Szarlotka numer któryśtam, tym razem z migdałami

Zaczęty przez malutenka, 10 Mar 2008, 21:18:23

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

malutenka

Zrobiłam i jestem zadowolona, tzn. zjadłam malutki kawałek, a reszta została zmieciona z brytfanny przez nieznanych sprawców...

Co nam potrzeba:
1 i 1/3 szklanki mąki
jabłka (tym razem się leniłam i kupiłam prażone w słoiku, są pyszne ;) )
1 jajko
1 paczka płatków migdałowych
proszek do pieczenia
cukier waniliowy
cukier zwykły (na oko, w przepisie będzie wiadomo o co chodzi)
miód (jak wyżej), w miarę płynny
masło (tak z 2/3 kostki)
cynamon

Z narzędzi kuchennych polecam tortownicę średnich rozmiarów, bo ciasto fajnie się układa.

I jedziemy:
Z mąki, masła, jajka i cukru waniliowego wyrabiamy ciasto. Ciasto zawijamy w folię i wstawiamy do lodówki na pół godziny. Jeśli się nam nie klei podczas wyrabiania chlapiemy trochę wody.
Jak nam ciasto siedzi w lodówce zajmujemy się jabłkami. Mieszamy z cynamonem.
Tortownicę wykładamy papierem na papierze rozwałkowujemy ciasto, na ciasto jabłka. Posypujemy cukrem, połową płatków migdałowych i smarujemy miodem (cienko!). Na to sypiemy resztę płatków.
Nasze cudo wsadzamy do piekarnika (jakieś 180 stopni, u mnie gaz na 7 stopień ;)) i pieczemy 55 minut.

julka

Malutenka, ja obecnie nie mam nanic czasu, a na forum tylko nowe przepisy oglądam. Na widok  opisu Twojej szarlotki ślina mi cieknie na kalwiaturę..... brzmi przepysznie

mayagaramond

Pycha. Ale jak smarowac miodem? Chyba sie bedzie kleic?
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

golinda

ja robie wiecej ciasta i na jabłka najpierw układam ubite białka z cukrem a potem trę na tarce zamrożone ciasto

golinda

ale coś w tym przepisie jest nie tak
powinno się do tego dać ok. 4 żółtek jaj, o proszku do pieczenia w opisie tez chyba Ci się zapomniało

właśnie wczoraj zrobiłam (ale takie kruche ciasto o jakim ja mowie) i jest pyszna! :-)
znowu w całym mieszkaniu pachniało ciastem!