watek o zasadnosci sesji foto

Zaczęty przez golinda, 11 Maj 2008, 14:33:10

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

golinda

wyrażam swoje zdanie na jakiś temat, takie mam i go nie zmienię, dla mnie jest to próżność - to chyba oczywiste, że to tylko moje zdanie, prawda?
ale niektórzy próbują mi narzucić swój tok myślenia i postępowania, mówiąc "to ci wolno, tego nie wolno"
no bez przesady, morały to mi może mama co najwyżej prawić...

zuzia

golinda,
a ja odnioslam wrażenie, że momentami to ty nam tu moralizujesz...
nie każę ci zmieniać zdania bo po co? ale ton moglabyś czasami zmienić.

golinda

Cytat: zuzia w 12 Maj 2008, 20:15:40
momentami to ty nam tu moralizujesz...

gdzie?!?
to ja mówię: "tak nie mów, tak nie pisz, tak się nie zachowuj" etc.?
nie, nigdzie!
ja tylko wyrażam swoje zdanie w mniej lub bardziej dosadny sposób, ale nikomu nie powiedziałam: "nie rób takiej sesji!"

przypomniała mi się historia z kokardkami, kiedy napisałam, że są nieeleganckie, a któraś panna napisała, że nie powinnam tak mówić, bo niektóre dziewczyny już sobie kupiły suknie z kokardkami i co teraz?
buahahahhahahhaha!!!
jak ktoś nie ma swojego zdania i tak się przejmuje tym, co ktoś napisze w necie, to ja serdecznie współczuję lol

rilla

Cytat: zuzia w 12 Maj 2008, 16:40:31
rilla84,
dwie?
może... jedna u naszego fotografa... a druga, marzę tez o sesji nad morzem polskim. Wybieramy się właśnie z nasza parą znajomych fotografów w lipcu na kilka dni i namawiali mnie, żeby wziąć kieckę... alee ciii

foszek

To na koniec ja wcisne swoje 5 groszy:
Chetnie tez bym sobie zrobila sesje narzyczenska, czy jak ja tam zwiecie, z prostego powodu: Chcialabym miec w koncu porzadne fotki z mezem, ktore przywolywalyby na starosc usmiech i wspomnienia. Takie nie przeswietlone, nie uciete, we dwojke, rozesmiani i robawieni...
Zeby nasze dzieci zobaczyly jacy bylismy...
No i sesje ciazowa, zeby moc dziecku pokazac: tak mamusia wygladala jak byles u niej w brzuszku, a ono z koleji swojemu dziecku: popatrz a tutaj jest babcia z mamusia w brzuszku. Tak jak moja mama pokazywala siostrze, a ona teraz swojemu synowi :D
A ze nie mam nikogo kto by to zrobil tak jak chce, chetnie pojde do fotografa i mu za to zaplace.
Zreszta mysle ze latwiej przychodzi nam cale te pozowanie, szalenstwa przd kims obcym, kogo wiecej mozemy nie zobaczyc juz na oczy, niz przed kims z kim utrzymujemy kontak na codzien.

No i mysle ze taka sesja przed slubna jest niezwykle dobrym pomyslem, na oswojenie sie z fotografem, aparatem...

madolka

Cytat: adrianna79 w 11 Maj 2008, 14:58:07
Cytat: sonja w 11 Maj 2008, 14:56:18
A ja myślę, że fajnie miec ładne, dobre zdjęcia. Każdy pretekst jest do tego dobry :D

wszystko jest dla ludzi.... :-)... tylko jakos trudno jest mi zrozumiec dlaczego robic zdjecia slubne po slubie...

Ja sie zgadzam....Tzn dla mnie jset to tez dziwne, ale jak ktos chce to przeciez moze... I nie potepiam, tylko troche sie dziwie.

madolka


dla mnie to cos wiecej niz wymowka ze nie ma sie czasu i mozliwosc zeby zrobic zdjecia w dniu slubu... no chyba ze ktos chce zdjecia gdzies na polu albo w fabryce z podciagnieta sukienka...a mieszka sie w miescie...  to raczej taki trend zeby pozniej sie wychwaliac jakie sie ma piekne zdjecia... po prostu te zdjecia nie umieja uwchwycic tego usmiechu, spojrzenia ktore sie mialo wlasnie TEGO PIEKNEGO dnia! przeciez kiedys nie bylo takiej mozliwosci i zdjecia tez byly piekne i ciekawe... ciekawe co bedzie trendy za kilka lat... moze i sesja z pierwszej nocy poslubniej.. lol!!!! 
[/quote]

Hm, i znow sie zgadzalam, sorry dziewczyny, ale dopiero czytam ten watek i dlatego jeden post pod drugim... Tak jak z Adrianna wczesniej w wielu rzeczach sie nie zgadzalam ( przepraszam Adrianna), tak tu 100%.

errata

A ja nie widzę róznicy, czy sesja narzeczeńska, ślubna/poślubna/w ciązy/itp?? Może ktoś mi wyjaśni?? Bo wg mnie każda pokazuje jakiś stan, w jakim obecnie się znajduje i który chce uwiecznić na zdjęciach, jako pamiątke.

sonja

Ten wątek zaczyna przypominać dyskuję o wyższości świąt BN nad świętami Wielkiej Nocy:((

zwierzatko_mojej_mamy

sonja napisalam to jakies 8 stron temu :)
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

sonja

Przepraszam:( ja dziś z nielotów:)) piwko:)

zwierzatko_mojej_mamy

sonja ale za co ? :D piwko ;D znaczy sie podobne przemyslenia mamy ;D
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

sonja

dzięks:) nie no przemyślenia takie jak samej pani administrator to ho ho jupi jupi

zwierzatko_mojej_mamy

oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

madolka

jusia79
No ale jesli ma sie slub w gorach, to co ma do tego plasanie w morzu i skakanie w falach? W bialej sukni? To sztuczne jakies dla mnie. Z reguly przez fale skacze w kostumie, i takie zdjecia sa super, bo sa autentyczne. Jak ktos lubi, to skacze w sukni- nie mam nic przeciwko temu, ale chyba mozna wyrazic swoja opinie....

zwierzatko_mojej_mamy

madolka hehe - a jak sie ma wesele w zajezdzie, a zdjecia w palacu obok i nie jest sie dziedzicem i wlascicielem wlosci? :D tez sztuczne ;) tak samo jak skaknie w morzu czy latanie po gorach ;) co nie zmienia faktu, ze sesja zuzi w morzu jest fantastyczna, a radosc mlodych autentyczna i dokladnie z tego powodu ja bym chciala sesje plenerowa na czerwonych wierchach - tak samo dla mnie sensowne jest wdrapanie sie na obcy szczyt, jak wdrapanie na wieze zamkowa - ani to moje, ani rodziny - mi chodzi tylko o ladne zdjecia na pamiatke :D
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

kathrines

Chyba Wam się nieźle nudzi, że dyskutujecie na takie bzdurne tematy...
Wszystko kwestią gustu, kto chce taką sesję to robi, kto uważa ją za wyrzucanie kasy w błoto- nie robi! Innym nic do tego!
Wszystko na temat!

foszek

Jakby paptrzec co jest sztuczne a co nie, to zdjecie slubne powinny byc robione tylko w kosciele i na sali. Takie znienacka, bo pozowanie do nich to przeciez juz sztucznosc...

ze_nitka

#143
Bardzo interesująca dyskusja, zamiast rozstawiać talerze w szafkach ja czytam ;) i w zasadzie na czytaniu się skończy ;)
dla mnie większą głupotą jest wydawanie tysięcy złotych na sukienkę (sama zrobiłam te głupotę, ale dobrze mi z tym ;) ) niż robienie zdjęć pozowanych, narzeczeńskich, plenerowych, jakichkolwiek. One są niesamowitą pamiątką. Po latach od jakiegoś wydarzenia gdy oglądamy zdjęcia, wspomnienia odżywają, dużo sobie przypominamy.

Ja mam zboczenie na punkcie zdjęć dlatego dla mnie żadne nie są głupotą.

Kasia

ze_nitka ty tu pitu pitu a my czekamy na relacje i zdjęcia  :P


ze_nitka

Kasia, ciężko mi się zebrać. Jak wyniose komputer z mojego panieńskiego pokoju i przeniose do nowego domu :D to obiecuję, napiszę wszystko co pamiętam! :)

zwierzatko_mojej_mamy

foszek no to samo napisalam - kazdy plener nie na sali, albo we wlasnym ogrodku (chociaz tam tez sztucznie - bo co panna mloda tam mialaby robic - pielic? :> ) jest sztuczny - wiec dla mnie czy sztuczny na zamku, gdzie nie mieszkam, czy nad morzem, gdzie mieszkam to jeden pies :D

czyli przyjmuje sztucznosc we wszelkich aspektach i mam w nosie, bo i tak zrobie :D
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

golinda

same już sobie tą sztuczność żeście wymyśliły, bo ani ja, ani nikt inny nie napisał, że sesja po ślubie jest sztuczna
ja tylko stwierdziłam, że poza strojami młodych, nic więcej nie dokumentuje

Kasia

golinda ja tam rozumiem co masz na myśli

to tak jakby zrobić sobie super fotki w stroju np. wróżki bo będą fajne i ładne, ale trzeba przyznać że nieczego nie bedą właśnie dokumentowały

i tu masz rację :)

z drugiej strony ja też jestem maniak zdjęciowy i mimo iż zdaje sobie sprawę że takie zdjęcia są po prostu TYLKO zdjęciami w określonym stroju to i tak będę sie z takich cieszyć

ale nie bede sobie mydlić oczu że one są zdjęciami slubnymi :)
to będą super zdjęcia (mam nadzieję że będą ) w strojach ślubnych w określonej scenerii :)


dla mnie najważniejsze bedą i tak zdjęcia z kościoła :)

każdy ma swoje racje

ja zrozumiałam to co golinda napisała
można się z tym zgodzić albo nie


ale nie ma co wcxiskać golindzie to tego nie napisała