Autor Wątek: czym zaczął się Wasz poród?  (Przeczytany 22052 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

elizapj

Odp: czym zaczął się Wasz poród?
« Odpowiedź #75 dnia: 31 Gru 2010, 18:26:20 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
yoy bedzie dobrze friends friends friends juz niedlugo polożą Ci Franka na brzuchu i zapomnisz o wczesniejszych bólach:)  thumbup thumbup trzeymam kciuki zeby tak bylo
sie zgadzam:)!!! na tyle na ile sie da badz spokojna.
tez rodzilam po terminie, i kazda doba wydawala sie przerazliwie wlec, ale potem nagle wszystko to sie wydaje niewazne, bo dzidzia jest z Toba i swiat moglby przestac istniec:) trzymam kciuki za lekki porod!
« Ostatnia zmiana: 19 Lut 2015, 12:05:21 wysłana przez elizapj »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub ZalogujNie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

olgaaa1

Odp: czym zaczął się Wasz poród?
« Odpowiedź #76 dnia: 11 Sty 2011, 09:36:00 »
A ja mam pytanie do dziewczyn u ktorych poród zaczął się indukcją Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Musze niestety jutro stawić się do szpitala na Karowej- masakra.
Niestety przyczepiła mi się cukrzyca ciążowa, a przy cukrzycy ciążowej, ciąży nie można przenosić i jak nie urodzę do piątku to będą wyłowywać pewnie.
Mała wyjść nie chce mimo nieregularnych skurczy i odejścia czopa śluzowego prawie tydzień temu, bawi się w moim brzuchu i fika koziołki ( nie wiem jak ona to robi, gdzie jeszcze miejsce znajduje Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj )
Mam do Was pytanie, bo się naczytałam, że podanie oxytocyny to jest jakiś koszmar, jeden wielki ból, czy to prawda? Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Czy można się podczas takiego porodu ruszać i łagodzić ból w sposób naturalny?
Będę wdzięczna za uspokojenie mnie Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Pozdrawiam
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

elizapj

Odp: czym zaczął się Wasz poród?
« Odpowiedź #77 dnia: 11 Sty 2011, 10:21:36 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Mam do Was pytanie, bo się naczytałam, że podanie oxytocyny to jest jakiś koszmar, jeden wielki ból, czy to prawda? Sad
a czy bedziesz mogla miec zzo? prz zzo oxytocyna, jak i cala reszta, nie sprawia zadnego bolu.
trzymam kciuki za to ze mala wyjdzie sama:) o wielu takich przypadkach slyszalam, i sama jestem przykladem, dzieci u kt jest juz wywolanie zaplanowane rodza sie na kilka godzin przed 'same'Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Strefa Ślubna

Odp: czym zaczął się Wasz poród?
« Odpowiedź #77 dnia: 11 Sty 2011, 10:21:36 »

olgaaa1

Odp: czym zaczął się Wasz poród?
« Odpowiedź #78 dnia: 11 Sty 2011, 11:03:20 »
no niestety, albo stety na mnie zzo nie działa, taka moja uroda. Po ostatnim zzo miałam komplikacje i wole nie ryzykować ;/

rilla

Odp: czym zaczął się Wasz poród?
« Odpowiedź #79 dnia: 11 Sty 2011, 11:08:30 »
hm olgaaa ale to chyba troszke inne zzo... przy jakim zabiegu miałas takie zzo z rurka?

ja miałam oxy - nic nie dała. Miałam 4 kroplwki i pompe. Wiec nawet z oxy roznie bywa.
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Strefa Ślubna

Odp: czym zaczął się Wasz poród?
« Odpowiedź #79 dnia: 11 Sty 2011, 11:08:30 »

Angie

Odp: czym zaczął się Wasz poród?
« Odpowiedź #80 dnia: 11 Sty 2011, 11:42:59 »
olgaaa1 ja rodziłam na Karowej i poród miałam od początku indukowany ( 10 dni po terminie, małowodzie).
No nie da się ukryć, że bolało, ale podejrzewam, że bez oxy też boli, nie ma reguły kiedy bardziej.
Minus był taki, że nie pozwalano mi wstawać z łóżka i cały poród w nim spędziłam.
Nie była to dla mnie pozycja wygodna. Były kobiety, które w czasie porodu chodziły.
Sam poród nie był długi, około 4 godzin. Ból straszny, ale po podaniu zzo
było lepiej. Mój poród skończył się jednak użyciem vacuum.

Masz stamtąd lekarza?
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub ZalogujNie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

olgaaa1

Odp: czym zaczął się Wasz poród?
« Odpowiedź #81 dnia: 11 Sty 2011, 13:40:52 »
zostałam tam skierowana ze względu na cukrzyce ciążową, konsultował mnie Profesor Smolarczyk, który wystawił mi skierowanie, ale byłam u niego tylko raz.
Angelos poród wywoływali Ci od razu jak znalazłaś się na odziale, czy czekali, bo mnie przeraża to leżenie na patologii ciąży.
Robili Ci najpierw test oxytocyny, czy od razu podali Ci dużą dawkę oxy... przepraszam za te pytania, ale nie mam nikogo, kogo mogę podpytać.
A to zzo podano Ci ze wskazań lekarskich?
Dzięki za pomoc

Angie

Odp: czym zaczął się Wasz poród?
« Odpowiedź #82 dnia: 11 Sty 2011, 13:52:10 »
Pojechałam 10 dni po terminie bez akcji porodowej.
Na porodówce nie było miejsc i lekarka z izby chciała
żebym pojechała do innego szpitala, albo wróciła jutro.
Pojawiła się moja ginekolog (dr. Pękala) i dla pewności zrobiła usg.
Okazało się, że mam bardzo mało wód płodowych
i musze rodzić od razu (wód było tak mało, że przy porodzie praktycznie
nie odeszły). Ona zdecydowała, że zostanę u nich.
Od 14 leżałam na porodówce i do końca nie mogłam wstawać Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj.
Dostałam od razu dużą dawkę, czyli kroplówkę. Wywołało
to skurcze, które początkowo nie były w ogóle bolesne.
Dwa razy odłączano mi oxy, bo tętno Leny spadało.
Bóle mocne dostałam po 22, zzo wzięłam na własne żądanie,
ale dostałam je dopiero przy jakimś tam rozwarciu,
więc do tego czasu trochę się wycierpiałam. Chwilę
po znieczuleniu dostałam pełne rozwarcie i zaczęły się
bóle parte. Czułam je, ale chyba już tak nie bolało.
Lence mocno spadło tętno, a jeszcze trochę brakowało
do urodzenia, miałam problem, żeby przeć prawidłowo.
W końcu użyto vacuum. Urodziła się o 2.13.

Jakbyś miała jakieś pytania to śmiało Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
« Ostatnia zmiana: 11 Sty 2011, 13:52:57 wysłana przez Angelos »

olgaaa1

Odp: czym zaczął się Wasz poród?
« Odpowiedź #83 dnia: 11 Sty 2011, 14:34:56 »
O matko to faktycznie ciężki poród.
U mnie poród ma być wywołany, ze względu na tą cukrzycę ciążową, wieć mam nadzieje, że jakoś to będzie i będę mogła się ruszać Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
A pomiędzy skurczami są jakieś przerwy na oddech Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj?
A powiedz mi jeszcze ile trwa pobyt z maluszkiem na oddziale położniczym?

Angie

Odp: czym zaczął się Wasz poród?
« Odpowiedź #84 dnia: 11 Sty 2011, 15:18:44 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
O matko to faktycznie ciężki poród.
U mnie poród ma być wywołany, ze względu na tą cukrzycę ciążową, wieć mam nadzieje, że jakoś to będzie i będę mogła się ruszać Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
A pomiędzy skurczami są jakieś przerwy na oddech Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj?
A powiedz mi jeszcze ile trwa pobyt z maluszkiem na oddziale położniczym?

przerwy są, ale krótkie Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Ja miałam wrażenie, że ciągle mam skurcz.
Jak jest ok to puszczają w drugiej dobie, ja ze względu na
ciężki poród zostałam wypuszczona w trzeciej.
« Ostatnia zmiana: 11 Sty 2011, 15:19:31 wysłana przez Angelos »

natka

Odp: czym zaczął się Wasz poród?
« Odpowiedź #85 dnia: 11 Sty 2011, 16:37:17 »
hmm, moze opisze to chronologicznie Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj termin mialam na 12.11 .
25.10 byłam na ostatniej przedporodowej wizycie u gina i ten obwiescil ze za 2 tyg urodze. Na drugi dzien rano odszedl mi czop. 2.11 byłam na ktg i nic sie nie dzialo, skurczy brak. 8.11 mialam taki dziwny dzien Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj ciagle sprzatalam i gotowalam Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj 9.11- ok 4 rano odeszly mi wody Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj a o 10:30 Jaś już był na swiecie Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

marcheewka

Odp: czym zaczął się Wasz poród?
« Odpowiedź #86 dnia: 11 Sty 2011, 22:02:54 »
5 października miałam termin. W nocy z 4 na 5 zaczęłam czuć skurcze, były całą noc najpierw co 10 minut, potem co 7. Rano ok 6 obudziłam męża ( niech sobie dośpi, biedak) i pojechaliśmy do szpitala. Zbadano mnie, było juz jakieś tam rozwarcie,a że miałam mieć cesarke ze względu na ułożenie płodu zostałam na porodówce. Byłam druga w kolejce, urodziłam 0 13.20.
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub ZalogujNie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

sonatina

Odp: czym zaczął się Wasz poród?
« Odpowiedź #87 dnia: 12 Sty 2011, 20:00:01 »
Przy Ignasiu odeszły mi wody i potem od razu zaczęłam czuć skurcze i popędziliśmy do szpitala, przy Igorze najpierw odszedł mi czop a potem pojawiły się skurcze, wody odeszły jak już miałam rozwarcie na 10 cm, w sumie to ja je wypchałam bo połozna kazała mi przeć.
« Ostatnia zmiana: 12 Sty 2011, 20:02:41 wysłana przez sonatina »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

iksa_nl

Odp: czym zaczął się Wasz poród?
« Odpowiedź #88 dnia: 16 Sty 2011, 18:10:42 »
Zaczęło się skurczami i bólami w krzyżu dzień wcześniej ale na umówionym ktg powiedzieli, że to skurcze przepowiadające (minęły po 5 godzinach bólu...też mi przepowiednia Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj )
Kolejna doba to nieregularne skurcze, straszne bóle w krzyżu, po kilku godzinach odszedł czop. Potem rozwolnienie, wymioty i gorąco - zimno i wiedziałam, że to już bliżej niż dalej...
Wody odeszły w szpitalu, rozwarcie od 2cm do 7cm w ciągu godziny ale i tak potem, mimo pełnego rozwarcia skończyło się na cc, niestety główka małego się odchyliła i zaklinowała... mam małą depresję z tego powodu.

natka

Odp: czym zaczął się Wasz poród?
« Odpowiedź #89 dnia: 21 Sty 2011, 13:14:35 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
mam małą depresję z tego powodu.
czas leczy rany...najwazniejsze ze wszystko sie dobrze skonczylo a ze tak bylo to przeciez nie twoja wina Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Strefa Ślubna

Odp: czym zaczął się Wasz poród?
« Odpowiedź #89 dnia: 21 Sty 2011, 13:14:35 »

iksa_nl

Odp: czym zaczął się Wasz poród?
« Odpowiedź #90 dnia: 01 Lut 2011, 12:57:47 »
no niby tak i niby dobrze o tym wiem ale oprocz tego, ze sn sie nie udalo i bylo cc, a wlasciwie 2 w 1 to potem brodawki sie schowaly i karmie przez kapturki co niby tez zle, w szpitalu zrobily sie zatory po wenflonach i obie rece spuchniete, posiniaczone rece od ciaglego pobierania krwi (kiepska morf.) no i jeszcze zator w jednym cycku i polozna rozmasowywala (bolalo jak cholera), potem zaczely sie paprac szwy na brzuchu... makabra jakas, psychicznie bylam wykonczona. Stad myslenie, ze wszystko poszlo nie tak no i mala depresja (czasem jeszcze wraca).
Wyszlam za szpitala wygladajac jakby mnie jakies psy tam dopadly, posiniaczona, pozszywana Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Optymistycznie: dzis jest lepiej!
« Ostatnia zmiana: 01 Lut 2011, 12:58:45 wysłana przez iksa_nl »

yoy

Odp: czym zaczął się Wasz poród?
« Odpowiedź #91 dnia: 01 Lut 2011, 13:52:37 »
iksa, jak ja Cię rozumiem... Ja rodziłam sn, ale wyglądałam masakrycznie, przez 2 tyg po porodzie nie byłam w stanie zająć się dzieckiem. Po porodzie wyglądalam tak, że mąż lekarz był przerażony Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj a nie jedną rodzącą widział... i też karmiłam przez kapturki do zeszłego piątku. tzn jakoś się wzięłam w kupę Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj i postanowiłam odstawić... boli jak cholera ale cierpliwie czekam, aż się brodawki zachartują. Mały się na początku denerwował bo to jednak inna technika ssania, ale może damy radę...
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj   Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

jestynka

Odp: czym zaczął się Wasz poród?
« Odpowiedź #92 dnia: 04 Lut 2011, 20:30:52 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Wody odeszły w szpitalu, rozwarcie od 2cm do 7cm w ciągu godziny ale i tak potem, mimo pełnego rozwarcia skończyło się na cc, niestety główka małego się odchyliła i zaklinowała... mam małą depresję z tego powodu.


ja miałam b. podobnie. Nie martw się ,trzeba się cieszyć ,że jest cc, i obydwoje przeszliście ten poród. Te śłowa połoźnej mi b. pomogły.
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj