Solarium - rady dla nowicjuszki ;)

Zaczęty przez mobka, 19 Sty 2008, 11:08:55

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

salsa

Cytat: "talula19"powszechna moda na opaleniznę jakoś mnie nie rusza.
:mrgreen:  :mrgreen:  :mrgreen:  :mrgreen:  :mrgreen:  witaj w klubie białasów:P
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

elve

A mnie moda na opaleniznę rusza, lubię się opaloną, ale zdarza się to niezmiernie żadko.
Na solarium byłam raz w życiu, przed śłubem. 2x5min i 2x7min, mnie wystarczyło, może nie wyglądałam na opaloną, ale skóra jakoś tak zdrowiej wyglądała. W czasie wakacji - krem z największym filtrem i cień.

Mam obsesję na punkcie raka, a ostatnio i zmarszczek.
Rada w sprawie solarium, lepiej krócej niż dłużej :-P

Kasia

Cytat: "salsa"witaj w klubie białasów:P

ja mam ślady po kostiumie kąpielowym przez cały rok
wakacyjna opalenizna nigdy nie schodzi mi do końca
i raz do roku korzystam ile wlezie - robie z siebie skwareczkę :)

a na slub nie omieszkam skorzystac ze sztucznego słońca :)

salsa

Cytat: "elvelve"ale skóra jakoś tak zdrowiej wyglądała.
kochana, ale opalenizna to nie jest oznaka zdrowia tylko odwrotnie-skóra się broni
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

elve

salsa, wiem, dlatego nie używam ani naturalnego ani sztucznego. Dlatego napisałam, ze "wyglądała zdrowiej". Mam taki... przezroczysto-siny kolor skóry, ale już przywykłam.
Magisterkę o skórze pisałam :P

inkageo

Bez przesady, wszystko jest dla ludzi ;) Opalenizna nie jest przecież oznaką choroby tylko wspaniałej zdolności przystosowywania się organizmu do różnych warunków ;)
Imagine there is no hate

salsa

Cytat: "inkageo"Opalenizna nie jest przecież oznaką choroby tylko wspaniałej zdolności przystosowywania się organizmu do różnych warunków ;)

?????????????? :?:
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

elve

inkageo, to raczej obrona niż przystosowanie się.
Przystosowaniem się nazwałabym kolor skóry rdzennej ludności terenów o dużym nasłonecznieniu. Opalony bladoskóry europejczyk to obrona.

salsa

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

inkageo

Ja fanką opalania nie jestem, ale bladej skóry również nie.. Na szczęście są jeszcze inne sposoby ;) Po co przesadzać, wystarczy umiar i zdrowy rozsądek ;)
Imagine there is no hate

Kasia

Cytat: "inkageo"wystarczy umiar i zdrowy rozsądek

ładne posumowanie :)

salsa

Cytat: "elvelve"Magisterkę o skórze pisałam :P
mamy ekspertkę;) to dobrze, ze nie pisałaś tej pracy bezmyślnie, to się chwali:)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

elve

A teraz o nowotworach piszę i mam lekką obsesję :-|

salsa

Cytat: "elvelve"A teraz o nowotworach piszę i mam lekką obsesję :-|
nie szalej kobieto, nie szalej;)
Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

Guests are not allowed to view images in posts, please Register or Login

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć ;)

maroonbug

Cytat: "salsa"jowita, ale to jednak wciąż samoopalacz, moze wyjśc jakieś HALO z farbowaniem ciała i nie da sie tego tak po rpostu zmyć

ja odradzam stanowczo natryskowe, kolor wychodzi taki sobie na bladych skorach (znaczy widac bardzo ze to sztuczny kolor) a jak sie zaczyna zmywac, to cuda sie dzieja, czlowiek sie prezentuje jak chory na bielactwo. Bylam dwa razy, bo za pierwszym myslalam, ze na jakiegos nieuka trafilam co mnie zle spryskal, ale za drugim razem bylo to samo. Bylam bardzo niezadowolona, mimo ze wybralam jasny odcien opalenizny. Najpierw sie cialo robi takie nienaturalnie czerwono-pomaranczowe, potem zaczyna to pomaranczowiec jeszcze bardziej i smierdzi samoopalaczem (blee), potem rudzieje i brazowieje (maksymalnie sztuczny kolor) a potem (to najlepsza czesc, zachodzi okolo 2 dni po opalaniu) caly ten barwnik zaczyna zmywac sie zupelnie nierownomiernie, wychodza koszmarne plamy i laty  po prostu. A nie daj boze ogolic nogi maszynka-zostaja pasy.