Autor Wątek: podstrefa małżeńskich problemów  (Przeczytany 18518 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

ashton

  • Gość
podstrefa małżeńskich problemów
« dnia: 08 Sie 2007, 12:33:44 »
Piszmy, jeśli coś jest nie tak. Możemy pomóc sobie nawzajem :-)

ashton

  • Gość
podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #1 dnia: 08 Sie 2007, 12:46:27 »
Rany, to powyżej brzmi jak motto domorosłego psychologa ;-)

koka

  • Gość
podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #2 dnia: 08 Sie 2007, 15:24:05 »
parafrazujac Ciebie: piszmy tez jak cos jest bardzo na tak. Mozemy nawzajem podsunac sobie fantastyczne rady dotyczace naszych brzydszych połowek:)Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Strefa Ślubna

podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #2 dnia: 08 Sie 2007, 15:24:05 »

ashton

  • Gość
podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #3 dnia: 08 Sie 2007, 15:29:58 »
Ano piszcie piszcie że jest fantastycznie i wpędźcie mnie do grobu  :-P
Żartuję rzecz jasna - taka dziwna jestem, że im bardziej mi się nie układa, tym bardziej cieszy mnie szczęście innych par.

inkageo

podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #4 dnia: 08 Sie 2007, 15:36:24 »
Gdy byliśmy z zaproszeniem na ślub u znajomych rodziców dowiedzieliśmy się od nich m. in. że po ślubie może być już tylko gorzej, życie małżeńskie jest jak papier toaletowy, a pracować też nie ma sensu, bo do grobu pieniędzy nie zabierzemy Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
To tak na marginesie Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Ashton musimy walczyć, żeby przepowiednia się nie spełniła !!;)
W owczym pędzie giną owce
A ja schodzę na manowce

Strefa Ślubna

podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #4 dnia: 08 Sie 2007, 15:36:24 »

koka

  • Gość
podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #5 dnia: 08 Sie 2007, 15:47:53 »
taka dziwna jestem, że im bardziej mi się nie układa, tym bardziej cieszy mnie szczęście innych par

az strach pomyslec co z nami zrobisz, jak wszystko bedzie Ci sie ukladac:)

riannka

podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #6 dnia: 08 Sie 2007, 16:59:45 »
mnie rozwalały teksty typu: ciesz się jak jest ok. po ślubie to już tylko będzie gorzej, lub nikt nie jest ideałem..... w toku przygotowań ślubnych z tysiącem spraw na głowie...  szkoda słów
najciekawsze jednak jest to że to teksty mężatek z długoletnim stażem, zastanawiam się jak im tak źle to dlaczego same wychodziły za mąż,czyżby nie było "dobrych duszyczek" które by ostrzegły? a z tym ideałem to prawda - wiem po sobie  ;-)

ashton

  • Gość
podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #7 dnia: 08 Sie 2007, 19:37:00 »
Cytat: "koka"

az strach pomyslec co z nami zrobisz, jak wszystko bedzie Ci sie ukladac:)

Pójdę sobie wtedy precz z forum  :Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj:

koka

  • Gość
podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #8 dnia: 08 Sie 2007, 19:54:59 »
Cytat: "ashton"
Cytat: "koka"

az strach pomyslec co z nami zrobisz, jak wszystko bedzie Ci sie ukladac:)

Pójdę sobie wtedy precz z forum  :Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj:

Ej, Ashton, nie przesadzaj! Ty???? Weteranka forum???

mala_duza

  • Gość
podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #9 dnia: 09 Sie 2007, 15:15:14 »
na szczęście ja ostatnio usłyszałam, ze po slubie to już jest tylko super zajebiście Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

sweedee

  • Wiedżma ze słowotokiem
  • *****
  • Wiadomości: 7823
  • Ilość polubień: 0
  • Ilość piw: 1458
  • lubim mamę! jeśt mondla i pyśna!
podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #10 dnia: 09 Sie 2007, 16:50:39 »
Tylko tu nie zezgredziejmy, plisss!  :-P
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

inkageo

podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #11 dnia: 09 Sie 2007, 17:11:41 »
No to kto zaczyna? Ashton?

ashton

  • Gość
podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #12 dnia: 10 Sie 2007, 10:14:45 »
A pewnie że ja  :-D
Obym tu tylko ze sobą samą gadała - znaczy się mam wielką nadzieję, że nie spotka Was nawet ułomek tego, co ja od paru lat przeżywam. Bo to nie jest tak że po ślubie zmieniło się na złe. Żaden nowy problem nie doszedł, a kilka przedślubnych nawet się rozwiązało (na czele ze stosunkiem moich rodziców do mojego Z. - zaakceptowali go w końcu, a nawet jakby polubili)

inkageo

podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #13 dnia: 10 Sie 2007, 10:20:32 »
Czyli można powiedzić, że zmierza ku lepszemu, ale powoli?

ashton

  • Gość
podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #14 dnia: 10 Sie 2007, 15:20:55 »
Niekoniecznie - te problemy sprzed ślubu które zostały, urosły do granic absurdu. Ale dość się już napłakałam, wolę się śmiać, a jakby co poproszę ładnie Zwierzątko o założenie "strefy rozwódek"  :Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj:

Strefa Ślubna

podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #14 dnia: 10 Sie 2007, 15:20:55 »

inkageo

podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #15 dnia: 10 Sie 2007, 15:33:03 »
Rozwódki to automatycznie do strefy potencjalnych panien młodych! ;-)
A tak na serio, to nasz poważny kryzys zakończył się rozstaniem (związek staczał się przez rok). Po rozstaniu był powrót i chyba wyzerowaliśmy sobie licznik (to było po 7 roku bycia razem) i jest znaaacznie lepiej Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

nionczka

podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #16 dnia: 10 Sie 2007, 17:03:28 »
Witam zony i narzeczone! Mialam sie juz na zadne nowe fora nie pchac, ale to jest silniejesze ode mnie. Wiec jestem.
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

julka3006

  • Gość
podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #17 dnia: 10 Sie 2007, 21:16:43 »
no to i ja zawitalam :0 cieplo was wszystkie pozdrawiam Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj ;-)

golinda

  • Gość
podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #18 dnia: 29 Sie 2007, 14:05:51 »
my mieliśmy dwa kryzysy małżeńskie - obydwa przeze mnie (no może jeden to był problem, a nie kryzys)
ale mój mąż jest bardzo dobrym człowiekiem, ma cudowne serce i musi mnie bardzo kochać, bo wybaczył! (co nie znaczy, że zapomniał...)

malutenka

podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #19 dnia: 29 Sie 2007, 14:15:06 »
U mnie największym problemem, powracającym jak bumerang jest temat powrotu na stałe do Polski. Jest okazja- w grudniu mu się kończy projekt, na tej wyspie co mi już uszami wychodzi. A on nie i nie. A powodem jest nic innego jak jego kochani rodzice.
Na razie przeforsowałam to, że zaczął o powrocie w ogóle myśleć, jeszcze trochę, a może się uda...
I'm not a psychopath, Anderson, I'm a highly-functioning sociopath. Do your research.

nionczka

podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #20 dnia: 29 Sie 2007, 14:53:00 »
Cytuj (zaznaczone)
U mnie największym problemem, powracającym jak bumerang jest temat powrotu na stałe do Polski.


U mnie tez! Czasami spac przez to nie moge chociaz jesli wroce nie bedzie to ani dzis ani jutro.

malutenka

podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #21 dnia: 29 Sie 2007, 15:08:06 »
Ja wracam, nawet prędzej niż później, tylko muszę tak swoim mężem pokierować, zeby on też chciał, a nie stawiać sprawy na ostrzu noża. Przejadło mi się tak mieszkanie za granicą, że głowa boli. Jak wrócę do Polski, to przez najbliższe parę lat będe tylko w góry słowackie wyjeżdżać, nie dalej!

nionczka

podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #22 dnia: 29 Sie 2007, 15:12:00 »
A dlugo juz mieszkasz poza Polska?
Mi przejesc sie nie przejadlo bo nigdy specjalanie z Polska nie bylam zwiazana, ale z kilku powodów chcialabym wrocic do Warszawy. Moj maz chce jeszcze bardziej niz ja, ale ja sie strasznie boje, ze byc moze to moje warszawskie zycie idealizuje i ze bede zalowac. W kazdym razie jesli sie przeniesiemy to po to, zeby nam bylo o wiele lepiej. Jest nam zbyt dobrze, zeby improwizowac i ryzykowac to, co juz osiagelismy.

malutenka

podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #23 dnia: 29 Sie 2007, 15:20:07 »
Rok. Niby to mało, ale już po tym roku mogę stwierdzić, że nie nadaję się do życia za granicą. Bo u mnie pobyt tutaj, to jest tylko odliczanie do następnego wyjazdu, jak mam bilet w łapce robię się spokojna i szczęśliwa, a jak nie ma perspektywy wyjazdu (jak teraz), to żyć mi się nie chce, nie mam ochoty nic robić...
Szczególnie jak widzę powód męża do siedzenia tutaj, czyli 'jak najdalej od rodziców', jak widzę to, że w Polsce bez większych niż tutaj problemów dalibyśmy sobie radę...
Z głupa powysyłałam CV mojgo do paru firm i dostał odpowiedzi.
Ja jeśli wrócę mam pracę tam, gdzie zawsze chciałam.
Mieszkać też gdzie jest.
I dużo ludzi z którymi jestem mocno związana...
 :-|

golinda

  • Gość
podstrefa małżeńskich problemów
« Odpowiedź #24 dnia: 29 Sie 2007, 15:40:44 »
że się tak wtrącę:

my też mieszkaliśmy rok poza krajem (w Niemczech na studiach byliśmy) i teraz już wiem na pewno, że nigdy więcej!
a na pewno nie w Europie.

jednak dom to dom...