wekowanie, mrożenie jedzenia

Zaczęty przez jusia, 11 Maj 2008, 20:01:44

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

jusia

ponieważ mam dość robienia codziennych obiadów, jak również na przyszłość chciałabym tak sobie zorganizować czas, żeby większą porcję jedzenia zamrozić, bądź zawekować na kilka dni- tydzień, tyle tylko, ze na wekowaniu mięsa nie znam się nic a nic, w necie znalazłam sprzeczne informacje, wiec jak zwykle Was proszę o sprawdzone przepisy, z tego co wyczytałam nie powinno się wekować warzyw, a szczególnie cebuli, nie dodawać mąki...podobna sprawa dotyczy mrożenia, czy mrozicie jedzenie na obiad? i co konkretnie?
"Ten co chce- szuka sposobu, ten co nie chce- szuka powodu"

wrobelek0403

jusia, ja mroże kilka rzeczy m. in. pieczone mieso, zupy gotowane (nie chłodniki), bigos - w pudełkach do zywnosci. Oczywiscie jak w przypadku wszystkich mrozonek - nie mozna mrozic ponownie po rozmrozeniu - dlatego lepiej mrozic w malych porcjach.

także surowe warzywa i owoce - z gotowanymi nie probowałam, choc w sumie zupy to gotowane warzywa :)

Nie wyobrazam sobie mrozenia np. makaronow z sosami, ale gulasz - czemu nie.
Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

jusia

mrożenie owoców, warzyw i zieleniny juz przerabiam i to z powodzeniem, ale reszta to będą debiuty ;)
"Ten co chce- szuka sposobu, ten co nie chce- szuka powodu"

sonja

Jusia moja mama opanowała tę sztukę do perfekcji - żebym mogła sobie jeść domowe obiadki i z własnego doświadczenia Ci powiem:
-kotlety mielone - super się mrożą w pudełkach plastikowych i dobrze odgrzewają
-zupy - mama "dezynfekuje" że tak to określę słoik w mikrofalówce wlewa wrzącą zupę  i zakręca
-sosy z mięsem, w tak samo przygotowanym słoiku, tylko jeszcze do mikro po wszystkim, dobrze się przechowują

Jak coś konkretniej chcesz, to mów, bo się skupić teraz nie mogę zeby coś konkretnego napisac:)

zuzia

jusia79,
ja mam podobny do sonji przepis na wekowanie posiłków.

Zupy, gulasz, makaron z sosem etc. WRZĄCE pakuję do słoika i stawian do góry dnem. Wytrzymują w lodówce kilka tygodni.

jusia

Cytat: zuzia w 12 Maj 2008, 15:01:24
jusia79,
ja mam podobny do sonji przepis na wekowanie posiłków.

Zupy, gulasz, makaron z sosem etc. WRZĄCE pakuję do słoika i stawian do góry dnem. Wytrzymują w lodówce kilka tygodni.
ale już ich nie gotujecie?  :o bo ja czytałam, że te słowiki trzeba 3 dni z rzedu po 20 min, gotowac, bo w przeciwnym razie jad kiełabasiany i takie tam, i od razu mi sie odechciało, ale Wasz sposób wydaje sie mniej pracochłonny, po prostu gotujące/ wrzące wkładacie do słoika i nic więcej? bez pasteryzacji?
"Ten co chce- szuka sposobu, ten co nie chce- szuka powodu"

sonja

Jusia moja mama celem pozbycia sie bakterii ew wlasnie najpierw do mikrofali pusty sloik (ma wlasciwosci dezynfekujace) i potem bardziej psujne jeszcze raz, wazne zeby zakretka sie zassala, nic sie nie psuje, jest ok:) piaty rok na tym jade i zyje;)

zuzia

Cytat: jusia79 w 12 Maj 2008, 15:31:51
Cytat: zuzia w 12 Maj 2008, 15:01:24
jusia79,
ja mam podobny do sonji przepis na wekowanie posiłków.

Zupy, gulasz, makaron z sosem etc. WRZĄCE pakuję do słoika i stawian do góry dnem. Wytrzymują w lodówce kilka tygodni.
ale już ich nie gotujecie?  :o bo ja czytałam, że te słowiki trzeba 3 dni z rzedu po 20 min, gotowac, bo w przeciwnym razie jad kiełabasiany i takie tam, i od razu mi sie odechciało, ale Wasz sposób wydaje sie mniej pracochłonny, po prostu gotujące/ wrzące wkładacie do słoika i nic więcej? bez pasteryzacji?

ja słoiki myję w zmywarce, w 60 stopniach.
dania wrzucam (wlewam) do słoików wrzące i wtedy nie muszę ich już gotować :)

sonja

ja mowie o sloikach wyjetych jakis czas wczesniej ze zmywarki, stojacych w spizarni, stad potrzeba wczesniejszego przygotowania:) Jusia nie baw sie w to gotowanie przez 3 dni, urwanie glowy a efekt pewnie tak jak Zuzi i mojej mamy:)

mayagaramond

Cytat: zuzia w 12 Maj 2008, 15:01:24
jusia79,
ja mam podobny do sonji przepis na wekowanie posiłków.

Zupy, gulasz, makaron z sosem etc. WRZĄCE pakuję do słoika i stawian do góry dnem. Wytrzymują w lodówce kilka tygodni.

potwierdzam, babcia tak robila kompoty, i wytrzymywaly bez problemu rok albo dluzej.
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

jo_miekka

Moja Mama wszystkie słoiki zagotowuje.
Mięso i fasolę (mięsa właściwie nie robi) - dwa razy.

kotabma

a ja mroze np golabki
zeby sie zbytnio nie bawic to kupuje tez schab, tluke na kotlety i zamrazam. jak potezrbuje to wyciagam rano 2 kotlety, wkladam do lodowki i na talezu i jak wroce z pracy to tylko usmazyc co zajmuje chwile
tak samo mieso mielone, ale tez surowe mroze
jesli kotlet byl usmazony i zamrozony a pozniej rozmrozony to ja wyczuje to w smaku - juz po prostu tak mam ;(
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

sznapkowa

Ja mrożę.. mój N często wyjeżdża więc zawsze mrożę sobie zupy w małych porcjach i jem jak jego nie ma. Mrożę też ciasta - babki, makowce, szarlotki, serniki. Mięsa z sosami ... wszystko w takich porcjach na 1-2 osoby.
Najlepszą i najszybszą metodą jest właśnie pakowanie gorących potraw do słoika, porządnie zakręcić, odwrócić do góry dnem i jest git. Taką metodę przerabiamy co roku na nartach - po całym dniu na stoku  mamy obiad w 15 minut, bo wystaczy podgrzać i ugotwać makaron/ziemniaki/ryż. Ale raz tym sposobem zrobiłam sobie kompoty i po około 2 tyg. były sfermentowane - ale podobno słabo zakręciłam słoiki.

jusia

w kwestii mrozenia c.d.
chcialabym zamrozic knedle ze sliwkami (a moze jeszcze z miesem zrobie), mrozic ugotowane, czy nie ?
"Ten co chce- szuka sposobu, ten co nie chce- szuka powodu"

twinnie77

Zazwyczaj spotykałam się z mrożonymi niegotowanymi. Wtedy takie mrożone wrzuca się na wrzątek i gotuje. Gdyby mrożone były gotowane, to jakoś nie wyobrażam sobie, jak je przygotować. Najpierw rozmrozić, a potem na wrzątek? Wtedy mogą się rozwalić. Ja bym mroziła surowe :D
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login


Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Majeczka

Pierogi , kopytka mrozilam wiele razy,zawsze surowe. kiedys zrobilam tez kluski slaskie ale nie udalo siie bo w gotowaniu zrobila sie papka a'la zur. dowiedzialam sie potem ze nie mozna mrozic produktow z maki ziemniacznej
url=http://www.przewodnikmp.pl] Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
[/url]
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

martullek

mąż mi przyniósł z pracy 8 pojemników malin. wymyśliłam, że część zamrożę, ale mam wątpliwość: myć przed mrożeniem czy nie? umyte się robią takie rozklapciałe :(

Kasia

#17
Cytat: martullek w 24 Wrz 2009, 14:54:23
mąż mi przyniósł z pracy 8 pojemników malin. wymyśliłam, że część zamrożę, ale mam wątpliwość: myć przed mrożeniem czy nie? umyte się robią takie rozklapciałe :(

ja nie myję malin przed mrożeniem

ale ja wogóle malin nie myję :)

Dodany tekst: 24 Wrz 2009, 15:31:53

Cytat: sznapkowa w 13 Maj 2008, 15:07:15Ale raz tym sposobem zrobiłam sobie kompoty i po około 2 tyg. były sfermentowane - ale podobno słabo zakręciłam słoiki.

słoiki z kompotami to trzeba jeszcze zagotować i dopiero postawić do góry dnem

noki

Cytat: jusia w 11 Maj 2008, 21:01:44z tego co wyczytałam nie powinno się wekować warzyw, a szczególnie cebuli,

Ja tam wekuje z cebula i nic mi sie jeszcze nie zapsulo - papryke z cebula, kabaczka z cebula, cukinie z cebula, przecier pomidorowy z cebula... Sloiki ogrzane w mikrofali napelniam goracym jedzeniem (min. 85C), delikatnie odwracam i gotowe.

aniak1211

#19
Ja nie wekuje jedzenia bo nie mam sloikow :D
ale mroze prawie wszystko ;)
golabki,pierogi,zupy,gulasz,kotlety i wszystko gotowane,
pierogi np podgotowuje-ale nie do konca,pozniej do wrzatku,gotuje i jak swiezo zrobione :)
tak samo z mielonymi,podsmażam,pozniej mroze,po rozrozeniu dosmazam:)
Zupy zawsze po rozmrozemiu trzeba zagotowac-nie wiem po co ;)