Autor Wątek: weszłam na wątki o ciążach...  (Przeczytany 32699 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

sierpniowajulka

weszłam na wątki o ciążach...
« dnia: 29 Sie 2007, 13:56:39 »
...poczytałam trochę, przejrzałam wiek dziewczyn będących w ciąży i doszłam do wniosku, że ze mną coś NIE TAK! Nie chcę dziecka w tym, przyszłym roku... ani za dwa, trzy lata... może za pięć najwcześniej! ale ta kalkulacja to tylko z rozsądku... mój instynkt macierzyński nie istnieje!!! Kiedyś pojawił się na jakiś rok około dwudziestego roku życia, ale potem przepadł! Zakopał się i nie zamierza chyba wrócić. Czy któraś z Was też tak ma???
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

golinda

  • Gość
weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #1 dnia: 29 Sie 2007, 13:57:56 »
ja instynktu też nie mam specjalnie, ale wiem, że nie ma co odkładać
instynkt pojawi się na pewno, jak zobaczę tego małego kosmitę na swoim brzuchu

zwierzatko_mojej_mamy

weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #2 dnia: 29 Sie 2007, 14:10:50 »
ja mam instynkt bladzacy Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj jak widze miska nerinei to mi sie wlacza, bo w tych momentach kiedy sie widzimy to z niego aniolek, ale jak czasami widze(slysze) inne gnojki to mi przechodzi Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
oprócz marzeń, warto też mieć wódkę

Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Strefa Ślubna

weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #2 dnia: 29 Sie 2007, 14:10:50 »

malutenka

weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #3 dnia: 29 Sie 2007, 14:17:20 »
Ja lubię dzieci, ale cudze. Z resztą mam duużo czasu, żeby się nad macierzyństwem zastanowić. :->
I'm not a psychopath, Anderson, I'm a highly-functioning sociopath. Do your research.

sierpniowajulka

weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #4 dnia: 29 Sie 2007, 14:32:54 »
Cytat: "malutenka5"
Ja lubię dzieci, ale cudze. Z resztą mam duużo czasu, żeby się nad macierzyństwem zastanowić. :->

haha... no właśnie... a ja już pierwsze zmarszczki znajduję na twarzy... i z wielkim zdziwieniem je sobie co rano oglądam. I nijak brak instynktu nie idzie mi z tym w parze...  :-P

Strefa Ślubna

weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #4 dnia: 29 Sie 2007, 14:32:54 »

nionczka

weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #5 dnia: 29 Sie 2007, 14:39:33 »
A ja mam rozbudzony instynkt macierzynski od 15 lat, od kiedy urodzil sie moj maly kuzyn (ktory juz nie jeste maly oczywiscie). A potem sobie doprawilam pracujac jako opiekunka do dzieci i aupairka miedzy 20-25 rokiem zycia.

[ Dodano: 29-08-2007, 14:43 ]
Cytat: "sierpniowajulka"
haha... no właśnie... a ja już pierwsze zmarszczki znajduję na twarzy... i z wielkim zdziwieniem je sobie co rano oglądam. I nijak brak instynktu nie idzie mi z tym w parze... :-P


Instynkt moze Ci sie Julka pojawic w kazdym momencie. PO prostu ktoregos dnia uswiadomisz sobie, ze czuyjesz sie spelniona na innych plaszcyznach zycia iz e pora na dziecko, ze to jest wlasnie to zcego Ci jeszcze brakuje. Nie musi tak sie stac, ale moze. Byc moze dzisiaj nie interesuje Cie macierzynstwo i nie widzisz siebie w ciazy pzrez najblizsze kilka lat a w przyszlym roku, ni stad ni z owad, zapragniesz dziecka. Ja bym sie nie przejmowala. Gorzej maja te, ktore bardzo chca, wiek maja, zcas leci a dawcy brak. Znam takie i one to dopiero cierpia :-(
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

malutenka

weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #6 dnia: 29 Sie 2007, 14:45:09 »
Cytat: "nionczka"
A potem sobie doprawilam pracujac jako opiekunka do dzieci i aupairka miedzy 20-25 rokiem zycia.
Ja się zraziłam, ale do rodziców tych dzieci, którymi się opiekowałam... Największą karą dla mnie byłoby być znowu nianią, szczególnie po tym ostatnim, brrr!

nionczka

weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #7 dnia: 29 Sie 2007, 14:49:09 »
Ja sie opiekowalam super dziecmi w swietnych rodzinach. Wiele sie od nich nauczylam. Te moje kladly sie spac o przyzwoitej porze i pytaly czy moga wstac od stolu. Gdybym miala zdecydowac sie na macierzynstow patrzac na hiszpanskie bachory nidgy przenigdy bym sie na to nie zdecydowala.

sierpniowajulka

weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #8 dnia: 29 Sie 2007, 14:59:15 »
Cytat: "nionczka"
A potem sobie doprawilam pracujac jako opiekunka do dzieci i aupairka miedzy 20-25 rokiem zycia.


Mnie nawet opieka nad dziećmi nie przekonała. A też tak dorabiałam. I dzieciaki były cudowne!!! Kilka lat zajmowałam się dwójką - rodzeństwem. Dziewczynka starsza (początki nastoletniości) częściej chodziła własnymi drogami, a chłopiec... był po prostu rozbrajający. I wiecie co najbardziej lubił? Przepytywanie z tabliczki mnożenia przed snem, kiedy już leżał w łóżeczku.  :Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj:

malutenka

weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #9 dnia: 29 Sie 2007, 15:03:40 »
Ostatni raz byłam opiekunką pięciolatka. Rodzicami tego jedynaka było małżeństwo już dojrzałe (bo ona 38 lat, o n grubo po 40stce). Ona nie pracowała i jak mi powiedziała 'potrzebuje wyjść sobie wieczorami do pubu, żeby odpocząć'.
Dwa pierwsze tygodnie były nawet fajne, bo wywiązywali się z umowy, a później się zaczęło...
Od poniedziałku do piątku zamiast o 21 wracali grubo po północy. Soboty miałam z góry ostalone jako wolne, a drugi dzień wypadał w tygodniu. Jak pytałam w niedzielę ktory dzień mam wolny, to odpowiadali mi, że zadzwonią. Kończyło się na tym, że dostawałam smsa o 17, że jednak dziś nie wychodzą nigdzie :!:
Po trzech tygodniach zrezygnowałam, ale chyba tego do końca nie zrozumieli, bo ciągle dostawałam smsy, czy przyjdę czy nie, a raz nawet podjechali pod dom z tym dzieciakiem, żeby mi go podrzucić na wieczór... grrr! Nawet nie otworzyłam drzwi.
Skończyło się dopiero, jak wiedzieli, że się wyprowadzamy...
Ale najlepsze było po kilku miesiącach. Dstałam od matki dzieciaka mail w którym pytała, czy nie znam kogoś, kto mogłby opiekować się jej synem, a ona oferuje za darmo mieszkanie i jedzenie. Bo ponoć przyjechała opiekunka aupair i po tygodniu się zmyła... ciekawe dlaczego, hihi :mrgreen:

sierpniowajulka

weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #10 dnia: 29 Sie 2007, 15:04:17 »
Cytat: "golinda"
ja instynktu też nie mam specjalnie, ale wiem, że nie ma co odkładać

i to właśnie nazywam kalkulacją z rozsądku...  ;-)

mayagaramond

weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #11 dnia: 30 Sie 2007, 13:03:19 »
No u mnie z instynktem tez srednio. Mimo 30 na karku dalej nie potrafie sobie wybrazic mnie pchajacej wozek i wychowujacej dzieci. Poza tym wychowanie dziecka widze w czarnych barwach i juz teraz zastanawiam sie co zrobie, gdy moja 15-corka powie, ze chce sypiac ze swoim facetem albo zacznie brac narkotyki...


Cytat: "nionczka"
A potem sobie doprawilam pracujac jako opiekunka do dzieci i aupairka miedzy 20-25 rokiem zycia.


Tez bylam operka, ale srednio mnie to bawilo, a zmienianie pieluch to juz w ogole byla tragedia w 3 aktach... wyrodna operka ze mnie;)
"Man muß nie verzweifeln, wenn einem etwas verloren geht, ein Mensch oder eine Freude oder ein Glück; es kommt alles noch herrlicher wieder. Was abfallen muß, fällt ab; was zu uns gehört, bleibt bei uns (...)"

zosiaczek25

  • Gość
weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #12 dnia: 30 Sie 2007, 13:25:30 »
Ech, kobiety, wymyslamy sobie problemy. U nas z mezem to jest tak- regularnie co miesiac stwierdzamy, ze chcemy dziecko, ale potem i tak w tym kierunku nic nie robimy i jakos nam sie odechciewa. Do tego jeszcze przychodzi kwestia rozsadku- ja zaczynam studia uzupelniajace- skoncze za dwa lata. Na dziecko w tym czasie trudno mi sie bedzie zdecydowac, bo na studia dojezdzam do innego miasta i wedlug nowego planu, w nastepnym semestrze bede 12 godzin dziennie poza domem. Pozatym w ktores ferie chce sie postarac o praktyke w zawodzie (zmieniam profesje i nie mam zadnego doswiadczenia). Maz tez wyjezdza do pracy o 7.00 a wraca o 20.00 (codziennie jezdzi 200km). Jak w takiej sytuacji miec dziecko? Na dziecko czujemy sie gotowi i chcemy je miec. Maz baka cos o 3, ale mysle, ze po 1 da sie to jakos wynegocjowac. Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Jestesmy rozdarci. Z jednej strony wiemy, ze to nie ma sensu. Z drugiej, chcemy i obydwoje nie mozemy przezyc, gdy gdzies zobaczymy jakiegos bobasa (male dzieci mnie nie przerazaja- mam 9 siostrzencow, ktorymi sie zawsze opiekowalam, wiec praktyka jest) No i nie stajemy sie mlodsi- maz ma 31 ja niedlugo 27 lat. Gdy skoncze wreszcie studia, zrobie praktyke, znajde prace, moze w wieku 30 lat zajde w pierwsza ciaze. Moze. Bo coraz dalej ode mnie te plany. I coraz czesciej dochodze do wniosku, ze jesli nie wpadniemy, to nigdy sie nie zdecydujemy na dziecko.

iosellin

  • Gość
weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #13 dnia: 31 Sie 2007, 01:56:53 »
ja mam 0 instynktu macierzynskiego i nigdy mi sie nie objawial. Niemowlakow wrecz nie lubie Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj pewnie z czasem zmienie zdanie, ale na razie problem dla mnie nie istnieje:P

inkageo

Re: weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #14 dnia: 31 Sie 2007, 08:15:33 »
Cytat: "sierpniowajulka"
...poczytałam trochę, przejrzałam wiek dziewczyn będących w ciąży i doszłam do wniosku, że ze mną coś NIE TAK! Nie chcę dziecka w tym, przyszłym roku... ani za dwa, trzy lata... może za pięć najwcześniej! ale ta kalkulacja to tylko z rozsądku... mój instynkt macierzyński nie istnieje!!! Kiedyś pojawił się na jakiś rok około dwudziestego roku życia, ale potem przepadł! Zakopał się i nie zamierza chyba wrócić. Czy któraś z Was też tak ma???

Tak jakbym czytała swoje przemyślenia Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj Nawet fakt, że przyjaciółki już się rozmnożyły i zachęcają nic nie pomaga.. Współczuję im, gdy nie mogą iść na imprezę, wyjechać na wakacje we dwoje i generalnie się obijać, bo obowiązki wzywają.. Po remoncie nie ma u nas ani jednego metra kwadratowego na łóżeczko Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
W owczym pędzie giną owce
A ja schodzę na manowce

Strefa Ślubna

Re: weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #14 dnia: 31 Sie 2007, 08:15:33 »

sweedee

  • Wiedżma ze słowotokiem
  • *****
  • Wiadomości: 7823
  • Ilość polubień: 0
  • Ilość piw: 1458
  • lubim mamę! jeśt mondla i pyśna!
weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #15 dnia: 31 Sie 2007, 10:11:58 »
Cytat: "inkageo"
Współczuję im, gdy nie mogą iść na imprezę, wyjechać na wakacje we dwoje i generalnie się obijać,

Nie ma co współczuć, dziecko to nie tragedia! Poza tym, kto powiedział, że z dzieckiem nie można jeździć na fajne wakacje, chodzić na basen, na rower itp? Na to wszystko był czas - imprezki do rana, wyjazdy tu i tam, obijanie sie we wspólnym już mieszkaniu itp. , ale ile można? Później już zaczyna czegoś/kogoś brakować... Ja do tej pory mam średnio nachalny instynkt macierzyński (a jestem w 6 m-cu ciąży) i gdybym miała sie kierować tylko tym instynktem, to pewnie dzidzia by jeszcze trochę poczekała. Mam 31 lat i myślę, że to ani za późno na dzidzię ani za wcześnie, po prostu - przyszedł czas. A zapewniam Was, że 4-5 lat temu też nie w głowie mi było dziecko.
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

nionczka

weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #16 dnia: 31 Sie 2007, 10:48:55 »
Cytat: "sweedee"
Na to wszystko był czas - imprezki do rana, wyjazdy tu i tam, obijanie sie we wspólnym już mieszkaniu itp. , ale ile można? Później już zaczyna czegoś/kogoś brakować...


No my trzydziestki to mialysmy czas na to wszytsko, szczegolnie w dlugich zwiazkach. Ja juz sie nacieszylam i wspolnymi wyjsciami i wspolnym mieszkaniem i wspolnym obijaniem sie :-).
Ja mam 30 lat, jestem z mezem od 21 roku zycia wiec czas na powiekszanie stadka...

mayagaramond

weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #17 dnia: 31 Sie 2007, 12:25:19 »
Cytat: "sweedee"
Na to wszystko był czas - imprezki do rana, wyjazdy tu i tam, obijanie sie we wspólnym już mieszkaniu itp. , ale ile można? .


Tu sie zgodze, taka bardzo imprezowa faze mialam w czasie mojego rocznego pobytu w Anglii, po powrocie mialam taki przesyt, ze na slowo impreza prawie mi sie niedobrze robilo;)

Ale o dziecku dalej nie mysle... Za to H. ma faze, bo jego siostra-blizniaczka urodzila w czerwcu chlopczyka i jak moj maz tylko zobaczy siostrzenca, to juz nic innego go nie obchodzi. Dosc to dziwne, bo jeszcze niedawno na widok dzieci w pociagu zmienial przedzial/wagon;))

aniak1211

weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #18 dnia: 31 Sie 2007, 19:15:10 »
A ja mam nadzieje szybko poczac malego bobasa,oboje chcemy ;-)

Dzisiaj widzialam slodka 6cio miesieczna dziewczynke ktora usypiala,byla cudna.

A jak popatrze na mojego rocznego siostrzenca to wogle chce juz miec...

Jakos nadszedl ten czas ze wszyscy maja dzieci albo sa w ciazy...tylko nie ja  :Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj:

Do obcego dziecka nie ma sie tyle cierpliwosci co do swojego :-P
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj    Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Kobiety i koty zawsze będą robić to,co chcą,a mężczyźni i ps

mary

weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #19 dnia: 31 Sie 2007, 19:23:08 »
Zgadzam się ze sweedee. Po prostu jest taki czas, kiedy już się nacieszyło sobą, namieszkało, nahulało. I zaczyna się myśleć o czymś większym i daleko ważniejszym niż imprezka, luz-blues, zbijanie bąków. Wtedy właśnie kiedy tymi drobnostkami już się przejadło. Mi się nieprędko przeje, gdyż nie będziemy mieszkać razem przed ślubem. Dlatego po ślubie planuję przez rok bawić się razem i wić ciepłe gniazdko. A potem pewnie uwzględnimy w naszych planach dziecko.

koziorozec

  • Gość
Re: weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #20 dnia: 31 Sie 2007, 20:42:29 »
Cytat: "sierpniowajulka"
...poczytałam trochę, przejrzałam wiek dziewczyn będących w ciąży i doszłam do wniosku, że ze mną coś NIE TAK! Nie chcę dziecka w tym, przyszłym roku... ani za dwa, trzy lata... może za pięć najwcześniej! ale ta kalkulacja to tylko z rozsądku... mój instynkt macierzyński nie istnieje!!! Kiedyś pojawił się na jakiś rok około dwudziestego roku życia, ale potem przepadł! Zakopał się i nie zamierza chyba wrócić. Czy któraś z Was też tak ma???

Mnie narazie tez nie wzielo...a 3 wskoczy za rok na miejsce 2, wiec niby powinnam...slub za rok, ale moj instynk sie jeszcze nie odezwal. Tu nie chodzi o imprezy, o urlopy, jak pisala
sweedee z dzieckiem tez mozna, ale jak wracam podanieta po pracy itd. i mysle, i jeszcze
dziecko nie wiem skad miala bym brac na to sily, no i chyba boje sie tej odpowiedzialnosci...

vobi

  • Gość
weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #21 dnia: 01 Wrz 2007, 09:11:18 »
Mi rozsadek mowi ze trzeba by sie zajac powiekszeniem rodziny, bo wkrotce moze byc za pozno, ale boje sie jak cholera, przede wszystkim porodu. Nie mam jakiegos silnego instynktu macierzynskiego, ale jednak odruchowo ogladam sie na ulicy za dziecmi. Na razie przesunelam na pazdziernik termin "otwarcia staran", choc maz ciagle dopytuje sie czy nie mozna by jednak od razu. Tlumacze sobie ze musze zrobic badania, ze kwas foliowy trzeba zazywac 3 miesiace przed zajsciem w ciaze i w ogole ze lepiej sie przygotowac. Sama nie wiem, we wrzesniu ide do ginekologa i zobaczymy co ona powie.

nionczka

weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #22 dnia: 01 Wrz 2007, 10:15:01 »
Nie boj sie porodu Vobi. Ja sobie tak mowie, ze nie moze byc az tak zle skoro rodzi wiekszosc kobiet na swiecie i to nie raz. Gdyby bylo az tak zle (bol, zagrozenia, etc) tyle osob by sie nie decydowalo na dziecko. A juz napewno nie na drugie i kolejne.

sweedee

  • Wiedżma ze słowotokiem
  • *****
  • Wiadomości: 7823
  • Ilość polubień: 0
  • Ilość piw: 1458
  • lubim mamę! jeśt mondla i pyśna!
weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #23 dnia: 01 Wrz 2007, 14:30:16 »
Cytat: "nionczka"
Nie boj sie porodu Vobi. Ja sobie tak mowie, ze nie moze byc az tak zle skoro rodzi wiekszosc kobiet na swiecie i to nie raz. Gdyby bylo az tak zle (bol, zagrozenia, etc) tyle osob by sie nie decydowalo na dziecko. A juz napewno nie na drugie i kolejne.

nionczka, ciężko nie bać sie porodu, zwłaszcza w naszym kraju, gdzie rodzącą kobietę  traktuje się jak maciorę lub krowę dojną... :-/ Niestety, tak to wygląda.

nionczka

weszłam na wątki o ciążach...
« Odpowiedź #24 dnia: 01 Wrz 2007, 16:36:11 »
Tez prawda. Ja kied bede rodzic, bede miala niemalze luksusowe warunki wiec latwo mi mowic :-) Ale mi chodzilo raczej o taki strach bardziej ogolny, przed bolem, przed niewiadomym i nowym. Zapomnialam calkiem, ze to tego trzeba dodac polska rzeczywistosc :-(

[ Dodano: 01-09-2007, 17:14 ]
Tak na temat:
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj