Autor Wątek: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)  (Przeczytany 1729 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

mayagaramond

Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« dnia: 09 Wrz 2009, 20:19:10 »


Hej!

Niektore z Was wiedza, ze biore udzial w konferencji i mam mowic o niemieckiej mlodziezy z polskiej perspektywy. Nie ma byc to rozprawka naukowa, tylko raczej opis doswiadczen.

Dlatego tez jestem ciekawa, waszych spostrzezen - roznice, podobienstwa, co was zaskoczylo (mile i niemile) itp. Ogolnie wszystko co wam do glowy przyjdzie.

 Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj bedzie regularnie polewane



Dodany tekst: 10 Wrz 2009, 16:37:35
Nie wierze - nikt nie byl na wymianie???
« Ostatnia zmiana: 10 Wrz 2009, 16:37:35 wysłana przez mayagaramond »
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

wrobelek0403

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #1 dnia: 11 Wrz 2009, 11:12:45 »
a co rozumiesz pod pojeciem wymiana - musi byc jakis dłuzszy okres?? ja byłam raz na studiach w saarbrucken przez tydzien, wymiana studentów prawa, potem oni byli u nas. w sumie 10 osób, program rozrywkowo-edukacyjny, obwiezli nas po instytucjach unijnych (stasbourg, luxembourg), były wykłady na uczelni, a wieczorami Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj z gotowaniem narodowych potraw itp  Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
 
brałam tez udział w drugiej, ze studentami z Bayreuth. Ich było 10 chłopa, u nas same prawie laski Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj jeden mieszkał u mnie w mieszkaniu, ja niestety juz nie pojechałam, choć kolega ponoc przygotowywał sie na moje przyjecie Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

moje spostrzezenia: na poczatku podchodzili do wszystkiego z rezerwa, traktowali to jako doswiadczenie edukacyjne, a nie towarzyskie - dla nas istotniejszy by ten drugi aspekt. Rozkrecali sie na koncu, w oparach alkoholu oczywiscie Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
My raczej organizowalismy wycieczki krajoznawcze - zwiedzanie krakowa, wieliczka, zakopane, oswiecim - zawsze na ich wyrazne zyczenia. Oni dla nas wykłady o prawie porownawczym, spotkania z profesorami, prezentracje porgramu LLM itd.
wogole Niemcy mieli powazniejszy stosunek do studiow niz my - oni sie wymieniali przy organizacji naszego czasu, chodzili na zajecia w czasie wymiany. My zostawialismy studia na tydzien i zajmowalismy sie tylko nimi.

porozumiewalismy sie po angielsku, bo u nas mało kto mowił swobodnym niemieckim. Poza tym - do blizszych kontaktów najbardziej ciagneli Niemcy polskiego pochodzenia lub Polacy wychowani w Niemczech - oni tez byli motorem tych wymian.

Finansowo opieralismy sie na Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj co było szczegolnie wazne dla nas.
Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le pomyślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. /M.Twain/
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

mayagaramond

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #2 dnia: 11 Wrz 2009, 11:29:22 »
wrobelek0403 - dzieki Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

A zauwazylas jakies inne roznice w mentalnosci (albo i poodbienstwa)? Byla jakas sytuacja, ktora cie zdziwila, wprowadzila w zaklopotanie (albo na odwrot ze oni czemus sie dziwili)?

zosia2007

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #3 dnia: 11 Wrz 2009, 11:43:46 »
maya ja kiedys w dwa razy na takiej wymianie (po 2 tyg) - raz w podstawówce raz w liceum. Wśród młodzieży wszystko było ok, jakos szczególnie się nei różniliśmy, no może tylko tym że w DE jest chyba wychowanie bezstresowe uprawiane Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Jednak najbardziej sie wkurzylam/zdziwiłam jak własnie w podst mielismy jeden dzien u rodzin niemieckich i Gisela (nasza gospodyni) bardzo sie zdziwila jak wyjelysmy z koleaznka aparat kodaka (taki na klisze) i zaczelysmy robic zdjecia. Nie mogla uwierzyc ze w PL sa kolorowe telewizory i aparaty fot. A to byl rok 1997-1998 Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

zosia2007

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #4 dnia: 11 Wrz 2009, 12:26:27 »
no to jeszcze jedna historia. pozniej te dzieci u ktortych bylismy przyjedzaly do nas do PL tez na 2 tyg i mialy mieszkac w rodzinach. No i ich rodzice, idąc chyba ze rozumowaniem Giseli doszli do dwniosku ze nie dosc ze Polska - kraj biedny to ich dzieci jada na samiutki wschod (70km od granicy z ukraina) wiec tam to juz bieda z nedza Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
no i sie okazalo ze ich niemieccy rodzice spakowali im roznego rodzaju konserwy, chleby, takie dotowe dania no bo przeciez u nas bieda i te ich biedne dzieci nie beda mialy co jesc Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Mi sie trafily takie powiedzmy rodowite niemki - ok 100kg wagi ktore wpierniczaly jak glupie cokolwiek moja mama lub babcia ugotowaly Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj a pierogi to chcialy na wynos to niemiec zawiezc bo tak im smakowaly Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

sonja

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #5 dnia: 11 Wrz 2009, 12:26:34 »
Ja podczas tego 3 tygodniowego kursu (Niemka w pokoju i większość Niemców w grupie) zauważyłam są zdecydowanie bardziej śmiali niż my. Ale też bardziej wymagający, walczący o swoje. No i dla nich było wszystko jedno czy jestem z Polski czy z Rosji Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj chyba pojęcie o wojnie mieli średnie bo rzekomo Polska walczyła u boku Rosji Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Tak poza tym, ale raczej Ci się to nie przyda:
Zaskoczyły mnie stringi w kostiumie kąpielowym 14-latki (podkreślam, że było to 7 lat temu, dziś pewnie by mnie to nie zaskoczyło Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj ).
No i to, że zamiast ludzkich leków używała leków dla koni, które dał jej tata weterynarz Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

OlaFasola

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #6 dnia: 11 Wrz 2009, 12:40:26 »
Ja przez pół roku mieszałam w jednym mieszkaniu z Niemką podczas erazmusa w Hiszpanii.
Poznałam tam rónież sporo Niemców. Zawsze bardzo grzeczni i pomocni, ale przy głośnych i zabawowych Hiszpanach byli baaaardzo zrównoważeni i akuratni. Jeśli chodzi o różnice pomiędzy nami a nimi to chyba są bardziej pewni siebie, wiele rzeczy traktują bardzo serio.
Z ciekawostek i dla mnie rzeczy "dziwnych" to kanapki z żółtym serem i na to grubą warstwą marmolady oraz nie płukanie naczyń z płynu, fujjj.
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub ZalogujNie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

wrobelek0403

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #7 dnia: 11 Wrz 2009, 12:52:57 »
mayagaramond nie mam takich doswiadczen jak laski Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj to było raptem 5 lat temu Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

acha, od nas jak ktos jechał na stypendium, musiał miec odpowiedni poziom jezyka, a spotkane w saarbrucken Francuzki mowiły po niem ledwo, a dostawały stype - taka mała dyskryminacja (to jeszcze przed wejsciem do UE było).

no i w kwestii erasmusowej, to mam takie doswiadczenia jak OlaFasola - nemcy zawsze spokojni, zostawiali po sobie porzadek, no i w naszym akademiku byli praktycznie sami niemcy (to był najtanszy i najbardziej zabawowoy akademik), niemki wolały drozszy i spokojniejszy, albo mieszkania Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

bozena.dp

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #8 dnia: 11 Wrz 2009, 19:48:55 »
ja byłam przez rok w DE jak au-pair, ale moja gastmutti była polką, więc nie bardzo umiem ci odpowiedzieć na to pytanie Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

calla

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #9 dnia: 11 Wrz 2009, 21:47:54 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
zosia2007 - o raju!!! Takich doswiadczen mi wlasnie brakuje...Ale kolezanke, ktora byla w szwajcarii zapytali czy zna czekolade. Powiedziala, ze nie Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Maya, jak takich doswiadczen Ci brakuje, to ja tez Ci podam kilka.

1. Czy mam w domu pralke?
2. Ucza obslugiwac odbieranie telefonu (zielona/czerwona sluchawka). Jak wejsc w ksiazke adresowa?
3. Kiedys ojciec kolegi mojego P. pokazywal jak sie obsluguje pilota od TV.
4. Uwazaja, ze w PL jest taka zima jak na Syberii. A jak wrocilam teraz znad morza, to nie wierzyli, ze sie tak opalilam w PL.

U mnie zadna to wymiana studencka nie jest, tylko zwykle codzienne zycie.
« Ostatnia zmiana: 11 Wrz 2009, 21:50:49 wysłana przez calla »
Wenn Dir das Leben eine Zitrone gibt, mach Limoncello Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

calla

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #10 dnia: 11 Wrz 2009, 21:51:41 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
bo my w ziemiankach w PL mieszkamy Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Chyba tak ;-)

Ale dla mnie to jest wstyd, ze oni nie maja bladego pojecia o kraju, z ktorym sasiaduja.

mayagaramond

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #11 dnia: 12 Wrz 2009, 18:23:17 »
Dzieki dziewczyny Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

A jak widziecie (widzialyscie) niemiecka mlodziez czy tez studentow? Wrobelek napisala np. ze np. wolniej sie rozkrecali (przypomniala mi sie moja pierwsza impreza urodzinowa w DE, kazdy stal i piwem i rozmawial..., myslalam, ze umre z nudow, fakt, ze nie bardzo sobie moglam pogadac, ale matko boska, zero tancow!!!)


Dodany tekst: 12 Wrz 2009, 18:24:09
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
ja byłam przez rok w DE jak au-pair, ale moja gastmutti była polką, więc nie bardzo umiem ci odpowiedzieć na to pytanie Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

a mialas kontakz np. z mlodzieza niemiecka?
« Ostatnia zmiana: 12 Wrz 2009, 18:24:09 wysłana przez mayagaramond »

zosia2007

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #12 dnia: 12 Wrz 2009, 19:24:40 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
A jak widziecie (widzialyscie) niemiecka mlodziez czy tez studentow? Wrobelek napisala np. ze np. wolniej sie rozkrecali (przypomniala mi sie moja pierwsza impreza urodzinowa w DE, kazdy stal i piwem i rozmawial..., myslalam, ze umre z nudow, fakt, ze nie bardzo sobie moglam pogadac, ale matko boska, zero tancow!!!)

a u nich wogole istnieje cos takiego jak taniec? Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

my tylko do pubów chodzilismy albo na kregle Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

doda

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #13 dnia: 12 Wrz 2009, 19:30:48 »
a jak byłam na kursie językowym w monachium w wieku 18 lat to się liczy jako wymiana?

bo tam oprowadzali nas po Monachium Niemcy, w wieku około 20 lat i oni właśnie nam pokazywali życie nocne i w ramach tego chodziliśmy na dyskoteki, np. dyskoteka Babylon - coś okropnego Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj pełno szkła na podłodze, jakieś techno
ale w okolicy było też mnóstwo innych dyskotek i te były fajniejsze
czyli Niemcy tańczą Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

po pubach, piwiarniach też chodziliśmy,
na kręglach też byliśmy ale to nie pamiętam czy w Monachium, czy na innej wymianie, na której byłam w podstawówce w 8 klasie

mayagaramond

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #14 dnia: 12 Wrz 2009, 19:44:07 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
a u nich wogole istnieje cos takiego jak taniec? Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

niektorzy tancza, inni nie. Ale te domowe imprezy na ktorych ja bylam, byly bez tancow. Ale na studiach mialam kolezanki, niemki, ktore tanczyly i to dobrze.



Dodany tekst: 12 Wrz 2009, 19:44:59
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
a jak byłam na kursie językowym w monachium w wieku 18 lat to się liczy jako wymiana?


liczy sie liczy, ogolnie liczy sie wszystko co wychodzi poza przejazd przez niemcy w drodze do wloch albo francji Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

« Ostatnia zmiana: 12 Wrz 2009, 19:44:59 wysłana przez mayagaramond »

callja

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #15 dnia: 12 Wrz 2009, 22:47:59 »
Byłam w Niemczech na stypendium erazmusa - w Wuppertalu (wydział zamiejscowy Hochschule fuer Musik w Kolonii). Jeden semestr - ogołem byłam tam około czterech miesięcy. Ogólnie miło wspominam ten okres, z jednym wyjątkiem - koszmarnej koordynatorki wymiany międzynarodowej, która nie robiła dokładnie NIC, ludzi eprzyjeżdżali do Niemiec nie mając zapewnionego lokum, zostawiano ich samym sobie, a o podbicie dokumentów (bez pieczątek musiałabym zwrócić koszt nauki) prosiłam babę 2 miesiące. Ciągle była "zajęta". Pomogły mi babki z administracji w Wupertalu (anioły nie kobiety, przemiłe i pomocne), i w końcu pojechałam do Kolonii, przydusiłam babę do ściany - z wielkim fochem w końcu podbiła mi papiery, cała zabawa trwała jakieś 3 minuty, za to foch baby - kosmiczny, przerwałam jej beztroskie konwersacje przez telefon... W efekcie mieszkałam najpierw u koleżanki, Polki, tez śpiewaczki, a po kilku dniach zapewnila mi ona miejsce w dawnym hotelu pielęgniarskim w samym centrum Wuppertalu - żeby było śmieszniej, połozonym na terenie szpitala, który zagrał potem w filmie "Księżniczka i wojownik" z Franką Potente Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Cały pobyt przypadł na jesień/zimę, więc życie towarzysko-zwiedzaniowe wiodłam mało intensywne, było po prostu za zimno. Intensywnie czepiał się mnie pewien dość obleśny Anglik, łaził za mną, usiłował zaprosić na jakąś imprezę w domu (grzecznie się wymówiłam), a gdy odmówiłam wspólnego wyjścia do restauracji - obraził się na mnie do tego stopnia, że do końca mojego pobytu tam udawał, że mnie nie poznaje Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Na sale do ćwiczenia trzeba było czatowac wedle bardzo dziwnej procedury, więc całe dnie przesiadywałam na uczelni, a dni krótkie - mijały błyskawicznie. Towarzystwo studenckie baaardzo międzynarodowe, najwięcej liczebnie było Koreańczyków i Rosjan/Ukraińców, studenci niemieccy byli właściwie w mniejszości. Ze strony nabyterj wiedzy jestem z wyjazdu bbb zadowolona, w dodatku moja niemiecka profesorka (wyjątkowo kochana kobieta) pozwoliła mi korzystać ze swojego księgo- i nutozbioru bez ograniczeń. W efekcie przywiozłam do Polski imponujące trofeum w postaci około 3500 stron nut, do tej pory korzystam z tego dobrodziejstwa z radością i satysfakcją. Grant pieniężny przyznany mi przez erazmusa był na tyle skromny, ze moja profesorka dowiedziawszy się o jego wysokości regularnie dopychała mnie ciastkami, bo sądziła, że głoduję Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Chcąc kupić sobie kilka partytur bez mrugnięcia okiem szorowalam cudze podłogi - korona mi z głowy nie spadła, a zawsze jakąś kaskę zarobiłam.

Ogólnie - nie żałuję, aczkolwiek dość znamienne, że nie mam kontaktu z NIKIM z okresu stypendium... wszystko się rozpłynęło. Inna sprawa, że mija już 5 lat od tego czasu. Ale wiedza pozostała, a chyba o to jednak chodziło Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie obrażaj się sam... inni zrobią to lepiej!!! /by teściowa tutora mego Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj /

wrobelek0403

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #16 dnia: 13 Wrz 2009, 18:23:05 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Dzieki dziewczyny Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

A jak widziecie (widzialyscie) niemiecka mlodziez czy tez studentow? Wrobelek napisala np. ze np. wolniej sie rozkrecali (przypomniala mi sie moja pierwsza impreza urodzinowa w DE, kazdy stal i piwem i rozmawial..., myslalam, ze umre z nudow, fakt, ze nie bardzo sobie moglam pogadac, ale matko boska, zero tancow!!!)


o wlasnie jeszcze mi sie przypomniało - jak bylismy w Saar, to był akurat poczatek roku akademickiego i dostalismy zaproszenie na impreze integracyjna. No wiec o WYZNACZONEJ godzinie zaczeli sie złazic ludzie do czegos co wygladało jak swietlico-harcowka Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj było powitania, podziekowania dla organizatorow, a potem kazdy otworzył piwo i zaczeli gadac. Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

matko bosko, mało nie umarlismy ze smiechu Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

chudonoga

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #17 dnia: 14 Wrz 2009, 16:51:16 »
Byłam i na wymianie szkolnej (około 1998/99) i na Erasmusie (semestr w roku 2004), w sumie oba wyjazdy miło wspominam.

Co mnie zaskoczyło:
- młodzi Niemcy boją się obcokrajowców. Unikali Erasmusów jak tylko mogli, nie przychodzili na imprezy, nie zgadywali, ignorowali nasza obecnosc na zajęciach. Robili co mogli, żeby nie zamieszkać w tym samym akademiku co Erasmusi i inni studenci-obcokrajowcy oraz blokowali dostęp obcokrajowców do akademików zamieszkanych przez Niemców (przez Radę Akademika, listy polecające, castingi na mieszkańca i inne takie). Przy czym nie chodziło tylko o Erasmusów z Europy Wschodniej, ale także o Hiszpanów, Włochów, Francuzów, Irlandczyków etc.
- niemieccy studenci sprawiali wrażenie nieco ekhm... infantylnych. Na wykładzie (nauki społeczne) przerysowywali dokładnie (z użyciem cyrkla i linijki) z tablicy schemat typu kółko - strzałka kółko. Rysowali kredkami, podkreślali kolorowymi mazakami, przy torbach dyndały im maskotki.
Kompletnie zadziwiła mnie studentka, która rozpoczęła prezentację (na zaliczenie zajęć) od... rozdania żelków Haribo i komentarza "chciałam żeby zrobiło się Wam miło".
- sposób przekazywania informacji przez kadrę: w porównaniu z wrocławską uczelnią pełen profesjonalizm, przy czym nie erasmusowałam na żadnej wiodącej uczelni, tylko prowincjonalnym uni. Wykładowca zawsze przygotowany (co na UWr wcale było oczywistością), używał Power Pointa albo chociaż rzutnika i folii. Po 4 latach słuchania wykładów w stylu "mówię-co-mi-akurat-do-głowy-przyjdzie" byłam baaardzo mile zaskoczona. 75% kadry naukowej z którą miałam do czynienia w Polsce posłałabym do Niemiec na szkolenie pt "Jak prowadzic zajęcia".
- mam wrażenie, że niemieccy studenci bardziej angażowali się w sprawy uczelni, różnego rodzaju kluby, zgromadzenia, organizacje itp, itd. Na mojej alma mater dominowało podejście "zaliczenie + imprezka", na lokalnym uni w nNemczech każdy gdzieś działał, tablica ogłoszeń uginała sie pod zaproszeniami na spotkania, informacjami o nowych inicjatywach itp.


didi_loczek

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #18 dnia: 14 Wrz 2009, 18:16:51 »
mayagaramond nie wiem czy Ci pomogę  Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

tak od około 2003 roku byłam częstym gościem w Niemczech, w instytucjach naukowych że się tak ogólnie wyrażę.
W dziedzinie, w której ja "siedzę" pracuje stosunkowo mało Niemców, dlatego bardzo duży procent pracowników to obcokrajowcy
szczególnie ze wschodu (Rosjanie, Chińczycy, Hindusi, itd) no i Polacy.
Do nas odnoszą się z pewną rezerwą, chociaż nie mogę powiedzieć że nieprzyjaźnie. Raczej nie spotkałam się z takim traktowaniem,
które pozwoliłoby mi odczuć że jestem w jakiś sposób gorsza. Kontakty ograniczamy tylko do pracy, nie ma wspólnych wyjść do knajpy
czy na wspólnego kosza.
Jeśli już to Niemcy z Niemcami, Polacy w swoim gronie Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Inaczej ma się z obsługą techniczną przy eksperymencie (technicy). Nie mogli przeżyć, że takie Polaczki przyjeżdżają i zarabiają więcej niż oni.
Odnosili się do nas z wrogością, za każdy nieumyty kubek czy nieporządek automatycznie obwiniali nas. Doszło do tego, że zamontowali
dodatkowy kluczyk odcinający prąd w kuchni żebyśmy nie mogli ugotować sobie herbaty czy podgrzać coś w mikrofali podczas 8-godzinnego
dyżuru przy eksperymencie. To taki ekstremalny przypadek.

Przypomniała mi się jedna historia: raz jeden bardzo szanowany profesor zaprosił na kolację do swojego domu delegację z naszego Uniwersytetu,
(która akurat przebywała z wizytą w FZJ) same szychy, prorektorzy, dziekani, byli też przedstawiciele niższej klasy czyli doktoranci Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
No i na koniec imprezy wchodzi gospodarz z wielką tacą, a na tacy.............
same rolki papieru toaletowego Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj każdemu na pamiątkę bo w Polsce są kłopoty z takimi artykułami.
Polacy pobledli........ a było to całkiem nie tak dawno  Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Ot taki niemiecki humor
Więc czasem traktują nas jak dzicz azjatycką Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Z drugiej strony... był tutaj taki jeden sławny doktorant z Rosji, wybrał się do Aachen rowerem AUTOSTRADĄ  Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj  Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj  Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Jechał pasem awaryjnym, ale zaraz za zjazdem kierowcy zaczęli dzwonić na policję i go zgarnęli. Sprawa się wydała bo nie miał przy sobie
dokumentów i jedyne co podał to nazwisko opiekuna z instytutu.

Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

chudonoga

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #19 dnia: 15 Wrz 2009, 12:57:10 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Mi by się zrobiło bardzo miło Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj kocham żelki Haribo Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

pewnie, że miło, kto nie lubi miśków Haribo? ale przez chwilę myślałam, że to nawiązanie do jakieś reklamy czy tradycji szkolnej, taki za przeproszeniem kod kulturowy, którego nie chwytam.

i przypomniało mi się jeszcze jedno: odniosłam wrażenie, że Niemccy z dawnego RFN delikatnie mówiąc nie przepadają za tymi z dawnego NRD. Przy każdej mozliwej okazji podkreślali ile to nie pieniędzy rząd nie wpompował we wschodnioniemiecką gospodarkę i poszło jak krew w piach.
Polaków to nawet stawiali za wzór, że w przeciwieństwie do "Ossis" tacy ambitni jesteśmy i samodzielni, że generalnie nam się chce i nie czekamy, aż nam z nieba spadnie, tylko zakasujemy rękawy i bierzemy się do roboty.

mayagaramond

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #20 dnia: 15 Wrz 2009, 13:19:05 »
chudonoga co do Ossis i Wessis to sie zgadzam. Chyba w zeszlym roku latem H. po powrocie z centrum mowi: "ale tlumy, pelno obcokrajowcow, Francuzow, Amerykankow, Wlochow i Niemcow ze wschodnich landow" Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj (H. rozpoznaje po akcencie kto skad on jest, kiedys zapytal dwoch gosci w windzie w windzie w NY - jestes z Rottweil? Miny tych dwoch - bezcenne Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

calineczka

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #21 dnia: 15 Wrz 2009, 13:21:36 »
Studiowalam w Niemczech, na Erasmusie w Belgii tez paru Niemcow mielismy. Ogolnie zgadzam sie z przedmowczyniami. Z zalozenia sa spokojniejsi, bardziej zrownowazeni od nas (przewaznie, bo na Erasmusie mielismy dwie Niemki, ktore balowaly nie gorzej niz Polacy:). Faktycznie, na Erasmusa pojechali glownie, zeby nauczyc sie jezyka, aspekt towarzyski jakos mniej ich interesowal. Na wykladach na pewno sa bardziej pewni siebie niz Polacy. Nie boja sie zadawac najglupszych nawet pytan, nie boja sie, ze 'wyjda na idiotow'. Pytaja do bolu, chca sie czegos nauczyc. Swobodniej odnosili sie do wykladowcow, bez problemu mowili na 'ty'. Polscy studenci mieli z tym problem, byla ta bariera profesor-student. Odpowiadali pytani, poza tym seidzieli cicho.

Z drugiej strony zaskakujacy dla mnie byl fakt, ze jakos wiecej czasu zajmuje mlodym Niemcom rozpoczecie zycia 'na powaznie'. Bardzo czesty scenariusz to zmiana kierunku studiow po roku, czasem dwoch od rozpoczecia. Bo jednak sie nie odnalezli i chcieliby robic co innego. I jakos tak bez stresu, zupelnie na luzie. Takze studiuja czesto wcale nie 5 a 6-7 lat, bez problemu. Pozniej moze jakis staz, jakies studia podyplomowe, wyjazd za granice, 'zeby podszkolic jezyk', a wszystko na koszt rodzicow lub przy ich wyraznej pomocy. Z moich obserwacji wynika, ze duzo wiecej czasu zajmuje im rozpoczecie doroslego zycia. W tym czasie moi znajomi z Polski probowali jak najszybciej zrobic magistra, znalezc porzadna prace, zeby juz zejsc rodzicom z plecow, nie byc na ich utrzymaniu. Rok dziekanki dla Polaka to prawie koniec swiata, Niemcy bardzo czesto robia sobie rok przerwy w studiach, bez stresu.

Ci, ktorych spotkalam mowili bardzo dobrze jezykami obcymi. Swietny angielski to byla norma, do tego bardzo czesto francuski lub hiszpanski, plynnie. I to na poczatku studiow. Na studiach zaczynali trzeci jezyk obcy. Ale tutaj nie wiem czy na to wplywu nie mial charakter uczelni, mozliwe, ze wlasnie takich ludzi przyciagal. Na pewno wiecej podrozuja od nas.

mayagaramond

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #22 dnia: 15 Wrz 2009, 13:30:45 »
calineczka - dziekuje!!! Bardzo ciekawe obserwacje. szczegolnie te odnosnie usamodzielnienia sie. Bo z jednej strony byli samodzielni (mieszkali sami), pamietam, ze nawet jak dom rodzinny byl w okolicy to oni i tak albo w akademiku albo w WG, ale to studiowanie latami to prawda, zawod - student Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj. Teraz juz moze nie, bo wiekszosc uniwerkow wprowadzilo karne oplaty za zbyt dlugie studiowanie.

suegro

Odp: Kto byl na wymianie w DE? (liceum, studia)
« Odpowiedź #23 dnia: 15 Wrz 2009, 14:23:15 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Z drugiej strony zaskakujacy dla mnie byl fakt, ze jakos wiecej czasu zajmuje mlodym Niemcom rozpoczecie zycia 'na powaznie'. Bardzo czesty scenariusz to zmiana kierunku studiow po roku, czasem dwoch od rozpoczecia. Bo jednak sie nie odnalezli i chcieliby robic co innego. I jakos tak bez stresu, zupelnie na luzie. Takze studiuja czesto wcale nie 5 a 6-7 lat, bez problemu. Pozniej moze jakis staz, jakies studia podyplomowe, wyjazd za granice, 'zeby podszkolic jezyk', a wszystko na koszt rodzicow lub przy ich wyraznej pomocy. Z moich obserwacji wynika, ze duzo wiecej czasu zajmuje im rozpoczecie doroslego zycia. W tym czasie moi znajomi z Polski probowali jak najszybciej zrobic magistra, znalezc porzadna prace, zeby juz zejsc rodzicom z plecow, nie byc na ich utrzymaniu. Rok dziekanki dla Polaka to prawie koniec swiata, Niemcy bardzo czesto robia sobie rok przerwy w studiach, bez stresu.

Super, że mają takie możliwości

Ja się do wszystkiego spieszyłam, do pracy, do nauki, mimo, że w sumie nie musiałam, bo rodzice chcieli/mogli mnie bez problemu utrzymywać.

A z perspektywy czasu widzę, że wybór studiów w liceum to był tak naprawdę przypadek.

Teraz żałuję, że sobie nie zrobiłam przerwy i nie pojechałam w podróż dookoła świata Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
"Każdy cytat w internecie wygląda na prawdziwy..."

Józef Piłsudski

Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj