JAKI POWINNAM NOSIĆ ROZMIAR STANIKA adresy sklepów internetowych w poście nr 1

Zaczęty przez salsa, 03 Paź 2007, 12:28:45

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

marax

no co ty nawet teraz ponoc w karate minimalna odleglosc w jakiej walcza kobiety to metr-wyrywaly sobie wlosy z cebulkami -wiec luz jak cos to metr od ciebie bede  lol lol lol lol lol

mayagaramond

Inka, rozowy jest sliczny. Tez taki chce. Zastanawiam sie co zrobie z tymi 75? Da sie je jakos zmiejszyc?
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

salsa

no tak-w kontekscie żartobliwym to tu tez niezła seksta:)

MAraxela-ja niestety tylko potyczki słowne, o walce wręcz nie mam pojęcia, więc tym bardziej sie żegnam  i spać idę bo przez was do pracy nie wstanę i dopiero bedzie:)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

marax

maya na te 75 to ty nawet nie patrz. zly urok rzucaja na ciebie ,sila grawitacyjna dzialaja na twoje piersi i ciagna je w dol.ja bym radzila ci 3 razy na nie napluc,pomachac z 4 razy w gorze robiac kolka ,koniecznie zagwizdac,otworzyc okno o poranku i wyrzucic przez okno  na starego kawalera (kawaler jest niezbedy !!!! bez niego jzu po twoim biuscie)

inkageo

Maya ja próbowałam, ale bez skutków zmniejszać.. Pozszywałam z boku, ale wtedy materiał traci elastyczność i odczucie jakbym się sznurkiem związała po zapięciu stanika.. Można też podszywać tasiemką, ale efekt ten sam..
Imagine there is no hate

salsa

Doda, jezyk potoczny ma to do siebie, ze ludzie wyginają go na rożne sposoby.

na co dzien używamy roznych zwrotów , potocznych, luźnych skojarzeń, nawet tu na tym forum ejst ich pełno

na prawde nie ma co sie czepiać słówek
tam jest taka nowo-mowa , tu jest inna. nie ma o co kopii kruszyć. :)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)


mayagaramond

Cytat: maraxela w 29 Kwi 2008, 23:15:28
maya na te 75 to ty nawet nie patrz. zly urok rzucaja na ciebie ,sila grawitacyjna dzialaja na twoje piersi i ciagna je w dol.ja bym radzila ci 3 razy na nie napluc,pomachac z 4 razy w gorze robiac kolka ,koniecznie zagwizdac,otworzyc okno o poranku i wyrzucic przez okno  na starego kawalera (kawaler jest niezbedy !!!! bez niego jzu po twoim biuscie)
lol lol lol  :drunk:
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

panikarola

Cytat: dodaa84 w 29 Kwi 2008, 23:10:10
karola
wiesz, mnie faktycznie śmieszy misyjność w kontekście takiego akurat tematu.
i drażni mnie słownictwo, "nawracanie" i takie tam... jakieś takie religijne skojarzenia mi się nasuwają i jeszcze to przekonanie o bezinteresowności pomocy.
drażni mnie to i tyle i tylko to chciałam powiedzieć. ja nie sądzę, aby to było niestosowne.

ktoś inny miał skojarzenie  - sekta - i to też wydaje mi się trafne.

bardzo mozliwe, ze jakbys sama i w tej formie na ten temat sie wypowiedziala, to by mnie to tak nie uderzylo. ale w moim odczuciu to tak nie wygladalo. ja to odebralam w ten sposob, ze iles osob sie zebralo i dalej wytykac, jakie to sa okropne rzeczy, ktor sie dzieja. przepraszam za skojarzenie, ale tak troche w stylu, jak to jest w artykulach w pudelku.

poza tym, ja nie twierdze, ze to nie jest misyjne i nawiedzne, bo nie wiem, nie czytalam. mozliwe ze jest. ale - chyba blednie - sadzilam, ze jestesmy zyczliwym forum, ktore nie obmawia i dba o to, zeby rozmowa nie zbaczala z torow wymiany pogladow albo z humoru w rejony niesmaczne, malo taktowne, nieeleganckie itd. a naprawde mozna powiedziec wszystko, co sie chce i zgodnie z prawda, dbajac o to, zeby przy okazji nie zranic przeciwnika. mi sie taki dowcip skojarzyl na zasadzie dalekiej analogii, ze po operacji lekarz mowi do lekarza: operacja sie udala, tylko pacjent zmarl. nie chce, zeby tak bylo na forum.
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

sonja

Doda, nie kokietuj ja Cię proszę;) chciałabym pisać tak bez sensu. Ilekroć coś tu nasmaruję i potem przeczytam, to zawsze wychodzi inaczej niż było w zamierzeniu!

panikarola

Matka Teresa to juz byla jakos pozniej, ja to zrozumialam jako takie uproszczenie na potrzeby dyskusji. nie mam o to zadnych pretensji. nie chce mi sie szukac tego dialogu poprzedniego.

generalnie temat chyba wyczerpany, wyszlo na jaw, jaka mam delikatna nature i uszy, hehehe :D
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

marax

z tym lakarzem i operacja-to wcale nie zart-czesto operacja sie udaje a pacjet umiera.np operuja nowotwor wycinaja a pacjet po paru tyg umiera bo okazalo sie ze mial przerzuty -operacja resakcji guza sie udala

marax

wuluzujcie naprawde Nfz NIE MA pieniedzy na wezwanie R "panie doktorze mam zle dobrany stanik,biuist mi opadl potrzebuje pomocy" --- chociaz znajac moich kolegow przyjechaliby an wizyte domowa bezplatnie  jupi jupi jupi jupi jupi jupi jupi naprawic co opadlo

panikarola

doda, mi juz przeszlo i nie chce do tego wracac. jak ci bardzo zalezy, to sie bede przekopywac przez te strony, zeby znalezc, po ktorym konkretnie fragmencie sie wkurzylam, ale nie jestem wcale pewna, ze tam byly glownie twoje posty, wiec nie wiem, czy moge przyjmowac przeprosiny za ton Twojej wypowiedzi, bo mozliwe, ze akurat nie byl napastliwy. jesli uwazasz, ze ton calej dyskusji byl w porzadku, to rowniez. jesli natomiast uwazasz, ze ton dyskusji nie byl w porzadku i powinnas byla zareagowac, a tego nie zrobilas, to... nie wiem co. w kazdym razie do przyjmowania od Ciebie przeprosin nie czuje sie kompetentna :D

moja ocena byla taka, jaka byla i dotyczyla caloksztaltu, standardy uwazania czegos za eleganckie i napastliwe tez sa rozne, mozliwe, ze jestem przewrazliwiona na tym punkcie albo zgola wariatka. tylko ze wlasnie, takze sadze, ze nie nalezy popadac w przesade, rowniez w krytykowaniu (takze zgodnym z prawda) i nie tracic z oczu motywow drugiej strony. akurat tu mi sie wydawalo, ze te proporcje zachowane nie zostaly, ale jestem w mniejszosci, przyjmuje to prawie z pokora, ale zdania przynajmniej dzisiaj zmienic nie zamierzam.

ale troche sie dziwie, ze tylko mnie sie to nie spodobalo. mam wrazenie, ze krytyke albo potrafimy wyrazic tak jak maraxela w stosunku do umiejetnosci nauczycielskich salsy (chociaz w sumie to chyba pierwsza krytyka ktora czytam tutaj, nie liczac krytyki zwrotne, w ktorej - moim zdaniem slusznie - oberwalo sie maraxeli), czyli z grubej rury, albo nie powiedziec nic - ktoras pisala wyzej, ze nie chciala tego mowic, ale jak juz maraxela powiedziala, to ona sie przylacza. pomiedzy jest duzo mozliwosci powiedzenia, co komus lezy na watrobie. wiec wynika z tego, ze i tak nie krytykujemy sie wzajemnie jakos specjalnie. jesli krytyka lobby byla rzeczywiscie krytyka salsy, to dlaczego to wyszlo tak posrednio? tym bardziej mi sie nie podoba, ze krytykujey nieobecnych, a zaniechujemy krytyki tych, co maja za uszami i sa pod reka. szczegolnie zyczliwej krytyki.

a o zaniechaniu krytyki i dyskusji w ogole ja nigdzie nie pisalam i mysle, ze nie wynika to rowniez posrednio z zadnego mojego posta.

Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

marax

mam wrazenie, ze krytyke albo potrafimy wyrazic tak jak maraxela w stosunku do umiejetnosci nauczycielskich salsy (chociaz w sumie to chyba pierwsza krytyka ktora czytam tutaj, nie liczac krytyki zwrotne, w ktorej - moim zdaniem slusznie - oberwalo sie maraxeli), czyli z grubej rury, albo nie powiedziec nic - ktoras pisala wyzej, ze nie chciala tego mowic, ale jak juz maraxela powiedziala, to ona sie przylacza. pomiedzy jest duzo mozliwosci powiedzenia, co komus lezy na watrobie. wiec wynika z tego, ze i tak nie krytykujemy sie wzajemnie jakos specjalnie. jesli krytyka lobby byla rzeczywiscie krytyka salsy, to dlaczego to wyszlo tak posrednio? tym bardziej mi sie nie podoba, ze krytykujey nieobecnych, a zaniechujemy krytyki tych, co maja za uszami i sa pod reka. szczegolnie zyczliwej krytyki.

a o zaniechaniu krytyki i dyskusji w ogole ja nigdzie nie pisalam i mysle, ze nie wynika to rowniez posrednio z zadnego mojego posta.

-chyba za duzo piwa bo nic nie rozumiem

salsa

Dziewczyny, żeby domknąć moze.

wątek został załozony dlatego ze czesto i przy okazji innych tematów wypływały kwestie stanikowe i padało duzo pytań. Gdyby nie to, ze wyraźne było zainteresowanie    problemem zle dobranego stanika, to wątek nigdy by nie powstał, bo ani ja ani Zuzka nie mamy misji zbawienia świata od złych staników- żadne z nas Matki Teresy i to jeszcxze w temacie biustowym. Jesli chodzi o pomaganie i doradzanie, to robimy to dobrowolnie i na prawdę twierdzenie, ze ktos tu robi cos na siłę jest zdecydowanie błędne. Nauczycielem tez niczyim byc nie zamierzam, szczegolni w kwestiach stanikówych , zdolnosci w tym kierunku nie posiadam i nigdy nie twierdziłam ze je mam, natomiast nigdy nie pisałam też, ze jestem uciśniona gyż musze komuś pomagac. to żeby juz zakonczyc temat dziwnych zarzutów MAraxeli, ktore chyba powstały z powodu zwykłego przeczytania po łebkach.

Jesli chodzi natomiast o to, ze jesli sie komus nie podoba to korzystac nie musi: nie miałam tu na mysli faktu, ze macie myśleć jak cieleta, czyli nie mysleć wcale. MOze rpzykład: gdyby ktos władował sie tu i zaczął przebudwywac styl tego forum zgodnie z własnym widzimisie, to tez nie zostałby gorąco przywitany. Dana społecznośc internetowa ma to do siebie, że przybiera pewien kształt, wypracowuje zasady-to nie ejst ciało zawieszone w prożni i jesli sie komus u nas nie podoba to przeciez nie musi tu byc-czy to ejst bardziej jasne? w znaczeniu-wolna wola. Tu jest tak, tam jest inaczej. Generalnie napad na Lobby nastąpił w oparciu o kilka wypowiedzi w dośc specyficznie poprowadzonych wątkach. NIgdzie nie poweidziałam ze Lobby jest idealne super i że ma "słuszną linię" . POza tym wielokrotnie mowicie, ze nie lubicie kategorycznych wypowiedzi-wszystko sie zgadza , ale pod warunkiem , że nie dotyczy to bezpośrednio danej osoby, natomiast w sytuacji, kiedy temat juz nie dotyczy bezpośrednio każdej z was (inny przykład to kontorowersyjne wypowiedzi biustowe sprzed kilku dni)   . W stonę Lobby padło ich wiele, ja akurat sympatyzuje z Lobby wiec wyraziłam inne swoje zdanie. o tym, jak jest prowadzony ten wątek nie wypowiadałam się właściwie wcale.
Generalnie ton wypowiedzi krytykujacych kwestie stanikowe ( a nie wypowiadanie watpliwosci-nie mieszajmy tych dwóch kwestii) był i jest dla mnie sygnałem ze tu chodzi głownie o krytykę tematu i ideii, a więc udowodnienia, ze cała ta sprawa stanikowa wyssana jest z palca. I w tym kontekscie mowiłam, że nikt nikogo nie zmusza i ze nie ejst to jakas akcja misyjna, mozna przyjąć lub odrzucic, ale takie jawne naśmiewanie się po prostu nie ejst na miejscu. Szczegolnie na forum, ktore chciałoby sie szczycić zasadami zdrowej dyskusji itp. nigdy nie tweirdziłam ze Lobby jest idealne, ma swoje wady i zalety, jednak to ogolne wieszanie psów w sytuacji spedzenia tam tygodnia w jednym czy dwóch wątkach, albo nawet nie czytania w ogole było krzywdzące.

Reasumując: każde forum jest specyficzne, to tez. każde zaganienie mozna przedstawić na wiele sposobów, nie ma kwestii objawionych  i każdy ma wolną wolę po to, aby wybrać to, co mu odpowiada. Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie i zając stanowisko. 

jesli ktoś sie czuje urażony moim podejsciem do sprawy-nie ejst to moim zamiarem. :)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

mary

Cytat: salsa w 29 Kwi 2008, 22:36:02
puszapy nie są na biusty z nieustalonym rozmiarem, bo żeby ten rozmiar ustalic i zebrac piersi do kupy to niestety ale miekki stanik jest potrzebny.

Dlaczego konieczny jest miękki stanik? Bo ja akurat miękkich nie lubię i nie chcę, ale rozmiar chcę nosić odpowiedni.

inkageo

Mary mi to wytłumaczono tak, że w miękkim staniku widać czy rozmiar jest odpowiedni, bo jak nie jest to się marszczy czy są inne widoczne "objawy", których może nie być widać pod stanikiem sztywnym. I z tym się generalnie zgadzam :) Druga strona medalu jest taka, że jak ustalimy rozmiar i odpowiadającą nam firmę (modele poszczególnych firm różnią się też rozstawem fiszbin) to wcale nie jest powedziane, że w ofercie tej dobranej firmy i rozmiaru znajdziemy dla siebie stanik usztywniony.. Stąd moje wątpliwości. Oferta staników usztywnionych, szczególnie w małych rozmiarach jest bardzo malutka.
Dziewczyny na lobby twierdzą, że noszenie odpowiedniego miękkiego stanika przez dłuższy czas - miesiąc, dwa, poprawia kształt piersi, stają się pełniejsze i możemy po tym czasie potrzebować stanika z miską o rozmiar większą, a jak się przyzwyczaimy do ciasnego obwodu to możemy również się pokusić o obwód o rozmiar ciaśniejszy. Stąd ta ewolucja rozmiarowa.
Imagine there is no hate

Kasia

Cytat: salsa w 29 Kwi 2008, 23:18:29
Doda, jezyk potoczny ma to do siebie, ze ludzie wyginają go na rożne sposoby.

na co dzien używamy roznych zwrotów , potocznych, luźnych skojarzeń, nawet tu na tym forum ejst ich pełno

na prawde nie ma co sie czepiać słówek
tam jest taka nowo-mowa , tu jest inna. nie ma o co kopii kruszyć. :)



no popatrz jak ja to ostatnio napisałam to i tak dostałam zje....ę ;)



a co do misji Lobby
to dziewczyny Lobbują WE WŁASNYM INTERESIE bo im więcej się nawróci tym więcej osób będzie się doamgać rozszerzenia rozmiarówek w sklepach


jakoś nikt nie nawraca na prawidłowo dobrane BUTY czy MAJTKI
a akurat BUTY mają CHYBA większy wpływ na nasze zdrowie niż stanik



dodatkowo chciałabym powiedzieć że tabelkę MISECZKOWĄ już dawno na strefie tłumaczyłam i dokładnie salsa i zuzia powiedziały że MOJA metoda jest do bańki

a ta "MOJA" metoda była wzięta z LOBBY
i nie była wcale bzdurna
wyniki wychodziły takie same jak z tabelki bellisimy

tylko akurat pech był że ani salsa ani zuzia z niej nie korzystały
nie korzystały z niej więc metoda była zła


ach zycie ...................... ;)

golinda

nie pisz mi tu salsa o braku błyskotliwości w moich wypowiedziach na lobby, dobrze? (bo doskonale wiem, że o mnie piszesz)
chyba nie znasz znaczenia tego słowa...błyskotliwość w wypowiedziach "pisanych"!
chyba wrócę na Filologię Polską i napiszę pracę magisterską na ten temat, prof. Markowski padnie ze śmiechu!!!
a jeden rozdział poświęcę słowu "kompatybilny", którego znaczenie i etymologia też są obce pannom lobbującym
to mniej więcej ten poziom co używanie słowa "dokładnie"
niech się oburzają te, które w co trzecie swoje zdanie wplatają tę okropną kalkę językową myśląć, że to takie modne i poprawne
nie jest poprawne! mamy w języku polskim słowo "właśnie", które jest tłumaczeniem niemieckiego "genau" i angielskiego "exactly"

ok, odbiegłam od tematu

nie podoba mi się salsa ton twoich wypowiedzi - nie wiem dlaczego wydaje ci sie, ze masz jakieś prawo mówić nam, co wolno robić, a co nie... - tak jak było w przypadku rozmów o cyckach na plotach
ja rozumiem, że przygotowujesz się do swojego zawodu, ale może niekoniecznie chcę być myszką laboratoryjną


zuzia

panikarola,
w przypadku avocado trzeba pamiętać, że one są strasznie rozciągliwe. i lepiej brać mniejszy obwód.

zuzia

Cytat: Kasia w 29 Kwi 2008, 20:10:47
Cytat: salsa w 29 Kwi 2008, 17:31:22
Kasia, na prawdę-sama pisałaś nieprzyjemne rzeczy na temat biustów, a teraz mówisz, ze nie rozumiesz jak ktos obraża inne biusty broniąc swojego-to ja juz nic nie kumam, przecież tak własnie robiłaś..... dajmy moze temu juz spokój, bo strasznie sie to zapętliło....

salsa spokojnie

ja nigdy nie biadoliłam że

ktoś śmieje sie z małych dytków tylko dlatego że sam ma kompleksy z powodu swojego rozmiaru biustu
i vice versa!
Kasiu, czy ty naprawdę nie rozumiesz, że robisz dokładnie to samo, albo nawet gorzej????





mika


zuzia

Cytat: Kasia w 29 Kwi 2008, 20:10:47
a tam wyraźnie w kilku postach widziałam że JEDNOCZEŚNIE dziewczyny wku....wiały sie na niemiłe komentarze i kończyły biadolenie że takie obelgi  padają z ust zdesperowanych małobiuściastych

i tylko o to mi chodzi !!!!!!!!

to jest obelga? poczytaj sobie swoje wypowiedzi (i nie tylko swoje) nt. dużego biustu! To były obelgi.

zuzia

Cytat: Kasia w 29 Kwi 2008, 20:10:47
co do tego dobierania prawidłowego rozmiaru to pamiętam jak jedna ekspertka doradzała zuzi do obwodu POD 71cm stanik o obwodzie 70  what
Taka z niej ekspertka była  lol

nikt nie jest nieomylny

Kasiu, jakiej zuzi? ja nie mam 71 pod biustem! a 70 doradzano mi przy 81