na chwilę i potem wracać.