Autor Wątek: Na wesolo :-)  (Przeczytany 168268 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

vobi

  • Gość
Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #25 dnia: 13 Gru 2007, 15:20:28 »
Język niemiecki jest stosunkowo łatwy. Osoba obznajomiona z łaciną oraz z
przypadkami, przyzwyczajona do odmiany rzeczowników, opanowuje go bez
większych trudności. Tak w każdym razie twierdzą wszyscy nauczyciele
niemieckiego podczas pierwszej lekcji.

Następnie zaczyna się odmiana przez wszystkie der, des, den, dem, die, po
czym słyszymy, że wszystko to tłumaczy się w sposób logiczny. Czyli jest
łatwe.

Aby w pełni sobie to uzmysłowić, przyjrzyjmy się z bliska jednemu z
przykładów:

Na początek, kupujemy podręcznik do niemieckiego. To przepiękne wydanie,
oprawne w płótno, zostało opublikowane w Dortmundzie i opowiada o
obyczajach plemienia Hotentotów (auf Deutsch: Hottentotten).

Ksiązka mówi o tym, iż kangury (Beutelratten) są chwytane i umieszczane w
klatkach (Koffer) krytych plecionką (Lattengitter) po to by ich pilnować.
Klatki te nazywają się po niemiecku "klatki z plecionki" (
Lattengitterkoffer) zaś jeśli zawierają kangura, całość nazywa się:
Beutelrattenlattengitterkoffer.

> Pewnego dnia, Hotentoci zatrzymują mordercę (Attentater), oskarżonego o
zabójstwo jednej matki (Mutter) hotentockiej (Hottentottenmutter), matki
głupka i jąkały (Stottertrottel). Taka matka po niemiecku zwie się:
Hottentottenstottertrottelmutter, zaś jej zabójca nazywa się:
Hottentottenstottertrottelmutterattentater.

Policja schwytuje mordercę i umieszcza go prowizorycznie w klatce na
kangury (Beutelrattenlattengitterkoffer), lecz więźniowi udaje się uciec.
> Natychmiast rozpoczynają się poszukiwania. Nagle przybiega Hotentocki
wojownik krzycząc:
- Złapałem zabójcę! (Attentater).
- Tak? Jakiego zabójcę? - pyta wódz.
- Beutelrattenlattengitterkofferattentater, - odpowiada wojownik.
- Jak to? Zabójcę, który jest w klatce na kangury z plecionki? - pyta
Hotentocki wódz.
- To jest - odpowiada tubylec - Hottentottenstottertrottelmutterattentater
(zabójca hotentockiej matki głupiego i jąkającego się syna).
- Ależ oczywiście - rzecze wódz Hotentotów - mogłeś od razu mówić, że
schwytałeś Hottentottenstottertrottelmutterbeutelrattenlattengitterkofferattentater !


> Jak sami widzicie, niemiecki jest łatwym i przyjemnym językiem.
Wystarczy trochę się zainteresować tematem!  :mrgreen:

foszek

Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #26 dnia: 13 Gru 2007, 15:40:24 »
dobre :-)
polamamal sobie jezyk i przy okazji wyszlo ze jestem jakalom :-D

wrobelek0403

Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #27 dnia: 13 Gru 2007, 17:45:39 »
moj ulubiony dowcip rozwodowy Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Przychodzi mezczyzna do sklepu z zabawkami i chce kupic swojej corce
laleczke Barbie. Sprzedawczyni poleca:
Jest wiele roznych modeli, mamy:
"Barbie w szkole" za 27,95?"Barbie na kempingu" za 27,95?
"Barbie imprezowa" za 27,95?
"Barbie wychodzi za maz" za 27,95?
"Barbie na zakupach" za 27,95?
"Barbie na plazy" za 27,95?
oraz "Barbie rozwiedziona" za 527,95?
Zaskoczony facet pyta:
- Co prosze? Co to byl za model na koncu
- "Barbie rozwiedziona" za 527,95?
- Hmmm, dlaczego "Barbie rozwiedziona" kosztuje rowne 500? więcej
- No tak... Wie Pan, w zestawie "Barbie rozwiedziona" jest mase
dodatkow:
Domek Kena, jacht Kena, auto Kena, motocykl Kena, meble Kena, stereo
Kena i wiele innych...
Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

kar0la80

  • Gość
Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #28 dnia: 13 Gru 2007, 22:37:08 »
Wizytacja polskiej fabryki.Przyjechała grupa fachowców z zagranicznej centrali.Obeszli fabrykę,porozmawiali z paroma usmiechniętymi (doskonale znającymi angielski)robotnikami.W hali produkcyjnej zauważyli dwóch stojących naprzeciw siebie mężczyzn w zaplamionych kombinezonach,żywo gestykulujących i przekrzykujących warkot maszyn.
-Pewnie rozmawiają o ważnych sprawach produkcyjnych-pomyślał menedżer.Skinął na tłumaczkę i powiedział :
-Prosze podkraść sie niezauważenie,podsłuchac o czym mówią,przetłumaczyć na angielski i dostarczyć mi spisana rozmowę.Jestem przeciez fachowcem i zdaje sobie sprawę z tego,że więcej dowiem sie o problemach zakładu z takiej rozmowy niż z wszystkich papierów i ocen prywatyzacyjnych.
Wieczorem,po powrocie do hotelu zastał na łóżku kartkę z zapisem rozmowy:

"Majster do robotnika: Wstępuje w intymne związki seksualne z tobą i twoją mamą,ty,kobieta lekkich obyczajów,nawet gwałconej tokarki,kobieta lekkich obyczajów,nie możesz,kobieta lekkich obyczajów,prawidłowo włączyć.Dyrektor,kobieta lekkich obyczajów,polecił w żeński organ rozrodczy,kobieta lekkich obyczajów,wejść z tobą w intymne związki seksualne w tylnej linii bioder,kobieta lekkich obyczajów,jeśli przez ciebie pasywny homoseksualisto znowu nie wykonamy,kobieta lekkich obyczajów,tego nie podobnego do męskiego organu rozrodczego planu,kobieta lekkich obyczajów,który musi zrobić gwałcona z tyłu w linii bioder,fabryka.

Robotnik do majstra: Majster to mógł wstąpic w intymne związki seksualne ze swoją mamusią,ja juz wstąpiłem w intymne związki seksualne w tylnej linii bioder z panem dyrektorem,i nie będe wchodził w takie związki,kobieta lekkich obyczajów,z gwałconymi tokarkami.A co najważniejsze na męskim organie rozrodczym wiszą mi wszystkie,kobieta lekkich obyczajów,plany tego gwałconego zakładu.

- Puk, puk!
- Kto tam?
- Ja do Jarka.
- A ja kombajn
 :mrgreen:

foszek

Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #29 dnia: 14 Gru 2007, 09:06:55 »
Cztery krótkie lekcje życia
 Lekcja 1:
 Pewna wrona siedziała na drzewie i przez cały dzień nic nie robiła. Mały zajączek zobaczył wronę i spytał: Czy mogę rownież sobie tak usiąść i cały dzień nic nie robić? Wrona odpowiedziała: Ależ oczywiście, czemóż nie. Więc zajączek usiadł sobie na ziemi pod wroną i odpoczywał. Nagle nadbiegł lis, skoczył na małego zajączka i go pożarł.
 Wniosek: Żeby sobie siedzieć i nic nie robić, musisz siedziec bardzo, bardzo wysoko.

 Lekcja 2:
 Indyk plotkował z bykiem mówiąc: Wleciałbym na czubek tego drzewa - mówił - ale nie mam do tego energii. Byk mu odpowiedział: Dlaczego nie zjesz trochę mojej karmy? W niej jest bardzo dużo środków odżywczych i jest bardziej energetyczna niż twoja. Indyk zjadł troche karmy byka po czym udało mu się wlecieć na pierwszą gałąź. Następnego dnia zjadł trochę więcej i wleciał na drugą gałąź. W końcu po 4 dniach udało się indykowi z dumą osiągnąć sam czubek drzewa. Ale wkrótce wypatrzył go tam gospodarz, który go zestrzelił jakąś starą przerdzewiałą flintą.
 Wniosek: Oszustwo może Cię wynieść na szczyt, ale nie utrzyma Cię tam na dlugo!

 Lekcja 3:
 Kiedy Bóg tworzył ciało wszystkie narządy kłóciły się ze sobą, oto który powinien zostać szefem. Mózg mówił: Ja powinienem zostać szefem, ponieważ mam pod kontrolą wszystkie funkcje ciała. Na to odpowiedziały nogi: my powinniśmy być szefem bo nosimy mózg i całe ciało tam gdze potrzeba. Wtedy odezwały się ręce: to my powinniśmy być szefem ponieważ wykonujemy pracę i zarabiamy pieniądze. I tak po kolei odzywały się serce, nerki, płuca, oczy itd. Jako ostania odezwała się Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj, twierdząc, że chce zostać szefem co wywołało tylko śmiech innych narządów. Wtedy Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj zaczęła strajkować. W krótkim czasie oczy zaczęły się wywracac, ręce wykrzywiać, nogi krzyżować, serce i płuca wpadły w panikę, a mózg dostał gorączki. W koncu wszystkie narządy uzgodniły, że Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj zostaje szefem. Wszystko wróciło do normy, narządy zajęły się swoją pracą, a szef siedział tylko i od czasu do czasu wypuszczał gówno.
 Wniosek: Nie potrzebujesz mózgu, żeby zostać szefem, moze nim zostać każdy dupek!  Lekcja 4:
 Mały ptaszek leciał na południe uciekając przed zimą. Niestety było już tak zimno, że ptaszek przemarzł i spadł na pole. Polem przechodziła krowa i nasrała na ptaszka. Ponieważ gowno było ciepłe funkcje życiowe ptaszka zaczęły wracać do normy. Leżał więc sobie szczęśliwy i ogrzany w gównie i wkrótce zaczął śpiewać. Obok przechodził kot, który usłyszał śpiew ptaszka, wyciągnął go z gówna i pożarł.
 Wnioski: 1. Nie każdy kto na Ciebie nasra jest Twoim wrogiem! 2. Nie każdy kto Cię wyciągnie z gówna jest Twoim przyjacielem! 3. Jak siedzisz w gównie to sie nie odzywaj!

Strefa Ślubna

Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #29 dnia: 14 Gru 2007, 09:06:55 »

vobi

  • Gość
Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #30 dnia: 14 Gru 2007, 09:37:24 »
wczoraj przebojem naszej firmowej kolacji wigilijnej byl taki kawal, moze jeszcze nie znacie:

Murzyn zlapal zlota rybke. Ta mowi:
- Moge spelnic jedno Twoje zyczenie. Tylko jedno.
Murzyn mysli, w koncu mowi:
- Chcialbym byc kwiatem....
Zlota rybka ... uciela mu przyrodzenie. Murzyn wkurzony:
- Co zrobilas glupia??
- Chciales byc kwiatem? No to prosze - "czarny bez"!

[ Dodano: 14-12-2007, 09:39 ]
i jeszcze rodzaje kapitalizmu - sorry, przetlumacze wieczorem, chyba ze ktos inny znajdzie czas wczesniej Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

TRADITIONAL CAPITALISM:
 * You have two cows.
 * You sell one and buy a bull.
 * Your herd multiplies, and the economy grows.
 * You sell them and retire on the income.

   AMERICAN CAPITALISM:
 * You have two cows.
 * You sell three of them to your publicly listed company, using
   letters of credit opened by your brother-in-law at the bank, then
   execute a debt/equity swap with an associated general offer so that
   you get all four cows back, with a tax exemption for five cows. The
   milk rights of the six cows are transferred via an intermediary to a
   Cayman Island company secretly owned by the majority shareholder who
   sells the rights to all seven cows back to your listed company. The
   annual report says the company owns eight cows, with an option on
   one more. Sell one cow to buy a new president of the United States,
   leaving you with nine cows. No balance sheet provided with the
   release. The public buys your bull.

   A JAPANESE CORPORATION:
 * You have two cows.
 * You redesign them so they are one-tenth the size of an ordinary cow
   and produce 20 times the milk.
 * You then create clever cow cartoon images called Cowkimon and market
   them worldwide.

   A BRITISH CORPORATION:
 * You have two cows.
 * Both are mad.

   AN ITALIAN CORPORATION:
 * You have two cows, but you don't know where they are.
 * You break for lunch.

   A SWISS CORPORATION:
 * You have 5000 cows, none of which belong to you.
 * You charge others for storing them.

   A CHINESE CORPORATION:
 * You have two cows.
 * You have 300 people milking them.
 * You claim full employment, high bovine productivity, and arrest the
   newsman who reported the numbers.

vobi

  • Gość
Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #31 dnia: 16 Gru 2007, 22:44:38 »
Po czym poznać,ze przesadziłeś z kawą?
1. Otwierasz drzwi zanim ktoś zapuka.
2. Jeździsz na nartach nawet pod górę.
3. Zawsze dostajesz bilet pośpieszny, nawet parkingowy.
4. Masz kubek do kawy z obrazkiem swojego kubka do kawy.
5. Pielęgniarka musi mieć kalkulator naukowy aby zmierzyć twój puls.
6. Skończyłeś robić sweter, choć nie masz pojęcia jak robi się na drutach.
7. Mielisz ziarnka swojej kawy w swoich ustach.
8. Śpisz z otwartymi oczami.
9. Filmy video oglądasz na PLAY FF.
10. Jedyny czas kiedy tak w zasadzie stoisz nieruchomo jest podczas trzęsienia ziemi.
11. Twój ulubiony kubek do kawy jest ubezpieczony w PZU.
12. Zostałeś pracownikiem miesiąca w kawiarni a nigdy nie byłeś tam zatrudniony.
13. Zużyłeś w tym tygodniu trzy pary butów do tenisa.
14. Zacząłeś obgryzać paznokcie innych ludzi.
15. Nie mrugnąłeś od ostatniego księżycowego zaćmienia.
16. Twój T-shirt mówi: "Bezkofeinowa kawa to sprawka diabła"
17. Jesteś tak rozdygotany, że ludzie używają twoich rąk by rozmieszać swoją margerite.
18. Na komputerze potrafisz napisać sześćdziesiąt słów na minutę... stopami...
19. Nie pocisz się... ty sączysz się.
20. Przetarło się uszko na twoim ulubionym kubku.
21. Zapominasz rozwinąć Snickers'a przed zjedzeniem.
22. Wybudowałeś miniaturę miasta z małych plastikowych mieszadełek.
23. Ludzie dostają rozstroju nerwowego od samego patrzenia na ciebie.
24. JACOBS posiada zastaw hipoteczny na twoim domu.
25. Ludzie mogą testować baterie w twoich uszach.
26. Twoje, nomen omen, kubeczki smakowe są tak zdrętwiałe że mógłbyś wypić wszystko.
27. Kiedy stajesz gdzieś na wzgórzu zaczynasz słyszeć radio, choć nie masz odbiornika.
28. Kiedy ktoś pyta. "Jak się masz?", Ty mówisz: "Dobrze... do ostatniej kropli."
29. Chcesz być poddany kremacji bo tylko tak możesz spędzić swoją wieczność w konsystencji mielonej kawy.
30. Pragniesz powrócić jako kubek kawy w swoim następnym życiu.
31. Twoje urodziny są świętem państwowym w Brazylii.
32. Byłbyś skłonny posiedzieć bez przymusu w tureckim więzieniu.
33. Mówisz doskonale po arabsku choć nigdy nie brałeś lekcji.
34. Twój termos to po prostu mała cysterenka na kółkach.
35. Twoje wargi trwale są ukształtowane w popijającej pozycji.
36. Nawet w sennych spacerach spieszysz się.
37. Możesz pracować dłużej niż króliczek Energizer'a.
38. Twój nerwowy ruch można odnotować na skali Richter'a.
39. Twoje trzy ulubione rzeczy w życiu to... kawa przedtem, kawa podczas i kawa po.
40. Swoją sztuczną szczękę zamaczasz w reszcie wieczornej kawy.

zwierzatko_mojej_mamy

Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #32 dnia: 19 Gru 2007, 15:07:40 »
skoro nikt nie zareagowal na gklownym plotkarskim to wrzucam tutaj, bo dla mnie dziecior jest bezbledny Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę

Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

vobi

  • Gość
Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #33 dnia: 19 Gru 2007, 19:44:38 »
zwierzatko_mojej_mamy, dobry  :mrgreen: Wkrotce bedziemy ogladac takie filmiki nakrecone przez brawurke i sweede  ;-)

ten tez niezly skubaniec
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

[ Dodano: 19-12-2007, 19:47 ]
a ten jakby mial wbudowany jakis przycisk "smiac sie"
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

vobi

  • Gość
Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #34 dnia: 19 Gru 2007, 20:28:18 »
kilka kawalow o informatykach

>Ponury poranek, śniadanie po nocy spędzonej przy komputerze.
>Żona jak to żona, natychmiast zauważyła, że coś nie w porządku:
>- Co się stało Maniuś, program nie zadziałał?
>- Zadziałał.
>- No to może się wieszał?
>- Chodził jak burza!
>- Więc czemu jesteś taki ponury?
>- Zdrzemnąłem się na Backspace.
>

>Podchodzi informatyk do fortepianu i ogląda wnikliwie:
>-Hmm, tylko 84 klawisze, z czego 1/3 funkcyjnych, wszystkie nieopisane,
>chociaż... shift naciskany nogą. Oryginalnie.
>

>Klasyfikator pojemności butelek wódki w świecie informatyków
>
>0.1 l - demo
>0.25 l - trial version
>0.5 l - personal edition
>0.7 l - professional edition
>1.0 l - network edition
>1.75 l - enterprise
>3 l - for small business
>5 l - corporate edition
>

>Nie programuj w święta - bug się rodzi.
>

>Sysadmin uważał się za boga sieci. Potem przyszedł do pracy elektryk.
>

>Jak zająć programistę?
>- Przeczytaj zdanie poniżej.
>- Przeczytaj zdanie powyżej.
>

>Odkryto nieznany list św. Pawła do Koryntian. Zaczynał się od słów:
>"Nie wyrzucajcie tego listu. To nie jest spam..."
 
 :mrgreen:

foszek

Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #35 dnia: 30 Gru 2007, 20:30:38 »
Po czym poznasz, że jesteś na zlocie Rodziny Radia Maryja?
W ciągu 2 dni spotykasz 10 000 kobiet i żadna nie jest w Twoim typie.


Alkohol nie rozwiąże twoich problemów... A z drugiej strony, mleko w sumie
też nie..


Dwóch Arabów miało w USA sprawy do załatwienia. Udało im się załatwić je
za jednym zamachem...


Wszystko się kiedyś kończy... oprócz "Mody na sukces".


Terroryści, którzy zajęli fabrykę wódek i likierów piąty dzień nie
mogą
sformułować żądań.



Chyba mój sąsiad znowu ostatnio bimber pędził..
-Skąd ten wniosek?
-Jego króliki znów sprały mojego dobermana.

bozena.dp

Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #36 dnia: 11 Sty 2008, 23:22:22 »
ale się uśmiałam czytając to wszystko  :Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj:  to teraz ja wam dam porcję śmiechu


Czym się różni brzydka dziewczyna od motorynki?
Właściwie niczym. Na jednym i drugim jeździ się zupełnie dobrze, dopóki
kumple nie zobaczą...

************************
Staje nagi facet przed lustrem. Długo ogląda spijaniałą, nieogoloną twarz, spogląda na zarośnięty jak u małpy tors, wielki tłusty brzuch patrzy w swoje czerwone oczy potem kieruje wzrok w bok lustra, gdzie widać odbicie leżącej w łóżku pięknej dziewczyny. Facet jeszcze raz spogląda na siebie i mruczy :
- Ku**a jak można do tego stopnia kochać pieniądze

*****************************
- To było zwykłe nieporozumienie, proszę Sądu - oświadcza mężczyzna oskarżony o obnażenie się w miejscu publicznym.
- Proszę sprecyzować swoje wyjaśnienie - mówi sędzia.
- Wysoki Sądzie, ta blondynka i ja popijaliśmy sobie w barze i ona mnie spytała, co najbardziej lubię w kobiecie.
No to ja wziąłem i pokazałem.

*****************************************
Jedna koleżanka opowiada drugiej swoje wrażenia z randki z nowym chłopakiem
- Raczej nie będę z nim się spotykać. Wiesz, zaprosił mnie do kina. Zapłacił 10 zł za bilet potem jeszcze "zainwestował" piątaka w popcorn a pretensji miał......... a to czemu cycki małe? a to czemu Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj zimna?

*********************************
Wróciły bachory z wakacji na wsi. Jedno z nich opowiada:
- Mamusiu, widzieliśmy taaaką grubą świnię, jeszcze grubszą niż ty!
Matka zesmutniała i zaczęła popłakiwać.
Widząc to podeszło młodsze z nich, córeczka, i mówi:
- Nie płacz mamusiu, to nie prawda - nie ma grubszej świni od ciebie

********************************

Gość z panienką zwiedzają sobie sklepy, w końcu wchodzą do ekskluzywnego salonu z futrami. Kobieta oczywiście się nie może powstrzymać, żeby nie przymierzyć...
- Chcesz takie? - pyta facet.
- Tak, kochanie!
- Można zapłacić czekiem? - pyta się sprzedawcy.
- Oczywiście, ale futro dostarczymy dopiero gdy bank potwierdzi wypłacalność. Gość wypisał czek i wybył ze swoją kobietą.
 
Za klika dni wchodzi do tego samego salonu.
- Co pan sobie myśli! Ten czek nie miał pokrycia! - krzyczy na niego sprzedawca.
- Wiem... Ale co sobie w ten weekend użyłem, to moje!

[ Dodano: 11-01-2008, 23:26 ]
Ranek. Facet na dużym kacu stoi przed lustrem i długo się przygląda. Potem stwierdza:
- Nie znam cię, ale cię ogolę
 
* * *
 
- Do czego dobry jest akordeon?
- Do nauki składania mapy...
 
* * *
 
- Kochanie czemu płaczesz?
- Moi rodzice sprzeciwiają się naszemu ślubowi
- Nie płacz, nie ma kłopotu, naprawdę, znajdę sobie inna narzeczoną....
 
* * *
 
- Wiesz, chyba się rozwiodę ze swoją żoną. Od kilku miesięcy się do mnie nie odzywa.
- Na twoim miejscu bym się nad tym jeszcze zastanowił. Ciężko będzie znaleźć drugą taka.
 
* * *
 
- Czy muzyk rockowy może zagrać na trzeźwo?
- Prawdopodobnie może, ale po co ryzykować.
 
* * *
 
- Co mają wspólnego socjalizm i bomba atomowa?
- I jedno i drugie ściera granicę między wsiami, a miastami...
 
* * *
 
Przed lustrem na porannym kacu stoi facet. Patrzy na swoje odbicie i w pewnej chwili zaczyna szybko machać ręką. Po kilku sekundach stwierdza:
- Brak synchronizacji.
 
* * *
 
Upojna czerwcowa noc, para matematyków, świece, wino. On do niej namiętnym szeptem:
- Kochanie, myślisz o tym co ja??
- Taaak!
- I ile ci wyszło??
 
* * *
 
- Co śpiewają poborowi idąc do wojska?
- POKONAMY FALĘ !!!

[ Dodano: 11-01-2008, 23:28 ]
Dzwoni gość do pracy:
- Szefie, nie mogę dziś przyjść do roboty... jestem tak skacowany, że i tak nie będę mógł pracować, więc chyba wezmę zwolnienie lekarskie.
Szef na to:
- No co ty, na kaca jest super sposób. Ja zawsze jak mam kaca to proszę moją żonę ,żeby się ze mną kochała i potem czuję się doskonale. Powinieneś to wypróbować.
- Hmm; OK spróbuję.
Po godzinie pracownik przychodzi na swoje stanowisko w pełni sił.
Szef podchodzi i zagaduje:
- I co, jak działa mój sposób ?
- Doskonale, a w ogóle to fajną ma szef chałupę.


to tyle na początek  :-P  :mrgreen:
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

wrobelek0403

Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #37 dnia: 14 Sty 2008, 20:25:55 »
dla narzeczonych  :mrgreen: a moze powinnam to dać w "przygotowaniach" ???

Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

vobi

  • Gość
Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #38 dnia: 15 Sty 2008, 07:59:29 »
Spotykają się dwa psy w parku. Pierwszy się przedstawia:
   - Wołają mnie Burek z Podwórka, a ciebie?
   - Spadaj z kanapy...

   
   Rudy kocur z trudem przebijający się przez zaspy, z wysiłkiem
   odrywając swoją zmrożoną męskość od lodu krzyczy:
   - No i ku*wa gdzie? Pytam was - gdzie jest ta pie*dolona wiosna? Co za
   po*ebany kraj! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie
   skowronków? Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron - gdzie to
   ku*wa jest? A odwilż kiedy wreszcie przyjdzie? Śnieg z nieba sypie
   jakby ich tam w górze po*ebało... Niby ponoć wiosna już jest -
   łgarstwo i oszustwo na każdym kroku, kuffa...
   A ludzie słysząc kocie krzyki uśmiechają się do siebie i mówią
   łagodnie:
   - Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie... Kotów nie oszukasz....

   
 
   - Czy wiecie, że w Krakowie nie ma dresiarzy?
   - Są tylko rdzenni mieszkańcy Nowej Huty w strojach ludowych...

[ Dodano: 15-01-2008, 08:02 ]
epitafia

bozena.dp

Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #39 dnia: 20 Sty 2008, 18:38:59 »
Dwoch przyjaciol wybralo sie do baru na drinka. Jeden z nich zaglada do szklanki i wola do drugiego:
- Stary! Pierwszy raz widze kostke lodu z dziurka!
Drugi smetnym glosem odpowiada:
- Malo widziales. Ja z taka zyje od 15 lat...


Młody nauczyciel i stary idą razem na lekcje. Młody - stosy kserówek, teka wypchana książkami, dziennik w zębach. Stary idzie na luzaka, niesie tylko klucz od sali. Młody mówi z podziwem:
- No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie?
- Nie synu, znacznie niżej, znacznie niżej...


- Mamo, dasz mi 2 zł, chcę je dać jednemu żebrakowi.
- Tak, a gdziei on jest?
- Tam za rogiem, lody sprzedaje.


Ojciec opowiada synowi o stanie wojennym.
- I wiesz, ze prawie wszystko bylo na kartki. Zeby cokolwiek kupic trzeba bylo stac w ogromnych kolejkach. Bez kolejki w sklepach byl tylko ocet.
- Nie wmówisz mi ojciec, ze w Carrefourze na pólkach byl tylko ocet.


- No jak tam? Byłeś na "Aleksandrze"?
- Byłem ...
- No i jak?
- Hmm... jakby Ci to powiedzieć... film wysoce interaktywny...
- Hee??
- No... dwie i pół godziny... film o gejach... a jak wyszedłem to mnie Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj bolała...


- Wiesz kochanie, ta para, co mieszka nad nami... Oni sie bardzo kochaja. On ja caluje na powitanie i na pozegnanie. Czy ty nie moglbys tez tak robic?
- Daj spokoj! Prawie jej nie znam...


Trwa egzamin na studia prawnicze. Przewodniczący komisji egzaminacyjnej zadaje pierwsze pytanie kandydatowi:
- Dlaczego chce pan zostać prawnikiem?
- Tato, nie wygłupiaj się...
 

Z okna wieżowca w stronę placu zabaw rozlega się donośny głos :
- Jasiu, chodź do domu na obiad.
- Już idę mamo - odkrzykuje Jasio
- To nie mama tylko tata - znowu słychać z okna
- Dobrze już idę - znowu odkrzykuje Jasio i dodaje pod nosem - Bo was pederastów to ku**a rozróżnić nie można.
 

Ojciec, będąc w podróży służbowej, postanowił późnym wieczorem złożyć niespodzianą wizytę swemu pierworodnemu. Dotarł przed zamknięte już drzwi akademika i zaczyna głośno pukać. Na pierwszym piętrze otwiera się okno, a z niego wychyla się student i krzyczy:
- Czego, dziadu?
- Czy tu mieszka Janek Kowalski?
- Taa, mieszka. Zostaw go pan pod drzwiami, rano się nim zajmiemy.
 

Francuzowi, Angikowi i Rosjaninowi zadano pytanie:
- Mężczyzna i kobieta wędrowali po pustyni, byli bardzo spragnieni. Mężczyzna nagle znalazł pomarańczę i oddał ją od razu kobiecie- za to ona jemu się oddała. Kim był ten mężczyzna, a kim kobieta?
Anglik:- Nie wiem kim była ta kobieta, ale mężczyzną był na pewno prawdziwy dźentelmen!
Francuz- nie wiem kim był ten mężczyzna, ale kobieta była na pewno prawdziwą Francuzeczką
Rosjanin- nie wiem kim była ta zdzira, ale ten facet to na 100% był Żydem
- Jak to?-pytają wszyscy zaskoczeni
- Tylko Żyd mógł znaleźc na pustyni pomarańczę!
 

Rozmowa dwóch facetów nazajutrz po popijawie.
- czy twoja żona bardzo cie opieprzyła jak wróciłeś nawalony o 2.00 w nocy?
- nie
- eeee, no to masz wspaniałą żonę!
- czy ja wiem, ona wróciła nawalona o 4.00.
 

Akademik, noc, impreza na całego. Na środku korytarza leży nachlany, zarzygany student. Obok dwóch jego kolegów z pokoju przygląda mu się paląc papierosy:
- Widzisz jaki kutafon - bełkocze jeden - przysięgał, że to nie on wp**rdolił cały makaron.
 
 
Do lekarza okulisty wpada chłopak:
- Co panu dolega? - zapyta okulista.
- Nie widzę siebie w roli żołnierza.

Strefa Ślubna

Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #39 dnia: 20 Sty 2008, 18:38:59 »

zuzia

Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #40 dnia: 23 Sty 2008, 10:45:17 »
Żona wyjechała w delegację. Mąż rankiem bierze dzieciaka i wiezie do przedszkola.
- To nie nasze dziecko - mówi przedszkolanka.
Jadą do drugiego.
- Nie znamy pana synka - słyszy w drugim.
Jadą do trzeciego, czwartego... wszędzie tak samo. Nie znają dzieciaka. W końcu młody nie wytrzymał:
- Tato, zaliczamy jeszcze tylko jedno przedszkole i jedziemy do szkoły, bo się w końcu na lekcję spóźnię!

****

W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i zauważa że trzech jest identycznych.
- Czy wy jesteście trojaczkami?
- Tak - odpowiadają dzieci.
- A jak się nazywacie?
- Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
- Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko.
- Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko.
Pani pyta
- A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby?
- Bo mama miała tylko dwie piersi, więc ja musiałem pić browar.

****

Kolega dzwoni do kolegi:
- Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy się!!
- eee ... ładne???
Wypijemy, będzie ok...

****

Podjeżdża samochód do pracującej przy uczęszczanej trasie tirówki.
Kierowca pyta:
- Ile?
Prostytutka na to:
- 100 złotych z przodu, 150 z tyłu.
Wtedy odzywa się głos z tylnego siedzenia samochodu:
- A dlaczego my z tyłu mamy płacić więcej?!

****
Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu w celu wiadomym.
Kobieta krzyczy przerażona:
- Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję!
Na to morderca:
- No, a co ja mam powiedzieć? Będę wracał sam...

****

Kobitka poszła do dentysty. Leży na fotelu. W ustach gaziki, facio dłubie jej w zębach. Krew się leje, pot i łzy. Nagle - telefon. Dzwoni i dzwoni. Kobitka bezradna. Dentysta w końcu się zlitował. Bierze komókę:
- Halo... Kto mówi?
- Jak kto, kto mówi?! MĄŻ!
- Aaaa... Mąż... OK., zaraz kończymy. Żona tylko wypluje i natychmiast oddzwoni.

****

mignon

  • Gość
Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #41 dnia: 23 Sty 2008, 12:47:22 »
Dwom przyjaciolkom po dlugich namowach, udalo sie wreszcie przekonac mezow, zeby zostali w domu a same wychodza na kolacje do knajpy zeby przypomniec sobie "dawne czasy".
Po zabawnie spedzonym wieczorze, dwoch butelkach bialego wina, szampanie I ...
Buteleczce wodki opuszczaja restauracje calkowicie pijane!
W drodze powrotnej obie nachodzi "nagla potrzeba", moze
Dlatego ze duzo wypily. Nie wiedzac gdzie isc sie wysikac bo bylo juz bardzo pozno, jedna wpada na pomysl I mowi do drugiej:
- wejdzmy na ten cmentarz, tutaj napewno nikogo nie bedzie,
Wchodza na cmentarz, najpierw jedna sciaga majtki, sika, wyciera sie tymi majtkami i oczywiscie je wyrzuca...
Widzac to, druga do razu sobie przypomina, ze ma na sobie droga markowa bielizne I szkoda by ja bylo tak wyrzucic. Sciaga wiec majtki, wklada je do kieszeni, sika i zrywa kokarde z pierwszego lepszego wienca, zeby się "podetrzec".
Na drugi dzien maz pierwszej, dzwoni do meza drugiej:
- Jurek, nawet sobie nie wyobrazasz co sie stalo! To koniec mojego malzenstwa!
- Dlaczego?
- Moja zona wrocila o 5 rano kompletnie pijana I na dodatek bez majtek. Od razu wywalilem ja z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co to wykombinowala moja? Nie tylko przyszla pijana I bez majtek, ale miala wlozona w tylek czerwona kokarde z napisem: "NIGDY CIE NIE ZAPOMNIMY, LUKASZ, IGNAC, STASIEK I POZOSTALI PRZYJACIELE Z SILOWNI"

zuzia

Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #42 dnia: 24 Sty 2008, 10:49:38 »
Autentyczne dialogi pilotów

Wieża: Żeby uniknąć hałasu, odchylcie kurs o 45 stopni w prawo.
Pilot: Jaki hałas możemy zrobić na wys. 35000 stop?
Wieża: Taki kiedy wasz 707 uderzy w tego 727, którego macie przed sobą...

Wieża: Jesteście Airbus 320 czy 340?
Pilot: Oczywiście, ze Airbus 340.
Wieża: W takim razie niech pan będzie łaskaw włączyć przed startem pozostałe dwa silniki.

Pilot: Dzień dobry Bratysławo.
Wieża: Dzień dobry. Dla informacji - mówi Wiedeń.
Pilot: Wiedeń?
Wieża: Tak.
Pilot: Ale dlaczego, my chcieliśmy do Bratysławy.
Wieża: OK w takim razie przerwijcie lądowanie i skręćcie w lewo...

Pilot Alitalia, któremu piorun wyłączył pół kokpitu:
"Skoro wszystko wysiadło, nic już nie działa, wysokościomierz nic nie pokazuje...." Po pięciu minutach nadawania odzywa się pilot innego samolotu: "Zamknij się, umieraj jak mężczyzna"

Pilot: Mamy mało paliwa. Pilnie prosimy o instrukcje...
Wieża: Jaka jest wasza pozycja? Nie ma was na radarze.
Pilot: Stoimy na pasie nr 2 i już całą wieczność czekamy na cysternę.

Pilot: Prosimy o pozwolenie na start.
Wieża: Sorry, ale nie mamy waszego planu lotu, dokąd lecicie?

Pilot: Do Salzburga, jak w każdy poniedziałek...
Wieża: DZISIAJ JEST WTOREK
Pilot: No to super, czyli mamy wolne...

Wieża: Wasza wysokość i pozycja?
Pilot: Mam 180 cm wzrostu i siedzę z przodu po lewej...

Wieża: Macie dość paliwa czy nie?
Pilot: Tak.
Wieża: Tak, co?
Pilot: Tak, proszę pana.

Wieża: Podajcie oczekiwany czas przylotu.
Pilot: Wtorek by pasował...

DC-1 miał bardzo daleką drogę hamowania po wylądowaniu z powodu nieco za dużej prędkości przy podejściu. Wieża San Jose: "American 751 skręć w prawo na końcu pasa, jeśli się uda. Jeśli nie, znajdź wyjazd "Guadeloupe" na autostradę nr 101 i skręć na światłach w prawo, żeby
zawrócić na lotnisko.



Po każdym locie, piloci linii lotniczych są zobowiązani do wypełnienia kwestionariusza na temat problemów technicznych, napotkanych podczas lotu. Formularz jest następnie przekazywany mechanikom w celu dokonania odpowiednich korekt. Odpowiedzi mechaników są wpisywane w dolnej części kwestionariusza, by umożliwić pilotom zapoznanie się z nimi przed następnym lotem. Nikt nigdy nie twierdził, że załogi naziemne i mechanicy są pozbawieni poczucia humoru. Poniżej zamieszczono kilka autentycznych przykładów podanych przez pilotów linii QUANTAS oraz odpowiedzi udzielone warto zauważyć, że QUANTAS jest jedyną z wielkich linii lotniczych, która nigdy nie miała poważnego wypadku...

P = problem zgłoszony przez pilota
O = Odpowiedź mechaników

P: Lewa wewnętrzna opona podwozia głównego niemal wymaga wymiany.
O: Niemal wymieniono lewą wewnętrzną oponę podwozia głównego.

P: Przebieg lotu próbnego OK. Jedynie układ automatycznego lądowania przyziemia bardzo twardo.
O: W tej maszynie nie zainstalowano układu automatycznego lądowania.

P: Coś się obluzowało w kokpicie.
O: Coś umocowano w kokpicie.

P: Martwe owady na wiatrochronie.
O: Zamówiono żywe.

P: Autopilot w trybie \'\'utrzymaj wysokość\'\' obniża lot 200 stóp/minutę.
O: Problem nie do odtworzenia na ziemi.

P: Ślady przecieków na prawym podwoziu głównym.
O: Ślady zatarto.

P: Poziom DME niewiarygodnie wysoki.
O: Obniżono poziom DME do bardziej wiarygodnego poziomu.

P: Zaciski blokujące powodują unieruchomienie dźwigniprzepustnic.
O: Właśnie po to są.

P: Układ IFF nie działa.
O: Układ IFF zawsze nie działa, kiedy jest wyłączony.

P: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta.
O: Przypuszczalnie jest to prawda.

P: Brak silnika nr 3.
O: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krótkich poszukiwaniach.

P: Samolot śmiesznie reaguje na stery.
O: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i zachowywał się poważnie.

P: Radar mruczy.
O: Przeprogramowano radar by mówił.

P: Mysz w kokpicie.
O: Zainstalowano kota.

P: Po wyłączeniu silnika słychać jęczący odgłos.
O: Usunięto pilota z samolotu.

P: Zegar pilota nie działa.
O: Nakręcono zegar.

P: Igła ADF nr 2 szaleje.
O: Złapano i uspokojono igłę ADF nr 2.

P: Samolot się wznosi jak zmęczony.
O: Samolot wypoczął przez noc. Testy naziemne OK.

P:3 karaluchy w kuchni.
O:1 karaluch zabity, 1 ranny, 1 uciekł.

mika

Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #43 dnia: 24 Sty 2008, 19:52:40 »
Irish government asked a question to its citizens:
'Is the Polish immigration a serious problem?'
35% respondents said: 'yes, it is a serious problem!'
65% respondents said: 'absolutnie kurwa żaden!'
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj i
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

dzidzia101

Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #44 dnia: 25 Sty 2008, 20:53:18 »
Cytat: "mika9983"
Irish government asked a question to its citizens:
'Is the Polish immigration a serious problem?'
35% respondents said: 'yes, it is a serious problem!'
65% respondents said: 'absolutnie kurwa żaden!'


Mika, dobre ( i prawda) !!  Stawiam piwko!!
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

mayagaramond

Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #45 dnia: 26 Sty 2008, 00:35:08 »
Cytat: "mika9983"
Irish government asked a question to its citizens:
'Is the Polish immigration a serious problem?'
35% respondents said: 'yes, it is a serious problem!'
65% respondents said: 'absolutnie kurwa żaden!'


 :mrgreen:  :mrgreen:  :Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj:  :Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj:



A world-wide survey was conducted by the UN.


The only question asked was:
"Would you please give your honest opinion
about solutions to the food shortage in the rest of the world?"

The survey was a huge failure because...:

In Africa they didn't know what " food " means.

In Eastern Europe they didn't know what " honest " means.

In Western Europe they didn't know what " shortage " means.

In China they didn't know what " opinion " means.

In the Middle East they didn't know what " solution" means.

In South America they didn't know what " please " means.

In the USA they didn't know what " the rest of the world " means
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

vobi

  • Gość
Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #46 dnia: 26 Sty 2008, 20:41:57 »
wspomnienie sprzed prawie roku... kiedy gwiazda Chucka Norrisa jako bohatera dowcipow juz powoli gasla, za to na firnamencie pojawil sie (tymczasowo  :mrgreen: ) niejaki Jaroslaw K.

>> Jak widać poniżej Chuck Norris schodzi na drugi plan:
>>
>>
>> Chuck Norris policzył do nieskończoności. Dwa razy.
>> Jarosław Kaczyński robi to samo. Na palcach jednej ręki.
>>
>>
>> Teoria ewolucji nie istnieje.
>> Tylko lista stworzeń, którym Chuck Norris pozwolił żyć... ...na
>> polecenie Jarosława Kaczyńskiego.
>>
>> W domu Chucka Norrisa nie ma drzwi. Tylko ściany, przez które
>> przechodzi. Jarosław Kaczyński nie przechodzi przez ściany. One się
>> przed nim rozstępują.
>>
>> Chuck Norris może podzielić przez zero.
>> Mimo to wie, że sam jest zerem. Świetnie wie, przy kim.
>>
>>
>> Chuck Norris zamówił big maca w Burger Kingu. I otrzymał.
Jarosław
>> Kaczyński nie musi niczego zamawiać. Energię czerpie z kosmosu.
>>
>>
>> Niektórzy noszą koszulki z Chuckiem Norrisem.
>> Chuck Norris nosi koszulkę z Jarosławem Kaczyńskim.
>>
>>
>> Nie od razu Kraków zbudowano?
>> Chuck Norris zbudował.
>> Dostał takie polecenie.
>> Od Lecha Kaczyńskiego.
>> Jarosław Kaczyński nie zajmuje się takimi drobiazgami.
>>
>>
>> Bóg rzekł: "Niech stanie się światłość". Chuck Norris na to: "Mówisz
>> i masz"... ...i gorzko tego pożałował. Nie zauważył stojącego obok
>> stwórcy Jarosława Kaczyńskiego.
>>
>>
>> Chuck Norris gra w rosyjską ruletkę z całkowicie nabitym rewolwerem.
>> I wygrywa. Jarosław Kaczyński robi to samo z dwoma rewolwerami.
>>
>>
>> Chuck Norris jest tak twardy, że słucha Mandaryny.
>> Jarosław Kaczyński jest tak twardy, że Mandaryna słucha jego.
>>
>>
>> Nie istniala inkwizycja. To byl Chuck Norris.
>> Nie istnieje koalicja. To jest Jarosław Kaczyński.
>>
>>
>> Chuck Norris jest niewidzialny dla radarów.
>> Jarosław Kaczyński jest niewidzialny dla Leppera.
>>
>>
>> Chuck Norris dogłębnie rozumie psychikę i logikę zachowania kobiet.
>> Jarosław udoskonalił tę sztukę na koty i inne zwierzęta.
>>
>>
>> Chuck Norris kopie się z koniem.
>> Jarosław Kaczyński dyskutuje z Romanem Giertychem.
>>
>>
>> Bóg chciał stworzyć świat w 10 dni. Chuck Norris dał mu 6.
>> A tak naprawdę 7, ale Jarosław Kaczyński powiedział, że w niedzielę
>> się
>> nie
>> pracuje i Bóg się dostosował.
>>
>>
>> Chuck Norris ma dwie prędkości: Chodzenie i Zabijanie. Jarosław
>> Kaczyński decyduje, którą ma włączyć.
>>
>>
>> Kiedy Chuck Norris uprawia sex z facetem, to nie dlatego, że jest
>> gejem. To dlatego, że skończyły mu się kobiety. Kiedy Jarosław
>> Kaczyński uprawia sex z facetem, to też nie dlatego że jest
>> gejem.
>> To dlatego, że chce bliżej poznać przeciwnika.
>>
>>
>> Chuck Norris potrafi trzasnąć obrotowymi drzwiami.
>> Jarosław Kaczyński potrafi zaskrzypieć wodnym łóżkiem.
>>
>>
>> Co Chuck ma pod brodą? Koleją pięść
>> Co Jarosław Kaczyński ma pod brodą? Pasek od spodni.
>>
>>
>> Tylko Chuck Norris potrafi polizać swój łokieć.
>> Tylko Jarosław Kaczyński potrafi pocałować klamkę stojąc
>> wyprostowany.
>>
>>
>> Chuck Norris jest mistrzem półobrotu!
>> Jarosława Kaczyńskiego jest w ogóle pół!

bozena.dp

Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #47 dnia: 27 Sty 2008, 13:14:42 »
Sprawa rozwodowa, sedzia pyta kobitke:
- Prosze Pani, co Pani nie odpowiadalo w domu ?
- Nic - odpowiada kobitka - jest bardzo ladny i po za miastem. O ile dobrze pamietam to jest tam tez 4 akry gruntu. Sedzia jednak sie nie poddaje:
- Pani zle zrozumiala. Ja sie pytalem na jakiej podstawie...
- Oj, solidnej Panie sedzio. zelbeton i to na 4 m w ziemi ?.
Sedzia z lekka podlamany:
- Ale ja pytalem jakie sa wasze stosunki?
- Oj, bardzo dobre wysoki sadzie. Mamy mnóstwo przyjaciól, a co piatek chodzimy grac w brydza.
Sedzia juz dosc mocno podirytowany:
- Prosze Pania, ze sie tak pospolicie wyraze - Czy cos w Panstwa malzenstwie nie gralo ?
-Co prawda mamy dwie wieze hi-fi i pianino, ale z reguly to nie sluchamy muzyki... ale sprzet jest w jak najlepszym stanie.
W koncu sedzia nie wytrzymal:
- DO JASNEJ CHOLERY! KOBIETO! CZEMU CHCESZ TEGO PIEPRZONEGO ROZWODU?
- Oooo, to nie ja chce rozwodu tylko mój maz. Mówi, ze nie moze sie ze mna dogadac...


Facet wraca w nocy do domu. Z kieszeni wystaje mu wejsciówka do agencji towarzyskiej. Zona w placz i pyta:
- czemu ty mi to robisz.  Dbam o dom, gotuje, sprzatam, dzieciakami sie zajmuje. Czemu Ty chodzisz na te dziwki?
On na  to:
- Kochanie, wiesz jak ja z nimi uprawiam sex to one tak fajnie jecza  a Ty nie.
- No a gdybym ja jeczala to nie chodzilbys do tego burdelu ?
- No, wtedy to nie!
No wiec wieczorem zaczyna sie gra wstepna -maz zone caluje a ta odrywa usta od jego ust i pyta:
- Mam juz jeczec ?
- NIE, poczekaj!
Facet schodzi do parteru - napalony juz jak nie wiem co a ta znów:
- MAM JUZ JECZEC ?
- NIEEEE poczekaj!
Kochaja sie wreszcie, klient dochodzi i szepcze:
- O TERAZ jecz, jecz!
- Na zycie mi brakuje, znów za gaz podniesli, nie mam za co jutro kupic na obiad...


Siedzi facet w barze a przy sąsiednim stoliku samotna kobieta. Taaaka
laska!
- Ale piękna kobieta - myśli sobie.
- Podejdę do niej i zagadam. Ale co jej powiem? Na pewno coś wymyślę. Tylko żebym się nie zbłaźnił. Nie no, nie pójdę. Jestem taki nieśmiały. Ale ona jest taka piękna, musze ją poznać! Powiem jej, że zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Eee tam, na pewno mnie wyśmieje. To może postawię jej drinka i rozmowa sama się potoczy? Akurat! Taka laska nie zwróci uwagi na takiego szaraka jak ja. Ale to moja wielka szansa, musze ją wykorzystać! Gdybym tylko wiedział jak zacząć...
Już miał wstać i podejść ale w tym momencie kobieta wstała od stolika i zniknęła za drzwiami toalety.
- Uff, no to problem z głowy - myśli facet. - Przynajmniej nie muszę się
już męczyć.
Ale po chwili babka wraca i znów siada przy stoliku obok.
- Tak, wróciła! To znak, ze jesteśmy sobie pisani - facet odzyskuje wiarę w siebie. - Bóg mi ja zesłał! Zagadam do niej, nie ma się czego bać. Żebym tylko wymyślił coś mądrego. OK stary, bierz się w garść i ruszaj.
Gość wstaje, podchodzi do kobiety i pyta:
- Srałaś?


W restauracji kelner do gościa:
- Dziś mamy taką promocję - dam panu do powąchania widelec - jak pan odgadnie co nim było jedzone ma pan obiad gratis;
Gość powąchał:
- żeberka z kapustą, ziemniaki - dostał oczywiście gratisowy obiad.
Na drugi dzień przyszedł znów - kelner ciekawy czy mu się uda proponuje znów obwąchanie widelca i znów gość odgadł.
Po tygodniu takiej zabawy zdenerwowany kelner wykombinował - wsadził widelec kucharce w majtki, poobracał i wychodzi do gościa. Ten wziął widelec, powąchał i powiada:
- To zupełnie niemożliwe, a ja się tak długo zastanawiałem gdzie teraz pracuje Magda.

salsa

Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #48 dnia: 27 Sty 2008, 15:49:25 »
Do Ministra Obrony Narodowej
Mam 24 lata i ożeniłem się z wdową lat 44, która ma 25-letnią córkę. Mój ojciec, który jest wdowcem ożenił się z tą dziewczyną i został moim zięciem, bo to mąż mojej córki. W ten sposób moja pasierbica zostala moją macochą, bo jest żoną mojego ojca.
Urodził nam się syn, który stał się bratem żony mojego ojca i jego kuzynem i odpowiednio moim wujkiem, bo jest bratem mojej macochy. Mój syn jest teraz moim wujkiem. Żona mojego ojca też urodziła syna, który został jednocześnie moim bratem, bo jest synem mojego ojca i jednocześnie moim wujkiem, bo jest też synem córki mojej żony. O ile mąż matki kogokolwiek jest jego ojcem wychodzi na to, że ja jestem ojcem swojej żony i bratem swego syna i w ten sposób jestem swoim własnym dziadkiem.
Proszę Panie Ministrze o rozpatrzenie mojej prośby o demobilizację, bo zgodnie z prawem nie można brać do służby wojskowej jednocześnie syna, ojca i dziadka.
Z nadzieją na Pana zrozumienie, proszę przyjąć Panie Ministrze zapewnienie o moich najszczerszych zamiarach.
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Monika

  • Gość
Ale wkoło jest wesoło!
« Odpowiedź #49 dnia: 27 Sty 2008, 16:07:35 »
etowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek...
Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek...
Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo.
Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek to ma klasę!".
Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie.
Facet w szafie myśli: "szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!".
Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka-kaloryfer, wysportowany, a klatka jak u gladiatora.
Facet w szafie myśli: "ten Rysiek, to ekstra gość!".
Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis cudowny - pierwsza klasa.
Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny"
W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem, obwisłe piersi, rozstępy...
Facet w szafie myśli: "Ja pierdolę! Ale wstyd przed Ryśkiem".