Autor Wątek: Polityka  (Przeczytany 33673 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

doda

Polityka
« dnia: 29 Mar 2008, 18:06:09 »
może to nie jest akurat miejsce na taka dyskusję, ale któras z Was wspomniała o zarobkach posłów Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
oni wcale nie zarabiają tak dużo Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj w porównaniu z zachodnią Europą dużo, duzo mniej. we Wprost był ostatnio artykuł porównujący - wypadamy bardzo blado.
pracy mają ogrom, dużą odpowiedzialność polityczną i ogromny stres.
a to, że sala świeci pustkami, wynika ze "specjalizacji" posłów. jeśli na sali plenarnej omawiana jest sprawa, którą zajmuje się np. komisja rolnictwa, to zwykle Ci posłowie tam siedzą, bo inni i tak nie wiedza o co chodzi. nie musza wiedzieć wszystkiego, każdy ma swoje sprawy i swoje komisje. na głosowanie przychodza wszyscy Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

zuzia

Polityka
« Odpowiedź #1 dnia: 29 Mar 2008, 20:11:47 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
może to nie jest akurat miejsce na taka dyskusję, ale któras z Was wspomniała o zarobkach posłów Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
oni wcale nie zarabiają tak dużo Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj w porównaniu z zachodnią Europą dużo, duzo mniej. we Wprost był ostatnio artykuł porównujący - wypadamy bardzo blado.
niby tak, ale zarobki w europie zachodniej są wyższe.
i z tą odpowiedzialnością bym nie przesadzala....

vobi

  • Gość
Polityka
« Odpowiedź #2 dnia: 29 Mar 2008, 21:07:46 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
oni wcale nie zarabiają tak dużo Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj w porównaniu z zachodnią Europą dużo, duzo mniej. we Wprost był ostatnio artykuł porównujący - wypadamy bardzo blado.

Doda, nie widze NAJMNIEJSZEGO nawet powodu, zeby porownywac zarobki poslow do zarobkow w UE, oni mieszkaja w Polsce, wiec porownywac mozna jedynie do zarobkow polskich.

Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
pracy mają ogrom, dużą odpowiedzialność polityczną i ogromny stres.
Litosci....  ??? To moze powiedziec o swojej pracy praktycznie KAZDY. No, moze poza "odpowiedzialnoscia polityczna", ale moim zdaniem taka kategoria w ogole nie istnieje, to pusty slogan. Za to jak pieknie brzmi podczas kampanii wyborczej tudziez spotow reklamowych  >Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

doda

Polityka
« Odpowiedź #3 dnia: 29 Mar 2008, 21:41:43 »
no, nie zgadzam się z Wami. to nie jest praca jak każda inna

tak, koszty utrzymania na zachodzie są wyższe, ale nawet biorąc pod uwagę różnicę w utrzymaniu, na zachodzie zarabiają dużo więcej. w Niemczech np. na początku kadencji ponadto otrzymują równowartość 60 tys. zł na poprawę bezpieczeństwa swojego domu lub mieszkania. 

vobi, to nie jest pusty slogan. za każdy byle błąd lokalni politycy nie zostawią na takim pośle suchej nitki. dużo by mówić. już nie wspominając o prowokacjach i takim tak.
ale temat tego wątku to ubezpieczenie zdrowotne Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj możemy otworzyć nowy wątek, jeśli chcecie o tym pogadać Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

zuzia

Polityka
« Odpowiedź #4 dnia: 30 Mar 2008, 11:23:37 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
tak, koszty utrzymania na zachodzie są wyższe, ale nawet biorąc pod uwagę różnicę w utrzymaniu, na zachodzie zarabiają dużo więcej. w Niemczech np. na początku kadencji ponadto otrzymują równowartość 60 tys. zł na poprawę bezpieczeństwa swojego domu lub mieszkania. 
super. tylko popatrz ja np. żyje się emerytom w niemczech i w Polsce, jakie są warunki urlopu macierzyńskiego i na co ogólnie państwo stać.
Jeżeli chcą podwyżek - powinni zacząć od pokazania, że na nie zaslugują.

Poza tym sama pensja to nic. są też przywileje z których poslowie/senatorowie nie chcą zrezygnować:
bezplatne przejazdy koleją, przeloty, doplaty do samochodów (z których niektórzy korzystają nawet jak ich nie mają), wynajem mieszkania etc.


Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
vobi, to nie jest pusty slogan. za każdy byle błąd lokalni politycy nie zostawią na takim pośle suchej nitki. dużo by mówić. już nie wspominając o prowokacjach i takim tak.
no nie żartuj.... jaka odpowiedzialność? To jest pusty slogan! to, że go/ją lokalni politycy zjadą? zjadą a on i tak się dostanie z listy krajowej.
Popatrz na slynny peron we Wloszczowej. Bzdura, wielka kasa, chęć przypodobania się lokalnej spoleczności przy pomocy państwowych pieniędzy i co? wielka klapa, krytyka wszystkich i zero odpowiedzialności bo pan jest nadal w sejmie.
Gdzie tu odpowiedzialność?

Strefa Ślubna

Polityka
« Odpowiedź #4 dnia: 30 Mar 2008, 11:23:37 »

doda

Polityka
« Odpowiedź #5 dnia: 30 Mar 2008, 12:28:23 »
zuzia, nie ma już od dawna listy krajowej.

posłowie cieszą się w Polsce bardzo niskim zaufaniem i prestiżem - moim zdaniem niesłusznie. kilka czołowych postaci z telewizji, to nie jest cała polityka, tylko jej szczyt.  i czasami całą politykę ocenia się po tych kilku kompromitujących wystąpieniach/aferach polityków z czołówki.

trudno byłoby odebrac posłom niektóre przywileje. ich praca polega na jeżdzeniu do warszawy i z powrotem, do swojego miasta, z którego zostali wybrani. nie dziwię się, że mają transport bezpłatny, skoro dojazd, często barszo daleki jest wliczony w ich pracę. podobnie z mieszkaniem w warszawie, zresztą większość mieszka w hotelu sejmowym, którego standard wcale nie jest zachwycający Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj tzw. późny gierek Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

co do odpowiedzialności - nie zgadzam się. jest to jak najbardziej realna sprawa. i nie chodzi tylko o afery. chodzi o zwykłą lokalną i nie tylko walkę polityczną. być albo nie byc w polityce, to bardzo krucha i niepewna sprawa. przykadów jest wiele, a taki, który wszyscy znamy, to Jan Rokita. do niedawna czołowa postać PO, gdzie teraz jest? w polityce go nie ma.

tak jak mówię, to jest ciekawa dyskusja, ale nie na ten wątek.

doda

Polityka
« Odpowiedź #6 dnia: 30 Mar 2008, 12:30:43 »
co do włoszczowej, jak najbardziej się zgadzam. mnie ta sprawa oburza do dziś, a gosiewskiego nie lubię Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

vobi

  • Gość
Polityka
« Odpowiedź #7 dnia: 30 Mar 2008, 17:43:28 »
a ja jednak odpowiem tutaj, skoro watek w tym kierunku poszedl (mozemy poprosic zwierzatko o przeniesienie ostatnich postow do nowego watku, bo tworzenie teraz watku od 0 raczej nie ma imho sensu)

Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
posłowie cieszą się w Polsce bardzo niskim zaufaniem i prestiżem - moim zdaniem niesłusznie. kilka czołowych postaci z telewizji, to nie jest cała polityka, tylko jej szczyt.  i czasami całą politykę ocenia się po tych kilku kompromitujących wystąpieniach/aferach polityków z czołówki.

Moim zdaniem niskie zaufanie i prestiz poslow jest jak najbardziej zasluzony. Jesli ktos jest w partii, ktorej "czolowka" zachowuje sie tak a nie inaczej, najczesciej ponizej wszelkich ogolnie przyjetych  norm, to znaczy ze te zachowania popiera.

Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
trudno byłoby odebrac posłom niektóre przywileje. ich praca polega na jeżdzeniu do warszawy i z powrotem, do swojego miasta, z którego zostali wybrani. nie dziwię się, że mają transport bezpłatny, skoro dojazd, często barszo daleki jest wliczony w ich pracę. podobnie z mieszkaniem w warszawie, zresztą większość mieszka w hotelu sejmowym, którego standard wcale nie jest zachwycający Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj tzw. późny gierek Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie rozumiem zupelnie dlaczego maja bezplatny transport, zwlaszcza przy tak wysokich (w skali kraju) uposazeniach. Wielu ludzi dojezdza do pracy, rzadko slysze zeby pracodawca zwracal im pieniadze za koszty dojazdu. Jesli juz, moga miec dojazdy i zamieszkanie w hotelu rozliczane w formie "delegacji".

Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
co do odpowiedzialności - nie zgadzam się. jest to jak najbardziej realna sprawa. i nie chodzi tylko o afery. chodzi o zwykłą lokalną i nie tylko walkę polityczną. być albo nie byc w polityce, to bardzo krucha i niepewna sprawa. przykadów jest wiele, a taki, który wszyscy znamy, to Jan Rokita. do niedawna czołowa postać PO, gdzie teraz jest? w polityce go nie ma.

Zastanawialam sie od wczoraj jak to ujac, zeby nie zabrzmialo troche "z gory" czy wrecz obrazliwie, ale nie potrafie... Doda, jak czytam co piszesz (chodzi mi tylko o wypowiedzi w kwestii poslow!!!), to mysle sobie ze jestes ogromna marzycielka, masz bardzo duza wiedze teoretyczna ale chyba przymykasz mocno oczy na to co sie w naszym sejmie dzieje. Wybacz, ale ja upieram sie ze "odpowiedzialnosc polityczna" to WYLACZNIE pusty slogan. Nasza "klasa" polityczna (wlasciwie to elyta jest, nie klasa...) jest wciaz na tak zenujaco niskim poziomie, ze ogladajac czasem obrady sejmu - zwlaszcza w poprzedniej kadencji - bylo mi po prostu WSTYD ze w rubryce "narodowosc" pisze "polska"... Gdyby istnialo cos takiego jak "odpowiedzialnosc polityczna", wiezienia bylyby pelne Giertychow, Bojarskich, Lepperow, Kaczynskich, Kurskich, baronow SLD ktorych nazwisk nawet nie pamietam itd.

doda

Polityka
« Odpowiedź #8 dnia: 30 Mar 2008, 18:30:59 »
vobi!!

co do dojazdów Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
w innych zawodach dojeżdża się do pracy zazwyczaj maksymalnie kilka, kilkanaście kilkometrów. jeśli jedziesz natomiast w delegację, przeciez nigdy nie robisz tego na własny koszt! dojazdy posłów bardziej przypominają delegację, polegają na dojechaniu raz na półtora tygodnia, czyli na czas posiedzenia, do Warszawy z miasta, w którym poseł mieszka, czyli często z drugiego końca Polski! dojazdy zwracane sa albo jako ryczałt za benzynę (trzeba podac stan licznika), albo po prostu poseł wsiada w pociąg i jedzie (przy kontroli pokazuje legitymację poselską). jeśli pociąg ma rezerwację - posłowie mają takie bloczki, które sie wypełnia zamiast biletu. i tyle.
naprawdę myślisz, że powinni sami płacić za dojazdy? wiesz jaki byłby to koszt w skali miesiąca, kiedy kilkakrotnie trzeba przyjechac do warszawy i wrócić - conajmniej kilkaset złotych. do tego ciągłe jeżdżenie po swoim okręgu wyborczym, na dyżury i spotkania. takie jeżdżenie to duża część ich pracy, dla mnie to oczywiste, że nie płacą za to z własnej kieszeni.

za mieszkanie w hotelu, jeśli mają przyznany pokój w ogóle nie płacą. alternatywnie, zamiast hotelu można starać się o wynajem mieszkania w Warszawie na koszt państwa. kwota, którą pokrywa państwo ostatnio się zmniejszyła i wynosi nieco ponad 2 tys zł. za tą cenę wynajmujesz mieszkanie, myślisz, że powinni sami za to lub za hotel płacić? to jest tak jakby mieszkanie służbowe, gdzieś muszą mieszkać, gdy sa posiedzenia.

poza tym ostatnio w PO jest trend w kierunku likwidowania przywilejów. rzeczywiście, chcą zlikwidowac darmowe koleje i samoloty, ale to są tylko chwyty propagandowe i pod publiczkę. bo w rzeczywistości te wydatki są marginalne w skali budżetu, ale ludziom się spodoba..

ja się zgadzam z Tobą, że można byc zniesmaczonym nasza klasą polityczną. Może przyczyniło sie do tego kilka ostatnich lat, gdy w sejmie byli ludzie samoobrony, czy lpr-u, o niskich kompetencjach, ogółem mówiąc oszołomy. i masz rację - można się za to wstydzić, tak jak za wszystkie afery z udziałem polityków, szczególnie z lewej strony sceny.
ale wiesz, to naprawdę nie jest cała polityka. posłów mamy 460, a z nazwiska ile potrafi przeciętna osoba wymienić. kilkunastu, dwudziestu paru? a gdzie są ci inni?
przecież oni są i często ciężko, dużo i sumiennie pracują, tyle tylko, że są znani bardziej na poziomie lokalnym, swojego miasta, czy okręgu, a nie w skali kraju. bo dla tego właśnie okręgu pracują. i może nie warto potępiac w czambuł wszystkich na podstawie kompromitujących zachowań kilku.

na razie tyle Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

doda

Polityka
« Odpowiedź #9 dnia: 30 Mar 2008, 18:43:02 »
a co do odpowiedzialności politycznej

Lepera i Giertycha nie ma już w Sejmie. ludziom przestali się podobać, więc ponieśli odpowiedzialność polityczną, nikt ich nie wybrał.

ale ja pisząc na początku o odpowiedzialności politycznej miałam jeszcze coś innego na myśli. to, że ktoś funkcjonuje w polityce i każdy jego krok jest komentowany przez lokalne media, gazety, internet. na lokalnych forach internetowych ludzie wypuszczają o kims kłamliwe informacje (są to na przykład konkurenci na listach wyborczych), które media podchwytują i powtarzają. można człowieka zniszczyc zupełnie i jego rodzinę też.
 


zuzia

Polityka
« Odpowiedź #10 dnia: 30 Mar 2008, 19:35:58 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
co do dojazdów Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
w innych zawodach dojeżdża się do pracy zazwyczaj maksymalnie kilka, kilkanaście kilkometrów. jeśli jedziesz natomiast w delegację, przeciez nigdy nie robisz tego na własny koszt! dojazdy posłów bardziej przypominają delegację, polegają na dojechaniu raz na półtora tygodnia, czyli na czas posiedzenia, do Warszawy z miasta, w którym poseł mieszka, czyli często z drugiego końca Polski! dojazdy zwracane sa albo jako ryczałt za benzynę (trzeba podac stan licznika), albo po prostu poseł wsiada w pociąg i jedzie (przy kontroli pokazuje legitymację poselską). jeśli pociąg ma rezerwację - posłowie mają takie bloczki, które sie wypełnia zamiast biletu. i tyle.
naprawdę myślisz, że powinni sami płacić za dojazdy? wiesz jaki byłby to koszt w skali miesiąca, kiedy kilkakrotnie trzeba przyjechac do warszawy i wrócić - conajmniej kilkaset złotych. do tego ciągłe jeżdżenie po swoim okręgu wyborczym, na dyżury i spotkania. takie jeżdżenie to duża część ich pracy, dla mnie to oczywiste, że nie płacą za to z własnej kieszeni.
Doda, ty chyba żyjesz w jakimś wyidealizowanym świecie Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
To są ogromne pieniądze. Sama widzialam raporty na ten temat. A poslowie nagminnie wykorzystują to także do wyjazdów prywatnych. Delegacje bylyby przynajmniej częściowym "ukróceniem" tego typu praktyk. Poza tym coraz częstsze są wyjazdy zagraniczne posłów na jakieś konferencje, które okazują się wakacjami (kilka przykladów, np. wyjazd do RPA, byly w ub. roku piętnowane przez media, piętnowane - i nic więcej).

doda

Polityka
« Odpowiedź #11 dnia: 30 Mar 2008, 19:51:36 »
ok, ja się zgadzam, że jak się czegos nadużywa, to to jest złe Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
ale powiedz jak rozwiązać ten problem? jakie delegacje?
policzyłam sobie mniej więcej Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj uważacie, że to jest ok płacić ok. 1000 zł za dojazdy służbowe każdego miesiąca z własnej kieszeni?

dużo budżet na tym nie zyska, ale opinia publiczna będzie zadowolona. bo poseł w powszechnej opini to nierób, złodziej i darmozjad Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj


zuzia

Polityka
« Odpowiedź #12 dnia: 30 Mar 2008, 20:00:01 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
ok, ja się zgadzam, że jak się czegos nadużywa, to to jest złe Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
ale powiedz jak rozwiązać ten problem? jakie delegacje?
policzyłam sobie mniej więcej Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj uważacie, że to jest ok płacić ok. 1000 zł za dojazdy służbowe każdego miesiąca z własnej kieszeni?

dużo budżet na tym nie zyska, ale opinia publiczna będzie zadowolona. bo poseł w powszechnej opini to nierób, złodziej i darmozjad Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

delegacje czyt. udokumentowane dowody przejazdu na posiedzenia komisji czy Sejmu. W innych przypadkach - posel placi z wlasnej kieszeni. Także w przypadku spotkania z wyborcami (bo to już co innego - ma pieniadze na dzialalność biura poselskiego).
a budżet zyska naprawdę dużo bo to są ogromne pieniądze z których większość obywateli nie zdaje sobie sprawy.

doda

Polityka
« Odpowiedź #13 dnia: 30 Mar 2008, 20:05:15 »
jak na razie są pomysły, żeby w ogóle za kolej i samoloty nie płacić. tylko za benzynę.
kiedyś przywilejów było więcej. np. vip-owska słuzba zdrowia, nie tylko dla posła, ale tez dla małżonka i dzieci Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj dziś już tak nie ma Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

vobi

  • Gość
Polityka
« Odpowiedź #14 dnia: 31 Mar 2008, 08:52:57 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
poza tym ostatnio w PO jest trend w kierunku likwidowania przywilejów. rzeczywiście, chcą zlikwidowac darmowe koleje i samoloty, ale to są tylko chwyty propagandowe i pod publiczkę. bo w rzeczywistości te wydatki są marginalne w skali budżetu, ale ludziom się spodoba..

Mysle ze koszty przywilejow poselskich sa wbrew pozorom spore (jasne, nie jest to np. 10% budzetu, ale raczej nie marginalne), aczkolwiek przyznaje ze dokladnych danych nie znam.

Likwidacja przywilejow poselskich (przynajmniej czesci) to nie tylko kwestia finansow - mysle ze PO probuje tym sposobem nieco naprawic aktualny wizerunek polskich poslow, ktorzy zasadniczo sa postrzegani jako darmozjady wyciagajacy (kolokwialnie mowiac) lape po kolejne przywileje.

Strefa Ślubna

Polityka
« Odpowiedź #14 dnia: 31 Mar 2008, 08:52:57 »

vobi

  • Gość
Polityka
« Odpowiedź #15 dnia: 31 Mar 2008, 08:56:10 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Doda, ty chyba żyjesz w jakimś wyidealizowanym świecie

tez mi sie tak wydaje... zuzia, a moze to my jestesmy starymi cyniczkami ? Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

vobi

  • Gość
Polityka
« Odpowiedź #16 dnia: 31 Mar 2008, 08:58:39 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
kiedyś przywilejów było więcej. np. vip-owska słuzba zdrowia, nie tylko dla posła, ale tez dla małżonka i dzieci Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj dziś już tak nie ma

doda, masz racje, trzeba podchodzic do zycia optymistycznie - za czasow PZPR przywilejow dla "klasy rzadzacej" bylo znacznie wiecej, co za radosc ze juz czesc z nich zostala zlikwidowana... Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

zuzia

Polityka
« Odpowiedź #17 dnia: 31 Mar 2008, 09:04:54 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
Doda, ty chyba żyjesz w jakimś wyidealizowanym świecie

tez mi sie tak wydaje... zuzia, a moze to my jestesmy starymi cyniczkami ? Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
ja widziałam budżet Kancelarii Sejmu (zresztą ustawa budżetowa jest ogólnie dostępna) więc...

doda

Polityka
« Odpowiedź #18 dnia: 31 Mar 2008, 10:58:27 »
nie, nie dziewczyny, zdziwiłybyście się - ja nie jestem marzycielką Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
jeśli jakiś przywilej jest bez sensu, no to wszystkie zgadzamy się, że nie powinno, go być. np. ta służba zdrowia dla rodziny posła, to była przesada.
i zgadzam się z vobi, że ograniczanie przywilejów, to tez próba naprawy wizerunku posłów.

ale popatrzcie na to z tej strony. żadna z dotychczasowych ekip nie zdecydowała się jeszcze na kompletną zmianę floty i zakup nowych, bezpiecznych samolotów. to byłyby spore pieniądze, ale przeciez chodzi o bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie (tu głównie chodzi o prezydenta, premiera i ministrów). kilka wypadków już było, bardzo groźnych, Miller uległ takiemu wypadkowi na przykład, kiedy był premierem. czemu nikt nie chce kupić nowych samolotów? bo to jest ogromny wydatek i w oczach społeczeństwa zbędny! zaraz rozpocznie się szum, że marnotrawi się publiczne pieniądze, etc. każda ekipa chce tego uniknąć,
ale przeciez to jest absurd!

wydatki można ciąc tez tak, jak kiedyś próbował to robić Pawlak, kiedy był premierem - zaczął jeżdzić POLONEZEM. wielu to się podobało. ale moim zdaniem nie tędy zupełnie droga. no i szkoda jak się słucha europarlamentarzystów, że wstydzą się tego, że jak wspólnie gdzieś jadą z kolegami z europarlamentu, to każdemu ich kraj zwraca koszty za biznesklasę, a naszym, tylko za ekonomiczną. dziadostwo trochę, nie macie wrażenia? i do tego te samoloty rządowe, stare jak swiat, że aż piloci sami nie tylko boją sie w nich latac, ale i wstydzą



zuzia

Polityka
« Odpowiedź #19 dnia: 31 Mar 2008, 11:18:05 »
dodaa84,
ale chodzi o nie o to, żeby odebrać wszystkie ale o to, żeby nad tym zapanować.
Bo co innego jest jeżeli poseł ma zwracane za przejazd a co innego jak jeździ bezpłatnie. Bo to ostatnie jest nagminnie wykorzystywane do celów prywatnych.
Żadnemu z nich nie przyjdzie do głowy jadąc np. na wakacje pociagiem samemu za niego zapłacić. Dlatego zwrot kosztów delegacji a nie bezpłatne przejazdy jest dużo lepszym rozwiązaniem. Jedziesz na posiedzenie - zwracamy, jedziesz sie bawić - płacisz sam.
Co do biznes klasy i klasy ekonomicznej - ok. możemy zwracać za biznes, tak, żeby posłowie mieli większy prestiż i nie odstawali od reszty, ale trzeba to tak zorganizować, żeby nie było to nadużywane. Bo neistety - w Polsce tak jest, że jak to możesz to kombinujesz i korzystasz i nasi parlamentarzyści (i polscy i europejscy) są w tym przodowinikami.

Natomiast ja podam inny przykład głupoty w nawoływaniu do oszczędności. Kiedy Prezydent leciał do USA z oficjalną wizytą miał rezerwację w hotelu Waldorff Astoria. Fakt, to jeden z nadroższych hoteli, ale to jest głowa państwa a nie zwykły urzędnik! Podniosło sie tyle głosów, że to niepotrzebne szastanie pieniędzmi etc. A gdzie miał sie zastrzymać? u kogoś w domu? na pewno znaleźliby sie chętni ale jak by na Polską patrzono?

Także reasumując - jestem za racjonalizacją przywilejów i maksymalnym ograniczaniem możliwości ich nadużywania a nie zabraniem wszystkich.

doda

Polityka
« Odpowiedź #20 dnia: 31 Mar 2008, 11:20:12 »
no to się zgadzamy Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
jupiiiiiiiiii

twinnie77

Polityka
« Odpowiedź #21 dnia: 31 Mar 2008, 12:21:58 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
policzyłam sobie mniej więcej Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj uważacie, że to jest ok płacić ok. 1000 zł za dojazdy służbowe każdego miesiąca z własnej kieszeni?

Przecież to są koszty uzyskania przychodu, można to sobie odliczyć, na podstawie biletów miesięcznych. Mój mąż codziennie dojeżdża ok. 120 km w obie strony. Pracodawca nie płaci mu. Jedynie możemy to w koszty uzyskania dać.
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj

panikarola

Polityka
« Odpowiedź #22 dnia: 01 Kwi 2008, 09:11:22 »
o, jaka fajna dyskusja, a ja nie zagladalam bo myslalam ze o ubezpieczeniach!

ja nie wiem, czy gdzies wczesniej juz nie padla taka uwaga: oczywiscie, polityk powinian byc traktowany jak kazdy inny zawod, mozliwie ze lepiej platny, bo ... (z wszystkich tych powodow o ktorych wyzej byla mowa). z wszystkimi konsekwencjami, zwrotem wsystkich uzasadnionych wydatkow, stworzeniem odpowiedniego zaplecza reprezentycyjnego i odpowiadajacego standardom bezpieczenstwa. a takze z nadzorem nad tymi wydatkami i kontrola - np. biura kadr. to ze w tej chwili krew sie burzy przed zaakceptowaniem tego jest konsekwencja poziomu ostatnio prezentowanego na scenie politycznej. ale to tak jak z nauczycielami (czy kazdym innym zawodem): sa dobrzy i oddani, i sa bardzo, bardzo kiepscy. chodzi o to, aby zrobic tak, zeby tych pierwszych bylo wiecej (np. podnoszac im pensje). jesli bedzie wyzsza pensja, to i wieksze zaangazowanie w kontrole ze strony przelozonych, elektoratu, itd.

nie widze w tym nic idealistycznego (swoja droga nic w tym zlego), a jedynie czysty pragmatyzm (co niekoniecznie jest zaleta).
« Ostatnia zmiana: 01 Kwi 2008, 09:13:25 wysłana przez panikarola »
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.

zuzia

Polityka
« Odpowiedź #23 dnia: 01 Kwi 2008, 09:24:05 »
Nie masz uprawnień, aby oglądać tę zawartość. Zarejestruj się lub Zaloguj
chodzi o to, aby zrobic tak, zeby tych pierwszych bylo wiecej (np. podnoszac im pensje). jesli bedzie wyzsza pensja, to i wieksze zaangazowanie w kontrole ze strony przelozonych, elektoratu, itd.
to się chyba w Polsce nie uda. U nas do Sejmu duuuuża część idzie dlatego, że chce zarobić! A podnoszenie pensji będzie skutowało tylko tym, że większa będzie chęć dostania się i większe targi w poszczególnych partiach o miejsca na liście.

Moim zdaniem dobrym pomysłem są okręgi jednomandatowe. Głosujesz na tego kogo chcesz wybrać a nie kto jest na lepszej pozycji na liście krajowej.

doda

Polityka
« Odpowiedź #24 dnia: 01 Kwi 2008, 10:53:51 »
ZUZIA NIE MA LISTY KRAJOWEJ!!!!!!!!!!!!

Co do okręgów jednomandatowych masz rację, ja też jestem za!! w wielu krajach uzdrowiło to scene polityczną. Głosuje się na osobę i do Sejmu nie wchodzą tym sposobem na barkach innych mierni politycy.

Panikarola!! Zgadzam się 100%