wyścigi wózków - jaki kupujecie/macie?

Zaczęty przez inkageo, 26 Lut 2008, 12:28:38

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Angie

Myślę, że te starsze dzieci chętniej siedzą w wózku niż takie jak nasze :D
Dla naszych to teraz atrakcja iść na własnych nogach, pewnie za rok będą
wolały wózek :D

fasolka1980

Angelos mam dokładnie takie samo wrażenie :)

justynaaaa2

widziałam wczoraj ten zastępczy wózek zośki ;)
ja pierdzielę jaka to jest kobyła przedpotopowa ;D i ten brak skrętnych kół to już w ogóle jakaś masakra  :crazy: a poza tym stwierdziłam, że jednak design wózka jest ważny tak samo jak funkcjonalność jak dla mnie bo z takim bym chyba nie wyszła na ulicę  :blush: ;)

Kasia

wózki dla 4 letnich dzieci się przydają
często widzę matki taszczące ca 4 letnie dzieci na reku, bo maluch usnął

więc w sytuacji gdy wiemy że musimy wyjść na dłużej nieraz warto zabrać wózek aby potem nie nosić śpiacego szkraba :) więc wózek się przydaje ale już nie na każdy spacer :)

zosia2007

Cytat: justynaaaa2 w 16 Wrz 2010, 14:11:22
widziałam wczoraj ten zastępczy wózek zośki ;)
ja pierdzielę jaka to jest kobyła przedpotopowa ;D i ten brak skrętnych kół to już w ogóle jakaś masakra  :crazy: a poza tym stwierdziłam, że jednak design wózka jest ważny tak samo jak funkcjonalność jak dla mnie bo z takim bym chyba nie wyszła na ulicę  :blush: ;)
maupa :foch:

justynaaaa2

Cytat: zosia2007 w 16 Wrz 2010, 17:56:02
maupa :foch:
eeee no sama mówiłaś że nie jest zbyt urodziwy ;D nie wierzę że byś go kupiła z własnej woli :D

zosia2007

Cytat: justynaaaa2 w 16 Wrz 2010, 18:17:20
eeee no sama mówiłaś że nie jest zbyt urodziwy ;D nie wierzę że byś go kupiła z własnej woli :D
nie, no kupic bym go nie kupila ale teraz nie mam za bardzo wyboru ;)
ale u rodzicow juz czeka na mnie jakis ladniejszy wozek - pozyczony od znajomych :D
nie musze brac tego ze soba ;D

aniak1211

Cytat: nionczka w 16 Wrz 2010, 12:58:56Naprawde nie rozumiem po co robia wózki do 4 roku zycia
Moja Dominika zawsze chetnie jezdzila i jezdzi w wozku ;D
Idac na spacer ide ulicami i nie bardzo zeby mala sama biegala a do parku mamy jakies 15 min. spacerku,
ale nawet w parku po trawie ona nie zawsze chce biegac,czasem woli wozek-maly leniuszek :D
Za to na placu zabaw-ktory jest w parku,
biega jak szlona:)

bozena.dp

#4208
dzięki dziewczyny za rady :)


a co do dzieci w wózkach - po swoim siostrzeńcu widzę, że jest tak jak już tu któras napisała, że jak miał ten rok-dwa to różnie było z tym jeżdżeniem/siedzeniem w wózku, a jak był starszy to mu się odmieniło i chętnie w wózku siedzial  ;D

marcheewka

Cytat: Kasia w 16 Wrz 2010, 14:33:15
wózki dla 4 letnich dzieci się przydają
często widzę matki taszczące ca 4 letnie dzieci na reku, bo maluch usnął

więc w sytuacji gdy wiemy że musimy wyjść na dłużej nieraz warto zabrać wózek aby potem nie nosić śpiacego szkraba :) więc wózek się przydaje ale już nie na każdy spacer :)

Nasze dziecko będzie musiało jeździć w wózku, niestety, mój mąż ma problemy z kręgosłupem i nie będzie mógł nosić kilkuletniego dziecka na dalekie spacery, ja zreszta też. Kupimy dla młodej lekką parasolkę właśnie na takie sytuacje, jak zaśnie albo będa ją bolały nóżki.
No i będziemy musieli zwalczyć jakoś jej niechęć do jeżdżenia w wózku ( jeśli takowa będzie) bo nikt na rękach 15 kg dziecka taszczyć nie będzie.

elizapj

#4210
2x sie wyslalo...i sie nie daje skasowac:(

Dodany tekst: 17 Wrz 2010, 11:34:24

Cytat: elizapj w 17 Wrz 2010, 12:27:212x sie wyslalo...i sie nie daje skasowac:(
masz ci los a teraz ie wzielo i skaoswalo...
marchewka, pislam, ze wg mnie leipeij sie pozytywnie nastawiac i zakladac ze sie bedzi emilao bezfochowe dziecko:) takiego Wam zycze:) wiec nie ma cos (szczegolnie w ciazy) gasic pozarow, kt jeszczene plona...bo komus innemu tam plonelo...

troche mnie zaczyna denerwowac ze 'starsi' doswiadczeniem rodzice daja nam rozne rady, w stylu a bo jestescie tacy naiwni i zapatrzenie w pierwsze dziecko i mu duzo niepotrzebnych rzeczy kupujecie...wg mnei wozki ( i cala reszte) trzeba wybierac na prawde pod swoj specyficzny styl zycia i swoje potrzeby..i doswiadczenia innych rodzicow sa cenne...ale niekoniecznie musza sie nam przytrafic:) szczegolnie te jakies niepozytywne.. :)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

nionczka

Cytat: elizapj w 17 Wrz 2010, 12:27:21troche mnie zaczyna denerwowac ze 'starsi' doswiadczeniem rodzice daja nam rozne rady, w stylu a bo jestescie tacy naiwni i zapatrzenie w pierwsze dziecko i mu duzo niepotrzebnych rzeczy kupujecie...


hahaha, to o mnie
mnie tez denerwowaly takie rady, szczegolnie od mam, ktorych staz wynosil 3 mce a ja jednak zajmowalam sie o roznymi dziecmi, w roznych rodzinach i roznych narodowosci przez kilka lat wiec mialam i tak szersze spektrum. ale oczywiscie nic nie moglam powiedziec bo co ja tam wiem. Przeciez sama matka nie jestem! Teraz staram sie nie pouczac. Staram. Wiem, ze sa pewne sprawy, ktore sa bardzo indywidulane. Ale pewnymi wnioskami chce sie dzielic z innymi bo uwazam, ze warto. Na przyklad tym, ze kupujemy wszystkiego za duzo. Ale to jest jak najbardziej zrozumiale przy pierwszym dziecku bo nie dosc, ze chcemy jak najlepiej to jeszcze sprawia nam to ogromna przyjemnosc.
Nie chce wszczynac tu dyskusji, tym bardziej, ze byla by nie na temat, ale mysle, ze to dobrze, ze osoby, ktore juz przeszly przez przynajmniej jedno dziecko dziela sie doswiaadczeniami i radza czego np. nie warto kupowac. Gdyby nie takie teksty przyszla mama moglaby pasc na widok listy zakupów dla malucha. Dobrze wiedziec, ze dziecko nie kosztuje tyle, ile by na to wskazywaly listy publikowane w necie i szczegolnie na stronach sklepów.
Uwazam, ze rady jak najbardziej, ale nie z piedestalu, nie z punktu wszystko wiedzacej. Z wyczuciem i nic na sile.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

elizapj

Cytat: nionczka w 17 Wrz 2010, 12:50:18pewnymi wnioskami chce sie dzielic z innymi bo uwazam, ze warto
akurat Twoje rady nionczka to mnie ciesza:) i na szczescie wiekszcosc ludzi mowi nam malo i taktownie. ale co jakis czas ktos cos palnie, kompletnie niewiedzac nic o naszych przygotowaniach, co mnie o sciane rzuca ;)

a pisalam, o tym w tym watku, tak odnosnie nie schodzenia z tematu:) po to by wesprzec marcheewke:) by rad innych sluchac, ale wybiorczo. i uwazam, ze najzdrowiej zakladac jest, ze nam sie nie przytrafia wszystkie sytuacje, kt sie przytrafily innym rodzicom. jedno dziecko marudzi na wozek, inne go uwielbia. to chyba jak z doroslymi jeden brzydzi sie autobusami i wozi tylek tylko wlasnym samochodem, inny ceni sobi transport publiczny...nie rozumiem, zakladania ze wszystkie dzieci w jakims tam wieku lubie/nie lubie czegos tam:)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

kasiad

#4213
Cytat: elizapj w 17 Wrz 2010, 11:59:53
akurat Twoje rady nionczka to mnie ciesza:) i na szczescie wiekszcosc ludzi mowi nam malo i taktownie. ale co jakis czas ktos cos palnie, kompletnie niewiedzac nic o naszych przygotowaniach, co mnie o sciane rzuca ;)

a pisalam, o tym w tym watku, tak odnosnie nie schodzenia z tematu:) po to by wesprzec marcheewke:) by rad innych sluchac, ale wybiorczo. i uwazam, ze najzdrowiej zakladac jest, ze nam sie nie przytrafia wszystkie sytuacje, kt sie przytrafily innym rodzicom. jedno dziecko marudzi na wozek, inne go uwielbia. to chyba jak z doroslymi jeden brzydzi sie autobusami i wozi tylek tylko wlasnym samochodem, inny ceni sobi transport publiczny...nie rozumiem, zakladania ze wszystkie dzieci w jakims tam wieku lubie/nie lubie czegos tam:)


Chyba to niezupełnie tak jest  ;)

Jeśli np. Bożena zapytała, czy warto kupić wózek, może nie najpiękniejszy, ale w miarę niedrogi, typu 2w1, po innym dziecku, a później, jak dziecko będzie dużo starsze kupić wypaśną, a co za tym idzie nie tanią spacerówkę, to ja po swoich doświadczeniach napisałam, że dla dwulatka nie ma co wydawać dużych pieniędzy na super ekstra wózek, ale lepiej kupić póki jeszcze małe i lubi jeździć w wózku ( nie sztuką jest wydac 1,5 tys. zł na Maclarena dla 2-latka, który przejedzie się w nim kilka razy i za żadne skarby nie da się do niego wsadzić)  ;) nota bene Bożenka pisała, że aktualnie nie pracuje, a 1,5 tys. na ulicy nie leży  ;) stan przygotowań też jest w miarę znany  ;)

Bożenka wybacz, że podałam Twój przykład, bo tak mi podpasował do tej sytuacji   bighug

co do rad to ja się cieszę, że dziewczyny pisza o swoich doświadczeniach :)

na każde zadane pytanie w kwestii dziecka zawsze pojawiała się lawina odpowiedzi uspokajających/doradzających/bardzo pomocnych :)
bez nich niejedna Strefowa mama wyrwałaby sobie połowę włosów z głowy nie wiedząc, że tak może być/to minie/to normalne w tym wieku/wytrzymaj :)

dlatego rady życzliwych osób są dla mnie zawsze wartościowe :)
a czy z nich skorzystam to już inna sprawa  ;)

Dodany tekst: 17 Wrz 2010, 12:34:42

chyba, że elizie chodziło o niestrefowe mamy, tylko o rady innych obcych, to ja wyjechałam ze swoim wywodem jak  :mocking:

Dodany tekst: 17 Wrz 2010, 13:39:23

Cytat: elizapj w 17 Wrz 2010, 11:59:53
nie rozumiem, zakladania ze wszystkie dzieci w jakims tam wieku lubie/nie lubie czegos tam:)


bo z reguły tak jest  ;) widać to nawet po tym, co napisały mamy powyżej  ;)
a ze zawsze trafi się jakiś wyjątek od reguły, który robi inaczej  ;)
no cóż, tak jak ze wszystkim w życiu z dziećmi też tak jest  ;)

elizapj

Cytat: kasiad w 17 Wrz 2010, 14:31:15chyba, że elizie chodziło o niestrefowe mamy, tylko o rady innych obcych, to ja wyjechałam ze swoim wywodem jak  mocking
na strefie jeszcze niczyja rada mna o sciane nie rzucila:) wiec mowa byla o innych osobach:)
i ja tez b sobie cenie rady strefowe, nie wrocilabym bym tu po prawie 2letniej nieobecnosci gdyby mnie opinie i doswiadczenia strefowych mam nie interesowaly:) ciesze sie ze sie wszystkie tu dziela i ja wrecz czuje ze ciagne czesto za jezyk, bo nie znajduje w starych wypowiedziach odp na wszystkie mnie trapiace watpliwosci
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

bozena.dp

#4215
Cytat: kasiad w 17 Wrz 2010, 13:31:15
Bożenka wybacz, że podałam Twój przykład, bo tak mi podpasował do tej sytuacji   bighug


spoko, przecież nic takiego nie napisałaś :)


a pisząc, że później chce kupić fajną spacerówkę (niekoniecznie mclarena za 1,5tys., bo na taką mnie nie stać), miałam na myśli czas gdy mały będzie miał jakiś rok ;)

i doceniam wasze rady :)

zuzia

Cytat: rilla w 15 Wrz 2010, 23:37:34Ja jestem zła, że kupiłam 2w1
a ja na twoim miejscu bym nie żałowała - MIchała przesadzałam do spacerówki zimą, nie siedział jeszcze i szczerze to nie wyobrażam go sobie w lekkiej spacerówce. Moim zdaniem byłoby za wcześnie.

fasolka1980

zuzia mam takie samo spostrzeżenie  :highfive:

ishka82

rilla, nie żałuj ;) Zobaczysz, że zimą nasze spacerówki będą niezastąpione :) Myślę, ze na śnieg i pluchę lekka spacerówka nie jest najlepsza ;D Ja lekką zamierzam kupić na wiosnę...tylko zastanawiam się, czy warto, bo mała będzie już miała ponad rok ;) Ale myślę, że kupię, bo jednak będzie mi lżej, a my często daleko chodzimy i może wreszcie gdzieś na wakacje pojedziemy i będziemy potrzebować lekkiego wózka :)
bożena, obejrzyj ten wózek i jak będzie ok, to bierz :)

Angie

Dziewczyny któraś jeździła maclarenem zimą?  Mam ochotę zmienić wózek,
ale maclarena kupię tylko jeśli sprzedam mutsy :D  I pytanie czy nie będę się
wkurzac zimą  :hmm: :hmm:  Lena coraz mniej już jeździ wózkiem,
więc przydałby się jakiś mniejszy ;D

Kasia

Angelos ciężko przewidzieć :knuje: jak zasypie sniegiem to i zwykłym wózkiem średnio sie jeździ

chyba że u ciebie zawsze odsniezają i nie masz na swojej drodzę pola sniegowego (u mnie jest)

nionczka

#4221
Ja zima troche jezdzilam silver crossem, ale u nas raczej wszystko jest odsniezone. Ale zdarzylo mi sie tez zaryc w sniegu quinny podczas roztopów. Myslalam, ze nie uda mi sie przejsc. Silver Crossa chyba bym wtedy w tym sniegu zostawila.  
Teraz quinny juz nie uzywamy, ale na zime zamierzam go wyciagnac z powrotem i ciesze sie, ze go mam.
Z drugiej strony zimna tez widywalam takie wozki, ze myslalam, ze one nie maja prawa nawet po rownym i plaskim jechac, a jednak z polskim klimatem sobie jakos radzily. Mysle, ze to nie tylko kola sa wazne, ale i cala konstrukcja. Czy jest stabilny, ciezki, zeby dalo sie go pchac po sniegu.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

magdalinska

Bozena wozek jest ok :) ja jezdze taka przedpotopowa kobyla, jak napisała Justa ;) ten wasz jest o niebo ładniejszy
jesli nie stac was/szkoda wam kasy teraz na cos "firmowego"/lepszego, to sie nawet nie zastanawiaj.
mi bylo bardzo przykro i smutno, jak nie mogłam kupic małemu nowego wozka, w koncu pogodzilam sie ze bede jezdzic ta kolubryna ;) teraz nie zaluje, te kilk amcy sie przemeczyłam (zaznaczam, ze nie mam skretnych kół, a to dla mnie podstawa, nie miescil mi sie w bagazniku), w lecie kupilam lekka spacerówke. Teraz i tak jezdze tylko tym "starym", bo rozkłada sie na płasko, dla dziecka jest wygodniejszy, no i te koła - duze, pompowane, na moja droge błotnisto-kamienisto-dziurawa jest idealny - wyjechałam raz espiro, myslalam ze kilku krokach sie rozleci ;)
z perspektywy czasu ciesze sie, ze jednak nie skusiłam sie na nic nowego, bo na takie typowe spacery jezdziłam tylko przez pierwsze 3mce, pozniej codziennie siedzialam u rodziców, wozek w ogrodzie, wiec ten spokojnie dawał rade. Jak sie uda, to drugie dziecko tez bedzie w tym jezdzilo :)


nionczka

Cytat: magdalinska w 18 Wrz 2010, 22:12:05mi bylo bardzo przykro i smutno, jak nie mogłam kupic małemu nowego wozka,

Ale jaki masz ladny dom! :-)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login