weszłam na wątki o ciążach...

Zaczęty przez sierpniowajulka, 29 Sie 2007, 13:56:39

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

dragonfly

Cytat: jusia79 w 10 Lip 2008, 22:54:49
Cytat: maraxela w 10 Lip 2008, 21:05:15
ja jestem w ciazy i instynktu zadnego nie czuje mam nadzieje ze bede miala jakies objawienie po porodzie
no u mnie tez instynkt raczej w szczatkowych ilosciach, w sumie to najbardziej sie soba przejmuje i o sobie mysle  :hammer: :hammer:
ha ha ha
no to nie jestem sama... a juz mi sie wydawalo, ze jestem/bede wyrodna matka ;)

lenka27

ja swoje dziecko nauczyłam się kochać dopiero jak je ujrzałam, dotknęłam, pomacałam, a przede wszystkim jak zabrały mi go położne - wcześniej uadawałam sama przed sobą że to jest coś więcej niż obowiązek i przyzwyczajenie, także instynk jako taki pojawił się trochę później
teraz nie wyobrażam sobie życia bez janka, bo jest najważniejszy, co nie zmienia faktu, że ja wyrodna jestem nadal i pozostanie tak chyba do końca mych dni...:)
lenka

vobi

Cytat: lenka27 w 12 Lip 2008, 23:04:17
teraz nie wyobrażam sobie życia bez janka, bo jest najważniejszy, co nie zmienia faktu, że ja wyrodna jestem nadal i pozostanie tak chyba do końca mych dni...

a na czym ta wyrodnosc polega?

lenka27

Swoją Wyrodność definuję na podstawie pewnych norm przyjętych w moim otoczeniu - po prostu ja robię inaczej, przez co jestem częściej krytykowana, szczególnie przez Matki Idealne
jestem chwilami leniwa i wygodna
ja nie poświęcam dziecku całego swojego wolnego czasu, nie mam żadnych oporów by zostawić go z dziadkami czy rodziną i z czystym sumieniem udać się na imprezę, nie bawię się z nim cały czas, a gdy sam sobą się zajmuje, ja  w tym czasie czytam książkę, nie zmieniam mu pieluchy co pół godziny, pozwalam jeść z podłogi, nie myję zabawek dopóki nie zaczną się lepić i jeszcze wiele innych
co nie zmienia faktu, że kocham go nad życie
dodam, że mój syn rozwija się nadzwyczaj prawidłowo i nie mam z nim żadnych problemów :)
lenka

zuzia

Cytat: lenka27 w 15 Lip 2008, 00:09:37
Swoją Wyrodność definuję na podstawie pewnych norm przyjętych w moim otoczeniu - po prostu ja robię inaczej, przez co jestem częściej krytykowana, szczególnie przez Matki Idealne
jestem chwilami leniwa i wygodna
ja nie poświęcam dziecku całego swojego wolnego czasu, nie mam żadnych oporów by zostawić go z dziadkami czy rodziną i z czystym sumieniem udać się na imprezę, nie bawię się z nim cały czas, a gdy sam sobą się zajmuje, ja  w tym czasie czytam książkę, nie zmieniam mu pieluchy co pół godziny, pozwalam jeść z podłogi, nie myję zabawek dopóki nie zaczną się lepić i jeszcze wiele innych
co nie zmienia faktu, że kocham go nad życie
dodam, że mój syn rozwija się nadzwyczaj prawidłowo i nie mam z nim żadnych problemów :)

o maj gat!
coś czuję, że razem założymy klub wyrodnych matek :D

lenka27

Bardzo chętnie, bo jak na razie w okolicy jestem sama i czasami czuję się dziwnie jako jedyna Wyrodna wśród tłumów Matek Idealmą
lenka

ishka82

lenka27, coś mi się wydaje, że masz po prostu zdrowe podejście do sprawy ;)

zuzia

Cytat: lenka27 w 15 Lip 2008, 00:15:11
Bardzo chętnie, bo jak na razie w okolicy jestem sama i czasami czuję się dziwnie jako jedyna Wyrodna wśród tłumów Matek Idealmą

ja za duży leniuch jestem, żeby się aż tak wszystkim przejmować.

zwierzatko_mojej_mamy

oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

zuzia

Cytat: zwierzatko_mojej_mamy w 15 Lip 2008, 00:23:25
moja mac by wam polala na pewno ;D

wow! to jest coś!!!
:drunk: za dobre wieści :)

lenka27


ja za duży leniuch jestem, żeby się aż tak wszystkim przejmować.
[/quote]
ej ja też się tym nie przejmuję, staram się być racjonalna, a wiadomo przecież, że w stadzie raźniej :D
lenka

magdalinska

pewnego dnia przebywajac "w gosciach" u brata, widze, ze plasterek wedliny spadl na ziemie ich synkowi. Podniosl, zjadl, jeszcze sie oblizał. Wołam bratowa "on je z podlogi!!" ona: "no to co, nic mu nie bedzie" :)
dodam tu, ze w innych kwestiach przejawiała cechy Matki Idealnej, co jej przeszło jak urodzila drugie dziecko :)
dodam tez, ze dzieci nie mam, a wtedy wydawalo mi sie ze tak male dziecko nie moze jesc z podlogi ;) i chyba tez moge dopisac sie do "matek wyrodnych", tak na przyszlosc oczywiscie ;)

vobi

Cytat: zuzia w 15 Lip 2008, 00:11:36
o maj gat!
coś czuję, że razem założymy klub wyrodnych matek :D

ja sie chetnie dopisze... mam tylko nadzieje, ze nie odwali mi jak juz sie male na swiecie pojawi, ale na Matke Polke i tak zadatkow nie mam  ;D

zuzia

lenka27,
zobacz! jeszcze chwila i okaże się, że Matki Idealne tudzież kreujące się na matki idealne są w mniejszości :) zwycięża zdrowy rozsądek :D

lenka27

ja się zgodzę, że większość z nas ma właśnie racjonalne podejście do temetu, ale niestety ja mam kontakt z kilkoma matkami, które moim zdaniem mocno przesadzają - nimniej nie wtrącam się w ich sposób wychowywania dzieci i nie przeszkadza mi, że wygotowywują 3 razy dziennie wszystkie zabawki, ale sokoro ja tak nie robie, to wcale nie jestem gorsza!!
i może nie dotykałoby mnie to tak, gdyby nie ciągła krytyka
wychodzę z założenia - ja się nie wtrącam, to odpieprzcie się ode mnie i wychowujcie swoje dzieci, nie cudze:)
ale i tak to olewam i robię swoje :) :) :)
a prym wiedzie moja przyszła szwagierka, nie jedną pracę doktorską na jej temat możnaby napisać
lenka

panikarola

ech, do mnie taka filozofia na etapie niedzieciowym bardzo przemawia, ale obawiam sie niestety, ze mi kompletnie odwali jak juz to dziecko sie pojawi... nie jest tak prosto nie dac sie zwariowac, szczegolnie w otoczeniu idealnych matek, w ogole w idealnym otoczeniu...

niemniej, lenka chcialabym tak jak ty! masz piwo z tej okazji   :drunk:
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

nionczka

Cytat: lenka27 w 15 Lip 2008, 00:09:37
Swoją Wyrodność definuję na podstawie pewnych norm przyjętych w moim otoczeniu - po prostu ja robię inaczej, przez co jestem częściej krytykowana, szczególnie przez Matki Idealne
jestem chwilami leniwa i wygodna
ja nie poświęcam dziecku całego swojego wolnego czasu, nie mam żadnych oporów by zostawić go z dziadkami czy rodziną i z czystym sumieniem udać się na imprezę, nie bawię się z nim cały czas, a gdy sam sobą się zajmuje, ja  w tym czasie czytam książkę, nie zmieniam mu pieluchy co pół godziny, pozwalam jeść z podłogi, nie myję zabawek dopóki nie zaczną się lepić i jeszcze wiele innych
co nie zmienia faktu, że kocham go nad życie
dodam, że mój syn rozwija się nadzwyczaj prawidłowo i nie mam z nim żadnych problemów :)

Ja tez bede taka wyrodna matka :-)
Pamietam jak keidys wywolalam skandal towarzyski bo publicznie powiedzialam, ze spokojnie zostawilabym roczne dziecko mojej mamie a my w tym czasie udalibysmy sie we dwoje na randke do jakiegos europejskiego miasta jak za dawnych czasów :-) Malo mnie kolezanki nie skatowaly za takie herezje.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

nionczka

Cytat: panikarola w 15 Lip 2008, 10:33:26
ech, do mnie taka filozofia na etapie niedzieciowym bardzo przemawia, ale obawiam sie niestety, ze mi kompletnie odwali jak juz to dziecko sie pojawi... nie jest tak prosto nie dac sie zwariowac, szczegolnie w otoczeniu idealnych matek, w ogole w idealnym otoczeniu...

niemniej, lenka chcialabym tak jak ty! masz piwo z tej okazji   :drunk:


Mi sie wydaje, ze jesli z natury jestes wygodnicka i leniwa to niekoniecznie Ci odbije. Ja np. nie widze sie latajaca ze szmata usuwajac kurz na drodze dziecka.
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

nionczka

Lenka, a te matki idealne, o ktorych piszesz pracuja? Maja jakies zajecie, swoje zycie poza dzieckiem, jakas pasje?
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

vobi

Cytat: panikarola w 15 Lip 2008, 10:33:26
ech, do mnie taka filozofia na etapie niedzieciowym bardzo przemawia, ale obawiam sie niestety, ze mi kompletnie odwali jak juz to dziecko sie pojawi... nie jest tak prosto nie dac sie zwariowac, szczegolnie w otoczeniu idealnych matek, w ogole w idealnym otoczeniu...

panikarola, ja tez sie boje ze moj zdrowy rozsadek posypie sie jak zobacze malego, ale mam nadzieje ze nawet jezeli, to tylko na chwile i szybko sie odbuduje :) Zwlaszcza ze mam w sasiedztwie przyklad Matki Polki i ... sni mi sie po nocach (jako koszmar  >:(), jak mi odbije to sobie pomysle ze skoncze jak ona, taka wizualizacja powinna mi pomoc  lol

zuzia

a jak wasze mamy do was podchodziły?
moja podchodizła normalnie. wiadomo - wszystko wyprane, wyprasowane, mycie codzienne (brrrr.... jakie to było okropne wtedy) ale jak jechałam do babci na wieś to nie było przebacz - musiałaby mnie chyba do drzewa przywiązać, żebym nie rozrabiała:
piłam wodę ze studni (nie przegotowaną), warzywa i owoce prosto z ogródka, skakałam po kałużach, właziłam na drzewa (mam jedną bliznę na pamiątkę) etc. byłam po prostu normalnym dzieckiem, któremu pozwalano się bawić. i co? mam zabronić dziecku zabawy w piasku bo tam są zarazki? no kurcze! wszędzie są!

zwierzatko_mojej_mamy

zuzia najgorsze co mozna zrobic to myc co 5 sekund i sterylizowac - dziecko nie ma stycznosci z zadna fajna bakteria i sie nie uodporni na nic, potem alegria na wszystko gotowa, bo tez orgaznizm do niczego nie przeyzwyczajony i w ogole chore non-stop i bidne dziecko sie robi...

wiadomo - pierwsze dziecie to jednak przezycie i nawet moja mama dala sie nabrac i mnie przebierala, jak sie ubrudzilam do 1,5 roczku, potem jej przeszlo ;D no i wstawala od razu jak ryczalam, no to sie nauczylam, ze jest na kazde wezwanie - teraz mi wbija do glowy, zeby nie leciec na kazde zawolanie - to chyba dziala nie do noworodka, tylko pozniej ;D jak dziecko juz cwansze ;D
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę


http://metryczki.pl/
www.annawilk.pl

vobi

No, uwzgledniwszy fakt, ze mam dwojke rodzenstwa, przy domu w ktorym mieszkalismy byl ogrod, a wakacje spedzalismy u rodziny na wsi to Mama nie miala wielkich szans na trzymanie nas z daleka od zarazkow wszelakich lol Ale generalnie nie pamietam zeby miala jakies zapedy w stylu Wielkiej Sterylizatorki Otoczenia ;)

Natomiast mysle ze spieprzyla jedna rzecz w naszym wychowaniu - Mama tak sie poswiecila rodzinie, ze nie miala nigdy czasu dla siebie. Efekt 1, - jak doroslismy a Mama poszla na emeryture, to nie za bardzo miala co ze soba zrobic, bo nie miala zadnych swoich zainteresowan. A ile czasu mozna spedzac w kuchni czy przy desce do prasowania? Nawet TV na dluzsza mete jest nudne. Efekt 2. - Mama nas zawsze we wszystkim wyreczala, wiec np. gotowac (troche za mocno powiedziane ;)) nauczylysmy sie dopiero, jak wybylysmy z domu.

Chcialabym uniknac tego w swoim zyciu, bo totalnie poswiecajac sie rodzinie kobieta IMHO robi krzywde nie tylko sobie, ale tez owej rodzinie.

panikarola

ja jestem bardzo leniwa i nie mam nabozenstwa do gospodarstwa domowego (a szkoda, bo to sie przeklada zazwyczaj tez na inne dziedziny zycia i ja szczerze zazdroszcze utalentowanym pod tym wzgledem kolezankom), ale moze jak sie to dziecko pojawi to bede miala okrez wzmozonej pracowitosci i nadgorliwosci ;)? ja pamietam bardzo dbrze te scene z Ani w Wymarzonym Domu, jak sobie tak postanawiala, ze bedzie taka racjonalna matka i potem co z tego wyszlo, mysle, ze niezaleznie od moich postanowien niebezpieczenstwo wariactwa jest duze i poki nie przezyje, nie uwierze, ze naprawde moge inaczej. umowilam sie z przyjaciolka, ze ona ma oboawiazek mnie w razie niebezpieczenstwa naprostowac :D

zuzia, rodzice pracowali i ja bardzo duzo czasu spedzalam u babci, w sumie nie pamietam, zeby mnie jakos specjalnie rozpieszczali, a u babci mialam podobnie jak ty :)
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

lenka27

Cytat: nionczka w 15 Lip 2008, 11:07:51
Lenka, a te matki idealne, o ktorych piszesz pracuja? Maja jakies zajecie, swoje zycie poza dzieckiem, jakas pasje?

taaa...ich największą pasją jest zatruwanie życia na, Wyrodnym:)
przecież cały swój wolny czas należy poświęcić dziecku, halo!!!
ja nie ukrywam, że na początku też na wiele rzeczy zwracałam uwagę, ale mi dość szybko przeszło sterylizowanie otoczenia, dzieko musi mieć jakieś bakterie, bo ich brak to również duży problem!
lenka