Autor Wątek: Na wesolo :-)  (Przeczytany 169036 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

vobi

  • Gość
Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #75 dnia: 19 Mar 2008, 12:12:10 »
madrosc a la Konfucjusz, tylko bardziej up-to-date Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj...

Podawanie wysokości pensji w wartości brutto jest jak podawanie długości członka razem z kręgosłupem

vobi

  • Gość
Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #76 dnia: 19 Mar 2008, 12:18:46 »
The Japanese eat very little fat and suffer fewer heart attacks than the
British or Americans. On the other hand, the French eat a lot of fat and
also suffer fewer heart attacks than the British or Americans. The
Japanese drink very little red wine and suffer fewer heart attacks than
the British or Americans. The Italians drink excessive amounts of red wine
and also suffer fewer heart attacks than the British or Americans.

Conclusion: Eat & drink what you like. It's speaking English that kills
 you!  Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Chermelle

Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #77 dnia: 27 Mar 2008, 20:38:21 »
Why Daddy Shouldn’t Buy Baby Clothes
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

vobi

  • Gość
Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #78 dnia: 27 Mar 2008, 20:56:04 »
Chermelle swietne! Zwlaszcza podoba mi sie "Now that I`m safe I am Pro Choice!" Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

mika

Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #79 dnia: 28 Mar 2008, 12:58:06 »
KTO JAK PIJE
 
 Egzorcysta - pije duszkiem
 Grabarz - pije na umór
 Hig i enistka - pije tylko czystą
 Ichtiolog - pije pod sledzika
 Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie
 Ksiadz - pije na amen
 Laborant - pije, aż zobaczy białe
myszki
 Lekarz - pije na zdrowie
 Psycholog - pije, bo lubi
 Pedagog - pije, bo się tego nauczył
 Matematyk - pije na potegę
 Ornitolog - pije na sępa
 Pediatra - po maluchu!
 Perfekcjonista - raz, a dobrze!
 Syndyk - pije do upadłego
 Tenisista - pije
setami
 Wampir - daje w szyję
 Wędkarz - zalewa robaka
 Anorektyk - nie zagryza
 Astronom - ma zaćmienia (alkoholowe)
 Działacz Samoobrony - pije do DNA
 Członkinie koła gospodyń wiejskich - piją, tanczą i "haftują"
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj i
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Strefa Ślubna

Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #79 dnia: 28 Mar 2008, 12:58:06 »

mika

Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #80 dnia: 09 Kwi 2008, 11:40:52 »
,,BOZE DROGI"
> >
> > Chodzę codziennie do pracy i wytrzymuję tam 8 godzin, podczas gdy żona
> > siedzi sobie w domu. Chcę, żeby wiedziała, co musze znosić, więc proszę
> > Cię,
> > pozwól, by jej ciało stało się moim na jeden dzień. Amen.
> > Bóg w swej nieskończonej mądrości spełnił prośbę mężczyzny.
> > Następnego ranka mężczyzna obudził się jako kobieta.
> > Wstał, szybko przygotował śniadanie dla swej drugiej połówki, obudził
> > dzieci, przygotował im ubrania do szkoły, dał im śniadanie, zapakował
> > drugie
> > śniadanie dla nich i odwiózł je autem do szkoły.
> > Poszedł do domu, zebrał rzeczy do prania i nastawił je, poszedł do banku,
> > aby wpłacić pieniądze. Poszedł na bazarek po zakupy, potem do domu,
> > rozpakował zakupy, zapłacił rachunki i wpisał je do książki rachunkowej.
> > Wyczyścił kuwetę kota i wykąpał psa.
> > Była już 1,więc spieszył się, by pościelić łóżka, powiesić pranie, wytrzeć
> > kurze, zamieść i wytrzeć podłogę w kuchni.
> > Poszedł do szkoły, by odebrać dzieci, a w drodze powrotnej rozmawiał z
> > nimi.
> > Przygotował im mleko i herbatniki i dopilnował, aby odrobiły lekcje. Potem
> > wyjął deskę do prasowania i prasując oglądał telewizję.
> > O 16.30 zaczął obierać ziemniaki i warzywa na sałatkę i przygotował
> > kotlety
> > schabowe.
> > Po kolacji posprzątał w kuchni, nastawił zmywarkę, poskładał pranie,
> > wykąpał
> > dzieci i położył je do łóżka.
> > O 21.00 był już zmęczony a ponieważ jego codzienne obowiązki jaszcze się
> > nie
> > skończyły, poszedł do łóżka, gdzie odbył stosunek zanim zdążył
> > zaprotestować.
> > Następnego ranka, gdy tylko się obudził ukląkł koło łóżka i
> > powiedział: ?Boże nie wiem, co ja sobie wyobrażałem. Jakże się myliłem
> > zazdroszcząc mojej żonie, że może cały dzień być w domu.
> > Proszę, bardzo Cię proszę, czy mógłbyś to wszystko przywrócić tak jak
> > było?"
> > Bóg w swej nieskończonej mądrości odpowiedział:
> > ,,Mój synu, widzę, że czegoś się nauczyłeś i bardzo chętnie bym to
> > wszystko
> > zamienił, tak jak było, ale musisz poczekać dziewięć miesięcy. Wczoraj w
> > nocy zaszedłeś w ciążę"

vobi

  • Gość
Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #81 dnia: 09 Kwi 2008, 14:03:59 »
Pewna kobieta, pani Manager u szczytu swej kariery, czasowo oddelegowana służbowo do Paryża, otrzymuje list od swego narzeczonego, ktory mieszka w innym państwie. W liście czyta:

Droga Klaudio, nie mogę już dlużej kontynuować naszego związku. Dystans, który nas dzieli jest zbyt duży. Muszę przyznać, że byłem Ci niewierny jakieś 10 razy, od kiedy wyjechałaś i myślę, że ani Ty ani ja na to nie zasługujemy. Bardzo mi przykro. Proszę zwróć mi zdjęcie, które Ci przesłałem.
Z miłością, Robert



Kobieta, bardzo zraniona, prosi wszystkie swoje koleżanki w pracy, aby jej sprezentowały zdjęcia swoich narzeczonych, kuzynów, wujków, przyjaciół, znajomych, braci itp… Miesza zdjęcia od koleżanek, razem ze zdjęciem Roberta. Koperta wysłana do Roberta zawierała 57 zdjęć i liścik z notatką:

Robert, wybacz, ale za ch..a nie mogę skojarzyć kim jesteś. Poszukaj swego zdjęcia w kopercie i odeślij mi resztę.

vobi

  • Gość
Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #82 dnia: 09 Kwi 2008, 14:56:48 »
i jeszcze cos (wlasnie podpatrzylam w podpisie jakiejs babki na GW)

Trzy fazy życia kobiety:
1. wkurza ojca
2. wkurza męża
3. wkurza zięcia

ja bym 3. rozbudowala o synowa Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

latkosia

  • Gość
Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #83 dnia: 12 Kwi 2008, 16:27:14 »
kandydat na ksiedza przychodzi do biskupa i mowi ze chce zostac ksiedzem. ten mu odpowiada ze jedyny test to musi isc do klasztoru, przywiazac sobie dzwoneczek do ptaszka i jesli nie bedzie reagowac na zakonnice to sie nadaje. no wiec idzie do klasztoru, przeszla jedna, nic. przeszy trzy , nic. przeszedl caly tabun zakonnic , nic. to ten powraca do biskupa i mowi ze dzwoneczek ani razu nie zadzwonil, na co biskup otwiera ramiona ze slowami witaj synu w naszych szeregach, a tu drrrrnnnnnn:)

foszek

Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #84 dnia: 17 Kwi 2008, 13:51:51 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

bozena.dp

Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #85 dnia: 19 Kwi 2008, 21:57:47 »
Wchodzi facet do domu i widzi, jak pakuje sie jego dziewczyna.
- Co robisz kochanie?
- Odchodze od Ciebie...
- Ale dlaczego?????
- Bo jestes pedofilem!!!!
-  Mocne slowa jak na dziewieciolatke.


Pijak wraca do domu o czwartej nad ranem...
- Gdzie byles? - pyta zona.
- Na... czynie.
- Na jakim czynie?
- Naczynie, bede rzygal.... ..


Facet postanawia unieszkodliwic swoja tesciowa, udaje sie wiec do sklepu po jakies drapiezne zwierze. Niestety, sa jedynie pelikany, ale sprzedawca zapewnia, ze ptaki sa w stanie zadziobac starsza pania w kilka sekund.
Facet decyduje sie na zakup dwóch sztuk. Po powrocie do domu  nadchodzi czas próby:
- Pelikany na stól! - pelikany rozwalaja stolik w pyl.
Facet, wniebowziety, mówi dalej:
- Pelikany na krzeslo! - ptaki rozdziobuja krzeslo w drobny mak.
Nagle wchodzi tesciowa i od progu wola:
- A na chuj ci pelikany?


Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta:
- Kto ci to zrobil?
- Zona...
- Zona? za co!?
- Powiedzialem do niej - ty.
- I za to cie pobila? A jak dokladnie powiedziales?
- Ona mówi do mnie - juz sie nie kochalismy ze dwa lata...
A ja do niej: - chyba ty.


Przychodzi facet zadowolony krzyczac:
- Jozka wygralismy w totolotka pakuj sie!
- A co wyjezdzamy?
- Nie, wypierdalaj!


Maz mowi do zony:
- A moze bysmy sie dzisiaj troche pokochali ?
Zona odpowiada:
- Nie, boli mnie cos dzisiaj glowa:
Maz:
- A to sie swietnie sklada, bo wlasnie nasmarowalem sobie malego aspiryna, wiec wolisz doustnie czy w czopku?


Panie graja w golfa. Jedna z nich uderzyla pileczke - chciala prosto, poszlo w lewo. Z obserwujacych je panów jeden zgial sie w pól, wsadzil dlonie pomiedzy uda i wrzasnal. Pani podeszla do niego:
- Ja bardzo pana przepraszam, ale to bylo niechcacy.
Pan dalej jeczy Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
- Jestem fizykoterapeutka, moze bede w stanie panu pomóc.
Pan nadal jeczy. Pani rozpoczyna masowanie okolic krocza; po chwili pyta:
- No i jak?
- Bardzo przyjemnie, ale kciuk nadal boli...


Trójka dzieci z 1 klasy stoi przed ostatnia szansa, aby otrzymac promocje do drugiej klasy. Przepytuje je dyrektor:
- Jasiu, przeliteruj slowo TATA
- T-A-T-A
-Swietnie! Zdales!
- A teraz Monika, przeliteruj slowo MAMA
- M-A-M-A
- Doskonale! Przechodzisz do drugiej klasy...
- A teraz ty, Ahmed... Przeliteruj prosze... DYSKRYMINACJA OBCOKRAJOWCÓW W SWIETLE POLSKICH PRAW KONSTYTUCYJNYCH....


Wraca maz z polowania, a tu zona z kochankiem w lózku.
- Wylaz z lózka! - krzyczy maz do kochanka.
Kochanek wyskakuje i zaslania dlonmi swoje klejnociki. Maz ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy:
- Nie wyglupiaj sie, daj szanse!
Na to maz do kochanka:
- No dobra, rozbujaj!


Malzonkowie wpadaja na dworzec kolejowy, co sil biegna na peron, niestety, za pozno. Maz odwraca sie do zony i krzyczy:
- Gdybys sie tak nie guzdrala, to bysmy zdazyli!
- Gdybys mnie tak nie poganial, to bysmy krocej czekali na nastepny!


Rozmawiaja trzy babcie. Pierwsza mowi:
- Moj wnuczek bedzie chyba lekarzem, bo ciagle robi lalkom zastrzyki.
Druga babcia na to:
- A moj to chyba na ogrodnika pojdzie, bo ciagle w ogrodku przesiaduje.
Na to chwali sie trzecia babcia:
- A moj to na pewno zostanie szewcem albo pilotem, bo ciagle wacha klej i mowi: Ale odlot!


Przychodzi facet do lekarza.
- Panie doktorze, ostatnio dzieje sie ze mna cos niedobrego. Mam czerwone genitalia i bardzo mnie one swedza.
- Czy ma pan zone?
- Tak.
- Czy pan z nia wspolzyje?
- Tak.
- Jak czesto?
- Po kazdym posilku, w soboty i niedziele czesciej.
- A kontakty z innymi kobietami?
- Tez. Po kilka razy dziennie z sasiadka i kolezanka z pracy.
- Pana klopoty wynikaja ze zbyt intensywnego zycia seksualnego oraz czestych zmian partnerek...
- Dzieki Bogu, bo juz myslalem, ze to od onanizowania sie...


Wraca maz do domu po pracy, w lózku lezy zona cokolwiek rozanielona.
Maz otwiera szafe i widzi golego faceta, który klaszcze w dlonie.
- Co pan tu robi?
- Mole odganiam.
- Na golasa?
- Patrz pan, ciuchy mi zzarly.


Pewna mloda amerykanka, przed slubem, postanowila skorzystac z jeszcze przyslugujacej jej wolnosci. Wybrala sie do Paryza. Na lotnisku wsiada do taksówki i prosi kierowce, aby zabral ja do najbardziej wyuzdanego damskiego lokalu. Przyjezdzaja na miejsce. W lokalu klebi sie tlum. Drinki i zwyczajny gwar. Amerykanka jest troche rozczarowana. Ale nagle, na scene wybiega konferansjer i zapowiada:
- Drogie Panie, przed wami PEPE!!!
Na scene wbiega facet, ubrany bardzo skapo. Przed nim stoi stoliczek, a na nim orzech wloski. Facet, tanczy wywijajac penisem i w pewnym momencie uderza przyrodzeniem w orzecha. Ten rozpada sie na drobne kawaleczki.Panie szaleja. Amerykanka jest zachwycona. Po wielu, wielu latach, starsza pani postanawia powrócic do miejsc, jakie odwiedzila w mlodosci, aby przypomniec sobie najpiekniejsze chwile. Leci wiec do Paryza i udaje sie do niezapomnianego lokalu. Ta sama atmosfera. Pelno kobiet.
Konferansjer zapowiada:
- Drogie Panie, przed wami PEPE!!!
Amerykanka jest bardzo podniecona. Czyzby ten sam PEPE! Rzeczywiscie!!! Na scene wbiega starszy facet. Przed nim stolik, a na stoliku orzech kokosowy. Facet rozpoczyna taniec, wywija penisem i nagle... Bach! Uderza w orzecha kokosowego. Ten zas rozlatuje sie na kawalki. Amerykanka szaleje razem z tlumem. To niesamowite! Kupuje bukiet kwiatów i idzie do garderoby gwiazdora.
- Prosze pana, bylam tu kilkadziesiat lat temu. Wtedy pan rozbijal orzecha wloskiego! A teraz, to wprost nieslychane, wielkiego kokosa!!! Jak pan to moze wyjasnic?!
- To proste, madame, juz nie ten wzrok, co kiedys!


Uczen stoi przed tablica, rozwiazuje zadanie, ale meczy sie niemilosiernie. Za bardzo mu to nie idzie, wiec co chwile pluje w rece i wciera sline we wlosy. Nauczycielka patrzy ze zdziwieniem pyta sie go:
- Bogus! Dlaczego na Boga wcierasz sline we wlosy?
- Wczoraj slyszalem jak mamusia mowi tatusiowi... poslin glowke, zobaczysz, ze od razu pojdzie ci lepiej...


Jasiek przed slubem bardzo prosil swoja Hanusie, zeby mu sie oddala przed slubem.
- Jasiu, nie oddam ci sie, bo chce byc do slubu czysta jak lilia..., a poza tym to po rypaniu zawsze mnie glowa boli...
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

bozena.dp

Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #86 dnia: 20 Kwi 2008, 17:17:28 »
Kodeks drogowy dla Warszawy

1. Pamiętaj, że celem każdego kierowcy jest być pierwszym,  cokolwiek
to oznacza.

2. Im szybciej przejedziesz na czerwonym świetle, tym mniejsze
prawdopodobieństwo, że ktoś cię stuknie z boku.

3. Włączenie kierunkowskazu ujawnia wszystkim twój zamiar  wykonania
manewru. Prawdziwy kierowca nigdy tego nie zdradza.

4. Nigdy nie wymuszaj pierwszeństwa, ani nie zajeżdżaj drogi starszemu
samochodowi. Tamten gość prawdopodobnie nie ma nic do  stracenia.

5. Prędkość w km/h widniejąca na znakach drogowych jest jedynie
wielkością sugerowaną dla przeciętnych kierowców.  Prawdziwy kierowca
dopasowuje prędkość do możliwości własnego samochodu.

6. Nigdy nie utrzymuj takiego odstępu od poprzedzającego pojazdu, aby
mogło tam wjechać inne auto.

7. Hamować należy w ostatniej chwili i tak mocno, aby bezwzględnie
zadziałał ABS, powodując odprężający masaż stopy.  W przypadku aut bez
ABSu ćwiczymy rozciąganie nogi.

8. Nie faworyzuj mniejszości. Wpuszczając przed siebie auto
wyjeżdżające z podporządkowanej uszczęśliwiasz jednego, a  wkurzasz
dziesiątki jadących za tobą.

9. Pamiętaj, że wśród pieszych, których przepuszczasz na pasach lub
wysepce tramwajowej może być terrorysta.

10. Zauważ, że jeżeli zaparkujesz samochód na środku trawnika, na pewno
żaden pies nie zrobi w tym miejscu kupy.

11. Jeżeli nie potrafisz prowadzić samochodu jednocześnie  nadając
SMS`a, jedząc hamburgera, pijąc colę i zmieniając  CD - nigdy nie
zostaniesz sales representative.

12. Blondynka napotkana za kierownicą innego pojazdu jest  równoważna
100 czarnym kotom przebiegającym drogą.

13. Wyrzucanie śmieci za okno samochodu urozmaica krajobraz  oraz nadaje
sens istnieniu służb porządkowych.

14. Inteligentna sygnalizacja drogowa nie jest po to aby ułatwić ci
życie, ale po to by pokazać, iż odpowiednie służby  są na bieżąco z
postępem technicznym.

15. Pamiętaj, że zmienne warunki pogodowe nie są w żadnym  wypadku
powodem dla zmiany powyższych reguł. Są one naturalnym czynnikiem
wzrostu gospodarczego w biznesie samochodowym oraz medycznym

bozena.dp

Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #87 dnia: 21 Kwi 2008, 20:59:47 »
Szkoła, nauczycielka pyta klasę:
- Jeśli pięć ptaków siedzi na płocie i zestrzelimy jednego z nich, to ile zostanie?
Do odpowiedzi rwie się Jasiu:
- Żaden, pani profesor, na dźwięk strzału wszystkie odlecą.
- Poprawna odpowiedź to cztery, Jasiu, ale podoba mi się twój tok rozumowania...
- To teraz ja zadam pani pytanie - mówi Jasiu.
- Na ławce siedzą trzy kobiety. Każda z nich je loda. Pierwsza delikatnie oblizuje gałkę, druga ssie go całymi ustami tworząc z loda stożek, a trzecia odgyza jednym ruchem pół loda. Która z nich jest mężatką?
Pani chwilę się zastanawia i pewnym głosem odpowiada:
- Wydaje mi się, że ta, która ssie loda całymi ustami tworząc stożek.
- Poprawna odpowiedź brzmi: ta, która ma obrączkę na palcu, ale podoba mi się pani tok
rozumowania...


Pani podczas lekcji pyta się dzieci:
-Czy ktoś umie ułożyć zdanie z jedną nazwą ptaszka??
Zgłasza się Jasio:
-Tata wrócił wczoraj pijany jak szpak.
Dobrze, a czy ktoś umie z dwoma ptaszkami?
Zgłasza się Jasio:
-Tata wrócił wczoraj pijany jak szpak i puścił pawia.
Dobrze, a z trzema ptaszkami?
Znowu zgłasza się Jasio:
-Tata wrócił wczoraj pijany jak szpak, puścił pawia i wywinął orła.
Dobrze, a z czterema ptaszkami?
Znowu Jasio:
-Tata wrócił wczoraj pijany jak szpak, puścił pawia, wywinął orła, a z nosa wyleciały mu dwa gile.

goga

Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #88 dnia: 22 Kwi 2008, 16:22:06 »
Pan Nowak udał się do szpitala po wyniki badań żony.
Pracownik szpitala mówi:
- Bardzo nam przykro, ale mieliśmy tu trochę zamieszania i niestety wyniki pańskiej żony wróciły z laboratorium razem z wynikami jakiejś innej pani Nowak i teraz nie wiemy, które są które. Szczerze mówiąc, ani te, ani te nie są nadzwyczajne.
- Co to znaczy?
- Jedna z pań ma Alzheimera, a druga uzyskała pozytywny wynik testu na AIDS.
- Ale chyba badania można powtórzyć ?!
- Teoretycznie można, ale te badania są bardzo drogie, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci za dwa testy dla tego samego pacjenta.
- To co ja mam robić ?
- Narodowy Fundusz Zdrowia zaleca w takiej sytuacji, by zawiózł Pan żonę do śródmieścia i tam zostawił. Jeżeli trafi sama do domu, po prostu proszę zrezygnować ze współżycia.
W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta
i młoda kobieta. (G.B. Shaw)

marlen_ka

Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #89 dnia: 22 Kwi 2008, 16:58:55 »
ja też wrzucam kilka moich:

Pewnej nocy patrol policyjny czatował pod pewnym pubem motocyklistów na potencjalnych sprawców naruszenia przepisów jazdy-pod-wpływem. Krótko przed zamknięciem spostrzegli motocyklistę, który wytoczył się na mientkich nogach z baru, przetoczył sie po wszystkich motocyklach próbując dopasować kluczyk do 5 różnych motocykli, zanim znalazł swój. Kiedy wreszcie go znalazł, usiadł na nim i siedział przez kilka minut kołysząc się ze spuszczoną głową i zerkając spode łba jak by się stąd wydostać. Wszyscy już opuścili bar i odjechali. W końcu i on dopasował sobie kask do głowy i telepiąc się okrutnie odpalił motocykl i zaczął powoli jechać. Policjanci tylko na to czekali - zgarneli chłopa z motocykla i poddali badaniu alkomatem. Po chwili oczekiwania wyświetlił się wynik: 0,0. Wkurzeni policjanci zaczeli dopytywać się - jak to mogło być, może się zaciął itp. Motocyklista na to spokojnie: - Wszystko ok, dzisiaj ja jestem dyżurnym do odwracania uwagi...
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Strefa Ślubna

Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #89 dnia: 22 Kwi 2008, 16:58:55 »

marlen_ka

Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #90 dnia: 22 Kwi 2008, 17:02:56 »
Lech i Jarek Kaczynski odwiedzili jedna z warszawskich podstawowek.
Podczas dyskusji z uczniami Lech zapytal: Co to jest tragedia? Czy ktos
moglby podac przyklad?
Dziewczynka z pierwszej lawki podniosla reke:
- Gdyby moj przyjaciel, ktory mieszka na wsi, bawil sie na polu i zostal
rozjechany przez traktor - to bylaby tragedia.
-Nie. - odpowiada Jarek Kaczynski - to bylby wypadek
Zglasza sie kolejne dziecko:
- Gdyby autobus, ktory odwozi 50 dzieci do szkoly, mial wypadek, w ktorym
zgineliby wszyscy pasażerowie - to bylaby tragedia.
- Tez nie - odpowiada znowu Jarek Kaczynski - to bylaby wielka strata.
Czy ktos ma inne pomysly?
W klasie cisza. Nikt nie chce sie zglosic.
Nagle odzywa sie Jasiu:
- Gdyby samolot, w ktorym lecieli Pan Prezydent i Pan Premier zostal
trafiony przez pocisk i rozpadl sie na kawalki - to bylaby tragedia.
- Brawo! - wola Lech Kaczynski- Mozesz nam powiedziec dlaczego uwazasz,
ze to była by tragedia?
Na to Jasiu:
- Dlatego, ze to na pewno nie bylaby wielka strata i raczej nie bylby to
wypadek..


jaki jest szczyt chamstwa....zagłosować na PiS i wyjechać z kraju

Kolokwium z fizyki. W grupie było dwóch czarnych studentów, słabo znających polski. Prowadzący dyktuje zadanie:
- Walec owinięty nitka stacza się bez tarcia po desce nachylonej.. itd.. itd...
A na koniec pyta:- Są jakieś pytania?
Na to nasz czarnoskóry kolega pyta:
- A co to jest deska ??????

Na egzaminie zaliczeniowym na biologii zdają student i studentka. Pytanie :
- Jaki narząd u człowieka może powiększyć swoja średnice dwukrotnie ?
Student :
- źrenica
Studentka :
- Penis
Profesor :
- Panu gratuluje zdanego egzaminu, a pani wspaniałego chłopaka .

Na egzamin z logiki studentka przyszła bardzo wydekoltowana i w mini (podobno miała dziewczyna warunki). Myślała, ze pójdzie jej jak z płatka. Weszła do sali, profesor zadał jej kolejno trzy pytania, na które nie znała oczywiście odpowiedzi. Wdzięczyła się za to strasznie, wiec w końcu zdenerwowany profesor wpisał jej dwoje i wywalił za drzwi.
Na korytarzu kumple od razu pytają jak poszło. Ona na to:
- Ten alfons wpisał mi dwoje!!!
Profesor usłyszał to przez uchylone drzwi, wybiegł na korytarz i poprosił ja o indeks. Przepisał ocenę na trzy i powiedział:
- Może i ja jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam.

marlen_ka

Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #91 dnia: 22 Kwi 2008, 17:14:15 »
i kilka lepszych z dziećmi w roli głownej

Scenka rodzajowa w kościele:
Już prawie koniec mszy, mały bąbel tak na oko 3 latka wykazuje pewne znudzenie i zniecierpliwienie. Kreci się coraz bardziej i marudzi sobie pod nosem. W pewnym momencie rzuca:
- Mamo! Niech ksiądz już powie "Idźcie ofiary do domu"

Koleżanka idzie z mężem i córka do kościoła z koszyczkiem do świecenia, ksiądz pyta dziewczynkę (mała smarkula) czemu nie niesie koszyczka, a dziewczynka mu na to:
- Bo tata powiedział, że ja to jestem niezdara i zawsze wszystko wy*ebie.

Pewnego, słonecznego dnia w sklepie przykasie stała matka z synkiem mały cały czas się upiera aby mama kupiła mu batonik lecz ona cały czas odmawia sugerując że nie ma pieniążków. Tak po 5 minutach tamowania kolejki malec nie wytrzymuje nerwowo i krzyczy na cały sklep: "Tyś je matka?! Tyś je matka?! Tyś je h*j a nie matka!!"


Jaś często jeździł z ojcem samochodem.
Pewnego dnia jechał z mama autobusem.
Gdy autobus ostro zahamował maluch wyskoczył z tekstem:
"Jak ch...u jeździsz"


W aptece kolejka. W kolejce stoi mama z synkiem i cały czas się przekomarzają :
- No mama! Kup mi ten samochodzik!
- Mówiłam ci już tyle razy - byłeś niegrzeczny i za karę ci nie kupie!
No i tak przez dłuższa chwile mama z synkiem się wykłócają. W końcu synek wali na cały glos w tej aptece z grubej rury :
- Mama! Kup mi ten samochodzik, bo powiem babci, ze widziałem jak całowałaś tatę w siusiaka!

W autobusie komunikacji miejskiej, w dużym tłoku, mały chłopczyk (ok 4-5 latek) mówi:
- Mamo ja chce usiąść!
- Ależ synku nie ma miejsca.
- Mamo! Ja chce usiąść!
- Mówiłam ci już synku, popatrz - nie ma miejsca!
- Mamo! Ja chce usiąść! Bo cos powiem!
- Ależ synusiu - nigdzie nie ma wolnego miejsca!
Na to synuś na cały glos :
- A tata powiedział, ze masz zimna dupę!

W kościele / spowiedź /
Ksiądz wszystkich obsłużył, więc siedzi w zadumie w konfesjonale.
Zaciekawiona dziewczynka krąży wciąż koło niego, w końcu nie wytrzymała i zaglądając do księdza mówi na cały glos:
- A ty co zesrałeś się czy co, że tak cicho siedzisz?
« Ostatnia zmiana: 22 Kwi 2008, 17:21:43 wysłana przez marlen_ka »

marlen_ka

Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #92 dnia: 22 Kwi 2008, 17:31:08 »
i ostatnia porcja...

Gościu kupił sobie Daewoo Espero.
Po tygodniu przyjeżdża do serwisu i mówi ze skrzynia biegów mu nie działa Facet z serwisu mu na to "nie ma sprawy wymienimy panu na gwarancji" Gościu pojechał, ale po tygodniu znowu wrócił znowu ze skrzynia biegów. Facet z serwisu znowu bez problemu wymienił.
Gościu tak co tydzień przyjeżdżał do serwisu ze skrzynia biegów no i na piąty tydzień gościu znowu przyjeżdża i mówi, ze jak mu tego nie wymienia w końcu się wkurzy. Facet z serwisu wkurzony mówi" dobra wymienimy to panu, ale pod jednym warunkiem: ja pojadę z panem i zobaczę co się dzieje" wymienili mu skrzynie i pojechali na obwodnice
Gościu wrzuca jedynkę, potem dwójeczkę, trójeczka pięknie wchodzi, no i czwórka, i facet wrzucił piątkę. jada 220km/h facet gaz do dechy grzeją mijają wszystkich, nagle Gościu( kierowca) mówi" A TERAZ RAKIETA!"


Alkoholowe Rekordy

Najmocniejszy alkohol wyprodukował w okresie międzywojennym Estoński Monopol Alkoholowy. Destylowany z ziemniaków alkohol miał moc 98 procent.

Piwo "Baz Super Brew" warzone przez Barrie Parish w browarze w miejscowości Somerby (hrabstwo Leics, Wielka Brytania) zawiera 23 procent alkoholu. Jest to najmocniejsze piwo na świecie.

Rekordowa cenę za lampkę wina zapłacono w 1993 roku. 100 gramów wina "Beaujolais Nouveau" w pubie "Pickwick" w Beaune (Wielka Brytania) kosztowało 1453 dolary.

Najdroższym alkoholem dostępnym na rynku jest "Springbank 1919 Malt Whisky", którego butelka kosztuje 10 800 dolarów, czyli ponad 43 000 złotych.

Pub "Mathaser" w Monachium jest w stanie pomieścić 5500 osób i sprzedaje dziennie 48 tys. litrów piwa.

26 lutego 1999 r. o godzinie 23.00 zebrały się jednocześnie w pubach, restauracjach i barach amerykańskich 197 843 osoby, żeby wznieść Wielki Toast Guinnessa.

22 listopada 1986 r. w San Francisco (Kalifornia, USA) odbyła się największa degustacja wina. Podczas degustacji sponsorowanej przez stacje telewizyjna KOED 4 tysiące osób wypiło 9 360 butelek wina.

W grudniu 1985 roku na aukcji w domu aukcyjnym "Christie" w Londynie za butelkę wina "Chateau Lafite", rocznik 1787, zapłacono 157 000 dolarów. Była to najcenniejsza butelka wina. W 1986 r. korek wpadł do środka butelki psując wino.

14,8 promila alkoholu we krwi miał Tadeusz S., który w 1995 roku jadąc samochodem, spowodował wypadek pod Wrocławiem. Wynik badania był tak nieprawdopodobny, że powtarzano je pięciokrotnie, zawsze z takim samym rezultatem. Mężczyzna zmarł kilkanaście dni później w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku.

Sąd w Manchesterze zabronił Georgowi Bestowi wstępowania do pubów na terenie Wielkiej Brytanii. Słynny były piłkarz Manchester United nie podjął kuracji przeciwalkoholowej, na która skierował go sąd.

Jolanta M., lat 40, w roku 1995 ustanowiła rekord świata kobiet. Badanie krwi przeprowadzone w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Szczecinie wykazało, że ma 8,2 promila alkoholu.

Kazimierz M., góral z Nowego Targu, 38 razy ślubował czasową abstynencje w klasztorze księży jezuitów Na Górce w Zakopanem. Żadnej przysięgi nie dotrzymał...

W latach siedemdziesiątych na etykiecie duńskiej wódki pojawił się następujący napis: "Dawka śmiertelna - 4,5 promila alkoholu we krwi! Nie dotyczy Polaków i Rosjan".

Najmłodszym klientem w polskich izbach wytrzeźwień był pięcioletni chłopiec, u którego stwierdzono 1,4 promila alkoholu. Chłopca uratowano w szpitalu w Płocku w 1995 roku. Matka dziecka tłumaczyła, ze syn wypił wino zostawione przez gości.

Rekordzista przebywał w warszawskiej izbie wytrzeźwień 152 razy w 1999 roku. I nie zapłacił ani grosza. W sumie jest winien izbie 70 tys. zł.

Kierowca autobusu miejskiego w Raciborzu wiózł pasażerów, mając we krwi 4 promile alkoholu.

W 1977 r. w 57 polskich izbach wytrzeźwień zatrzymano 500 tys. osób.

Najstarszym klientem w Izbie Wytrzeźwień w Warszawie przy ulicy Kolskiej był 86 - letni mężczyzna. Najstarsza kobieta miała 61 lat.

Lekarze pracujący w warszawskim "żłobku" wspominają mężczyznę, który upił się wraz ze swoim psem wilczurem. Obaj nie mogli utrzymać się na nogach. Pan dochodził do siebie w izbie, a psa odwieziono do schroniska na Paluchu.

Pijany kierowca przywieziony do poznańskiej izby wytrzeźwień zjadł wszystkie pieniądze, które miął przy sobie (około 500 zł). Bał się, że zostanie okradziony przez sanitariuszy.

W 1996 roku patrol policyjny na jednym z podwórek przy al. Niepodległości w Warszawie znalazł pijaną dziesięciolatkę. Analiza wykazała we krwi dziewczynki aż 2,25 promila alkoholu.

Pewna 17-letnia dziewczyna z Warszawy była w izbie wytrzeźwień 20 razy w ciągu jednego roku.

Niemiecki pisarz Ernst Junger uważał czerwone wino za eliksir długowieczności. Codziennie wypijał 3 litry trunku. Zmarł w wieku 103 lat.

Statystyczny mieszkaniec Rosji wypija rocznie 14,1 litra czystego spirytusu. Najwięcej na świecie.

W Polsce na jednego mieszkańca przypada rocznie 11 litrów czystego spirytusu.

Prawie 2,5 promila alkoholu we krwi miał Paweł S., 43-letni maszynista pociągu relacji Braniewo - Elbląg. Pomocnik maszynisty Zbigniew R. miał 3 promile.

W Suchedniowie (koło Koszalina) w 1995 roku dwóch trzydziestolatków stanęło do konkurencji. Każdy z nich wypił w ciągu 10 minut 10 setek wódki. Wygrać miał ten, który szybciej dobiegłby do baru. Pierwszy padł za progiem baru i zmarł. Drugi ze zwycięstwa cieszył się w szpitalu.

Agencja Reutera 24 marca 1992 r. jako wiadomość dnia rozpowszechniła na całym świecie informacje, ze potrącony przez samochód mężczyzna idący środkiem drogi do Nowogardu Bobrzańskiego miał we krwi 7,2 promila alkoholu.

W Warszawie codziennie policja łapie 50-150 kierowców jadących na popularnej "bańce".

Nad lotniskiem w Krepsku (koło Piły) pilot samolotu Zlin-124 pokazywał swoje umiejętności pasażerowi. Popisową akrobacje wykonał na niskim pułapie. Samolot pionowo wbił się w ziemie. W zwłokach pilota ustalono 3,7 promile.

Jan S. z Warszawy esperal miał wszywany 44 razy.

Winston Churchill, będąc szefem brytyjskiego rządu, codziennie wypijał butelkę szampana, butelkę wina, butelkę koniaku i butelkę whisky. Podobno nikt nie widział Churchilla pijanego. Dożył 90 lat.

Spośród ośmiu Amerykanów laureatów literackiej Nagrody Nobla - pięciu było nałogowymi alkoholikami: William Faulkner, Ernest Hemingway, Eugene O’Neill, Sinclair Lewis i John Steinbeck.

W listopadzie 1994 roku Jan M., 33-letni mieszkaniec Elbląga, zapił się na śmierć - 15,9 promila alkoholu we krwi. Rekord Polski.

Podczas spektaklu "Don Kichota" w Teatrze Polskim w Poznaniu pijany aktor grający Sancho Panse nie mógł wypowiedzieć słowa oraz potykał się o własna kopie. Po pierwszym akcie przerwano spektakl - jak oświadczono publiczności - "z przyczyn technicznych".

Pijana 35-letnia Jolanta G. podczas mszy świętej w kościele w Ostrowie Wlkp. Podeszła do ołtarza, zjadła hostie i próbowała wypić przygotowane do liturgii mszalne wino.

Pijani polscy kierowcy odbywają w ciągu roku około 120 mln kursów, pozbawiając w tym czasie życia prawie 2 tys. osób.

W 1995 roku pewien woźnica ze Szczecina całkiem dobrze radził sobie z wozem i końmi mimo 7 promili alkoholu w organizmie. Po dwóch dniach odtruwania miał we krwi ciągle 2,8 promila.

Tadeusz K. z Kudowy Zdroju przeniósł przez Polsko-Czeską granicę w ciągu jednego miesiąca 3011 butelek alkoholu.

Na mocy ustawy z 1959 roku pędzenie bimbru w Polsce było zagrożone kara pozbawienia wolności od 2 do 5 lat.

Polacy piją wszystko, co zawiera alkohol, z wyjątkiem asfaltu i smoły.

Rocznie z powodu zatruć alkoholem przebywa w szpitalach w Polsce ok. 2300 osób. Spośród nich średnio 500 umiera z powodu zatrucia glikolem etylenowym (płyn borygo i tym podobne wynalazki).

Grzegorz R., mieszkaniec Sandomierza, zmarł w 1992 roku po popisowym wypiciu duszkiem butelki wódki. "Patrzcie, jak się pije do dna" - krzyczał do swoich kolegów. Po wypiciu "z gwinta" padł na ziemie i zmarł.

Paweł B., osiemnastolatek z Wrocławia, wypił litr piwa w 4,5 sekundy, poprawiając o 0,1 sekundy dotychczasowy rekord świata.

10 lipca 1999 r. w Wiśle pobito rekord świata w ilości wypitego piwa przez 5 osób w ciągu 15 minut. Drużyna z Wisły wypiła 18 litrów piwa.

Władysław Siekowski z Gołdapi w ciągu 18,07 sekundy wypił 3 półlitrowe piwa. Rekord został ustanowiony 21 maja 2000 r.

Zbigniew M. z Wrocławia odsypiał pod domem wielkie picie, gdy nagle spadla na niego kobieta. Dla 30-letniej Zofii S. upadek z trzeciego piętra zakończył się śmiercią. Zbigniew M. od tego czasu nie pije alkoholu.

W Łodzi dwaj bezrobotni produkowali "armeński koniak", w mieszaninie alkoholu i wody rozpuszczając karmel i brązowa pastę do butów.

W Polsce 78 procent zabójstw popełnianych jest po alkoholu.

mam nadzieje ze sie spodobaja.a jesli sa duble to sorki


mika

Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #93 dnia: 24 Kwi 2008, 11:04:01 »
Pani Hela byla organistka w kosciele, miala juz prawie 80 na karku
ale jeszcze nigdy nie byla mezatka. Byla za to podziwiana przez
wszystkich parafian za swa dobroc i oddanie sprawom kosciola Pewnego
razu wpadl do niej pastor omówic szczególy jakiejs koscielnej
uroczystosci. Pani Stasia zaprosila duchownego do pokoju goscinnego i
zaoferowala mu herbatke. Pastor usiadl sobie wygodnie w stylowym
fotelu, tak, ze przed nim staly stare organy Pani Stasi. Ku wielkiemu
zdziwieniu pastora, na organach tych stala szklanka wypelniona woda, a
co jeszcze bardziej zaniepokoilo pastora to fakt, ze w szklance tej
plywala prezerwatywa. Jak Pani Stasia wrócila z herbatka zaczela sie
rozmowa.
Pastor chcial jakos delikatnie zaczac rozmowe o szklance wody i
kondomie w niej plywajacym, ale mu sie nie udawalo, wiec postanowil
zapytac wprost:
- Pani Stasiu, bardzo bym byl rad by mi pani to wytlumaczyla - tu
wskazal na nieszczesna szklanke.
- Ooo tak, dobrze, ze pastor pyta... Czyz to nie wspaniale?
Szlam sobie raz przykoscielnym parkiem pare miesiecy temu i znalazlam
ta mala paczuszke na ziemi. Instrukcja na opakowaniu wyraznie mówila,
ze nalezy umiescic na organie, zapewnic by bylo wilgotne to ochroni
przed roznoszeniem sie chorób..... I wie pastor co ? ...
Przez cala zime nie mialam przeziebienia.

Chermelle

Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #94 dnia: 26 Kwi 2008, 13:46:27 »
Uzupełniony poradnik dla kobiet w ciąży
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Chermelle

Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #95 dnia: 26 Kwi 2008, 13:47:01 »
Instrukcja obsługi dziecka

Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

mayagaramond

Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #96 dnia: 01 Maj 2008, 00:33:48 »
Przychodzi pacjent do dentysty i mówi:
- Mam jakieś takie żółte zęby. Co mi pan doradzi?
- Brązowy krawat.

Pewnego wieczoru zaczekał, aż wyjdzie z domu, po czym wskoczył do taksówki nakazał kierowcy ją śledzić.
Chwilę później wszystko było jasne - żona pracowała w agencji towarzyskiej!
Zszokowany facet mówi do taksówkarza:
- Chcesz pan zarobić stówę?
- Jasne! Co mam robić?
- Wejść do agencji, zabrać moją żonę, wsadzić ją do taksówki i zawieść nas oboje do domu.
Taksówkarz zabrał się do pracy. Kilka minut później drzwi agencji otworzyły się z hukiem i pojawił się taksówkarz trzymający za włosy wijącą się kobietę. Otworzył drzwi samochodu, wrzucił ją do środka i powiedział: - Trzymaj pan ją!
A facet krzyknął do taksówkarza:
- Pomyłka! To nie jest moja żona!
- Wiem, kur**, to moja! Teraz idę po pana!


Do jednego bezrobotnego aktora dzwoni kolega:
- Słuchaj, jest robota – od razu o tobie pomyślałem!
- Bez dwóch zdań – jaki problem, - Jestem w trudnej sytuacji, do grobowej deski będę wdzięczny. A co to za rola?
- Wiesz, niezbyt duża, jedno zdanie...
- Jedno zadnie? – Nie ma problemu. Wiesz, kasy brak.. A jakie zdanie?
- „Ja słyszę armat huk!”.
- „Ja słyszę armat huk!”? – Zgadzam się. To gdzie?
- W środę podejdziesz do „Małego [Teatru]”, zapytasz się tam jakiegoś reżysera.
- Znakomicie!
W środę aktor przyszedł do „Małego”, odnajduje reżysera, a ten do aktora: Niech Pan powie to zdanie
- „Ja słyszę armat huk!”
- Świetnie – mówi reżyser. Ma Pan tę rolę. Proszę przyjść w sobotę o 7 wieczorem na spektakl.
- Rozumiem – odpowiedział aktor
Jasna rzecz, z powodu takiego obrotu sprawy, aktor jakoś to musiał uczcić..
W końcu dochodzi do siebie i w sobotę gdzieś ok. 6.30 biegnie na złamanie karku do teatru, całą drogę powtarzając: „Ja słyszę armat huk!”
Zatrzymuje go portier: - A Pan gdzie? Bez biletu?!
- To ja krzyczę „Ja słyszę armat huk!” – objaśnia.
- Aaa! Pan „Ja słyszę armat huk” – uspokaja się portier. Nie Pan idzie.
Za kulisy też go nie chcą wpuścić...
- "Ja słyszę armat huk” – krzyczy aktor
- Pan „Ja słyszę armat huk”? – Spóźnia się Pan! Biegiem do charakteryzacji! – krzyczy ktoś.
Charakteryzatorka: - Kim Pan jest?
- To ja krzyczę „Ja słyszę armat huk”
- Pan „Ja słyszę armat huk”? Spóźnia się Pan! Niech Pan siada, ja raz..
Ucharakteryzowany aktor podbiega do sceny. Wyłapuje go reżyser.
- Pan „Ja słyszę armat huk”?
- To ja, „Ja słyszę armat huk”?
- Nie za późno?! Prędko na scenę!!!
Aktor wychodzi.. a za jego plecami rozlega się ogłuszający wybuch. Aktor wzdraga się i krzyczy:
- Co was tam, CAŁKIEM PO**ERDOLIŁO???!!!
« Ostatnia zmiana: 01 Maj 2008, 00:49:06 wysłana przez mayagaramond »
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

bozena.dp

Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #97 dnia: 04 Maj 2008, 21:21:27 »
OPINIE DZIECI NA TEMAT MIŁOŚCI

Jaki jest pewny sposób, żeby ktoś się w Tobie zakochał?
- "Powiedz mu, że jesteś właścicielką sieci cukierni." (Dagmarka, lat 6)
- "Poruszaj biodrami i licz na szczęście." (Kamilka, lat 9)
- "Wykrzycz, że ją kochasz z całej siły... i nie przejmuj się, jeśli jej rodzice stoją obok." (Mareczek, lat 8 )
- "Nie noś pachnących, zielonych tenisówek. Może zwrócisz na siebie uwagę, ale to nie to samo co miłość." (Adas, lat 9)
- "Jednym ze sposobów jest zaproszenie dziewczyny gdzieś na jedzenie. Upewnij się, że jest to coś, co ona lubi jeść. W moim przypadku zazwyczaj działają frytki." (Bartek, lat 9)

Po czym poznać, że dwóch dorosłych w restauracji jest w sobie zakochanych?
- "Trzeba zobaczyć kto płaci za rachunek. Po tym najłatwiej." (Bartuś, lat 9)
- "Zakochani będą sobie patrzeć w oczy i wystygnie im jedzenie. Inni ludzie w restauracji będą woleli jeść ciepłe." (Michaś, lat 9)
- "Romantyczni dorośli z reguły ładnie się ubierają. Jeśli mają na sobie dżinsy to albo się nie kochają albo właśnie ze sobą zerwali..." (Sandra,lat 9)
- "Zobacz czy facet ma szminkę na twarzy." (Zuzia, lat 7)
- "Jeśli zamówią ten płonący deser. On jest jak ich serca - płonie i dlatego go zamawiają." (Krysia, lat 9)

Jak wymyślono całowanie?
- "Ja wiem jak to było... Jak całujesz to jest Ci cieplej, a wtedy nie było kaloryferów." (Zosia, lat 8 )

Jak można nauczyć się dobrze całować?
- "Możesz poćwiczyć na Barbie lub Kenie." (Zuzia, lat 7)
- "Nie można - to robi się samo jak tylko masz się pocałować." (Boguś, lat 7)
- "Trzeba oglądać dużo seriali w telewizji." (Sandra, lat 9)

Kiedy można kogoś pocałować?
- "Kiedy jest bogaty." (Zuzia, lat 7)
- "Nigdy nie wolno całować chłopaka! Oni są zawsze brudni - dlatego ja przestałam to robić." (Gosia, lat 7)
- "Jeśli to jest Twoja mama, możesz ją całować kiedy chcesz. Ale jeśli jest to obca osoba, to musisz poprosić o pozwolenie." (Robert, lat 6)
- "Ja to widzę tak: Całowanie się jest ok jeśli to lubisz. Ale nie wolno nikogo do tego zmuszać, bo to wolny kraj... Tak słyszałem..." (Andrzejek, lat 8 )
- "Nigdy nie powinieneś całować dziewczyny zanim nie masz wystarczająco pieniędzy, żeby kupić jej duży pierścionek i video, ponieważ ona na pewno będzie chciała mieć kasetę z waszego wesela." (Mateusz, lat 10)

Jak ważna jest miłość?
- "Bardzo ważna! Prawie tak ważna jak piłka nożna!" (Bartuś, lat 9)

Dlaczego zakochani trzymają się za ręce?
- "Oni nie chcą, żeby spadły im obrączki i dlatego się tak mocno trzymają, bo dużo za nie zapłacili..." (Gosia, lat 7)

Kiedy jest najlepszy czas, aby się ożenić?
"Kiedy tylko skończę przedszkole, zamierzam znaleźć sobie żonę." (Tomek,lat 5)

Co ludzie robią na randkach?
- "Na pierwszej randce ludzie zazwyczaj mówią sobie kłamstwa, i są one tak ciekawe, że umawiają się na drugą randkę." (Michał, lat 9)

Dlaczego miłość przytrafia się właśnie tym dwóm określonym osobom?
- "Nikt nie wie tego na pewno, ale słyszałem, że to ma coś wspólnego z tym, jak pachniesz. To dlatego perfumy i dezodoranty są popularne." (Janek, lat 9)

Do czego podobna jest miłość?
"To jest jak lawina, kiedy musisz uciekać, by ratować swe życie." (Marcin, lat 9)

Jaką rolę w miłości odgrywa wygląd?
"Jeśli chcesz być kochany przez kogoś, kto nie jest z twojej rodziny, to bycie pięknym nie jest takie trudne." (Asia, lat 8 )
"To nie zawsze jest kwestia wyglądu. Spójrz na mnie, jestem przystojny jak nikt, a jeszcze nie znalazłem nikogo, kto chciałby się ze mną ożenić." (Michał, lat 7)
- "Piękno jest powierzchowne i krótkotrwałe. Dlatego lepiej być bogatym, bo majątek trwa dłużej." (Małgosia, lat 9)

Sekretne opinie na temat miłości
- "Ja jestem za miłością, dopóki nie przytrafia się ona kiedy w telewizji są kreskówki." (Anita, lat 6)
- "Miłość znajdzie cię nawet wtedy, kiedy próbujesz się przed nią schować. Ja próbuję się przed nią ukryć odkąd skończyłem 5 lat, ale dziewczyny nie przestają mnie podrywać." (Robert, lat 8 )

Konieczne uzdolnienia do stworzenia udanego związku
- "Jedno z was musi umieć wypisać czek, dlatego, że kiedy bardzo się kochacie, to musicie płacić duże rachunki." (Ewa, lat 8 )

Co myślą ludzie, kiedy mówią "kocham cię"?
- "Taka osoba myśli: 'No, ja naprawdę go kocham. Ale mam nadzieję, że przynajmniej raz dziennie bierze prysznic'." (Ewelina, lat 9)

Jak sprawić, by miłość przetrwała?
- "Większość czasu spędzaj na kochaniu, zamiast na pracy." (Tomek, lat 7)
- "Dobrze się całuj. Dzięki temu może twoja żona zapomni, że nigdy nie wynosisz śmieci." (Patryk, lat 8 )
« Ostatnia zmiana: 04 Maj 2008, 21:25:03 wysłana przez bozena.dp »

vobi

  • Gość
Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #98 dnia: 05 Maj 2008, 14:38:52 »
Troche szowinistyczne...   Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Czym się różni mucha od męża?
Mucha jest upierdliwa tylko latem.


Czym różni się facet od papieru toaletowego?
Papier się rozwija..
 

Kobieta modli się do Boga:
Panie Boże, sam wiesz jak trudno jest żyć mądrej kobiecie. Proszę, spraw bym była głupsza... Na to Bóg: No, niestety kochana, mężczyzny to ja z Ciebie nie zrobię!


Mężczyzna 1/3 życia spędza na spaniu.
Pozostałą część poświęca na namawianie kobiet do przespania sie znim.


Dlaczego mężczyźni są wyżsi od kobiet?
W naturze chwasty też są większe od kwiatów.
 

Dlaczego mężczyźni są jak ślimaki?
Mają rogi, ślinią się i myślą że dom należy do nich.
 

Dlaczego mózg mężczyzny jest cenniejszy niż mózg kobiety?
Bo jest rzadkością


Jakie s&ą trzy największe nieszczęścia dla mężczyzny?
  1 śmierć żony,
  2 utrata pracy,
  3 RYSA NA LAKIERZE!


Kiedy mężczyzna potrafi prosto stanąć?
Kiedy piwo stoi na górnej półce.
 

Ilu mężczyzn potrzeba, aby zmienić rolkę papieru toaletowego?
A kto to wie? Czy to kiedykolwiek się zdarzyło?
 

Dlaczego mężczyźni jeżdżą tak chętnie BMW?
Bo to jedyne auto, którego nazwę mogą przeliterować.
 

Jaka jest różnica między mężczyzną a jogurtem?
Jogurt ma kulturę!
 

Co wspólnego mają mężczyzni i chmury?
Gdy znikają za horyzontem nastaje piękny dzień.
 

Czego domaga się w procesie rozwodowym naprawdę okrutna żona? Pilota od telewizora.


Dlaczego facet jest jak zapalenie wyrostka robaczkowego? Powoduje dużo cierpień, a jak się go pozbędziesz, to okazuje się, że do niczego nie był potrzebny.
 

Dlaczego mężatkom trudniej utrzymać dietę?
Kobieta niezamężna wraca do domu, patrzy co jest w lodówce i idzie do łóżka. Mężatka wraca do domu, patrzy, co jest w łóżku i idzie do lodówki.
 

Co znaczy dla mężczyzny małżeństwo?
Kosztowy sposób na darmowe pranie.

 
Dlaczego mężczyzna w łóżku jest jak mikrofalówka?
30 sekund i po wszystkim.
 
Które ze zdań skuteczniej odstraszy mężczyznę?
Wynoś się albo zawołam policję!
Kocham cię, chcę za ciebie wyjść i mieć z tobą dzieci.


Kiedy mężczyzna uważa, że kobieta myśli nielogicznie?
Gdy myśli inaczej niż on.


Dlaczego mężczyzni są podobni do karaluchów?Kręci się po kuchni i
cholernie trudno się ich pozbyć z domu.
   

Jaką najinteligentniejszą rzecz może powiedzieć mężczyzna?
Tak, kochanie.


Maż: Gdybyś nauczyła się gotować, to obylibyśmy się bez kucharki. A jeszcze sprzątać, zwolnilibyśmy sprzątaczkę.
Ona: Gdyby umiał mnie zaspokajać, nie potrzebowalibyśmy też ogrodnika.
 

Co znaczy, jeśli kobieta uważa się za równą mężczyźnie?
Ma zaniżoną samoocenę.


Co zrobić, żeby mężczyzna był zawsze zadowolony w łóżku? Przenieść telewizor do sypialni.

Chermelle

Odp: Na wesolo :-)
« Odpowiedź #99 dnia: 16 Maj 2008, 12:26:39 »
ogłoszenia:

Zamienię 36-cio letnią żonę na dwie po 18 lat.

Zatrudnię mężczyznę do pracy w fabryce dynamitu. Musi lubić podróże.

Ubiję z kimś interes - młotek.

Serwis samochodowy. Za darmo przyholujemy Twoje auto. Przyjdź do nas, a nigdzie indziej już nie pojedziesz.

Jesteś brzydka i gruba? Przyjdź do nas - jest ciemno i jesteśmy pijani.

Zamienię teściową na psa. Pies może być groźny.

Na sprzedaż: pies, je wszystko, lubi dzieci.