Nadeszła wiekopomna chwila - SPOWIEDŹ przedslubna

Zaczęty przez mary, 06 Maj 2008, 18:23:40

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

golinda

Cytat: mika9983 w 14 Maj 2008, 10:55:28
Cytat: jo_miekka w 14 Maj 2008, 10:52:55

Natomiast osobiście uważam, że nie potrzebuję tego ograniczenia, bo potrafię sama się kontrolować, tzn. wiem, że nie dopuszczę do tego, by seks mnie "opetał" do tego stopnia, by przesłonił mi wszystkie inne aspekty życia w związku małżeńskim.


ciekawe jak by wyglądała "opętana" jo lol

też mnie to mocno rozbawiło :)

Kasia

Cytat: golinda w 14 Maj 2008, 10:53:04

już się, Kaśka, nie pocieszaj! Hahaha!


jakoś muszę sobie podnieść samoocene  ;D  :-[



mika golinda wy rozpustnice jedne ;)
temperamentu było Wam mało ;)

mika

Cytat: golinda w 14 Maj 2008, 10:56:12
Cytat: mika9983 w 14 Maj 2008, 10:55:28
Cytat: jo_miekka w 14 Maj 2008, 10:52:55

Natomiast osobiście uważam, że nie potrzebuję tego ograniczenia, bo potrafię sama się kontrolować, tzn. wiem, że nie dopuszczę do tego, by seks mnie "opetał" do tego stopnia, by przesłonił mi wszystkie inne aspekty życia w związku małżeńskim.


ciekawe jak by wyglądała "opętana" jo lol

też mnie to mocno rozbawiło :)

już sobie wyobrażam Jo piekącą torty penisy i zamieszczającą zdjęcia na strefie  lol

inkageo

Ale właściwie Mary niczego specjalnie kontrowersyjnego nie napisała, albo ja czytam wybiórczo ;) Napisała, że jej się wydaje, że tabletki się bierze z wygody i żeby móc uprawiać seks jak się ma na to ochotę. W sumie ja jakoś urażona specjalnie się nie czuję ;)
Imagine there is no hate

golinda

Cytat: Kasia w 14 Maj 2008, 10:56:49
Cytat: golinda w 14 Maj 2008, 10:53:04

już się, Kaśka, nie pocieszaj! Hahaha!





mika golinda wy rozpustnice jedne ;)
temperamentu było Wam mało ;)


oczywiście, że tak, nie miałyśmy już ochoty 7 razy dziennie, tylko 4, więc odstawiłyśmy  :P

mika

Cytat: golinda w 14 Maj 2008, 10:58:56
Cytat: Kasia w 14 Maj 2008, 10:56:49
Cytat: golinda w 14 Maj 2008, 10:53:04

już się, Kaśka, nie pocieszaj! Hahaha!





mika golinda wy rozpustnice jedne ;)
temperamentu było Wam mało ;)


oczywiście, że tak, nie miałyśmy już ochoty 7 razy dziennie, tylko 4, więc odstawiłyśmy  :P

miałyśmy ochotę od rana do wieczora i w nocy też chciałaś powiedzieć lol lol

mayagaramond

Cytat: golinda w 14 Maj 2008, 10:50:39
Cytat: mika9983 w 14 Maj 2008, 10:41:33
niepohamowanym temperamentem.

u mnie pigułki ten temperament zawsze bardzo obniżały
nie wrócę już raczej do tej metody, mimo, że miałam wtedy przepiękną skórę

tez tak mialam i czesciowo dalej mam, bo nie uzywam co prawda pigulek ale pierscienia, a to tez hormony.
To sie nazywa ironia losu ;)

"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

golinda

Cytat: inkageo w 14 Maj 2008, 10:58:15
W sumie ja jakoś urażona specjalnie się nie czuję ;)

mnie naprawdę ciężko urazić, Inka, ale tą nieprzyjemną nutkę akurat w jej wypowiedzi dostrzegłam

panikarola

Cytat: mayagaramond w 14 Maj 2008, 10:33:19
Cytat: mary_popins w 13 Maj 2008, 17:06:13
myślę, że laski biorą tabletki w wygody. Żeby móc zawsze (w chwili, gdy zaiskrzy) -bez zastanawiania się nad konsekwencjami w postaci ciąży i tym, co za nią idzie- uprawiać seks.

z tego postu wynika jeszcze inny swiatopoglad: ciaza to problem kobiety...no tak facet zalozy spodnie i wyjdzie. Za przeproszeniem.



rzeczywiscie wynika, na to nie zwrocilam uwagi. ale sklonna jestem przypuszczac, ze sie mary tylko tak rzeklo i w istocie nie miala tego na mysli. ja tez nie mialam na mysli poprzednio, ze mamy nie myslec nad skutkami antykoncepcji, ktorej zazywamy, a jak przeczytalam wypowiedz ponownie to mysle, ze na to wyszlo (w tej pierwszej).
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

mayagaramond

Cytat: panikarola w 14 Maj 2008, 11:03:30
Cytat: mayagaramond w 14 Maj 2008, 10:33:19
Cytat: mary_popins w 13 Maj 2008, 17:06:13
myślę, że laski biorą tabletki w wygody. Żeby móc zawsze (w chwili, gdy zaiskrzy) -bez zastanawiania się nad konsekwencjami w postaci ciąży i tym, co za nią idzie- uprawiać seks.

z tego postu wynika jeszcze inny swiatopoglad: ciaza to problem kobiety...no tak facet zalozy spodnie i wyjdzie. Za przeproszeniem.

rzeczywiscie wynika, na to nie zwrocilam uwagi. ale sklonna jestem przypuszczac, ze sie mary tylko tak rzeklo i w istocie nie miala tego na mysli. ja tez nie mialam na mysli poprzednio, ze mamy nie myslec nad skutkami antykoncepcji, ktorej zazywamy, a jak przeczytalam wypowiedz ponownie to mysle, ze na to wyszlo (w tej pierwszej).

masz racje, nie wiem dokladnie co poeta mial na mysli, mam tez nadzieje, ze mary takiego pogladu nie reprezentuje. Ale jest on jednak popularny: "no i zaszla w ciaze". Tak, sama, pewnego wieczora postanowila "zrobie sobie dziecko" ;)

Mam nadzieje, ze mary sie odezwie i wyjsni co miala /nie miala na mysli.
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

panikarola

Cytat: mayagaramond link=topic=1946.msg122601#msg122601

Nie lubi natomiast dorabiania ideologii i generalizowania pobudek. W XIX wieku mowiono tez, ze od masturbacji odpada reka....
/quote]

w sumie racja, to juz sie zamykam i KK nic nie dorabiam.

a o masturbacji i tym odpadaniu rak u nas w liceum krazyl taki znany kawal...
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

kathrines


inkageo

Rzecz w tym, że dzięki skutecznej antykoncepcji seks jest nie tylko prokreacją, może być poprostu przyjemnością ;) A jednym i drugim jednocześnie, gdy podejmiemy decyzję o gotowości do posiadania dzieci :)
Imagine there is no hate

mayagaramond

Cytat: panikarola w 14 Maj 2008, 11:09:03
Cytat: mayagaramond link=topic=1946.msg122601#msg122601

Nie lubi natomiast dorabiania ideologii i generalizowania pobudek. W XIX wieku mowiono tez, ze od masturbacji odpada reka....
/quote]

w sumie racja, to juz sie zamykam i KK nic nie dorabiam.


ale to nie ty dorabiasz,  :) tylko mary (moim zdaniem) i inne osoby twierdzace, ze pigulki bieze sie po to i siamto i jak je bierzesz to facet cie ni ebedzie szanowal.

:drunk:

dawaj kawal o masturbacji ;D
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

panikarola

#239
Cytat: jo_miekka w 14 Maj 2008, 10:52:55
panikarola do mnie np. trafia argument o NPR taki, że pozwala to na kontrolowanie swoich popędów, umiejętne ich ograniczanie, dzięki któremu potrzeby ciała nie biorą góry człowiekiem.

Jestem prawie pewna, że Mary  o to właśnie chodziło i nie miała złych intencji, ale zdanie było wyjątkowo nieszcześliwe...

Natomiast osobiście uważam, że nie potrzebuję tego ograniczenia, bo potrafię sama się kontrolować, tzn. wiem, że nie dopuszczę do tego, by seks mnie "opetał" do tego stopnia, by przesłonił mi wszystkie inne aspekty życia w związku małżeńskim.


no, na tym to netowanie polega, ze mamy dane tylko to, co napisane i na tym bazujemy. a z tego co mary, ale takze malybob napisaly wynikalo dla mnie nie tylko przekonanie, ze taka funkcje jak piszesz NPR spelnia i ze to jest dobre, ale tez ze niestosowanie tej metody to slusznie pietnowany przez spowiednika grzech, a sluszny dlatego, ze wszak niestosowanie tej metody oznacza niepohamowanie. i jestem prawie pewna, ze ta ocena byla tez intencja tej wypowiedzi.

o czym nas zapewne mary i malybob poinformuja, bo moze sie mylimy :D

swoja droga, te co sie przeciw tej wypowiedzialy tez dluzne w ocenie nie pozostaly, czyz nie lol?

no, mam jak golinda - o ile w przypadku tej wspolnej odpowiedzialnosci za dziecko mam wrazenie ze to taki jezykowy wypadek przy pracy, to w tej pierwszej wypowiedzi cokolwiek negatywna ocena mi pobrzmiewala.
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

jo_miekka

Pani, zgadzam się z Tobą. Prócz jednego: ja wcale nie sądzę, że NPR jest bez sesnu i złe. W sensie "pozostawania dłużnym" w stosunku do Mary. Wydaje mi się, że nie przeprowadziłyśy jakiegos walnego najzdu na nią, bo nikt tu NPRu nie neguje. Wręcz przeciwnie.
Każda metoda, którą stosują małżonkowie za obopólną zgodą jest dobra.
Nie chcę najeżdżać na Mary. Stosujemy w necie czasem skróty myślowe, tak jak ja o "opetaniu" :))

A swoja drogą taki tort-penis to nie lada wyzwanie :)

panikarola

Cytat: kathrines w 14 Maj 2008, 11:10:00
Dawaj ten kawał Panikarola !

tylko sie nie rozczarujcie: nam na religii pan mowil wlasnie, ze masturbacja to grzech i ze kiedys sie mowilo, ze od tego rece usychaja. na co moj kolega powiedzial, ze jest oczywiste, ze to nieprawda, bo wtedy 98% facetow chodziloby bez rak. pozostale 2% to ci, co sie i tak urodzili bez rak.

no, przyznaje, ze dowcip byl bardziej sytuacyjny :D pan od religii byl na poziomie, usmial sie solidarnie i polecial z materialem dalej.

a swoja droga, wtedy sadzilam, ze to jest smieszne dlatego, ze ta liczba jest taka wyolbrzymiona. a potem sie usmialam drugi raz, jak poczytalam i zrozumialam, ze rzeczywiscie tylu factow (przynajmniej statystycznie) sie masturbuje.
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

panikarola

Cytat: jo_miekka w 14 Maj 2008, 11:27:04
Pani, zgadzam się z Tobą. Prócz jednego: ja wcale nie sądzę, że NPR jest bez sesnu i złe. W sensie "pozostawania dłużnym" w stosunku do Mary. Wydaje mi się, że nie przeprowadziłyśy jakiegos walnego najzdu na nią, bo nikt tu NPRu nie neguje. Wręcz przeciwnie.
Każda metoda, którą stosują małżonkowie za obopólną zgodą jest dobra.
Nie chcę najeżdżać na Mary. Stosujemy w necie czasem skróty myślowe, tak jak ja o "opetaniu" :))

A swoja drogą taki tort-penis to nie lada wyzwanie :)

nie no, ja tez nie uwazam ze NPR jest zly i nie nalezy go stosowac. i ze mary nie ma racji twierdzac, ze jest dobry.

w kwestii najezdzania - to raczej mialam na mysli, ze my sadzimy, ze negatywnie ocenia pewna postawe, a my negatywnie oceniamy postawe negatywnego oceniania tejze, niektore z nas natomiast pokusily sie rowniez o bardziej personalna ocene: nie postawy Mary oceniajacej postawe osob stosujacych....., ale jej samej.

ja rozumiem, dlaczego NPR jako metoda moze byc dobry. tylko nie wiem, jak konkretnie KK uzasadnia, ze jest lepszy, a wrecz najlepszy, od pozostalych. jo, przyjmuje to Twoje pierwsze wyjasnienie. jedno juz jest. cos jeszcze?
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

panikarola

Cytat: mayagaramond w 14 Maj 2008, 11:12:45

ale to nie ty dorabiasz,  :) tylko mary (moim zdaniem) i inne osoby twierdzace, ze pigulki bieze sie po to i siamto i jak je bierzesz to facet cie ni ebedzie szanowal.

:drunk:


aaaa... ok! tez polewam!
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

mayagaramond

"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

goga

widzę że gorąco od rana

oczywiście piwko dla Karoli

a teraz może mnie coś poradzice - jak część może pamięta - jestem biologiem - uczącym w gimnazjum - 14,15,16 lat młodzież, kontrowersyjne tematy - rozmnażanie :), nie jestem nauczycielem chowającym głowę w piasek i staram się odpowiadać na wszystkie, nawet najdziwniejsze pytania, bo czasem młodzież nie ma  z kim lub wstydzi się rozmawiać o tym z rodzicami, mówię też o metodach antykoncepcji - a jak mam z nimi rozmawiać skoro na wych. do życia w rodzinie pani głosi im jedyną i słuszną teorię że tylko NPR jest cacy a reszta to be i grzech?????????????????????????????? tłumaczę im wszystkie metody, tłumaczę że do NPR trzeba doskonale znać swoje ciało, ale zawsze na końcu mówię zaznaczając że to jest moje prywatne zdanie - nie jako nauczyciela ale jako kobiety - leoiej zapobiegać, niż potem w wieku 15 lat być w ciąży  - wczorajszy przykład - kolegi Pawła

no i jeszcze jak to wszystko przekazać żeby rodzice z pyskiem nie latali, czego to ja ich dzieci uczę - nie ma lekko ;)
W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta
i młoda kobieta. (G.B. Shaw)

mika

Moim zdaniem dzieci, czy w tym przypadku raczej młodzieŻ ma prawo poznać wszelkie dostępne metody anty z ich plusami i minusami, bez wywierania na nich nacisku że tylko jedna metoda jest poprawna i właściwa... z zaznaczeniem że żadna nie daje 100% pewności..Jest to na pewno trudne, bo pamiątam swoje zajęcia w szkole średniej (!!!) gdzie mieliśmy na tyle szczęścia że trafiła się babka lekarz która prowadziła z nami zajęcia na ten temat i przekazała wszystko co miała do powiedzenia mimo śmiechów na sali

mayagaramond

Cytat: goga w 14 Maj 2008, 11:52:34
a jak mam z nimi rozmawiać skoro na wych. do życia w rodzinie pani głosi im jedyną i słuszną teorię że tylko NPR jest cacy a reszta to be i grzech??????????????????????????????

to jest dla mnie nie do pomyslenia, szkola ma byc instytucja niezalezna, a prowadzenie zajec w ten sposob to indoktrynacja. Czy tak jest w wiekszosc szkol, ze wychowanie do zycia w rodz. prowadza osoby z takimi pogladami? Niech sie przeniosa na prelekcje gdzie indziej.

"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

goga

no a na wychowaniu preferują NPR a na biologii słyszą o wszystkich - potem mogą wybrać zgodnie z własnym sumieniem - bez narzucania
W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta
i młoda kobieta. (G.B. Shaw)

golinda

Cytat: mayagaramond w 14 Maj 2008, 12:04:13
Niech sie przeniosa na prelekcje gdzie indziej.



nie w tym chorym kraju!