Autor Wątek: poradźcie - godzilla atakuje  (Przeczytany 7130 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

emcia

poradźcie - godzilla atakuje
« dnia: 18 Paź 2007, 19:01:30 »
i.
« Ostatnia zmiana: 20 Maj 2008, 19:16:17 wysłana przez emcia821 »

eva_luna

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #1 dnia: 18 Paź 2007, 19:06:55 »
emcia, przykre co piszesz ale nie mysl o tesciowej!!!! Najwazniejszy jest N i to, zeby stal za Toba murem. Wiem, ze to przykre i moze jednak w wersji light, ale doswiadczylam czegos podobnego. Musisz obrosnac w gruba skore i cieszyc sie tym, ze nie mieszkasz blisko z tesciowa.
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

brawurka

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #2 dnia: 18 Paź 2007, 19:07:36 »
głupia krowa!!!to pierwsza myśl jaka mi do głowy przychodzi.Nie wiem kochana co Ci poradzić, ja nauczyłam się ignorować moją godzille i jej głupie pomysły, a im bliżej było ślubu tym bardziej otwierałam buzie. wiesz co ja bym chyba pogadała z N. niech on jej przetłumaczy, porozmawia...
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Strefa Ślubna

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #2 dnia: 18 Paź 2007, 19:07:36 »

emcia

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #3 dnia: 18 Paź 2007, 19:17:46 »
a?
« Ostatnia zmiana: 20 Maj 2008, 19:17:01 wysłana przez emcia821 »

malutenka

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #4 dnia: 18 Paź 2007, 19:39:10 »
emcia821A powiedz  kto finansuje wesele? Tylko Wy, czy Rodzice się dokładają?

Jak będziecie mieli zamiar urządzać zaręczyny u Twoich Rodziców to odpowiednio wcześniej Godzillę poinformujcie i jak przedstawi takie argumenty jak teraz, czyli ten dojazd i koszty, to powiesz to swojej Mamie i nie będziesz jej okłamywać. A Godzilla nie będzie miała jak marudzić o to, że jej nikt nie zaprosił, bo jej o tym powiecie.

Wiem, że to jest strasznie przykre, ja miałam też niemiłą sytuację, która ciągnęła się od 'zaręczyn' (w sumie przy zaręczynach była tylko moja Mama, bo tato akurat w US, a Rodzice męża w ogóle nie raczyli się zjawić, od zaręczyn na początku stycznia do czerwca udawali, że nic o niczym nie wiedzieli)
Najważniejsze jest to, żebyście się trzymali z narzeczonym razem, żeby te wszystkie spięcia Was nie poróżniły.
Bo u nas, gdyby nie to, że chcieliśmy ślubu i trzymaliśmy się razem, nie słuchając marudzenia i awantur, to ślub skończyłby się tylko na planowaniu.
I'm not a psychopath, Anderson, I'm a highly-functioning sociopath. Do your research.

Strefa Ślubna

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #4 dnia: 18 Paź 2007, 19:39:10 »

emcia

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #5 dnia: 18 Paź 2007, 22:16:35 »
.
« Ostatnia zmiana: 20 Maj 2008, 19:19:29 wysłana przez emcia821 »

tachogti

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #6 dnia: 18 Paź 2007, 22:22:31 »
emcia821,  jestes za dobrze wychowana ja bym odpalila ze jak jej tak ciezko to na wesele tez sie nie musi fatygowac  :-P
A z narzeczonym pogadaj po mesku bo to niezadobre zeby godzilla taks ie zachowywala a on siedzial cicho..
Typical sharp-shooting, hard-drinking, katana-wielding, happily divorced housewife Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

emcia

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #7 dnia: 19 Paź 2007, 00:24:52 »
..
« Ostatnia zmiana: 20 Maj 2008, 19:20:29 wysłana przez emcia821 »

brawurka

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #8 dnia: 19 Paź 2007, 08:06:35 »
a może powiedz swojej mamie jaka godzilla jest durna, nie bierz na siebie odpowiedzialności za jej wymysły. przecież wychodzisz za mąż za jej syna a nie za nią.
 dziewczyny!jak to jest możliwe że godzille maja takich fajnych synów, których tak kochamy?

misiaczek187

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #9 dnia: 19 Paź 2007, 10:50:53 »
Rozumiem Cie,bo moja teściowa też należy do tych pokroju godzilli Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Pamiętam,że jakieś 4 miesiące przed ślubem kiedy wszystko już załatwione bo rok planowaliśmy ślub zapytała mnie przy rodzinnej uroczystości na 25 osób czy my wogóle bierzemy ślub byście widziały moją minę Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj na miesiąc przed ślubem dała mojemu N 1000 zł i powiedziała,że to jest prezent od całej rodziny na wódkę Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj rzecz jasna nie starczyło ale na drugi dzień pożyczała od mojego N. 200 zł bo na coś jej zabrakło. Dużo by opowiadać ale najśmieszniejsze było to kiedy 3 dni po naszym ślubie kupili sobie auto za 35 tyś zł więc pozostawiam to bez kometarza,a jak oglądała zdjęcia ze ślubu to wszedzie gdzie był sam N. to mówila ładnie wyszedłeś Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj małpa

mayagaramond

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #10 dnia: 19 Paź 2007, 11:09:49 »
Emcia - Pewnie nie spodoba Ci sie to co napisze, ale wojowanie z tesciowa nic nie da. Taka jest, ma tyle lat ile ma i Ty jej nie zmienisz.
Wyrzucanie tesciowej, ze wydaje pieniadze na siebie, a nie np. na wesele i przygotowania do niego to moim zdaniem nie najlepszy pomysl. To sa w koncu jej pieniadze i moze je wydac jak chce.
Jesli zalezy Ci na jej obecnosci na zareczynach, to jej to powiedz. Ze to duzo dla Ciebie znaczy, ze Twoi rodzice bardzo chca poznac tesciow itp. itd.


Tesciowa to produkt uboczny malzenstwa i chemia miedzy matka syna a synowa nie musi sie zgadzac. Ja wychodze z zalozenia, ze lepiej miec z ludzmi dobre stosunki niz zle i wierz mi nie jestem potulnym barankiem. Ale z czasem doszlam do wniosku, ze w zyciu sa wazniejsze rzeczy niz udowodnienie, ze mam racje...
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

malutenka

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #11 dnia: 19 Paź 2007, 11:13:49 »
Cytat: "misiaczek187"
a miesiąc przed ślubem dała mojemu N 1000 zł i powiedziała,że to jest prezent od całej rodziny na wódkę Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Moja Godzilla wszystkim ze swojej rodziny opowiadała ile nie wydała na organizację wesela (200zł na piwo) i ile to się nie namęczyła przy dekorowaniu sali (przez dwie godziny nadmuchiwała jeden balon naprzemian z wypuszczaniem z niego powietrza, a po dwóch godzinach poszła do kawiarni obok 'kupić cos do picia' i czekała tam aż skończymy).
Oczywiście mój chłop dwa dni przed miał awanturę, że 'wymyślił sobie z kimś ślub', ale co tam, ważne, że po swojemuwszystko zrobiliśmy.

jo_miekka

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #12 dnia: 19 Paź 2007, 11:18:51 »
Ożesz pieruna, nieźle...
Zasadniczo chyba rzadko się zdarza, żeby rodzice Pary Młodej nie chcieli się poznać przed ślubem.
U mnie była odległość podobna, tez ok. 12h pociągiem albo z 10h autem. Generalnie bardzo to sobie chwaliłam, bo jakoś nie widziałam naszych rodzin razem i szczerze mówiąc, to była to przyczyna pdwlekania ślubu, bo po prostu baliśmy sie tej konfrontacji.
No ale kiedy już sie zaręczyliśmy, to nie było odwrotu, bo jednak tak się poznac na weselu dzieci to przesada...
Powieźliśmy rodziców męża na północ i... nie było wcale tak źle, chociaż to dwa inne światy.
Tyle że rodzice mieli dobre chęci. Z obu stron.
W Twoim przpadku niestety można przypuszczać, że nawet jeśli jakąś kombinacją skłonicie teściówkę do wizyty, to najprawdopodobniej ona nie odmówi sobie złośliwości pod adresem Twoim i rodziców, skoro juz teraz puszcza takie niewybredne teksty...
Macie jeszcze czas. Powiedz Mamie, nie ukrywaj, przynajmniej razem Wam będzie przykro. A może cos się w międzyczasie zmieni? Gdyby się udało, namów Twoja Mame, żeby po prostu z nienacka ją zaprosiła do Was. Wtedy pewnie nie odmówi. Musiałaby mieć niezły tupet.
Ale zastanów się, czy warto.
No i, jak radzą dziewczyny, ważne, żeby to Was nie poróżniło z N.
A poza tym pamiętaj: nic na siłę!
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

zwierzatko_mojej_mamy

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #13 dnia: 19 Paź 2007, 11:25:26 »
o patrzcie, a u mnie co prawda jeszcze kupa czasu do slubu, ale nikt jakos nie mowi o poznawianiu sie rodzicow Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj nie wiem czemu wlasciwie, ale jakos kompletnie nie zaprzata to mojej uwagi - jak ktoras strona bedzie chciala sie poznac wczesniej to prosze uprzejmie, a jak na slubie dopiero to tez prosze bardzo Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj mnie tam rybka Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę

Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

golinda

  • Gość
poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #14 dnia: 19 Paź 2007, 11:27:46 »
emcia821, to tylko świadczy o poziomie twojej przyszłej teściowej
nie wyobrażam sobie, żeby moi rodzice albo teściowie się tak kretyńsko zachowali
no cóż, za mąż wychodzisz za swojego narzeczonego, ale prawda jest taka, że bierzesz go z całym "dobrodziejstwem inwentarza" i nie uciekniesz od tego
dlatego najpierw zadbałam o to, żeby poznać całą rodzinę mojego męża...jak już wiedziałam, że to w porządku ludzie, dopiero miałam 100%, że chcę z nim/i spędzić resztę życia...

wiem, że to nie brzmi optymistycznie, ale taka jest prawda
przez matkę mojego ojca było mnóstwo kłótni w naszym domu...

Strefa Ślubna

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #14 dnia: 19 Paź 2007, 11:27:46 »

malutenka

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #15 dnia: 19 Paź 2007, 11:32:40 »
Cytat: "zwierzatko_mojej_mamy"
a jak na slubie dopiero to tez prosze bardzo Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj mnie tam rybka
Hi, mój Staruszek poznał mojego męża sześć dni przed ślubem Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj jeszcze wcześniej Godzilla chyba mojemu nagadała niestworzonych rzeczy o teściu, bo jechał na spotkanie bidny i blady.

emcia

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #16 dnia: 19 Paź 2007, 13:50:04 »
..
« Ostatnia zmiana: 20 Maj 2008, 19:24:35 wysłana przez emcia821 »

kamu2

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #17 dnia: 25 Paź 2007, 15:35:53 »
emcia821wspłczóje Ci,ale durna baba ta twoja pzyszła teściowa.Ja bym ich zaprosiła i nic więcej sie nie odzywała jak bede chcieli to przyjadą.A jak nie to może i nawet lepeij przynajmniej spedzicie w miłej atmosferze te zareczyny.Całe szczeście że tą pomyloną babę masz tak daleko od siebie.Często tak bywa że teściowe są wredne...ciekawe czemu tak jest??
prawdziwa kobieta jest jak herbata: mocna i gorąca, jak posłodzisz-słodka, jak nie posłodzisz to pij kurwa gorzką!

mary

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #18 dnia: 25 Paź 2007, 16:49:26 »
Cytat: "mayagaramond"
Emcia - Pewnie nie spodoba Ci sie to co napisze, ale wojowanie z tesciowa nic nie da. Taka jest, ma tyle lat ile ma i Ty jej nie zmienisz.
Wyrzucanie tesciowej, ze wydaje pieniadze na siebie, a nie np. na wesele i przygotowania do niego to moim zdaniem nie najlepszy pomysl. To sa w koncu jej pieniadze i moze je wydac jak chce.
Jesli zalezy Ci na jej obecnosci na zareczynach, to jej to powiedz. Ze to duzo dla Ciebie znaczy, ze Twoi rodzice bardzo chca poznac tesciow itp. itd.


Tesciowa to produkt uboczny malzenstwa i chemia miedzy matka syna a synowa nie musi sie zgadzac. Ja wychodze z zalozenia, ze lepiej miec z ludzmi dobre stosunki niz zle i wierz mi nie jestem potulnym barankiem. Ale z czasem doszlam do wniosku, ze w zyciu sa wazniejsze rzeczy niz udowodnienie, ze mam racje...


Całkowicie popieram! Jeśli Twoim celem nie jest wieczna wojna, czy też nieodzywanie się do teściowej przez całe życie nie idź z nią na udry. Widać, że kobieta nie należy do najmilszych, ale zdecydowanie lepiej mieć z nią dobre stosunki niż nieustannie toczyć wojnę. Nikomu to na dobre nie wyjdzie.
Niech Twój N. z nią pogada i ją poprosi, by jednak przyjechała - dla niego i Ciebie- na te zaręczyny.

goga

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #19 dnia: 25 Paź 2007, 21:43:49 »
O Boże - a ja mam 16 letniego syna. Nie chcę być dl mojej przyszłej synowej Godzillą!!!!! Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!
W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta
i młoda kobieta. (G.B. Shaw)

malutenka

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #20 dnia: 26 Paź 2007, 08:41:07 »
Cytat: "goga"
O Boże - a ja mam 16 letniego syna. Nie chcę być dl mojej przyszłej synowej Godzillą!!!!! Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ha, ja jestem twórcą 'Godzilli' ;-)
Wszystko zależy od człowieka, ja widzę  więcej fajnych teściowych, niż tych właśnie z zębami i pazurami.
U mnie te wszystkie akcje bynajmniej nie polegały na tym, że zabieram ;ukochanego syna' i 'oczko w głowie', tylko, że dzieje się coś, na co teściowa nie ma wpływu. Dla niej wszyscy są beznadziejni - i syn i córka, o ich partnerach nie wspomnę. :-P

twinnie77

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #21 dnia: 26 Paź 2007, 13:02:15 »
U nas zapoznanie rodziców nastąpiło po 7 latach naszej znajomości, na 2 miesiące przed ślubem. Obie strony chciały się spotkać, ale ponieważ rodzice mojego męża są rolnikami i w wakacje mieli dużo pracy, moi rodzice, również pracujący jeszcze, załatwili sobie wolne i przyjechali na 2 dni. Nikt nie miał pretensji, że to rodzice Panny Młodej jadą do Pana Młodego. Po prostu tak było lepiej dla obu stron. Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

emcia

poradźcie - godzilla atakuje
« Odpowiedź #22 dnia: 27 Paź 2007, 20:42:08 »
..
« Ostatnia zmiana: 20 Maj 2008, 19:26:03 wysłana przez emcia821 »