Wanienki, butelki.... opinie

Zaczęty przez Lwica, 21 Kwi 2008, 15:19:02

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

gioseppe

u nas na razie nie ma takich stalych por jak u Was ale po kapieli (na razie ok 18-19) W dostaje cycocha, potem do lozeczka i jak to dobrze Pys okreslila - walczy :) czasem zasypia w 15 min czasem dopiero po godzinie
pierwsza pobudka roznie - po 3-5h, raz pobil rekord i obudzil sie po 7 ale wczesnie poszedl spac i bez kapieli i wogole byl w ten dzien marudny

no a pozniej to jakby mial zegarek w glowie - domaga sie jedzenia co 3h :)  w nocy go wogole nie rozbudzam, nie mowie do niego tylko przebieram pieluche, karmie i klade do lozeczka. Odpukac w nocy nie marudzi po jedzeniu, jesli juz to tak do 15 min zasypia
najgorzej jest ok 5 rano cos mu sie ubzduralo i o tej porze jest bardzo towarzyski :) i jak go nie wezme do swojego lozka to kreci sie wierci i poplakuje
http://www.szajnar.pl/   - makijaż Kraków - fotografia kobiet
http://www.facebook.com/EwelinaSzajnarMakeUP

nionczka

Irene dostaje kolacje o 24 i tak do 4, 5 jest spokoj, potem znowu o 8,9. A w ciagu dnia spi raczej kiepsko. Do 13-14 raczej nie spi wcale albo posypia ale za to popoludniami jest lepiej, szczegolnie jesli jestesmy poza domem.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

dragonfly

nasza rutyna (jezeli o jakiejkolwek mozemy jeszcze mowic) to "kolacja" ok 11, potem jedzonko ok 2.30 - 3 i spimy do ok 6.30
w dzien I spi (ok 4 godz) i je tylko, rzadko marudna jest, bardziej w nocy - czasami zasypia od razu czasami sie pomeczy (i mnie przy okazji)

eva_luna

a Tosia wczoraj nie chciala zasnac od 20 do....24. no po prostu masakra. Zasnela o 24 i obudzila sie po pol godz. Nie wytrzymalam i wyladowala u nas w lozku, dopiero jakos poszlo...

aja

#204
Cytat: eva_luna w 07 Lut 2009, 09:59:03
Zasnela o 24 i obudzila sie po pol godz. Nie wytrzymalam i wyladowala u nas w lozku, dopiero jakos poszlo...

to może coś w powietrzu było ??? bo nasz  wczoraj o 23 a teraz odsypia i śpi - pobija swój rekord bo normalnie spi do 9 a juz 10.30 a on tylko pozycje zmienia

mnie wszyscy znajomi straszą że plan dnia ulega zmianie błyskawicznie - wolałabym nie bo jak do tej pory to mam miłe życie u boku malucha - przesypiamy noce a jakoś nie moge sobie wyobrazić nocnych zabaw




ps. chyba pomyliłyśmy wątek  :P

aniak1211

Cytat: eva_luna w 07 Lut 2009, 09:59:03
a Tosia wczoraj nie chciala zasnac od 20 do....24. no po prostu masakra. Zasnela o 24 i obudzila sie po pol godz. Nie wytrzymalam i wyladowala u nas w lozku, dopiero jakos poszlo...

Ja sie nie lamie i nie biore malej do lozka,
dopiero rano jak juz sie obudzimy to chwile siedzimy razem w lozku.

Plan niestety sie zmienia,mala jak dobrze spala tak teraz juz nie :thumbdown:

Ale codziennie kapiel jest o 19.00 pozniej cyc i spanie:)

eva_luna

Cytat: aniak1211 w 07 Lut 2009, 12:15:37
Cytat: eva_luna w 07 Lut 2009, 09:59:03
a Tosia wczoraj nie chciala zasnac od 20 do....24. no po prostu masakra. Zasnela o 24 i obudzila sie po pol godz. Nie wytrzymalam i wyladowala u nas w lozku, dopiero jakos poszlo...

Ja sie nie lamie i nie biore malej do lozka,
dopiero rano jak juz sie obudzimy to chwile siedzimy razem w lozku.

Plan niestety sie zmienia,mala jak dobrze spala tak teraz juz nie :thumbdown:

Ale codziennie kapiel jest o 19.00 pozniej cyc i spanie:)

ja zlamalam sie po raz pierwszy :) Mam nadzieje, ze zbyt czesto lamac sie nie bede ;)

dragonfly

a ja kapie mlode co 2-3 dni.... zauwazylam, ze po kapieli fajnie ja rozklada, wiec moze nawet zaczne codziennie, kto wie ;D

eva_luna

Cytat: dragonfly w 08 Lut 2009, 18:37:00
a ja kapie mlode co 2-3 dni.... zauwazylam, ze po kapieli fajnie ja rozklada, wiec moze nawet zaczne codziennie, kto wie ;D

Rozklada, w sensie usypia? ;) Bo Toska sie nakreca po kapieli jak pozytywka... zabaw sie jej zachciewa. Cale budowanie wieczornej rutyny idzie w diably :)

dragonfly

eva - po kapieli normalnie dziecko mi usypia w reczniku juz (o ile mega glodne nie jest), ew. cyca/butle i spi z 4 godz co najmniej

aniak1211

dragonfly
Ja od poczatku kapie mala codziennie,
czasem sie zdazylo ze jej nie umylam ;)

eva_luna
to moze najpierw kapiel i po kapieli reszta-zabawy ,jedzonko i spanie:)

dragonfly

aniak1211 moja mala nie byla kapana przez pierwsze 4 dni po porodzie ;D - na samym poczatku ja troche wytarli w recznik i na mnie polozyli ;) W ogole tu dzieci kapie sie RAZ w tygodniu (dla mnie to troche za malo, wiec wychodzi mi z 3 razy w tyg)
poza tym ona tak cudnie pachniala, ze az mi bylo ja zal wykapac pierwszy raz..... ;D
a, buzke i raczki myjemy codzinnie, zeby nie bylo ;)

eva_luna

Cytat: aniak1211 w 08 Lut 2009, 21:45:02

eva_luna
to moze najpierw kapiel i po kapieli reszta-zabawy ,jedzonko i spanie:)

no wlasnie troche sie z nia teraz bawimy po kapieli i karmienie podzielilam na pol.... Nie ma szansy zeby Tosia nie zjadla przed kapiela bo to jest wielki dramat :) Ona sie budzi i odrazu jest mega krzyk: "Matka cycka dawaj".

nionczka

Cytat: dragonfly w 08 Lut 2009, 21:58:35
aniak1211[/b] moja mala nie byla kapana przez pierwsze 4 dni po porodzie ;D - na samym poczatku ja troche wytarli w recznik i na mnie polozyli ;) W ogole tu dzieci kapie sie RAZ w tygodniu (dla mnie to troche za malo, wiec wychodzi mi z 3 razy w tyg)
poza tym ona tak cudnie pachniala, ze az mi bylo

u nas tak samo. Co 2-3 dni kapiemy a w szpitalu tylko ja przemyli, za to codziennie.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

eva_luna

a my Tosi przez chorobe 3 dni nie kapalismy i powiedzialam,ze nigdy wiecej :) Niby wieczorem mylismy ja bardziej kompleksowo ale to i tak nie to samo co zanuzenie w wodzie. Brudek znajdowalam po tych 3 dniach wszedzie (a dlonie to juz poezja)  ;)

brawurka

Maja tez nie jest codziennie kąpana. nie mam rytuału,ze np co 2 dni.zdarzasie ze codziennie (bardzo lubi i szkoda jej ta radosc odbiarac),ale czasem mi sie nie chce,albo ktos u nas jest i kąpiemy

eva_luna

a ja sie ciesze najbardziej z tego, ze nie ma problemu z myciem glowy (wiele dzieci tego nie znosi). Mam wrazenie, ze to jest ulubiony moment Tosi, usmiecha sie od ucha do uchai z zachwytem na tatusia sie patrzy.

aja

Cytat: eva_luna w 09 Lut 2009, 10:57:54
a ja sie ciesze najbardziej z tego, ze nie ma problemu z myciem glowy (wiele dzieci tego nie znosi). Mam wrazenie, ze to jest ulubiony moment Tosi, usmiecha sie od ucha do uchai z zachwytem na tatusia sie patrzy.

u nas podobnie - a wczoraj zaczął machać  nogami tak mocno że rozchlapywał wode - i  mu  się chyba to spodobało! tylko patrzeć jak więcej wody będzie na pdłodze niż w wanience :)

Pyś

Nasza Mała jest kąpana codziennie. Zdarza się bardzo bardzo rzadko, że ma dzień dziecka i wtedy sobie odpuszczamy ale raczej tego nie robimy. Ostatnio chyba w ddtvn mówili, że dziecko należy kąpać nawet jak jest przeziębione tylko uważać na temperaturę w pomieszczeniach, żeby dużej różnicy nie było np. między łazienką a później pokojem.

A od dwóch chyba już miesięcy zrezygnowaliśmy z kąpieli w wanience. Kąpie się ze mną lub z tatusiem (na zmianę co drugi dzień, żeby nie nabrała nawyku, że od kąpania jest np. tylko mama) w dużej wannie. Ale ma przy tym radochy - dużo wody, dużo chlupania  :dance: Już prawie nurkuje po kaczki :thumbup:
No i w ten sposób przygotowujemy ją do pójścia na basen. Pewnie na wiosnę będzie pierwsza próba.
;)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
  Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

aniak1211

Slyszalam ze w niektorych krajach kapia dzieci raz w tygodniu,
ale ja lubie ja kapac i taki rytulal juz mamy:)

dragonfly
Dominike tez tylko wytarli recznikiem,na drugi  dzien pytali czy ja wykapac ale tylko zapytali,
na trzeci dzien sama kilka razy wowalam zeby ja wykapali a przy okazji i mnie nauczyli
ale nie doprosilam sie.

Pyś
tez sie szykujemy na basen z mala:)
narazie szukamy zajec dla takich maluszkow ale w okolicy raczej nie ma,
znajoma mowila ze u niej sa ale drogo-nie powiedziala ile,musze sie dowiedziec kiedy,jak i za ile:)

A na kapiel w wannie czekam az bedzie cieplej bo bez sensu jest ogrzewac lazienke i pozniej pokuj,
w lazience nie mam szans na wytarcie i ubranie malej

Kasia

lepiej ostroznie z tymi wspólnymi kąpielami w wannie

dorośli maja różne choroby o których nawet nie wiedzą i szkoda aby taki maluszek złapał np. grzybicę od rodzica
w basenie jest troszke inaczej bo tam woda chlorowana bardziej


oczywiscie proszę nie brac  tego do siebie :)

Pyś

#221
Cytat: Kasia w 09 Lut 2009, 12:54:47
lepiej ostroznie z tymi wspólnymi kąpielami w wannie

dorośli maja różne choroby o których nawet nie wiedzą i szkoda aby taki maluszek złapał np. grzybicę od rodzica
w basenie jest troszke inaczej bo tam woda chlorowana bardziej


oczywiscie proszę nie brac  tego do siebie :)


Na razie jest ok  ;) Lekarza się pytaliśmy - przeciwwskazań nie było.

Dodany tekst: 09 Lut 2009, 13:15:48

aniak1211

My się jeszcze nie orientowaliśmy jak to z takimi zajęciami na basenie jest.
Ale myślę, że na dniach będzie trzeba bo do wiosny coraz bliżej.
;)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
  Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

brawurka

maja czasem kąpie się z T. frajda jest wielka :) a wloski spłukujemy prysznicem :) uwielbia to

aniak1211

Cytat: Kasia w 09 Lut 2009, 12:54:47
lepiej ostroznie z tymi wspólnymi kąpielami w wannie

dorośli maja różne choroby o których nawet nie wiedzą i szkoda aby taki maluszek złapał np. grzybicę od rodzica
w basenie jest troszke inaczej bo tam woda chlorowana bardziej


oczywiscie proszę nie brac  tego do siebie :)

I na basen zaklada sie majtki wodoodporne ;)
czy pampersy :hmm:
w kazdym badz razie wodoodporne :mocking:

vobi

my do konca stycznia kapalismy mala co 2 dni (czasem co 3 jak cos wypadlo  :blush:), a od lutego juz codziennie, Hania jest coraz bardziej ruchliwa wiec i poci sie bardziej, i czasem lapki wklada gdzie nie trzeba ;)

Dodany tekst: 09 Lut 2009, 15:25:49

a na basen tez sie z Mala wybieramy, jesli nefrolog nie bedzie miala zadnych "ale" to moze juz w marcu (u nas jest szkola plywania dla niemowlat od 3 miesiaca), ciekawe czy Hance sie spodoba...